mak_sol
28.08.11, 11:41
Ni stąd ni zowąd wybrałem się rowerem do Grabiny. Nową przeprawą. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłem znaki zakazu ruchu rowerów???!!!!!??!!!? Nigdy wcześniej nie zwracałem na nie uwagi gdyż jeździłem samochodem, ale tym razem... Strasznie sie wkurzyłem. Ale nie zrezygnowałem. Postanowiłem pojechać za dźwiękochłonnymi ściankami od strony salonu Forda. Po kilkuset metrach wąskiej asfaltówki zaczął się grunt. Później było już tylko gorzej. Po stromej skarpie dotarłęm jakoś do mostu. Tu przejechałem w miarę bez problemu po części dla pieszych. Dalsza część znowu wymagała niec umiejętności wspinaczkowych. Po dotarciu do ronda (prowadziłem rower po poboczu) moim oczom znów ukazał się wymowny znak zakazu ruchu rowerów (m.in.) który uniemożliwiał mi wjazd na obwodnicę prowadzącą do ronda w Górach. Skorzystałem jednak ze znanego mi skrótu i wylądowałęm w Ciechomicach. Z powrotem pojechałęm już starym mostem.
Zdziwiłem się, że w czasach promocji turystyki rowerowej nie myśli się o tym przy okazji realizacji inwestycji drogowych. Przecież to powinno być obligatoryjne!! Jestem zniesmaczony!!!