Radziwianki - to dopiero odczajne dziewczyny!

08.03.12, 18:45
czyzby z okazji swieta kobiet ten artykulik? Gazeta nie ma juz o czym pisac. pozdrawiam. a tak dla rozrywki: hen daleko za Radziwiem, Gostynin sie kłania, w domu ciemno, zimno i chłop pijany, jak bania. oczywiście, nie obrażajac nikogo!
    • Gość: savi Re: Radziwianki - to dopiero odczajne dziewczyny! IP: 37.31.72.* 08.03.12, 19:41
      "odczajne"????? To chyba w slangu frajerów z GW :D :D :D Oczajne, frajerska sznurówko!!!!
      • Gość: telemach Najpiękniejsze dziewczyny Bóg lepił z gliny.... IP: *.plock.mm.pl 08.03.12, 23:07
        i rzucał z Tum na dróg stronę Wisły
        • Gość: Zosia Re: Najpiękniejsze dziewczyny Bóg lepił z gliny.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.12, 23:10
          "Prawdziwi" mężczyźni się odezwali.
          • Gość: Osiecki Bogusław Re: Najpiękniejsze dziewczyny Bóg lepił z gliny.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 09:20
            "Zosiu"

            "Telemach" bardzo ładnie napisał. I prawdziwie.
            • Gość: Zosia Re: Najpiękniejsze dziewczyny Bóg lepił z gliny.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 11:13
              Ok Boguś, tylko, że Bóg nie rzucał dziewczynami, ale przewoził/ przeprawiał je tratwą.:)
              Dżentelmen z Niego.
      • Gość: andiw Re: Radziwianki - to dopiero odczajne dziewczyny! IP: *.079.c92.petrotel.pl 08.03.12, 23:42
        oczajne to warszawska gwara, prawidłowo jest odczajne
        • Gość: savi Re: Radziwianki - to dopiero odczajne dziewczyny! IP: *.146.112.83.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 09.03.12, 01:29
          Prawidlowo to brzmi tak... banda baranow daje sie sprowokowac a koles z sekcji IT GW nie traci roboty :D A tak w ogole to nie jest slowo 'płockie' czy "warszaffskie'. to jest slowo ze slownika wieziennego. i znaczy calkiem cos innego niz myslisz. Pewnie masz mgr przed swoim 26 letnim nazwiskiem? resocializujesz skazancow????? co od 25 lat pierdzą w pasiak???? bo podobno plock to ciężkie wiezienie?. Git nawija Twoja szyja... ponawijaj mi do kija. Basta.
          • Gość: Osiecki Bogusław Oczajka czy odczajka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 07:03
            do "savi"

            To popraw jeśli błądzę.

            Więźniowie mają taki zwyczaj picia, nie tyle dobrej, co mocnej herbaty. Tak pół na pół z wodą i taką miksturę jeszcze gotują przez jakiś czas. To jest u nich czaj.
            Taki czaj zbija z nóg, daje "odlot". Ale nie o sam czaj tu chodzi.

            Rytuał przygotowania czaju to zdobycie herbaty, odpowiednie naczynie, grzałka i co ważne odpowiednia osoba.
            Czaj przygotowuje się w odpowiednim gronie. Do przygotowania czaju i jego picia dopuszcza się tylko określone osoby. Osobno robią to "ludzie" osobno "frajerzy".
            To jest bardzo ważne w życiu więźniów, to picie czaju, podkreślające hierarchię.

            Nie wiem czy "oczajka" czy "odczajka"?
            • Gość: savi do osiecki Re: Oczajka czy odczajka? IP: *.204.8.48.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 09.03.12, 17:18
              Hahahaha , brawo brawo panie Bogusławie :D te slowo nie ma nic wspolnego z parzeniem czegokolwiek, zreszta slowo parzyc jest raczej niemile widziane w grypsujacych celach. Chyba sie o recznik potkłes jak wjezdżałeś :D
    • Gość: gość Re: Radziwianki - to dopiero odczajne dziewczyny! IP: 91.212.223.* 09.03.12, 07:38
      Radziwianki- jak to brzmi w ogóle.... :D Płocczanki mowią NIE...
      • Gość: Zosia Re: Radziwianki - to dopiero odczajne dziewczyny! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 09:22
        Radziwianki, brzmi, jak Krakowianki, czyli bardzo ładnie.
        Płocczanki..., myślę że też ładnie.:) Pozdrawiam.
    • Gość: Osiecki Bogusław dziennikarko...a może dziennikarzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 10:22
      Jeśli za literkami "la" kryje się pani Lewandowska Anna to i artykuł nie dziwi.

      Radziwianki - to dopiero odczajne dziewczyny!

      Zabrakło slowa były, bo pieśni są sprzed 55 lat!

