Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale w ...

06.02.12, 08:36
Rozumiem, że skoro odchodzimy od tradycyjnych zwrotów, nie na miejscu będzie zwrócenie się do lekarza per "panie doktorze", bo przecież tylko nieliczni z medyków mają doktorat, a ich tytuł zawodowy brzmi "lekarz medycyny". No i do pani w aptece nie wolno się nam pewnie zwrócić tradycyjnym "pani magister", bo może nie każda pani za okienkiem apteki ma magisterium z farmacji (może mnie akurat obsługiwać technik farmacji). :-))
Tak sobie myślę, że panie pielęgniarki nie chcą być nazywane "siostrami" chyba głównie dlatego, że pierwsze słowo, jakie ciśnie się na usta po zwrocie "siostro" to "basen". No ale tego żadna z nich raczej nie przyzna. Nawet nieoficjalnie. ;-))
    • Gość: Piotr Kosek Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.12, 08:51
      Vivat nowomowa ;]
      • Gość: ubawiony Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.127.c68.petrotel.pl 06.02.12, 17:13
        Siostra była, jest i będzie! Basta!!!

        Siostra Irena i przerwa na papierosa:
        www.youtube.com/watch?v=6ItLP1FEClY
    • Gość: płoczanin0 Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.dynamic.mm.pl 06.02.12, 09:16
      ALE SĄ UCZONE ZWROTÓW DO PACJENTA........LEŻY PAN JAK W CHLEWIE .... PILĘGNIARKA DO PACJENTA PODCZAS oBCHODU...........LEŻYCIE JAK BYKI..............
      a FACHOWOŚĆ - na pobranie 2 próbek krwi., 22 nakłucia ciała.


      6 PIELĘGNIAREK pań WYWOŻĄC PACJENTA Z ŁÓŻKIEM do windy, FACHOWO KRZYCZAŁY ..PANIE XXX , niech pan oddycha i chyba nie potrafił....

      W czasie I Wojny Światowej pielęgniarkami na froncie , były nawet księżne....


      pewnie ratowały POCIERAJĄC?

      Przepraszam za pismo, źle widzę. W Szpit. , Miejskim, leczono moją chorobę 24 dni z dobrym skutkiem.


      • Gość: kra Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.plock.mm.pl 06.02.12, 09:25
        widać za dobry skutek jak masz siłe :)
        • Gość: płoczanin0 Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.dynamic.mm.pl 06.02.12, 09:27
          Dobry człowiek, wiem , zawiodłem ale wszystko w swoim czasie. Przecież oni nie leczyli CHOREGO, tylko jednostkę chorobową, jak Haus. Ja i tak byłem zbędny.
          • Gość: maniek Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.12, 09:41
            ość portalu: płoczanin0 napisał(a):

            > Dobry człowiek, wiem , zawiodłem ale wszystko w swoim czasie. Przecież on
            > i nie leczyli CHOREGO, tylko jednostkę chorobową, jak Haus. Ja i tak b
            > yłem zbędny.

            Twoja jednostka chorobowa nazywa się Haus? Czy to chodzi o HA-lucynacyjny U-bytek S-wiadomości ?
            • Gość: TW Bolek o co k znowu chodzi ?! Ma pielegnowac poslugiwac IP: 174.142.214.* 06.02.12, 16:37
              tak zeby pacjenotwi bylo dobrze jak trzeba obciagnac wszystko ma robic co pacjent potrzebuje.
              PIELEGNOWAC !!!!

              ""Siostra" kojarzy się - nie całkiem trafnie - z posługą, ocieraniem czoła choremu."

              dupe wytrzec i tak czolo tez
              ze co dyplom zrobila ? co to mnie obchodzi ma dalej uslugiwac pacjentowi
              KONIEC KROPKA
              • Gość: emma Re: o co k znowu chodzi ?! Ma pielegnowac poslugi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.12, 22:50
                cham!!!!!!!
              • Gość: pielęgniarka Re: o co k znowu chodzi ?! Ma pielegnowac poslugi IP: *.30.30.77.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 23.05.12, 12:30
                jestem dla pacjentów pani i tak życzę sobie na siebie wołać, ponieważ wiem , że nie mam brata, szczególnie wśród wołających:"siostra", ale mi to zbytnio nie przeszkadza. Pan który napisał powyższy tekst niech puknie się w swoje głupie spocone czoło. Jest w panu tyle gówna, że nie widzę sensu cokolwiek tłumaczyć, jedynie poinformuję, że podział obowiązków w zawodach jest określony, co nie przeszkadza lekarzowi wykonać pracę pielęgniarki naprz.robiąc zastrzyk, a pielęgniarce zastąpić panią opiekunkę i usunąć zanieczyszczenia spowodowane potrzebami fizjologicznymi. Pani doktor kilka razy pomagała mi zmienić pacjentowi pampers... Uważam,że nie jest to haniebne, ponieważ dokonuje się naprz.obserwacji, czy nie występuje krwawienie z układu pokarmowego lub inne nie zdrowe objawy...Obciachowa jest w tym wszystkim tylko pańska wypowiedz
                • Gość: do pielęgniarki Re: o co k znowu chodzi ?! Ma pielegnowac poslugi IP: *.plock.mm.pl 23.05.12, 13:22
                  Masz, kobieto, racje. To pisał cham!
                  Żadna praca nie hańbi a pielęgniarki szczególnie NIE!
                  Ale kiedy w naszym Pogotowiu Ratunkowym, pielęgniarka miała mi zrobić zastrzyk. I zaczęło się musztrowanie: "niech się rozbierze". "No gdzie kładzie te ubranie, niech je powiesi." Niech siada"." Niech odsłoni rękę" itd. Zapytałem dlaczego tak się do mnie zwraca. Nie odpowiedziała nic tylko się zaczerwieniła , może z wściekłości. I ... już więcej się do mnie nie odezwała. Nie wiem czy moja uwaga po9mogła czy nie. Więc w śród pielęgniarek też są chamiska!
                • roman_j Re: o co k znowu chodzi ?! Ma pielegnowac poslugi 23.05.12, 22:58
                  Gość portalu: pielęgniarka napisał(a):

                  > Jest w panu tyle gówna, że nie widzę sensu cokolwiek tłumaczyć,
                  [...]
                  > Obciachowa jest w tym wszystkim tylko pańska wypowiedz

                  Mam wrażenie, że równa Pani w dół do swojego rozmówcy. A szkoda...
      • Gość: lem.med.psych. Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.12, 09:29
        >W Szpit. , Miejskim, leczono moją chorob
        > ę 24 dni z dobrym skutkiem.

