lord_adams
19.05.11, 21:19
Witam, przed wszystkim, jako osoba z umiarkowanym stopniem niepełnosprawnosci,a z wyzszym wykształceniem, nie miałem na tych targach nic, dosłownie NIC do wyboru. Te targi nie oferowały takim osobom jak ja nic. Otoz, drodzy organizatorzy i wystawcy,naprawde to, ze ma sie grupe inwalidzka, czyli uznana niesprawnosc, nie powoduje, ze czlowiek nie ma ambicji, ze nie szuka NORMALNEJ, godnej pracy.Czy taki czlowiek jest gorszy? Napietnowany i z gory skazany na najgorsze prace? Z calym szacunkiem, ale na tych targach, w wiekszosci reklamowaly sie szkoly jezykowe, nauki jazdy oraz uczelnie. Owszem, jest grupa osob, dla ktorych , ich oferta byla ciekawa i satysfakcjonujaca, ale powstaje pytanie co z ta praca? Czy pracodawcy, ktorych mozna bylo policzyc doslownie na palcach jednej reki, nie maja innej pracy, niz tylko do sporzatania i ochrony na tzw 'cieciowanie' ?? Czy nikt w tym miescie nie potrzebuje zatrudnic do biura osobe z doswiadczeniem, wyksztalceniem wyzszym nie technicznym i nie ekonomicznym??Są to niestety, targi zmarnowanych szans, poniewaz panowie urzednicy i przedstawiciele firm , troche sie na nich polansowali w 'gajerkach', cos tam poudawali i tyle. Jedyny pozytek z tego ze DPS-y wystawily swoje prace, a i Monika Kuszynska dala swietny koncercik. Tylko, czy o to w tych targach chodzi? Czy tez o to ,aby znalezc prace i zaktywizowac ludzi zawodowo ?? W moim, i nie tylko moim, ale i znajomych szukajacych tam pracy odczuciu, te targi zorganizowano , byle by je zorganizowac, by nikt nie powiedzial, ze nic nie zrobiono.. Naprawde ,mozna bylo dograc liczbe firm, chetnych zatrudnic ludzi, zwlaszcza pod wzgledem roznorodnosci ofert, bo nie kazdy szuka pracy jak ochroniarz czy sprzątacz,a takich ofert jest masa. Powtorze- jest wielu zdolnych, samodzielnych ludzi, ktorzy szukaja innych prac ,niz te wymienione przed chwila. Zreszta, ile bylo tych ofert pracy, nawet tych malo wykwalifikowanych?? Zaledwie kilka. Wyszlo wiec, ze to nie targi pracy a lansu i reklamy. A co z praca ?Aha, odnosnie frekwencji, to dodam, ze samo umieszczenie targow tak na uboczu, gdzie wielu niepelnosprawnym wbrew pozorom jest ciezko dotrzec, nie jest najtrafniejszym pomyslem, ale to da sie przełknąc, gorzej z frekwencja ,ktora 'zrobily' w duzej mierze wycieczki licealistow z szkol plockich ,wraz z nauczycielami.. chyba byl taki przykaz.. Organizatorzy ,na VI edycje powinni sie bardziej postarac, dzialac duzo wczesniej w celu pozyskania wiekszej liczby pracodawcow,chetnych do zatrudnienia osob niepelnosprawnych ,a takze zroznicowania samych ofert pracy, w przeciwnym razie nie ma sensu nazywac ta impreze Targami Pracy dla Osob Niepelnosprawnych, a moze lepiej Płockim Pikinikiem Integracyjnym.