Na nowych placach zabaw mnóstwo radości i jedna...

30.08.11, 07:32
"Jak grzyby po deszczu w ostatnich dniach na osiedlach zaczęły wyrastać nowe place zabaw."

To znak...

Znak, że wybory tuż... tuż...

Wakacje zleciały, dzieciaki wynudziły się w domach przed komputerami i telewizorami, a teraz gdy trzeba do szkoły iść, to im place zabaw otwierają...
Z drugiej strony lepiej późno niż wcale, jesień ma być ładna i pogodna, to może w jesienne popołudnia dzieciaki trochę się pobawią...

Inicjatywa fajna, oby więcej takich.

I od razu dmuchając na zimne... niech pójdą odpowiednie dezycje i zamontować tam śmietniki, a Straż Miejska niech tam zagląda jak najczęściej i pilnuje, żeby właściciele piesków przy okazji otworzenia nowych placów zabaw nie otrzymali od władzy nowych miejsc do sra...a dla swoich pociech...
    • Gość: slawes Re: Na nowych placach zabaw mnóstwo radości i jed IP: *.c149.petrotel.pl 30.08.11, 08:20
      Na Gałczyńskiego już petycje ludzie piszą, że plac jest za blisko bloków. Podobno brak jakichś wymaganych 10 metrów. Jest głośno, wrzeszczą dzieci a na nich rodzice. Schodzą się różni ludzie z okolicznych bloków oddalonych o kilkaset metrów. No i na placu jest ławka więc menele będą tam też pić. Ot takie argumenty słyszą rodzice którzy przychodzą z rodzicami na prawie już ukończony nowy plac przy Gałczyńskiego. Zaskakujące jest jak wielu lokatorom nowy plac się nie podoba. Częściowo mają rację, plac jest blisko bloków (ale gdzie miał by być? Na wiślanej skarpie?) Menele będą się schodzić - fakt i pić alkochol - fakt! Ale to się dzwoni po straż miejską i jak menele zorientują się, że nie ma co tam siadać to szybko im się odechce i będą omijać plac z daleka. Ale cóż takie tłumaczenie osobom które nie chcą placu zabaw nie przemówi do rozsądku bo ich dzieci mają już kilkadziesiąt lat i w domach chcieli by mieć święty spokój. Ponad to część z nich oczywiście ma pieski a plac zabrał im część toalety. Co za ludzie mieszkają na tej skarpie?!?! Nic dziwnego, że co lepsze inwestycje robi się na Podolszycach (piękny park czy wypasiony jak na Płock plac zabaw Orlenu). Co za ludzie...
    • Gość: Piotr Re: Na nowych placach zabaw mnóstwo radości i jed IP: *.zep.com.pl 30.08.11, 11:00
      Wszystko ładnie i pięknie. Szkoda tylko, że nie wszędzie urzędnicy mają takie podejście do sprawy miejsc, w których dzieci i młodzież mogą spędzać wolny czas. W Płockiej Spółdzielni Mieszkaniowej panuje zgoła odmienne myślenie. Otóż, przy Lotników 7 od zawsze było boisko. Najpierw bez jakiejkolwiek zgody mieszkańców zlikwidowano bramki i siatki ochronne a teraz, w tym miejscu spółdzielnia chce zrobić parking. Nie potrafię zrozumieć takiego działania. Czy lepiej jest żeby dzieciaki stały w klatkach schodowych i piwnicach? Jak to jest, że kilka osób, którym boisko przeszkadza, bo nie mogą posiedzieć na balkonie i wypić piwa, rządzi całym osiedlem i zarządem spółdzielni? Co te dzieciaki mają ze sobą zrobić? Wszyscy narzekają jaka ta dzisiejsza młodzież jest do niczego. A ja się pytam... jaka ma być, skoro od najmłodszych lat dzieciaki są spychane na bok i nikt się z nimi nie liczy?! Liczy się natomiast znajomość i wypita flaszka z kierownikiem osiedla!
      • kwisniewski Re: Na nowych placach zabaw mnóstwo radości i jed 30.08.11, 11:24
        co dalej ze stadionem w Borowiczkach? dawno tam nie byłem, a pamietam równie udane mecze piłkarskie jak i zawody strażackie. widział bym tam popularnego juz "orlika"
        • Gość: lilka Re: Na nowych placach zabaw mnóstwo radości i jed IP: *.zep.com.pl 30.08.11, 13:51
          Przecież przy tamtejszym zespole szkół jest całkiem niezłe boisko.Po co orlik?Zresztą poprzednie władze miasta nie wykazały żadnego zainteresowania orlikami.Poganianie obecnych rządzących jest ,wybacz,nieszczere.
      • Gość: Jola Re: Na nowych placach zabaw mnóstwo radości i jed IP: *.040.c74.petrotel.pl 30.08.11, 13:16
        Tak to prawda co do placu zabaw przy ul. Lotników 7. Tam nawet były sytuacje wzywania straży miejskiej do tych chłopców co graja w piłkę, dzieciaki maja po 14 i 15 lat wstyd naprawdę dla tych osób wzywających straże.Rozumie gdyby palili papierosy, pili wino i i tym podobne rzeczy. Ale oni bawią się po prostu . A mieszkańcy, którym to przeszkadza to powinni się cieszyć ,że mogą słuchać toczącego się życia w około, jak zabawa i śmiech dzieci. Mieszkamy w blokowiskach i moim zdaniem jak komuś nie podoba się, ,że są dzieciaki to może się wyprowadzić .A Spółdzielni się dziwię , że tak postępuje .Powinna zrobić porządne bramki i zabezpieczyć , żeby piłka nie wpadała na pas zieleni. W czasach gdzie wszędzie mają powstawać place zabaw i Orliki zabiera się dzieciakom miejsce do zabawy - WSTYD dla Spółdzielni. Ciekawe co na taką sytuację odpowiedział by Rzecznik praw dziecka?
        • Gość: krajan Re: Na nowych placach zabaw mnóstwo radości i jed IP: *.plock.mm.pl 30.08.11, 14:22
          Bardzo cenne incjatywy. Bo juz prawie nie bylo miejsc gdzie pieski kupę moga robić. No i lekarze będa mieli z czego życ. Jak taki bękart pobawi się w zasranej piaskownicy , placu zabaw czy innym orliku to bąblowiec i inne odzwierzece choroby jak w banku
          • Gość: Osiecki Bogusław Re: Na nowych placach zabaw mnóstwo radości i jed IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.11, 22:51
            Krzysztof Buczkowski wyjaśnia, że lokalizacja placu przy ul. Dobrzyńskiej była uzgodniona z przewodniczącą rady osiedla Winiary, a wydział gospodarki mieniem komunalnym dostał zgodę wydziału urbanistyki i strategii rozwoju miasta na budowę placu zabaw właśnie w tym miejscu. Wiceprezydent dodaje, że plac przy ul. Dobrzyńskiej będzie ogrodzony. Dodatkowo, między ogrodzeniem a ulicą mają być zasadzone rośliny ozdobne.