        Chyba ze złym bo nawet nie dostrzegasz że stopień zidiocenia postępuje w postępie geometrycznym.
        Polecam raczej placówkę w Gostyninie Zalesiu. Tam mają większe doświadczenie niż Szpital Św. Trójcy.
    • Gość: ice_ice Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.net.ipartners.pl 06.02.12, 09:44
      Będę mówić per "pani pielęgniarko". Ciekawe czy wtedy będą bardziej szczęśliwe...
      • Gość: płoczanin0 Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.dynamic.mm.pl 06.02.12, 09:57
        Tak pod warunkiem , ze Nigdy nie będziesz wciskał dzwonka POMOCY. Tak. Aha i jak skończy się kroplówka to zamknij sam i idź do dyżurki. Bedzie OK.
        • Gość: sister lady Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.12, 10:34
          Gość portalu: płoczanin0 napisał(a):

          > Tak pod warunkiem , ze Nigdy nie będziesz wciskał dzwonka POMOCY. Tak. A
          > ha i jak skończy się kroplówka to zamknij sam i idź do dyżurki. Bed
          > zie OK.

          W twoim wypadku taka samodzielność jest utrudniona poprzez kaftan bezpieczeństwa. Mam nadzieję, że w trosce o bezpieczeństwo innych pacjentów byłeś nim krępowany przez 24 godziny. Zawsze jednak mogłes liczyć na pomoc PANA PIELEGNIARZA
    • Gość: brat Re: Dobry bajer nie jest zły IP: *.opera-mini.net 06.02.12, 10:05
      Wystarczyło że przeczytałem kilka pierwszych zdań i w zasadzie wszystko stało się jasne. W niektórych małych rozumkach pod czepkami wraz z otrzymaniem dowartościowacza własnego ego czyli dyplomu (dla niektórych niezbędnego by nie mieć kompleksów) równolegle w parze z nim pojawiła się chęć do większego docenienia wartości pielęgniarek jako osobników o wyższym statusie społecznym (tak powszechnie lansowanego w epoce odmódżonego komercjalizmu) w stadzie homo sapiensa niż dotychczas no bo przecież teraz pielęgniarki nie pocdierają tylko czoła i... Każdy jest ważny JEDNAKOWO bez względu na zajmowane stanowisko, zwrot "siostro" dla wielu osób jest zwrotem znacznie szlachetniejszym podkreślającym wielką wartość humanistyczną tego zawodu-powołania niż służbowe "pani". Pielęgniarka to do tej pory bodaj najlepiej szanowana grupa zawodowa w społeczeństwie, ale łatwo jest strzelić sobie we własną stopę. A owa chęć dowartościowania się jest jedynie czynnikiem psychologicznym, reszta to bajer
      • Gość: sios Re: Dobry bajer nie jest zły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.12, 11:01
        Siostro,siostro,siostro!
        ...i tak to jest!
        Zenon Laskowik w Kabarecie
      • Gość: gość Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.02.12, 11:06
        >>
        Drugi powód jest bardziej złożony. "Siostra" kojarzy się - nie całkiem trafnie - z posługą, ocieraniem czoła choremu. Tymczasem współczesne pielęgniarki są osobami po studiach, obarczonymi odpowiedzialnymi zadaniami. - Wszystko zależy od indywidualnego podejścia.
        <<

        Powyższy urywek artykułu wyjaśnił mi istotę "problemu".

        W szpitalu na Zachodzie widziałem grupę pielęgniarek/pracownic medycznych/sióstr, które z zadziwiającą skrupulatnością doglądały pacjenta po operacji. Można było zegarek regulować i nikt nie wyjeżdżał ze swoim wykształceniem oraz nie rozważał, czy ocieranie czoła choremu stanowi część jego pracy/obowiązku/posługi. Pełen profesjonalizm, jest do czego równać.
        • 31337b Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale 06.02.12, 13:05
          A mnie szlag trafia jak taka "osoba po studiach" nie przepuści żadnej okazji do zaakcentowania swojej wyższości. Otóż po studiach można być zarówno "osobą po studiach" jak i kanalią, matołem lub leniem. Jak się ocieranie czoła nie podoba to trzeba było studiować inżynierię.
          • Gość: płoczanin0 Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.dynamic.mm.pl 06.02.12, 13:09
            Z tekstu wynika,że oburzone jest środowisko ludzi NIE CHRZEŚCIJAN i wyraz SIOSTRO, obraża je z przyczyn nienawiści do KK.
            • Gość: fałszywykatolik Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: 99.198.127.* 07.02.12, 00:34
              Świat się zmienia. Jak będą mówić do pielęgniarza? "Bracie"?
      • Gość: g Re: Dobry bajer nie jest zły IP: *.dynamic.chello.pl 06.02.12, 13:34
        ty zaś musiałeś pogrubić swój nic niewnoszącym, mało interesujący tekst, żeby przypadkiem nikomu nie umknął... mały rozumek wielkie ego? to najwyraźniej twój przypadek
      • puzonik48 Re: Dobry bajer nie jest zły 06.02.12, 14:23
        Wiesz ,to dotyczy bardzo wielu właścicieli małych rozumków :(:(Dawno temu byłam z dziećmi niepełnosprawnymi ,upośledzonymi w różnym stopniu ,z porażeniem mózgowym w Warszawie .Imprezę dla niepełnosprawnych organizował Marek Kotański ,oczywiście przy pomocy wolontariuszy :)Dla dzieci to było niebywałe wydarzenie ,jako że normalnie ich świat ograniczał się do najbliższego otoczenia .Pomoc miały świadczyć również uczennice i studentki szkół medycznych i pielęgniarskich .Nigdy nie słyszałam tylu pogardliwych,pełnych obrzydzenia słów jakie padały z ich ust pod adresem tych upośledzonych dzieci ,kiedy rozmawiały między sobą :(:(Ciekawe ile z nich dzisiaj pracuje w zawodzie ?
    • entropia Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale 06.02.12, 11:25
      To chyba nie jest problem 'sióstr'. Szpitale odwiedzam dość regularnie, do pielęgniarek zawsze zwracałem się 'siostro' i jeszcze nigdy nie słyszałem żeby któraś z nich czuła się urażona. Tym bardziej że zwrot nie jest w żadnym razie obraźliwy. Może jest i mało precyzyjny, ale to nie jedyna mało precyzyjna nazwa zwyczajowa zawodu ('magister' w przychodni, 'sor/sorka' w szkole średniej).

      To raczej problem pań pielęgniarek ze środowiska zbliżonego do GW/partii kobiet i tym podobnych instytucji. Czyli po prostu inny front wojenki ideologicznej.
      • Gość: Stef Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.class99.petrotel.pl 06.02.12, 12:04
        To teraz mozna wolac: Pielegniarkoooo! Basen!?
    • puzonik48 Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale w ... 06.02.12, 12:05
      Porąbane :(:(W czasie ,kiedy oddziały są otwarte ,pacjent może wrzeszczeć ile chce "proszę pani " i żadna pani nie będzie wiedziała o którą chodzi :(:(Czy pani pielęgniarko też będzie niepoprawne ?
    • 31337b Żadnej gafy. Będę mówił... 06.02.12, 13:00
      ... "pielęgniarko". Pielęgniarko, proszę podać kaczkę.
      • Gość: fger Re: Żadnej gafy. Będę mówił... IP: *.dynamic.chello.pl 06.02.12, 13:37
        "pani pielęgniarko" jak już
        i po rękach całuj, że jeszcze chce ci tą kaczkę podać, bo niedługo będziesz leżał zasrany po szyję i żadna nie przyjdzie. z tego zawodu odchodzą stare, a nowe się nie garną, zwłaszcza do pracy w tzw środowisku czyli chodzenia do pacjenta do domu. dopiero jak ich zabraknie, nabierzecie do nich szacunku
        • Gość: płoczanin0 Re: Żadnej gafy. Będę nie mówił... IP: *.dynamic.mm.pl 06.02.12, 14:14
          Co ty piszesz. To przecież martwe za życia panie Ledy są nieprzyjemne dla chorych. Pacjenci boją się dzwonić, prosić.