      Słowo "odczajne" w gwarze warszawskiej znaczy "sprytne". W grypserze więziennej - swój, kumpel od herbaty.

      Dlaczego dziennikarka używa tego określenia przy omawianiu pieśni ludowych z Radziwia?
      Może sama jest "odczajna"?

      Do takiego wniosku prowadzi wnikliwa lektura publikacji sprzed ponad 30 lat "Pieśni ludowe z Radziwia".(...)

      Gdyby "wnikliwie" zapoznała się z historią tychże pieśni to mógłbym napisać - Dziennikarka.
      Wszystkie materiały są na miejscu, w Płocku, od 2006 roku.

      W Książnicy Płockiej, filia w Radziwiu, są oryginalne nagrania z lat 50-tych. Jest to cyfrowa kopia nagrań dokonanych przez Polską Akademię Nauk. Nagrania były robione szwajcarskim manetofonem firmy Kudelskiego. Słychać w tle śpiewy ptaków.
      Ekipa PAN nagrywała mieszkańców Radziwia na miejscowej plebanii. To śp. ks. Aleksander Strużyński przyczynił się do tych nagrań. On to wszystko zorganizował. Znał swoich parafian, wiedział kogo ściągnąć na plebanię. Tak mi opowiedziała ówczesna studentka, uczestniczka tamtego przedsięwzięcia, obecnie pani profesor ze Śląska.

      Należy wiedzieć, że publikacja z 1980 roku to inicjatywa ówczesnego dyrektora WDK śp. Franciszka Dorobka, wybitnego działacza społecznego, propagatora kultury, radziwiaka z pochodzenia.

      Profesjonalna dziennikarka wiedziałaby, że chór Politechniki Warszawskiej dokonał aranżacji 30 tych pieśni. Ożywił te pieśni. Melodie do wszystkich pieśni są na płycie CD, jakby ktoś lubił karaoke.

      Dociekliwa dziennikarka wiadziałaby też, że kilka z tych pieśni twórczo zaaranżował ze swoimi aktorami pan Marek Mokrowiecki w spektaklu plenerowym "Po tamtej stronie Wisły", będącego historią Radziwia na DVD.

      Prawdziwa dziennikarka odnalazłaby też ślady tych pieśni w widowisku "Flisacy" zespołu "Wisła".

      Ameryka została dawno odkryta i trochę zagospodarowana. Trzeba tylko podróżować. Polecam łyżwy.

      No tak, najprościej jest chwycić co popadnie i bawić się "profesjonalnie" słowami.

      Całe szczęście, że pieśni ludowe z Radziwia trafiają też we właściwe ręce.

      Czy ktoś mógłby mi podpowiedzieć gdzie i jak zamieścić te pieśni w Internecie?
      • Gość: Zosia Re: dziennikarko...a może dziennikarzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 10:48
        A dlaczego - były?
        Aktualność słów, wielu niezwykłych osób jest dziś bardzo cenna. I tak dla przykładu, Mikołaj Rej -"A niechaj narodowe wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi iż swój język mają."
        Poza tym mamy jeszcze genetykę, o której też nie można zapomnieć. Genetyka (od gr. genetes - zrodzony) jest nauką zajmująca się dziedzicznością.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Osiecki Bogusław Re: dziennikarko...a może dziennikarzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 15:51
          do "Zosi" i nie tylko

          Wątek dotyczy pieśni ludowych z Radziwia.

          Dziennikarka (arz) cytuje słowa radziwskich pieśni. Słowa polskie, ludowe, nasze, jędrne w treści, konkretne i zalotne.
          I naraz wprowadza kompletnie nowe słowo współczesne z gwary menelsko-więziennej "odczajne".

          Jest to dysonans poznawczy, taka profanacja treści tych pieśni, Radziwia. Skojarzenie sielskiej, miłej, dowcipnej ludowości z ponurym światem półświatka.

          Nie jest to dowcipne ani intelektualnie interesujące. Jest to prostackie, bez szacunku do twórców i kntynuatorów rych pieśni.

          Proszę w to Reja nie mieszać!

          Ja tak to odbieram.
          • Gość: Zosia Re: dziennikarko...a może dziennikarzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 16:25
            Spokojnie.:)
            A ja, tak to odbieram: Odczajna dziewczyna, to taka, która ma to "coś w sobie". :)
            Odczajnego chłopaka to też dotyczy. :)
            Miłego dnia i wieczoru.
      • Gość: savi Re: dziennikarko...a może dziennikarzu IP: *.204.8.48.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 09.03.12, 17:24
        Panie Bogu-slavie :D jeszcze raz pozwole sobie na wtręt.... czas umierac :D :D :D
Pełna wersja