            Historia się powtarza. Również za przyzwoleniem Rady Mieszkańców i akceptacją odpowiednich wydziałów UM, plac zabaw przy nowym przedszkolu w Radziwiu położony jest jeszcze bliżej ruchliwej ulicy Dobrzykowskiej niż na Winiarach przy ulicy Dobrzyńskiej.
            • Gość: xyz Re: Na nowych placach zabaw mnóstwo radości i jed IP: 91.212.223.* 31.08.11, 10:30
              Oj ciężko Wam wszystkim dogodzić. Może i nie najlepsza ta lokalizacja, ale lepszy rydz niż nic.

              Ja mam tylko pytanie - wreszcie po ponad 2 miesiącach stanął plac zabaw przy Łukasiewicza. Dla maluchów. A gdzie stół do ping-ponga dla starszych dzieciaków? Było i nie ma. Przecież te dzieciaki coś na tym dworzu muszą robić - niekoniecznie wystawać pod klatkami. I sprawa boiska do piłki nożnej. Takim dzieciakom nie jest potrzebny orlik. Im wystarczy kawałek prostej nawierzchni i prowizoryczna bramka. Ideałem sa dwie! I tu się pojawia problem, bo nigdzie nie wolno grać w piłkę, A jedyna ściana ogrodzona siatką ma barierki które uniemozliwiają swobodną grę i są sporym zagrożeniem dla biegających chłopców.

              Tak, że może skoro powiedziało się A to warto dołożyć B, zwłaszcza, że koszty będą niewielkie i przywrócić stoły do ping ponga i umożliwić młodym "Bońkom" grę w piłkę
Inne wątki na temat:
Pełna wersja