          Jest jedna młoda, mila , mówi dzień dobry jak wchodzi do sali . Jest Super pan, który lubi ludzi i widać, że jest podporą tego szpitala. Ostatni ratunek dla wołających o pomoc.... Są i zakonnice ale ciche i skromne. Fachowe i Dobre. Jest mila sympatyczna pielęgniarka, która pobłażliwie patrzy na koleżanki po Neo.
          Jest i straszna woń preparatów do mycia hal fabrycznych.

          Jest i brak troski o wegetarian a za to jest pełno marchwi na surowo zamiast surówek. Awitaminoza pewna... Co dzień marchew i raz w tygodniu buraczki. Nie jest źle , wszak to szpital niepubliczny............

          A trup słał się gęsto..............

        • Gość: gość Re: Żadnej gafy. Będę mówił... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.12, 21:22
          Problem w tym, że ten pacjent rzeczywiście długo w ekstrementach leży, bo panie często pracują rutynowo, zmieniają ciężko chorym ludziom pampersy po wielu godzinach. Rodzina dziwi się, że w domu udało sie odleżyn uniknąć , a w szpitalu natychmiast się pojawiały - to chyba wskutek tej fachowej troski.
        • Gość: mrarm Re: Żadnej gafy. Będę mówił... IP: 193.203.192.* 07.02.12, 09:41
          To ja poproszę prywatną służbę zdrowia - żadnych pieniędzy na to z moich podatków. Gwarantuję Ci, że opłacę sobie panią, która nie będzie narzekać. Prawdę mówiąc, już nie korzystam z państwowej służby zdrowia.
      • puzonik48 Re: Żadnej gafy. Będę mówił... 06.02.12, 14:15
        Coś Ty :)Obrazi się strasznie i potem zemści się na Tobie przy jakiejś iniekcji :(:(Ja bym się bała tak ryzykować
        • Gość: kobusch Re: Żadnej gafy. Będę mówił... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.12, 15:18
          Ja też wiele razy byłem w szpitalu i zawsze z przyjemnoscią zwracałem się do pań pielegniarek per "pani Aniu", "pani Ewo" itp. Przyjmowały to bardzo miło. Również nie obrażały się na nikogo kto zwracał sie do nich per "siostro".
          Gorzej jest gdy do szpitala trafi jakiś ponury chamuś i w dodatku wegetarianin.
          Wyobrażam sobie jak on sie zachowuje i zwraca do ludzi po analizie jego wpisów forumowych typu "żeby go pokręciło", lata mi to koło tyłka" "psisynu" czy "synu szakala". Że któraś z pań się odcięła? Trudno się dziwić. Chamstwo trzeba trzeba zwalczać siłom i kulturom osobistom- jak powiedział Pan Janek Kobuszewski w kabarecie.
          • Gość: ona Re: Żadnej gafy. Będę mówił... IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 06.02.12, 20:05
            A jak mówi na dobranoc <<Karaluchy pod poduchy, śpijcie dobrze>> to też była zołzą. Lub idzie za potrzebą do łazienki a pacjent czeka za drziami i krzyczy xyz ,,chodź do nas pobaw się z nami", lub jej już tam nie ma a pacjent ,,dziś pop ma xyz''. Daaaaaaaaaaaaaaaj mi spokój. Nieeeeeeeeee przypominaj.
      • Gość: keruj Re: Żadnej gafy. Będę mówił... IP: *.krosno.vectranet.pl 07.02.12, 09:10
        I jej nie dostaniesz. Nie jest to zadanie pielęgniarki.
    • greges58 Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale w ... 06.02.12, 16:01
      To naprawdę nic !
      Biedna Siostra ;)
      Przeczekać !
      Trzy pokolenia... .

      A co powiecie na inny przypadek bezmyślnej głupoty ?
      Na aptekarkę niektórzy mówią - Pani Magister !!!
      Mam kuzynkę. Prawie siostra.
      Doktor habilitowany farmacji.
      Ale bez grosza ;)

      Czasem stoi więc za ladą w Aptece przyjaciół.
      Czy wiecie, jak Ona się czuje gdy ktoś powie :
      " Pani Magister - po ile te kropelki " ???

      Ha ha ha ^^
      • Gość: do roboty Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.12, 16:57
        w zwiazku radzieckim była miedsiestra i nikomu nie przeszkadzało teraz babsztylom odje....!
        • Gość: kaziulek Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.066.c95.petrotel.pl 06.02.12, 17:20
          Po pierwsze. Nie wiem czemu :) ale się nie dziwie , ze pielęgniarki "niezbyt uprzejmie" odnosiły się do niejakiego plocczanina,
          Po drugie. Pamiętam jak chodziłem do ogólniaka ( słowo horonu - chodziłem i nawet skonczyłem :) , to do nauczycieli zwracalismy sie per Panie Profesor , w skrócie sorze , itp. choc ci nauczyciele to raczej prawdziwymi Profesorami - nie ubliżając oczywiście, był po prsotu taki zwyczaj , taki jak to że do pielęgniarek zwracałem sie - i bede - stostro
        • Gość: płoczanin0 Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.dynamic.mm.pl 06.02.12, 17:23
          Macki silne, poszły do Teleexpressu .Tam XX PANI przedstawicielka , rzekła , PROSZĘ MÓWIĆ DO NAS - PANI MAGISTER..... O Boże......




