Scieżki są dla rowerzystów a nie dla pieszych

IP: *.class145.petrotel.pl 27.05.04, 01:27
Nie dość że ich mało to jeszcze chodzą po nich piesi.Czy ktoś mógłby tym
się zająć?Po ścieżkach biegają małe dzieci na rowerze nie trzeba jechać
szybko ale gdy maluch wybiegnie pod koła nie da rady zachamować.Miałam kilka
takich właśnie przypadków.
    • stuntman Re: Scieżki są dla rowerzystów a nie dla pieszych 02.06.04, 23:28
      Myślę, że w tej sprawie tylko karanie mandatami mogłoby odnieść skutek. Dwa
      lata temu poruszyłem ten problem, ale niestety został on zbagatelizowany. Teraz
      widać, że ta kwestia sama się nie rozwiąże.
    • Gość: K-Paul Re: Scieżki są dla rowerzystów a nie dla pieszych IP: *.wirba.net / 213.77.42.* 07.06.04, 21:12
      Nio wreszcie odważna dziewczyna! Brawo Aga! Podzielam Twoje zdanie. Jako przykład podam sytuację jak mnie niedawno spotkała na ściżce rowerowej. Otóż pewnego dnia śmigałem sobie swoim Authorkiem no i na ścieżce rowerowej widzę dwie panie (obok był chodnik). Jako że jestem troszkę uparty postanowiłem te panie troszkę przestraszyć. Nie hamowałem więc wcale. Panie myślały że zjadę z e ścieżki i jakież były ich miny kiedy z trudem przejechałem obok nich (nie hamując wcale) zawadzając jednocześnie o pobliskie krzaki. Kolejnych przechodniów zamierzam straszyć jadąc na przeciw nich na tylnym kole ;) Wiem jestem brutalny hehe
      • Gość: kolarz z RHP Re: Scieżki są dla rowerzystów a nie dla pieszych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 21:41
        Ja podam własny przykład który przeszedłem na własnej skórze. A wiec na
        podolach na wysokości OBI jadę sobie swoim wymarzonym rowerkiem ok. 20- 25
        km/h. Kiedy tu nagle na drogę rowerową (przeznaczoną tylko i wyłącznie dla
        rowerów ) wtargnęła mi kobieta, która pchała wózek z dzieckiem. Owszem
        zatrzymał bym się ale akurat nie miało kiedy linka mi od hamulca pękła. Tak
        wyszło że całą prędkością w padłem w tą kobietą. „ Mam nadzieje że nic
        rzeczywiście się nie stało, bo powtarzała ze „nic jej nie jest małemu tez nie
        to jej wina””. A ja świeżo co kupiony rower miałem zniszczony, i kto mi za to
        zwróci, to nie samochód nie jest ubezpieczony. Ale jakoś dałem sobie rade.
        Ostatnim czasem, chyba 2 tygodnie temu, ta sama ścieżka tylko na wysokości
        NURAUTO idą dwie miłe starsze panie, które niestety mimo swojego wieku okazały
        mi chamstwo na słowo grzecznościowe „przepraszam”. Więc ja w takim razie że nie
        lubię jak ktoś się do mnie źle zwraca ,a zwłaszcza uprzejmości oczekuje od
        starszych osób ominąłem gdzie za raz się wróciłem i jadąc w stronę tych pań
        przednimi zrobiłem Endo (Endo- stoping, jazda trzymając hamulec na przednim
        kole „ dość widowiskowy trik i niebezpieczny proszę się nie uczyć”) Panie się
        przestraszyły i momentalnie zeszły na chodnik pewnie doszły do wniosku że nie
        dam spokoju. Wiec przestrzegam jak będziecie widzieć na drodze rowerowej
        jednoślad to lepiej prosił bym o zejście bo ktoś naprawdę się może zdenerwować,
        albo zagapić lub awaria sprzętu i do tragedii szybko. W mim przypadku dzięki
        Bogu skończył się to tylko straszeniem i dogadaniem się. Proszę w imieniu moim
        i ekipy rowerzystów z RHP o ostrożność!!!
        Zapraszam na stronę Płockich rowerzystów: www.ridehard.4.pl
    • Gość: jerzy Re: Scieżki są dla rowerzystów a nie dla pieszych IP: *.plocman.pl 29.06.04, 06:56
      Natomiast chodniki a zwłaszcza przejścia dla pieszych są tylko dla PIESZYCH a
      nie zwariowanych cyklistów. Kierowca jest w stanie przewidzieć zachowanie
      piechura, lecz pojawienie się rowerzysty jadącego rowerem przez przejście jest
      potrójnym zagrożeniem:
      1. dla innych pieszych
      2. dla samego cyklisty
      3.dla kierowcy
Pełna wersja