xsl
08.03.12, 22:53
"Moja przyjaciółka mieszka na Kabatach. pieska, który sadzi nie małe kupy. Przyjaciółka sprząta po psie. Jak cała reszta jej kabackich sąsiadów"
Co to, ..., jest?
W drugim zdaniu czegoś chyba brakuje. Nie z przymiotnikami to jak piszemy??? Ostatnie zdanie bez kropki.
Wygląda na to, że pisać każdy może a co gorsza publikować to na portalu. I jeszcze brać za to pieniądze.
Przebiliście dno i pukacie od spodu, Pani redaktor.
"Byliście kiedyś na Kabatach? To piękne miejsce. Wspaniałe pace zabaw, wypielęgnowane parki, proste, szerokie chodniki, a przy nich całe sznury małych kawiarni, włoskich knajpek, winiarni, księgarni. Jak w serialu (zresztą wszyscy potykają się ekipy telewizyjne, bo faktycznie, na Kabatach kręci się seriale)."
"Tylko że tam, na tych warszawskich Kabatach, mieszkają naprawdę bardzo warszawsko-eleganccy ludzie. Stroje markowe, auta wypieszczone, każdy spaceruje z tekturowym kubkiem kawy w ręku."
Niestety, droga Pani, Kabaty to z pewnością nie jest piękne miejsce, zwłaszcza do mieszkania. Ale trzeba tam trochę pomieszkać a nie wpaść na weekend do koleżanki, żeby to zauważyć.
A to o kubkach kawy mnie rozwaliło.
Reszty zachwytów nie komentuję bo jest po prostu żałosna.