Gość: Gość
IP: *.tvk.torun.pl
05.03.11, 11:13
Niech autor artykułu przejdzie się kiedyś na mecz MON-POLu, zapozna się z nastrojami w drużynie, choć mało drużyny w tej grupie indywidualistów, prawie każdy gra na swój rachunek...nie słuchając zaleceń trenera. A skoro mowa o trenerze to I. Jasiński? trenerem i zawodnikiem? Śmieszne. Nic dziwnego, że zdobył "dobre"punkty skoro najczęściej przyznawał sobie najwięcej minut i kazał grać na siebie;/ Nowy trener wydaje się być ambitniejszy...argumentem za tym przemawiającym może być fakt dopuszczenia do walki Dawida Słupińskiego, który robi postępy, niestety za Ireneusza nie miał okazji się ograć...Artykuł jest bardzo stronniczy, nie można na podstawie jednego czy dwóch meczy twierdzić, iż tylko Firyn i Krawiec grają w tej drużynie, bo tak nie jest...i oczywiście czasy I. Jasińskiego to także nie był żaden okres świetności MON-POLu.