          • Gość: z mazaków Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.12, 17:40
            Zenek naprawdę nie masz wiekszych zmartwień tylko to, że komuś w odróżnieniu od ciebie uczyć się chciało i był trochę mądrzejszy? Żałujesz im tego tytułu magistra czy masz jakies kompleksy na tym tle? Dlaczego ty jak wielu z nas zaczynajacych po zawodówce pracę na mazakach pokończyło szkoły średnie i wyższe pozostałes na etapie instalacyjnej zapchajdziury bo ci się uczyć nie chciało? Dlaczego odbierasz drugiemu człowiekowi prawo do osobistego określenia formy zwracania się do siebie jakiej oczekuje od swojego współrozmówcy. Czasy komuny kiedy zwracano się urzędowo i obowiazkowo do siebie per obywatelu, towarzyszu lub wy na szczęście już minęły. To nie patronat zet em es gdzie takie formy obowiązywały.
            Może zajmij sie lepiej swoim zdrowiem i poszukaj dobrego szpitala Zmień też dietę bo w twoim stanie zdrowia i wieku brak białka zwierzęcego to prawie samobójstwo. Słusznie, że w szpitalu czegos takiego nie ma.
            Daj już spokój tym pielegniarkom. Zajmij sie sobą.
            • Gość: siad Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.12, 20:40
              Nie pielęgniarkom tylko MAGISTERKOM!
    • 2pyralginy Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale w ... 06.02.12, 17:51
      A co zrobić, żeby panie pielęgniarki nie zwracały się do starszych pacjentów per "babciu" albo "dziadku"?
      • Gość: nursa Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.12, 18:12
        Postąpić podobnie jak one jeżeli to przeszkadza i kulturalnie zrócić im uwagę, że jakkolwiek to miła i sympatyczna forma pełna ciepła i rodzinnej troski to babcię vel dziadka ma pani w domu. Ja nazywam się iksiński, mam na imię xx, a będzie mi miło jak będzie się pani zwracać do mnie panie docencie lub panie majtku żeglugi śródladowej jak w wypadku plocczanina0.
        Proste i oczywiste.
      • Gość: fałszywykatolik Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: 99.198.127.* 07.02.12, 00:29
        "A co zrobić, żeby panie pielęgniarki nie zwracały się do starszych pacjentów per "babciu" albo "dziadku"? "

        One tak się zwracają do pacjentów bojąc się by ich "dziadek" nie wybzykał, z obawy o kazirodztwo.
    • michalmos Od wiek wieków tak było, po co to zmieniać 06.02.12, 18:20
      Nie rozumiem. Przecież odkąd pielęgniarki istnieją, to do nich zawsze zwraca się per "siostro". To wynika z przekonania, że powinny być one blisko cierpiącego. Problem powstaje w wypadku...faceta w kitlu, ale nie w gabinecie lekarskim. Dziwne to, że akurat ten wyłom powstał w szpitalu zakonnym. Co więcej, muszę się przyznać, że jedna z pielęgniarek w trakcie moich licznych pobytów w szpitalu wyjawiła mi, że ten zwrot wynika z tego, że kiedyś ten zawód wykonywały właśnie...siostry zakonne.
      • Gość: g...o! Re: Od wiek wieków tak było, po co to zmieniać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.12, 18:35
        niech sobie kieszonki w fartuszkach zaszyją panie magister moze doktorat napisza pt "teoria i praktyka podkładania basenu i jak nie pomylic z kaczką "
      • Gość: sandra Re: Od wiek wieków tak było, po co to zmieniać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.12, 18:36
        Oczywiście. We wszystkich cywilizowanych językach na pielegniarki nie mówi się siostry.
        Ten temat został rozbuchany do granic śmieszności przez jednego goscia o nicku plocczanin0, który we wszystkim dostrzega atak na kościół i w ogóle jest awanturny jak mało kto. Ja słyszałem , że faktycznie jedna z pielegniarek w Szpitalu na Warszawskiej w swoim gabinecie gdzie prAcuje z lekarzem powiesiła kartkę.: NIE JESTEM TWOJA SIOSTRĄ. SIOSTRĘ MASZ W DOMU. JA MAM NA IMIĘ ANIA!... i wielka minka pełna usmiechu. Nikogo to nie raziło a wręcz wywoływało usmiech tak potrzebny w szpitalu. Podejrzewam,że z tym plocczaninem w szpitalu mieli i ubaw i krzyż pański bo to trochę dziwak chyba z niego. Sam nigdy ani nikt z moich znajomych nie spotkał się z protestem pielegniarek gdy zwracał się do nich tradycyjnym zwrotem. Co zresztą w tymdziwnego, że ktoś nie życzy sobie takiego tytułowania.
        • Gość: sandra Re: Od wiek wieków tak było, po co to zmieniać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.12, 18:39
          Sorki! Mała korekta ostaniego zdania:
          Sama nigdy ani nikt z moich znajomych nie spotkał się z protestem pielegniarek gdy zwracał się do nich tradycyjnym zwrotem. Co zresztą w tym dziwnego, że ktoś nie życzy sobie takiego tytułowania. Ma do tego prawo, a nie jest to tytuł zawodowy ani obowiazkowy.
      • Gość: płoczanin0 Re: Od wiek wieków tak było, po co to zmieniać IP: *.dynamic.mm.pl 06.02.12, 18:40
        RJ napisał istotę Neosiostr.

