osieckiboguslaw
08.03.12, 22:51
Pani Anna Lewandowska jak mniej pisze od siebie a korzysta z literatury to daje się to czytać. A i na społeczników inaczej wtedy patrzy, przychylnie. Może dlatego, że już Go nie ma wśród nas?
Dwie uwagi mi się nasunęły co do o. Zenona.
Motywacja religijna czyni cuda.
W latach 1918-1939, oprócz węgla, lokomotyw, samolotów, eksportowaliśmy też idee i to do Japonii.
Plotka.
Potomek radziwiaka, z pochodzenia Francuza, Marka Lajourdie, będąc na stażu bankowym w Tokio dwa lata temu, zakochał się w Japonce, pobrali się i mieszkają w Paryżu.