        Setki lat tradycji i nie potrafią szanować .Czy opowiedzieć następna historyjkę z udziałem kwalifikowanego personelu? Jak w TV powiedziała PANI MGR?
        • Gość: Marek Re: Od wiek wieków tak było, po co to zmieniać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.12, 18:45
          Opowiedz lepiej historyjkę o tym, jak nie postawiłeś pomnika Padlewskiemu, lub jak zwiewałeś podczas stanu wojennego z Petrochemii, to będzie o wiele ciekawsze.
          • Gość: kaziulek Re: Od wiek wieków tak było, po co to zmieniać IP: *.066.c95.petrotel.pl 06.02.12, 18:48
            A może o historii wykolegowania kolegi i zajęcia mieszkanka z listy ZSMP ?
            • Gość: Andrzej Re: Od wiek wieków tak było, po co to zmieniać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.12, 18:52
              To moze o tych niemieckich dezerterach, "ruskich" elektrowniach jadrowych.
    • qqryq69 Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale 06.02.12, 19:24
      Siostro to zwrmmt doceniający miłsidrdzie i zarazem tradycjdę tego zawodu sprofanowanego dziś jak wiele innych rzeczy. Po prostu bdziągwom w dupach się poprzewracoło, przyczytała taka jedna z drugą parę ksiunżek dostała papierek naoglodała się głupawych programów i naczytała kolorowych pisemek i już wołać na nią jaśnie pani, a może hrabina jeszcze ?? Mało to dostają prezentów od babć i dziadków za te i g...ne renciny, kawy, czekolady, kwiaty sraty i inne. Jakby zapier...ły w sklepie za byle g...no to by i pierdoły z pustych główek powypadały bo by nie było na nie czasu.
      • Gość: lekarz Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.opera-mini.net 06.02.12, 19:38
        a pewnie że sprofanowany... zwłaszcza po nocnym dyżurze... tylko tych naiwnych rogaczy żal...
      • Gość: zinaida Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.12, 19:38
        No właśnie jak by miały takie główki jak ty to za...ły by w sklepie pewno jak ty albo twoja laska. na szczęście mają trochę wiecej oleju i zdobyły wykształcenie które tak bulwersuje ciebie i tobie podobnych z przygłupim Fenkiem na czele.
        • qqryq69 Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale 06.02.12, 20:31
          Czyli jesteś przedstawicielką tych pustych główek skoro nie pojęłaś że praca pięlęgniarek do skomplikowanych nie należy podobnie jak jednak dużo ciężej pracujących sklepowych pracownic i jeszcze z tą róźnicą że wynagrodzenie obu tych zawodów jest potologiczne tzn za małe dla pracownic w sklepie i za duże dla pielęgniarek będących na garnuszku budżetówki mogącej pozwolić sobie na protest czyli na coś co w większości firm jest niestety abstrakcją, i wykorzystującą uległość polityków. Ale jak ruszysz dobrze głową to zdasz sobie sprawę jak zmienna jest sytuacja na rynku pracy i że taką pracownicą, (z której sobie teraz szydzisz) możesz zostać też i ty, jeśli będziesz się nadawać jaśnie PANI.
      • Gość: Andrzej Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.12, 19:39
        Kolego powstaje pytanie, kto kazał tym "babciom i dziadkom" dawać im "prezenty". Jeśli dają jest to ... wiesz zapewne, jak to się nazywa i co grozi jednej, jak i drugiej stronie.
        Byłem i pacjentem i odwiedzającym swoich bliskich w szpitalu. Nigdy nie miałem klopotu ze zwracaniem się do personelu, ani nikt nie był ani obrażony, że mówiłem zwyczajowo "pani".
        Raz w gabinecie lekarskim (nie w szpitalu), pewna pani doktor zwróciła mi uwagę, że nie zwracam sie do niej per pani doktor. Odpowiedź moja była natychmiastowa - wprawdzie na czole nie mam napisane, że jestem inżynierem, ale proszę mnie tak tytułować. "Doktórka" przełknęła ślinę i zaczęła robić to, co, do niej należało, przy następnych wizytach była autentycznie bardzo miła.
        • Gość: brat Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.opera-mini.net 06.02.12, 20:09
          bo cała ta "służba zdrowia" działa na opieprz, prezenty i koperty choć powinna normalnie
        • Gość: the end Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 06.02.12, 20:13
          Chcę żebyś źle o mnie myślała Paulino. i dobrze tak zakończmy, a prawdy się nie dowiesz
        • Gość: nie siostra Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.117.c82.petrotel.pl 06.02.12, 20:15
          Powiem wam drogie siostry i bracia...ŻENADA. Skończyłyście siostry jakos te studia i odpaliło wam kompletnie. Będziecie nielada problemem dla Dyrekcji swoich szpitali. Zaczyna się.
          I czytajcie historie choroby pacjenta, sprawdzajcie zawody i wykształcenie pacjentów...a niech mi jakas na mnie nie powie mgr inż. biada im. Wstyd mi za to, co mówicie na forum Kraju. I tak z was sie smieją,a po tym waszym wystąpieniu smiać sie beda jeszcze bardziej.
          Mnie tam wszystko jedno kto mi zrobi zastrzyk, albo obmyje moje genitalia. Wolałem jak mi to robiła siostra,,,a nie pani magister. Mówiąc siostra każdy miał na mysli osobę godną zaufania, stąd nazywanie was tak po rodzinnemu bardziej. Ale jak chcecie. Żeby tylko panie salowe nie pokończyły studiów, bo wtedy to już kompletnie powariujemy ( nie gniewajcie sie panie salowe, ale juz tylko wy nam zostajecie takie normalnie ludzkie).
          • Gość: Ob.Pan Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.12, 20:47
            Właściwie ciężko jest odróżnić pielęgniarę od salowej bo wszystkie w białych fartuchach i bez czepka, więc umówmy się, że każda jest magister i już. Człowiek chory nie musi rozróżniać kto akurat chodzi koło niego.
          • qqryq69 Re: stÓdia heh... 06.02.12, 20:52
            Jak mnie ta papierko dyplomania śmieszy, życie weryfikuje kto ma to co najważniejsze, czyli WIEDZĘ I UMIEJĘTNOŚCI, są tacy ludzie po studiach a nawet z tytułami dr że tylko litość bierze i tak samo są bardzo zdolni a nawet wybitni technicy czy magistrowie. Pomijam już fakt że wiedzę dziś w większości tych tzw "szkół wyższych" zdobywa się jak na płatnym kursie kucharki w trybie wieczorowo-zaoczno-korespondencyjno-telewizyjnym jak niewskazując palcem powszechnie znanych w naszym mieście "uczelni".
          • Gość: gość Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.12, 20:58
            Kilka lat doświadczenia z chorobą bliskiej mi osoby, i kilka lat poniżania. Zaczynając od tego, że te wykształcone panie magister zwracały się w 100 % do starszych pacjentów
            " per babciu" , " per dziadku". Ludzie bali się zwracać im uwagę, bo bali się gorszego traktowania. Zresztą niepotrzebnie! Te panie i tak niczym się nie przjmowały, pracowały jak automaty. Określona godzina, podnosiły tyłki ze stołków, szły robić swoje: ta roznosiła leki, ta mierzyła ciśnienie, ta opróżniała worki z moczem. Po skończonej procedurze, zamykały się w swoim gabinecie i konsumowały dobra przyniesione przez pacjentów ( z nadzieją, że kupią sobie życzliwość) - potem środek na przeczyszczenie i kolejna konsumpcja. Ze świeca w ręku można było szukać rzeczywiście " siostry" - kobiety wrażliwej i pomocnej pacjentowi. Więcej współczucia okazywali sobie sami pacjenci, niż panie wykształcone. Rzeczywiście - uśmiechu i wrażliwości można było oczekiwać od Sióstr Zakonnych, od których te panie wykształcone się odcinają. Swoją drogą wrażliwe i obrzydliwe były. Rzadko poza procedurą przejęły się, że właśnie worek z moczem przepełnił się, i ten mocz leje sie po korytarzu. Ciekawie tez wyglądało karmienie ludzi ciężko chorych - w wielu przypadkach wyglądało to tak, że choremu postawiono jedzenie, a po godzinie wynoszono. Niewiele przejmowały się, że pacjent może nie jadł wcale. Jeszcze gorzej wyglądało rutynowe mycie. Wpadała grupa myjących i szarpała pacjentem, obcierając go gąbką. Potem tę brudną gąbkę wrzucały do zlewu czy miski, i wieczorem powtórka z rozrywki. Bieda i upokorzenie tych chorych. Można było zaobserwować osoby, które tego mycia się panicznie bały, wtedy pojawiały sie krzyki i złośliwości. Nie daj Bóg było być pacjentem obłożnie chorym i do tego starym. A te niewybredne komentarze, że pacjent śmierdzi... możnaby mnożyc przykłady. Panie były za to często nadąsane, że za takie pieniśdze co zarabiają, to i tak dużo robią. Przd chorobą bliskiego miałem jakiś szacunek do nich, po zderzeniu ze szpitalną rzeczywistością , ten szacunek prysł. Oburzyła mnie wypowiedzź przełożonej czy kogo tam : żadają żeby nazywać je "paniami". Na określenie
            " Pani" trzeba sobie zasłużyć. Te panie to automaty bez serc. Jeżli jeszvcze kiedykolwiek usłyszę z ust tych pań zwrot do pacjenta " per babciu", to dopiero zrobię wielką zadymę. Niektórzy mówią tu o miłych paniach z jakimi sie spotkali - byc może, jak byli w miare sprawni i zasobni. Według mojego doświadczenia to salowe bardziej na ten tytuł zasługiwały, niż te wysoko wykształcone panie. Niech nie straszą też, że nie będzie komu obsługiwać chorych. Taka obsługa jaką te panie oferują psu na bude sie zda. NIgdy więcej nie stanę po stronie jakiejkolwiek pielęgniarki. NIE ! Dobrze, że ktoś ten wątek poruszył.
    • tasa Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale w ... 06.02.12, 20:45
      A moze tak - zgodnie z najnowszymi trendami we wspolczesnej polszczyznie -
      mowic tak troche z angielska : " pani nurso "
      • Gość: rafael Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.opera-mini.net 06.02.12, 21:01
        względnie "cichodajka lekarska" :d
        • Gość: gość Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.12, 21:15
          No szok! Pielęgniarki nie są od wycierania czoła, do wyższych zadań są stworzone, czyli do jakich?
          Kiedyś ten tytuł był zaszczytem a dzisiaj, wstydzą się go? Niezrozumiałe.
          Wiele współczesnych pielęgniarek tylko jednego przedmiotu nie dość dobrze uczyły sie na tych swoich wysokich t studiach: ETYKI ! Bardzo etyczne jest zwracanie sie do starszych ludzi dziadku, babciu!!! Wstyd!!!
          • Gość: se Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.12, 21:53
            Bo ta "wyższa szkoła", to ma chyba studia "pielęgniarstwo magisterskie" czy jakoś tak.
    • milo_1 Pani magister ....... kaczkę poproszę..... ;))) 06.02.12, 21:15
      .

      Trochę szpitalnych oddziałów i korytarzy człowiek w swoim życiu "przeszedł" ... i NIGDY przez myśl mi nie przeszło że słowo "siostra" jest uwłaczające ____ wręcz przeciwnie zwracając się do pielęgniarki w ten sposób wydawało mi się że jest to jakieś wyróżnienie wśród personelu szpitalnego, gdzie czasami w tych samych fartuchach z chorymi obcowały salowe czy tzw. "kuchenkowe" a skojarzenie z siostrami zakonnymi w ogóle nie wchodziło w grę.......
      No to teraz pacjenci będą mieli co "używać" na siostrzyczkach...... jak panie magistry będą zmieniać pampersy lub podawać kaczki i baseny.....

      Cóż ...czasy się zmieniają .... ale najgorsze w tym wszystkim jest to , że im wyższe wykształcenie to wychodzi brak podstawowego......


      tiny.pl/hwmcr
      • Gość: lynx Re: Pani magister ....... kaczkę poproszę..... ;) IP: *.165.c76.petrotel.pl 06.02.12, 21:22
        > Cóż ...czasy się zmieniają .... ale najgorsze w tym wszystkim jest to , że im w
        > yższe wykształcenie to wychodzi brak podstawowego......


        oraz słoma z butów.....
        • Gość: fałszywykatolik Re: Pani magister ....... kaczkę poproszę..... ;) IP: 99.198.127.* 07.02.12, 00:39
          Słoma z butów to wychodzi takim, którzy jeżdżą na wieś by sobie puste głowy nią napchać.
    • Gość: rytmy siostrzyczki chcą iść w ślady mistrza citymena :)) IP: *.165.c76.petrotel.pl 06.02.12, 21:28
      Nasze panie balbiny zapatrzyły się w mistrza citymena albo menela czy bij dziada i myślą że mogą sobie tak wymyślać rewolucję jak tak city, ale tamci to mistrzowie a balbiny wyżej d.py nie podkoczą. Nie wiem czemu ale te siostrzyczki kojarzą mi się z balbinami tak jak w tej piosence :))))

      O naszych balibinach :))
      • Gość: szklanka wody Re: siostrzyczki chcą iść w ślady mistrza citymen IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 06.02.12, 21:53
        Bij dziadem to ty jesteś... ochłoń ...oceniasz ludzi swoim mianem. i rewolucji sam chciałeś. Nikt i nic ci się nie podoba. Odwal się.............A najbardziej agresywny to ty tam jesteś fałszywy lisie.
      • Gość: sdahjkhjjkjkljkljk Re: siostrzyczki chcą iść w ślady mistrza citymen IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 06.02.12, 22:11
        ale ty jesteś głupkowaty :):):):P:P:P po wzrost i rozum ostatni stałes w kolejce ;)
    • michr Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale w ... 06.02.12, 21:53
      Ja niestety byłem często w szpitalach i zdarzył się przypadek że mój sąsiad obok mojego łóżka zwracał się do pielęgniarek "kochanie". No i w końcu jedna z nich oburzyła się z tego powodu. Ten człowiek spytał się jak ma się zwracać, powiedziała że, pielęgnierko. No i w końcu mnie się spydał, przecież tak ładnie zwracałem się do niej. Powiedziałem mu że może się zwracać do żony w ten sposób. No i zaproponowałem mu aby zwracał się do pielęgniarek siostro bo to tak ładnie brzmi. Okazuje się w tej chwili że złej rady mu udzieliłem
      • Gość: wlaśnie Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 06.02.12, 21:57
        Określenie siostro dla normalnej piel. jest moim zdaniem pozytywne, chyba że pani lewą nogą wstała i robi wszystko z musu to niech zmieni zawód. Są ludzie i taborety. Ja mówię siostro i zmieniać nie zamierzam.
        • mreck Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale 07.02.12, 08:38
          Niedawno przetoczyła się dyskusja o zwrocie "ojcze" do księdza. Większość była przeciw.
          Teraz wiekszość jest za zwrotem "siostro".
          A ja mam w d. większość.
          • Gość: zz cham , byle wątek podbić IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.12, 08:41
            miernoto wielonickowa
    • hortensja.4 Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale w ... 07.02.12, 09:03
      Aż żenujące są tu niektóre wypowiedzi. Tu jesteście odważni oczerniać, krytykować a nawet obrażać, ale jak się tylko znajdziesz jeden z drugim wypowiadający się na tym forum z jakiegoś powodu w szpitalu, to z każdym problemem zwracasz się nie do kogoś innego tylko do pielęgniarki ! Chciałabym zaznaczyć (bo niektórzy stawiają tu znak równości) że kultura i wykształcenie to dwa różne pojęcia. Tak się uczepiliście tych mgr piel. a właśnie one stanowią najmiejszą grupę wśród pielęgniarek, która równo pracuje z pozostałymi, jednocześnie podnosząc swoje kwalifikacje podnoszą prestiż zawodu pielęgniarki. Jeżeli chodzi o zwracanie się do pielęgniarek, to zwrot ,,siostro" myślę, że jest do przyjęcia ale tylko dla osób starszych,którzy już są ,,nie reformowalni'' ( nie chcę tu nikogo obrazić) , natomiast od pozostałych, młodszych którzy podążają za cywilizacją jak (nie)widać na tym forum wymaga się uszanowania woli pielęgniarek. Dowolność zwrotów stosowanych przez pacjentów niejednokrotnie mężczyzn w sile wieku typu ,, kochanieńka, kochana, kierowniczko, lalcia, skarbie, kotku'' itd. są nietaktowne delikatnie mówiąc i nie do przyjęcia nawet w żadnym urzędzie, dlaczego akurat miałyby być tolerowane przez pielęgniarki. Zawód ten na przestrzeni dziesiątek lat uległ ogromnym przemianom, o których dopiero teraz dużo , głośno i odważnie się mówi a to za sprawą iż współczesne pielęgniarstwo stało się dziedziną naukową.
      Mimo wszystko, ludzie więcej szacunku i taktu w zwracaniu się do osób wykonujących niewdzięczną i ciężką pracę!!!
      • Gość: płoczanin0 Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.dynamic.mm.pl 07.02.12, 09:19
        SYMAPYCZNY KWITUSZKU. cZY CI STARSI NIE MAJA LEPSZEGO WYKSZTAŁCENIA OD CIEBIE? nIE KAZDY JEST NIEUKIEM JAK JA. A TY.......STARY = CIEMNY. mŁODY HEJ jASNYZ INTERNETU.


        pielęgniarstwo NAUKOWE POWIADASZ? a KIEDY BYŁO NIE NAUKOWE? W JASKINI?

        Pewnie jesz zwłoki zwierząt/?

        A gnój to po nowemu OBORNIK?

        Czy nauka podaje , jak doprowadzić łózko szpitalne do użytku po Zmarłym?

        Czy Nauka wskazuje, że w jednej sali umieszcza się chorych CHODZĄCYCH i UMIERAJĄCYCH ? To Naukowe?
        • Gość: asd Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.035.c79.petrotel.pl 07.02.12, 09:56
          Obecność Twoja na tym forum to jakaś pomyłka !!!! Broń mnie Boże zniżyć się do Twojego poziomu.
      • Gość: udana Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: 195.206.126.* 07.02.12, 13:12
        Prestiż zawodu podnosi sie poprzez fachowośc, rzetelność , odpowiedzialnośc, uprzejmośc i inne tego typy przymioty.
        sama jestem mgr pielegniarstwa ale nie wyobrażam sobie aby pacjent do mnie mówił ,,pani magister'' bo jest to tytuł naukowy, który świadczy o tym że napisałam i obroniłam pracę magisterską i posiadam tytuł naukowy. ale ten tytuł nie powoduje, ze prestiz zawodu wzrasta. On wzrośnie jeśli ja ta wiedze wykorzystam w pracy z pacjentem. Teraz tak sie w głowie pielęgniarkom powywracało że dla nich podać basen jest obrazą, umyć pacjenta to dramat! chętnie zamieniłyby zawód pielęgniarki na ,,podłaczacza kroplówk'' i ,,podawacza leków'' a zawód pielęgniarki to pielęgnowanie!!!!
        • Gość: płoczanin0 Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.dynamic.mm.pl 07.02.12, 14:01
          A potrafisz NIE KLUĆ PACJENTA 11 RAZY, ŻEBY POBRAĆ 1 PRÓBKĘ KRWI? czy NAKARMIŁABYŚ LEŻĄCEGO, ŻEBY W NOCY UMARŁ SYTY A NIE GŁODNY? czy ZOSTAWIŁABYŚ CHOREGO Z TRUPEM OBOK, GASZĄC ŚWIATŁO?
        • Gość: Zosia Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.12, 20:25
          Do Udanej.
          Cieszę się, że są taki wypowiedzi tu na forum.
          Dla pacjentów samo słowo "Siostra" ,"Siostro"ma w sobie ogromny potencjał emocjonalny. Za nim kryją się konkretne uczucia, oczekiwania, zaufanie i wdzięczność, a niejednokrotnie uczucie zależności od nas. W języku czeskim i słowackim pielęgniarka to "zdravotni sestra" lub "vseobecna sestra". W Austrii pielęgniarka jest siostrą, podobnie w Indiach, innych krajach Azji i Afryki. Ja pracuję w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym, proszę mówić na mnie siostro. Będzie to dla mnie wyróżnienie i szacunek. Pozdrawiam.
          Ps. Z przedmiotu Historia Medycyny otrzymałam, bardzo dobry z wyróżnieniem.:)
    • w0w0 Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale w ... 07.02.12, 09:11
      Płock, Płock, Płock tu tak zawsze.
    • natalia_sankowska1 Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale 07.02.12, 09:46
      Niestety, "siostry" są na bakier z historią własnego zawodu. Siostry zakonne były jedynie pomocą najpierw w szpitalach i przytułkach prowadzonych przez zakony, nie były zawodowymi pielęgniarkami. Zawodowa pielęgniarka to pojęcie i zawód, które się pojawiły dopiero ok. połowy XIX wieku. Ponieważ uprawiały go w większości jednak kobiety świeckie, nie należace do żadnego zakonu, powstało pojęcie "siostra miłosierdzia"; w czasie wojny krymskiej, wojen bałkańskich, I WŚ siostrami miłosierdzia były kobiety należące do domów panujacych oraz szlachcianki. Ubiory sióstr miłosierdzia przypominały habity zakonne dlatego, że na skromne sukienki zakładano fartuchy, a głowy powiązywano chustami lub nakładano pokrycia je przypominające. Ale cóż, w naszych czasach "panie pielęgniarki" zapomniały o tym, że istnieje jakies "miłosierdzie", którego siostrami przez dziesięciolecia były.
      • Gość: pacjent Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.232.c86.petrotel.pl 07.02.12, 10:59
        ja proponuję od czasu do czasu klepnąć taką siostrzyczkę to jej fory raz dwa przejdą i cały dzień będzie zadowolona :)
        • Gość: pacjent Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.232.c86.petrotel.pl 07.02.12, 10:59
          znaczy się klepnąć w tyłek :))
          • Gość: gość Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.12, 21:04
            W tyłek klepnij samego siebie, a najlepiej w czoło - słaby to żart. Wielki szacunek dla pań pielęgniarek które nie wstydzą sie być siostrami.
            Człowiek chory który znajdzie się w szpitalu chce mieć poczucie bezpieczeństwa. Pragnie tez aby jego człowieczeństwo zostało zachowane. Choroba ogołaca człowieka, odbiera często godność. Moja ciężko chora mama do końca bardzo wstydziła się swej nagości i bezradności.
            Zwyczajnie też po ludzku bała się. Pielęgniarka która tego nie rozumie powinna zrezygnować z zawodu. Pielęgniarka od pielęgnować, troszczyć się, współczuć, nieść poczucie bezpieczeństwa. Ktoś tu napisał , że to niewdzięczna praca. Straszne, praca jak każda inna. Kazda praca stawia przed nami określone zadania. W przypadku pielęgniarek, mają one przewagę nad pacjentem. Pytanie czy potrafią wobec niego wykazać sie człowieczeństwem. A czy to robią w naukowy sposób czy ten bardziej ludzki to jest sprawa zasadnicza. Niestety, wypowiedzi wielu tu pań rodzi poważne wątpliwości.
            • Gość: klaps Re: klaps w pupę odgania siostrom fochy IP: *.opera-mini.net 08.02.12, 10:03
              Zostało udowodnione naukowo że jak się klepnie siostrę (pielęgniarkę) w pupę to są bardziej przyjazne, uśmiechnięte, radosne, odstresowane i rozpromienione. To pewnie dlatego tę metodę często praktykują lekarze.
    • Gość: siostro siostro siostro siostro siostro IP: *.opera-mini.net 08.02.12, 09:52
      siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro siostro
      • Gość: fiona Re: siostro siostro siostro siostro IP: *.dynamic.mm.pl 08.02.12, 12:15
        co dopiero sama wyszłam ze szpitala św.Trójcy,po operacji na oddziale ortopedycznym.Co do opieki PA pielęgniarek tam pracujących-nie mam żadnych zastrzeżeń.Profesjonalna obsługa i bardzo miła.I nikt mnie nie nakłuwał 20 razy do pobrania jednej próbki krwi.Akurat to jest czasem zależne od nędznych żył pacjenta.A propos zwrotu SIOSTRO-ja go nie używam i prawdę mówiąc nigdy nie używałam w stosunku do pielęgniarki.Uważam to słowo za przeżytek i jakoś mi nie pasuje.Po prostu "prosze pani"...i tyle.Po co robić z tego taką aferę.kto ma ochotę niech mówi SIOSTRO.Ale z obserwacji szpitalnych,a mam ich trochę,wiem że zwracają się tak głównie ludzie starsi.I niech im ten przywilej zostanie.A reszta "pacjentów"-nie wiem o co kręci taką aferę........czy to problem mówić do pielęgniarki PANI????
        • Gość: do fiony Re: siostro siostro siostro siostro IP: *.adsl.inetia.pl 08.02.12, 12:34
          Gość portalu: fiona napisał(a):

          >>>A reszta "pacjentów"-nie wiem o co kręci taką aferę........czy to problem mówić do pielęgniarki PANI????

          bądźmy ściśli i precyzjni: to jeden "pacjent" ma problemy i kręci wielką aferę ....... reszta prostuje mu w głowie
          • Gość: gość Re: siostro siostro siostro siostro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.12, 22:03
            Czytać nie potrafisz? Temat wywołał lawinę wypowiedzi, a więc może jest coś na rzeczy?
            • Gość: doktor hausT Re: siostro siostro siostro siostro IP: *.opera-mini.net 23.05.12, 12:51
              patrząc na to forum to chyba epidemia wisusowego zapalenia opon mózgowych :/
    • citymen Re: Siostry nie dajcie się zrobić w konia :)) 08.02.12, 13:09
      Z bardzo prostego powodu, wystarczy odrobina wyobraźni... Jaki zwracamy się obecnie do pań salowych, kucharek, sprzątaczek, sztniarek itd??? per "pani" do tej grupy dojdą nowe "panie" pielęgniarki. Przestanie istnieć zatem rozgraniczenie na personel wyższy średni i najniższy a podświadomie i automatycznie wykształci się podział na dwie grupy personelu czyli na panie/panów doktorów i całą resztę resztę pań, których już coraz mniej ktokolwiek będzie w stanie rozpoznawać. Pielęgniarki mogą na tym znacznie więcej stracić niż zyskać bo w świadomości społecznej zaczną funkcjonować jako personel dodatkowy, uzupełniający na takiej samej zasadzie jak cała reszta obsługi. Wykształci się natomiast elita jako LEKARZE i RESZTA ZAŁOGI bez większej rozpoznawalności. Taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny. Tak więc Drogie Siostry/Panie/Pielęgniarki zalecam więcej rozwagi. :)
      • Gość: Pigułka Re: Siostry nie dajcie się zrobić w konia :)) IP: *.117.c82.petrotel.pl 11.02.12, 16:03
        Podziwiam natomiast pielęgniarkę ze Szpitala Wojewódzkiego, która w tej głupocie totalnej pokazała swoj wizerunek. Jakoś żadna z Pań Mgr ze szpitala Św. Trójcy tego nie zrobiła. Nie ujawniły tez swoich nazwisk o ile pamiętam. A ta Pani....proszę i imię i nazwisko i zdjątko. Fajna jaka.
      • Gość: pacjentka Re: Siostry nie dajcie się zrobić w konia :)) IP: *.plock.mm.pl 23.05.12, 13:32
        A siostra magister (taka wielka baba) na Winiarach w jednym z oddziałów zajmuje się tylko wpisywaniem nazwisk pacjentów do książki i wydaje historie choroby, która pacjent zanosi sam do lekarza i w ciągu jednej godziny spacerując korytarzem odwiedza WC 7 razy. Taka zapracowana! I tak przez bite 8 godzin. Warto było studiować. Teraz jest do wyższych, kancelaryjnych celów.
    • Gość: Matka Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.12, 23:10
      Jak nie popełnić gafy.
      Proste-
      PACJENTKI POWINNY BYĆ PRZYGOTOWANE JAK IDĄ DO SZPIALA CZYLI UMYTE I OGOLONE A NIESTETY TAK NIE JEST.
      Lezałam na sali po porodzie włanie z dwiema taki pacjentkami od których smierdziało na odległość a podczas porannej wizyty lekarz nie mógł się dopatrzeć gdzie jest rana bo tak zarośnięta pacjentka była.
      Aż wstyd bo na połoznictwie lezą młode kobiety które powinny dbać o swoją higienę.
      • Gość: Ivona Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: *.plock.mm.pl 24.05.12, 09:15
        To może nie a`propos "sióstr" ale smrodu.
        Otóż wczoraj weszłam do Polo "Panorama" gdzie robiłam zakupy. W pewnej chwili ..zaśmierdziało. Śmierdziało w całym sklepie, po przekątnej. Odór nie mytego ciała był tak silny, że będący tam ludzie mieli odruchy wymiotne, kaszleli. A pani, jak nigdy nic, kupiła to co chciała, została przy kasie obsłużona i wyszła zostawiając po sobie smugę czarnego, ohydnego smrodu.
        Wniosek: myjcie się baby, na Boga jedynego! Myjcie się! Albo nie wychodźcie z domu.
        • syndyk_platformy Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale 24.05.12, 09:31
          jak nie klepniesz siostruni to dopiero może być gapa :d
      • Gość: pielęgniarz Re: Jak nie popełnić gafy na szpitalnym oddziale IP: 195.206.126.* 08.08.13, 15:07
        Pielęgniarka to tytuł zawodowy, również mgr pielęgniarstwa. Jeżeli ktoś sobie nie życzy aby zwracać się do niego per "siostro" to należy to uszanować. To wszystko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja