Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefajni...

08.03.12, 22:53
"Moja przyjaciółka mieszka na Kabatach. pieska, który sadzi nie małe kupy. Przyjaciółka sprząta po psie. Jak cała reszta jej kabackich sąsiadów"

Co to, ..., jest?
W drugim zdaniu czegoś chyba brakuje. Nie z przymiotnikami to jak piszemy??? Ostatnie zdanie bez kropki.
Wygląda na to, że pisać każdy może a co gorsza publikować to na portalu. I jeszcze brać za to pieniądze.
Przebiliście dno i pukacie od spodu, Pani redaktor.

"Byliście kiedyś na Kabatach? To piękne miejsce. Wspaniałe pace zabaw, wypielęgnowane parki, proste, szerokie chodniki, a przy nich całe sznury małych kawiarni, włoskich knajpek, winiarni, księgarni. Jak w serialu (zresztą wszyscy potykają się ekipy telewizyjne, bo faktycznie, na Kabatach kręci się seriale)."
"Tylko że tam, na tych warszawskich Kabatach, mieszkają naprawdę bardzo warszawsko-eleganccy ludzie. Stroje markowe, auta wypieszczone, każdy spaceruje z tekturowym kubkiem kawy w ręku."

Niestety, droga Pani, Kabaty to z pewnością nie jest piękne miejsce, zwłaszcza do mieszkania. Ale trzeba tam trochę pomieszkać a nie wpaść na weekend do koleżanki, żeby to zauważyć.
A to o kubkach kawy mnie rozwaliło.
Reszty zachwytów nie komentuję bo jest po prostu żałosna.
    • osieckiboguslaw Nie przeszkadzać czyniącym dobro 08.03.12, 23:20
      Bardzo dobry tekst.

      W latach 2004-2005 budowaliśmy w Radziwiu, społecznie, Park Sportu i Rekreacji przy ulicy Teligi. Boiska do piłki nożnej, do siatkówki i koszykówki oraz kącik dla dzieci.
      Budowaliśmy na gruncie miejskim. Jedną z motywacji była CHĘĆ UPORZĄDKOWANIA terenu gminnego czyli niczyjego. To był taki lokalny śmietnik. Popiół, szkło w krzakach i niekoszonej trawie. Rodzice nie pozwalali dzieciom w tym miejscu bawić się.
      Myśmy sporo tych śmieci wywieźli i nawieźli nowej ziemii. No i zrobiliśmy te boiska.
      Tam jest taki typowy budynek trafo. Pomazany był ze wszystkich stron. Zwróciliśmy się do Zakładu Energetycznego aby dali nam farby to my ten budynek pomalujemy. Unieśli się ambicją i przysłali ekipę malarską.
      Minęło już kilka lat a na budynku nawet śladu bohomazów.
      Na naszą prośbę Muniserwis wykonał specjalne śmietniczki.
      Dzieci bawią się na boiskach.
      Ten Park budowali głównie ci mieszkający przy Parku. Społecznie.
      Organizatorem było Towarzystwo Miłośników Radziwia.

      Pani Mileno

      Dlaczego pan Hubert Woźniak nas, w związku z budową tego Parku brutalnie zaatakował (GW.29.11.2004)?
      Dlaczego kilka dni temu w podobnym stylu potraktowala mnie pani Anna Lewandowska?

      Proszę, niech Pani zachęci ich do przeczytania Pani artykułu. Proszę ich przepytać czy zrozumieli? Jak nie to niech jeszcze raz przeczytają.

      Mnie tam oni nie zniechęcili, raczej zasmucili. A innych?

      Dobry artykuł.
      Pozdrawiam
    • Gość: Azor Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj IP: *.dynamic.mm.pl 08.03.12, 23:25
      hej xsl. niech ci twój pies postawi klocka w twojej kuchni lub pod telewizorem, może wtedy zatęsknisz za Kabatami. Sprzątać !!!
      • xsl Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj 08.03.12, 23:41
        Nie mam psa. Nie mam też telewizora. To po pierwsze i najważniejsze.
        A po drugie, to ja Kabat nie lubię. Tym bardziej nie tęsknię i nie zatęsknię.
        • Gość: GMOzabijaDNA Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj IP: *.acn.waw.pl 09.03.12, 10:04
          kabaty fajne jako las ale jako mieszkanie w bloku chyba nie... strasznie duzo spalin i wysokie bloki i te spaliny nie maja gdzie uciec
          • Gość: ichi51e Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj IP: *.aster.pl 09.03.12, 14:12
            Na jakis innych Kabatach chyba mieszkam. Owszem kup jest mniej (w porownaniu z latami ubieglymi) zasadniczo wiele osob sprzata (i ja tez - polecam worki psipakiet btw) ale gadanie ze nie ma ani jednej sztuki to nonsens - zapewne miala pani na mysli "nie ma na chodnikach" to rzeczywiscie sie zgadza sa moze jakies pojedyncze sztuki. Na lace przy stacji metra... to lepiej miec kalosze i to takie rybackie... a szkoda bo tam moglby byc taki fajny teren piknikoworozrywkowy dla dzieci.
    • jezusmarian Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefajni... 08.03.12, 23:38
      chyba miało byc "Nie sprzątam psiej kupy, bo TO jest..... NIE FAJNE"
      buuu po imprezie chyba artykuł pisany był hehehe
      • Gość: Chris Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.12, 07:18
        Jezus, Marian, chyba nie doczytałeś artykułu do końca, albo masz coś z jarzeniem
        • Gość: płoczanin0 Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj IP: *.dynamic.mm.pl 09.03.12, 07:53
          No i wyszło szydło z worka. jak wiemy , Warszawę ,zasiedliło 70 % ludzi z wiosek . Nie było komu wrócić.......... z Warszawiaków.

          Czytając dawna prasę, można było poczytać , jak warszawiacy obserwowali Neo. Ich neo Kontakty . Matka musiała chodzić po ulicy.. aż zgasną światła w mieszkaniu. dowód, ze przyjecie skończyło się i można wracać na spanie......... NIE TRZEBA TŁUMACZYĆ, ZE TO TYLKO SŁUŻĄCA....

          Widzimy to teraz w Płocku, gdzie CINKCIARZE, przerobieni na CHŁODNICTWO I HOTELE, , ŻĄDAJĄ USUNIĘCIA DAWNYCH lokatorów z Tumskiej, Starego miasta, żeby zając ich mieszkania.


          Neo czują już swoją wartość, jako GODNI LUDZIE BIZNESU.

          Teraz czytamy, że Neo , stało się TOWARZYSTWEM... gdyby nie ta słoma, te kubki ..na spacerze. NIE TA KLASA. Stąd i ten atawizm do odchodów. Jakże naturalny...... z przyrodą...
          To wszystko wyrówna się za 309 lat. Powodzenia.
          • Gość: nie warszawiak Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj IP: *.multi-play.net.pl 09.03.12, 10:48
            Gdyby nie Ci ludzie z "wiosek" to Warszawa liczyłaby dziś może ze 300-400 tys. mszk. I pełniłaby jedynie taką rolę jak Canberra czy Brasilia. Więc dziękuj tym ludziom że żyją koło Ciebie.
            • Gość: wioskowyzpolski Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj IP: *.opera-mini.net 09.03.12, 12:27
              warszawa była i jest wioską tyle że jak wszystkie inne mieściny w tym kraju, tyle że czerwoną a jeśli chodzi o populację jest w tyle za aglomeracją górnośląską będąca notabene dla odmiany czarną wioską
    • johnnythe Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefajni... 08.03.12, 23:59
      Czy Pani Redaktor byla kiedys na Kabatach?

      "Stroje markowe, auta wypieszczone, każdy spaceruje z tekturowym kubkiem kawy w ręku."

      Opis absolutne mistrzostwo:D
      • Gość: Watson Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj IP: *.072.c72.petrotel.pl 09.03.12, 09:58
        Te kubki to pewnie na kupy.
    • adelina8 Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefajni... 09.03.12, 05:50
      Nie mam psa ,nie będę miała , a nogę przebiłam sobie nie o psią kupę tylko o rozwaloną puszkę po piwie. Ale "redaktorzy" z Wyborczej to już dawni zeszli na psy z ich językiem i znajomością faktów. Kubki papierowe to ci dopiero High life , żywcem z "Hameryki."
      • Gość: mafik Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj IP: *.plock.mm.pl 09.03.12, 06:16
        Nie wiem jak jest na Kabatach ale w Płocku poza psimi kupami na trawnikach leży pełno butelek po wódce i piwie, czesto porozbijanych ot tak, dla zabawy, pudełek i petów po paierosach i jakoś nikomu to nie przeszkadza. Nie sprzątnięta kupa sama się rozloży , deszcz ją rozmyje ale potłuczone szklo pokaleczy nie jedno dziecko. We wszystkich bocznych uliczkach przy garażach śmieci zalegaja miesiącami , w lasach leżą całe torby porozrywane przez wiatr i zwierzęta.To wszystko świadczy o naszej kulturze kochani Polacy, mieniący się dumnie Europejczykami. Psie kupy to temat dyżurny na wiosnę a co z resztą śmieci?
        • Gość: Osiecki Bogusław Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 06:41
          do "mafika" i nie tylko

          Też nie wiem jak jest na Kabatach, taki prowincjonalny jestem.
          Takie elity jakie miasto. Kubki tekturowe jako symbol elit?

          Moje radziwskie "elity" to kubka tekturowego do rąk nie wezmą. Oni tylko ze szkła.

          Mniej więcej raz w tygodniu zakładam rękawiczki, biorę reklamówkę i sprzątam z tego szkła teren wokół siebie, tak społecznie. Najwięcej jest małych buteleczek, takich 100-tek. Zdarzają się większe po piwie. Na ile się da to zbieram i potłuczone.
          Niosę to do odpowiedniego pojemnika. Próbowałem dogadać się ze sklepikami aby umieścili torby na te butelki i informowali o nich kupujących a ja te torby wyniosę. Nie wyszło.
          Nie narzekam, nie zajmuje mi to dużo czasu.
          Inne śmieci zbieram i wrzucam do swojego pojemnika.

          Dużo chodzę to potwierdzam. Te śmieci w lesie to dramat!

          Nic o psich kupach ale od czegoś zacząć trzeba.
          • Gość: blank Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj IP: *.plock.mm.pl 09.03.12, 07:00
            Po co się czepiacie gramatyki, ortografii czy innych tego typu spraw? Każdy może się rąbnąć, a pogratulować można moderatorowi, że zaakceptował artykuł z błędami. Rzecz w tym, że ta Pani ma 100% racji. Trawniki są potężnie zasrane. Najbardziej "podobają" mi się "klocki" na Tumskiej. Ciekawe, bo cywilizowani ludzie wiedzą, że fizjologii nie załatwia się w "salonie".
            • Gość: toja Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj IP: 213.76.179.* 09.03.12, 07:10
              tumska to salon?
              • Gość: blank Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj IP: *.plock.mm.pl 09.03.12, 07:53
                Takie było założenie...
                • Gość: ee Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj IP: *.zep.com.pl 09.03.12, 07:55
                  Miał być salon a wyszedł szalet :D
    • Gość: psiarz Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 07:58
      W Warszawie nie płaci się podatku od psów, w Płocku płacę i tym samym opłacam Muniserwis za sprzątanie po moim psie.
      • Gość: aaa Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.12, 12:47
        W Warszawie nie płaci się podatku od psów,

        Bzdura.
        W Wwie płaci się normalne podatki od posiadania psa.
        I nie zwalnia to nikogo ze sprzątania kup.
        Brudas znajdzie każdy możliwy wykręt.
    • Gość: PL z tekturowym kubkiem kawy w ręku.... IP: 195.187.14.* 09.03.12, 08:25
      a dokoła - same krajobrazy...
      • Gość: QQ Re: z tekturowym kubkiem kawy w ręku.... IP: 91.212.223.* 09.03.12, 08:44
        Poza tym, w tej sławnej Warszawie, na klatkach schodowych wyłożone są papierowe torebki z tekturową łopatką przygotowane przez miasto specjalnie do sprzątania psich kupek. Napełnione można spokojnie wrzucić do pojemnika/kosza na śmieci - o czym informuje napis na tej torebce.
        • Gość: E Re: z tekturowym kubkiem kawy w ręku.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.12, 09:21
          Mam wypielęgnowany trawnik przed domem, miedzy ogrodzeniem a chodnikiem - część otwarta, dbam o to bo lubię kiedy jest ładnie i czysto. I co? Dwa razy w tygodniu sprzątam z niego psie odchody. Narożny dom, dość duża działka, jest co robić. Jak widzę właściciela z psem, który załatwia swoje potrzeby na tym trawniku to wyskakuje z domu z torebką plastikową i udaję pomocna - pewnie pan zapomniał torebki z domu, proszę mam coś dla pana. Znam tych ludzi, kadry zarządzające w ważnych płockich firmach. Rano spacerują w garniturach i prochowcach, tylko kubka z kawą brak;-) Jeszcze ani jeden nie posprzątał, ale oprócz bułek noszą rano i GW pod pacha, Politykę raz w tygodniu.
          Może dotrze do szanownych panów, jak gazeta będzie o tym często pisać.
          Żałuję, że kończą się mrozy,bo znowu zaczyna się nocne szczekanie psów. Bo pies to takie coś co się w Płocku zamyka w kojcu z giętego metalu (kowalstwo artystyczne,fiu,fiu) na cały dzień i na całą noc. :-( niech ujada, co tam cisza nocna.
          Poza psimi kupami mamy jeszcze kocie kupy i siuśki i porysowane auta. Bo na naszym osiedlu ktoś ma niekontrolowany rozród kotów w domku jednorodzinnym. Nie dba o te zwierzęta, nie stać go na karmę, na kastrowanie, koty chodzą samopas dzien i noc z zaropaiłymi oczami na maksa!:-(. Każdego dnia kilkanaście kotów załatwia swoje potrzeby w naszym ogrodzie. No i co ja mam zrobić??? Próbowałam rozmawiać z tym człowiekiem - zero reakcji.
          • Gość: psiarz Re: z tekturowym kubkiem kawy w ręku.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 09:40
            Jeszcze raz powtarzam dla mało kumatych. W Płocku właściciele psów opłacają sprzątanie przez miasto płacąc podatek. W Warszawie nie.
            • Gość: dilerek Re: psychodeliczny kubeczek :d IP: *.opera-mini.net 09.03.12, 09:47
              Ten psychodeliczny opis kubków, samochodów i te inne pierdoły... czy wy tam na królewieckiej nie macie za wesoło z tym "cukrem pudrem" ? :d
            • Gość: E Re: z tekturowym kubkiem kawy w ręku.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.12, 10:26
              Ta logika też się posługujesz, kiedy nie trafiasz do kosza z papierkiem - płacę podatki, niech ktoś posprząta.
              Z ciekawości spytam,ile tego podatku od psa jest, którego wysokość ma pokryć koszty sprzątania jest rocznie - tysiąc, dwa tysiące?
              • Gość: psiarz Re: z tekturowym kubkiem kawy w ręku.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 10:34
                Płacę i wymagam, jak nie będę płacił, to wtedy pomyślę nad sprzątaniem. Widzę, że Ty osobiście preferujesz typowo złodziejską logikę, brać pieniądze i nic za to nie robić.
                • Gość: Osiecki Bogusław Podatek za posiadanie psa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 10:45
                  do "psiarza"

                  Ta opłata to są koszty prowadzenie ewidencji, może koszty zakupu czipów no i cały Urząd potrzebuje pieniędzy.
                  • Gość: psiarz Re: Podatek za posiadanie psa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 10:54
                    Panie Bogusławie, proszę bez żartów, w stolicy też jest ewidencja i chipy, więc pozostaje tylko argument, że urząd potrzebuje pieniędzy, a skoro potrzebuje, to nie chociaż coś za to robi.
                    • Gość: aaa Re: Podatek za posiadanie psa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.12, 13:04
                      Misiu, pisałem już wyżej - w stolicy też płaci się psi podatek.
                      • Gość: psiarz Re: Podatek za posiadanie psa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.12, 08:00
                        Misiu, sprawdź jeszcze raz, w stolicy nie ma podatku, opłaty od psa, a też chipują za darmo itp. Nie wprowadzaj świadomie ludzi w błąd, albo zwyczajnie nie kłam. "Sprawdziliśmy, że opłaty w tym roku nie pobierają m.in. Warszawa, Kraków, Wrocław i Łódź. Opłaty nie ma też w Katowicach" Tekst linka
          • Gość: alxand Re: z tekturowym kubkiem kawy w ręku.... IP: *.aster.pl 09.03.12, 12:19
            wiesz,, to nie jest kwestia miejsca zamieszkania tylko kultury osobistej. dawno temu nazywano to "kinderstubą". nie od dzisiaj wiadomo, ze smoking najlepiej lezy
    • Gość: dobre Re: Światowy warszówek :d IP: *.opera-mini.net 09.03.12, 09:28
      trzeba było zajrzeć na pragę albo na innych 80% terenu tej wschodniej patoli... albo jeszcze dalej gdzieś na Ukrainę... GW jak już coś napisze to nie wiadomo czy to ma być skecz czy jasełka :d
    • hej_wisla Re: co ja pacze ? :/ 09.03.12, 10:05
      znowu ta dziwna część gw :(
    • puzonik48 Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefajni... 09.03.12, 10:18
      Sprzątam po swoim psie mimo ,że wokół poza kupami innych psów ,są kupy śmieci zostawionych przez ludzi :(:( Kiedy patrzę na nasze miasta i miasteczka ,jestem zdziwiona powszechnym brudem ale i bezguściem :(:( Na każdym kroku widać brak architektów ,urbanistów itd.,czuwających nad zabudową ,wyznaczających kierunki itd.Wszystko puszczone na żywioł :( pogłębia szpetotę :(:( Z zazdrością patrzę na miasteczka za zachodnią granicą :):) Niestety tego co zostało bez nadzoru wybudowane ,nie da się przez następne 100 lat wyburzyć ani poprawić :(:(
      • Gość: Osiecki Bogusław Postrzegać, pisać ale i decydować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 10:52
        do "puzonika48"

        Dobrze, że to zauważasz, że to opisujesz. Spróbuj więcej. Daj się wybrać do Rady Mieszkańców, do Rady Miejskiej tam gdzie zapadają decyzje. Zainteresuj się jak to działa za zachodnią granicą. Polecam Szwajcarię, chociaż to południe.
        • puzonik48 Re: Postrzegać, pisać ale i decydować 09.03.12, 11:08
          Już jestem za wiekowa na taką działalność :(:( Myślę ,że zmiany powinni wymusić architekci i urbaniści ,pokazując i piętnując na każdym kroku szpetotę .
    • yola13 Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefajni... 09.03.12, 10:34
      mialam niedawno przyjemnosc przebywac w Płocku przez 3 tygodnie wlasnie w dzielnicy Podolszyce, jedno co moge powiedziec ze zauwazylam nie tyle co kupy ale pelno roznych smieci, butelek rozrzucanych gdzie popadnie, a koszy na smieci jak na lekarstwo, kubłow na psie odpady tez jakos nie zauwazylam, to jedno a drugie wazniejsze to wezcie sie lepiej za tych kierowcow co jezdza jak na wolnej amerykance, co drugi bez swiatel, dzieci bez fotelikow, kierowcy z petami w gebie i z komorką przy uchu przejezdzajacy 80km/h przez przejscie dla pieszych przez ktore ludzie przechodza, chcecie zmieniac swiat to zacznijcie od siebie
    • newarte Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj 09.03.12, 10:43
      Z tym sprzątaniem psiego gów..na w Warszawie to nie do końca jest tak jak to było opisane. Może na Kabatach się sprząta, ale Mokotów psimi odchodami pokryty wzdłóż i wszerz!!! Codziennie rano jestem zmuszony do wykonywania manwerów omijania psich odchodów gdyż tego dziwdowstwa pełno leży nie tylko na trawie ale także na chodnikach. Kiedy zwróciłem raz uwagę jeden sąsiadce aby posprzatała po swoim pupilu usłyszałem: niech Pan mi nie zawraca głowy! Stałem się wrogiem numer 1. Straż miejska nic też w tej sprawie nie robi - oni po prostu tego nie chcą widzieć - cóż, zapewne nie chcą się w gów...nie babrać. A ja się pytam: ile miasto traci pieniędzy w związku z tym, że starż miejska nie reaguje i nie wystawia mandatów za to, że piesek się wysrał a właścicielka po nim nie posprzątała? Hmm?
    • bobby61 sprzątam psią kupę 09.03.12, 11:15
      Kiedyś w Berlinie w dzielnicy Neu Koeln ciezko bylo przejść nie wchodząc w psią kupę. W samym centrum Berlina, latem, tuż przy moim stoliku w malej restauracji, gdzie jadlem obiad Niemka
      zatrzymala się z dużym psem żeby sobie psinka ulzyla. Nawet do glowy jej nie przyszlo sprzątnąć. Jak widać to nie jest wylącznie nasza, polska specjalność.
      • puzonik48 Re: sprzątam psią kupę 09.03.12, 11:57
        Tylko ,że u nas jest to nagminne tam raczej przez większość napiętnowane .Ta Pani może ze starego NRD była :):):)
      • Gość: priv Re: sprzątam psią kupę IP: *.216.c70.petrotel.pl 09.03.12, 13:39
        w Płocku płaci się podatek za posiadanie psa,to niech miasto sprząta!!!To za co ten podatek jest płacony i na co idą pieniądze!
    • janspruce Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefajni... 09.03.12, 11:17
      W roku 1983 bylem zima na wycieczce promem do Kopenchagi.
      Miasto bylo piekne i zadbane ale takich ilosci psich gowien na ulicach nie widzialem nigdy w naszej wtedy komunistycznej Polsce.
      Nie bylo ich rowniez tyle w Hamburgu do ktorego doplynelismy za pare dni.
      Dwa lata temu bylem w Kopenchadze i po gownach ani sladu.
      Moze warto zapytac Dunczykow skad ta przemiana i jakie metody zastosowali.
      Mysle ze bez bata i drakonskich kar sie nie obylo.
      W Singapurze nie znajdziesz na ulicy jednego papierka - to polityka represyjna do tego doprowadzila nie tlumaczenie motlochowi zasad estetyki i dobrego wychowania.
      Pierwsze gowno 500 zlotych nastepne 1000 i tak w postepie arytmetycznym.
      Za piatym razem psa uspic razem z wlascicielem.
      To bezkarnosc prowadzi do lamania prawa - prawo nie sankcjonowane to tylko zwykly papier.
    • Gość: Myslecniestety Mam psa i nie sprzątam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 11:18
      bez względu na ilość artykułów na wyborczej nie będę sprzątał odchodów mojego psa.
      Z chęcią odprowadzę 100 zł miesięcznie na to, żeby ktoś to gó... za mnie sprzątnął.

      Psów w Polsce jest 5 000 000 x 100 zł od właściciela no to mamy 500 000 000 zł

      Pecunia non olet - za 5 baniek mogę sprzątać kupska a za 500 to nawet z uśmiechem na ustach

      Nie promujcie postaw, nie piętnujcie, nie piszcie bez sensu, po prostu zaoferujcie rozwiązanie które ma szansę zaistnieć.
      • Gość: Wujot Re: Mam psa i nie sprzątam IP: *.dynamic.mm.pl 09.03.12, 11:30
        Jestes przykladem czlowieka bez wyobrazni, bez kultury i bez polotu. Wyliczyles ile podatkow placą wszyscy wlasciciele psow fajnie. Moze obliczysz ile musialoby by byc ludzi aby posprzatac te kupy w tzw czasie rzeczywistym sadze ze te twoje 500 baniek to by nawet na miesiac nie starczylo. Uwazam ze kazdy inteligentny i kulturalny czlowiek sprzata po psie cala reszta to swołocz i tyle. Kary powinny byc po 10000 to moze by sie wtedy jeden z drogim zastanowil. A jak pies Ci nasra na dywan to tez nie sprzatasz baranie ?? Moje dziecko ma prawo bawic sie bezpiecznie, trawnik powinien byc miejscem na ktorym mozna usiasc a nie szaleta. Na bochybel CHAMOM takim jak ty.
      • janspruce Re: Mam psa i nie sprzątam 09.03.12, 11:30
        Jestes tepym burakiem i do miasta przywiezli cie wozem drabiniastym w opalce i na smolakach.
      • Gość: psiarz Re: Mam psa i nie sprzątam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 11:47
        Popieram Cię w zupełności. Złodzieje okradają nas z opłat za psa i jeszcze by nie chcieli nic za to robić. Miasto pieniądze bierze to niech sprząta.
        • iffa4 nie ma sprawy 09.03.12, 13:10
          Nie ma sprawy, stary. Nie sprzątaj.
          Mam w telefonie dobrą kamerkę. Nakręcę Twojego psa, jak robi kupę i widok, jak razem odchodzicie bez sprzątania jej. A potem zaniosę to osobiście do straży miejskiej, na policję, aaa i na jutiuba wstawię z dobrą widocznością Twojej twarzy. Raz, drugi trzeci zapłacisz 500 zł, jeden, drogi znajomy obejrzy Cię i obśmieje - może zaczniesz inaczej myśleć.
        • Gość: iva Re: Mam psa i nie sprzątam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 13:43
          no ale przecież są kraje, gdzie płaci się za psa a słuzby sprzątaja..Czemu nie przyjąć takiego rozwiązania? a poza tym nie w kazdym mieście psy są czipowane pomimo podatku i wymogu. Więc na co idą podatki za psa?
          • Gość: XYZ Mieszkam w Niemczech, płacę za psa podatek i to IP: *.dip.t-dialin.net 09.03.12, 13:52
            niemało. Nikt u nas psich kup nie sprząta. Albo jeżdżę z psem poza miasto, do lasu, nad wodę (tam nie muszę sprzątać :)), albo zbieram. Mam dużego psa, więc i kupska duże. Nic przyjemnego. Ale to jest MÓJ pies i to ja jestem za niego odpowiedzialna. Ten kto decyduje się na psa, wie z czym jest to związane.
      • Gość: XYZ Ręce opadają IP: *.dip.t-dialin.net 09.03.12, 13:42
        Dlaczego tylko psu pozwalasz zwalić się na trawnikach, chodnikach? Rób razem z nim. Takie wspólne sra*nie będzie was wiązało. Płacisz przecież podatki, niech i po tobie sprzątają. Przy okazji wodę w domu zaoszczędzisz.
      • Gość: Piotrek Re: Mam psa i nie sprzątam IP: 195.33.34.* 09.03.12, 14:40
        To ja Ci się wysram na wycierzaczkę, bo też płacę podatki i to o wiele większe niż Ty za Twojego czworonoga...
    • Gość: amx Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.12, 11:35
      nie sprzątam psich kup tak samo jak nie opróźniam koszy na śmieci, nie myję szyb na przystankach i nie zamiatam chodników - to zadanie miasta i na to płacę podatki

      zresztą kupka na trawniku rozłoży się i użyźni glebę - to jest nawóz naturalny a nie żaden śmiercionośny odpad z elektrowni atomowej :)
      • Gość: Myslecniestety Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.12, 11:39
        ja się wypowiedziałem rzeczowo i logicznie - jestem czarnym gejem żydem ze wsi i za cejrowkism nawet buddystą

        Próba rzeźbienia ludziom w głowie jest z góry skazana na porażkę z treści artykułu wynika, że mamy być bogaci i gówna znikną
      • Gość: E Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.12, 11:44
        Skoro tak użyźnia i nie jest odpadem atomowym,to przejdź się w dzień, w weekend po osiedlach domków jednorodzinnych. Od razu zauważysz, że psy są pozamykane w kojcach, w wydzielonym miejscu,a ich właściciele nie puszczają zwierząt, które nie załatwiły potrzeb fizjologicznych poza terenem ich posesji na ich działkę. Ciekawe dlaczego?
        A jeśli jest bardzo zimno lub miejsca wydzielonego nie ma,bo nie starczyło na dodatkowe parę metrów ogrodzenia (popatrz to łatwe do zaobserwowania -zwykle jest tak w domach, które mają balkony bez barierki i są otynkowane,ale nie pomalowane)to pies siedzi cały dzień w garażu, przywiązany do kaloryfera. Bo jakby podrapał drzwi czy tynki, to by właściciel zawału dostał.
        Tak samo zawału by dostał gdyby pies nasikał, zrobił kupę w nowym ogrodzie.


      • Gość: m Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.12, 13:52
        ...taki nawóz stosujesz do kwiatów w domu ... nie zazdroszczę twoim gościom, bo domownicy pewnie przyzwyczaili się do smrodu
    • puzonik48 Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefajni... 09.03.12, 11:56
      Czytałam gdzieś ,że w jakimś miasteczku w innym kraju ,wystarczyło wywiesić informacje ,że teren jest monitorowany ,żeby problem śmieciarzy i psich kup ,przestał istnieć.
    • rzekiprzeplynelem a skad wiadomo ze to psie ? 09.03.12, 12:23
      :)
      • Gość: XYZ A czyje mają być? IP: *.dip.t-dialin.net 09.03.12, 13:46
        Koty swoje kupska zakopują. Ludzie, jak już musza, to ze wstydu chowają się po krzakach :D
    • agusia197412 Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefajni... 09.03.12, 13:43
      NAJGORZEJ WKURZA MNIE TO ŻE NA OSIEDLU MIĘDZYTORZE NA DUŻYM BOISKU PEŁNO LEŻY PSICH KUP ,TO LUDZIE JESZCZE Z PIESKAMI WCHODZĄ NA PLACE ZABAW DLA DZIECI WSZĘDZIE SYF , NIE MA JUŻ GDZIE Z DZIEĆMI WYJŚĆ ŻEBY NIE WEJŚĆ W PSIĄ KUPĘ.
    • szpak.nie Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefajni... 09.03.12, 14:56
      psiarze to smierdziele. Kociarze są bardziej kulturalni, mają kuwety w domach i sprzątają na bieżąco.
      • Gość: savi Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj IP: *.204.8.48.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 09.03.12, 16:51
        MMMMMMMM.... hahhahahahahahahahahahaha :D kretyni.... jak ja mam wyjebane na was.... HAHAHAHAHAHAHAHAHA :D
        • Gość: ap kultura wielu płotczan jest niezmienna IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.12, 19:20
          chamska im wyższa "figura" i paniska ze słomą w butach
          • Gość: Osiecki Bogusław Psie kupy i same psy to emisja CO2 do atmosfery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.12, 07:08
            Nikt nie poruszył sprawy emisji CO2 do atmosfery a więc i wpływu na ocieplenie psich kup, psów no i właścicieli.
            sporozdziwien.energo24.pl/618,ogromna-cena-politycznej-kariery-premieratuska?__utma=25734754.726880535.1322697655.1331332012.1331357445.328&__utmb=25734754.6.10.1331357445&__utmc=25734754&__utmx=-&__utmz=25734754.1331157348.322.8.utmcsr=google|utmccn=(organic)|utmcmd=organic|utmctr=(not%20provided)&__utmv=-&__utmk=93034590


            Kilka luźnych skojarzeń też w temacie.

            Pies przyjacielem człowieka.
            Człowiek zawsze chciał mieć swojego psa, przyjaciela.

            Samopoczucie psa zamieszkałego w blokach?


            Każdy pies robi kupę.

            Pies sam nie sprząta po sobie choć czasami próbuje zasypać.

            Każdy pies (prawie) ma właściciela.

            Kupę psią sprząta właściciel psa, sąsiad-czyścioszek, miejskie służby porządkowe lub matka natura.

            Tylko właściciel sprzątnie w odpowiednim momencie i we właściwy sposób.

            Służby porządkowe każą sobie za to płacić a właściciel płaci podatek.

            Właściciel sprząta i NIE płaci podatku.

            Właściciel psa sprząta kupy bo współmieszkańcy są, jak jego pies, TEŻ jego przyjaciółmi.
    • citymen Re: Pani Mileno, zamysł był dobry, tylko ten przykład... 10.03.12, 09:24
      Najlepiej brać przykład z innego kraju (bez względu na kierunek). Dla naszych rodaków reszta ich ziomków z innych miast nie stanowi większego przykładu (delikatnie mówiąc) :-)
    • Gość: zupka na benzynie Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj IP: *.play-internet.pl 11.03.12, 07:58
      Do napisania tego posta skłonił mnie dzisiejszy poranny spacer z pieskiem oraz długoletnie obserwacje . Z racji faktu , ze wykonuję zawód związany z hodowlą i użytkowaniem pewnej grupy roślin oraz faktu , że mieszkam w mieście i posiadam psa ( niedużego ale wypasionego ) nie mógłbym przejść obojętnie obok bzdur propagowanych przez GW oraz wypisywanych przez różnorakich aktywistów na tym forum . Trzy rzeczy do których chciałbym się odnieść to :
      - podniesiony został problem podatku za posiadanie psa - podatek to taka danina społeczna , która w swojej zasadzie przeznaczona jest na pokrywanie kosztów świadczeń wykonywanych na rzecz tych , którzy się na tę daninę składają . Co więcej , zasadą główną tworzenia podatku jest jasne określenie celu w jakim się ów podatek pobiera oraz zakresu świadczenia z owego podatku finansowanego . Z mojego rozeznania , mając na uwadze tylko i wyłącznie daninę od posiadania psa ( dlaczego tylko psa ? Różne stwory ludzie na spacer wyprowadzają !) istnieje jedynie nakaz zapłaty , nie ma jednak określonych celów samorządu w zakresie wydatkowania pozyskanych w ten sposób środków . Tym samym zapłata takiego podatku nie jest obligatoryjna . Proponuję zatem nie płacić , dopóki samorząd nie określi celowości jego pobierania i nie zacznie się rozliczać z wykonania zadań związanych z celami jego pobierania . Hasło " PŁACĘ WIĘC WYMAGAM " to zasada konstytucyjna . Skoro płacę to po pierwsze muszę wiedzieć za co , po drugie muszę otrzymywać coś wzamian .
      - Sprawa druga : psie kupy na trawnikach . Rozumiem oburzonych i ich sprzeciw jeśli psia kupka leży na chodniku ale na trawnikach . Przyjrzyjcie się proszę tym samym trawnikom w sezonie wiosenno-letnim . Czy nic was nie zstanawia ? Miasto , spółdzielnie mieszkaniowe itp itd tworzą trawniki , zieleńce , skwerki i co ? Po kilku latach trawa na owych trwanikach wygląda jak sierść wylniałego kota - tu kępka , tam kępka a ogólnie piaseczek i kolekcja mleczy . Nikt ich nie dogląda , rzadko strzyże a przede wszystkim nie ma mowy o ich nawożeniu . I tu zaczyna się rola zwierząt . Tam gdzie pasą się latające szczury zwane eufemistycznie gołębiami , z racji ich szybkiego metabolizmu i wypróżniania się w tempie ponaddźwiękowym te części trawnika wyglądają wzorcowo , kontrastując niestety z resztą zieleńca nie mającą tyle szczęścia . Zauważyłem , że to samo dotyczy psich kupek . Tam gdzie do wczoraj było ich zatrzęsienie ( nieestetyczna pozostałość po zimie ) rok w rok trawnik jest nieporównywalny do miejsc gdzie pieski sobie z różnych względów nie folgowały . Wczoraj jeszcze na opisywanym trwniczku leżało ze
      • firstkaktus Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj 12.03.12, 10:48
        Zjadło troszkę tekstu ale to co przeczytałem - popieram .

        Kupki się rozpływają , trawniczki i i roślinki wogóle dostają pyszne mniamm . Kto tego nie rozumie ten kiep . Ci z domków , co ogródki posiadają i cokolwiek o uprawie ziemi kumają , wiedzą że bez nawozu to nawet gó... nie wyrośnie . Czy antypsiarze ( zwłaszcza ci którym kupka piękno zieleni zasłania ) też to wiedzą ?
        • Gość: zieleniec Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj IP: *.opera-mini.net 12.03.12, 20:40
          To jak rośnie trawnik jest w ogóle nie istotne i rozmywaniem tematu odpowiedzialności za zachowanie higieny. Trawnik to nie rozległe pole, które można zalewać gnojówką i nie musi być bujny jak dżungla afrykańska bo i tak miejski zieleniec nim lub parkiem botanicznym czy polem uprawnym nie będzie i nie takie jest jego przeznaczenie jako elementu dekorującego przestrzeń miejską!
          • firstkaktus Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj 13.03.12, 07:48
            Czyli jak rozumiem uważasz , że trawniki nie muszą być zielone i mogą wyglądać jak wydeptane boisko do nogi ? Strach pomyśleć jak dekorujesz swoje najbliższe otoczenie . I kto tu jest flejtuchem ? A miejskie zieleńce konkurujące swoim pięknem i nasadzeniami z parkami botanicznymi oglądałem niejednokrotnie . Problem tkwi jednak w tym , że nie tu . Jak widać po twoim niereformowalnym przypadku , pozaborowa rosyjska mentalność jest w Płocku nadal mocno zakorzeniona .
        • Gość: klusia Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj IP: *.hsd1.md.comcast.net 13.03.12, 04:20
          A o chorobach odzwierzecych kiedys slyszeliscie??

          radogoszcz.com/psy/pasozyty_u_ludzi.html
          Zycze tobie zarazenia sie Toksokaroza,
          a jak juz oslepniesz to przyda sie Tobie pies przewodnik
          i ten niech sobie nawet "wali na srodek" chodnika.

          To moze wtedy dojdzie do Ciebie/Was poziom waszej glupoty
          A jak juz chesz tak "nawozic" trawnik to czemu wlasnych spdni
          nie zdejmniesz??
          • firstkaktus Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj 13.03.12, 07:39
            Zadam Ci dwa pytania . Ile przypadków chorób odzwierzęcych stwierdza się w naszym kraju w ciągu roku ? I jaki procent w ogóle wszystkich zdiagnozowanych chorób stanowią te przypadki ? Ja znam wynik i ilość zer po przecinku sprawia , że argument wydaje się być wielce nietrafiony .
            Chwytasz się brzytwy w swoim zacietrzewieniu .
            • Gość: red Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.12, 11:18
              no co ty
            • Gość: v Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj IP: *.opera-mini.net 13.03.12, 13:56
              Jeszcze raz ci powtarzam że twój nieogarnięty pomysł na "nawożenie" trawnika nie stanowi ŹADNEGO ARGUMENTU ! Równie dobrze mógłbyś przyjść z krową lub tym sam nawalić na środku trawnika nie zważając na zachowanie czystości i narażając innych na przykrą woń, zapachy ograniczając tym samym wolność innych współwłaścicieli mienia publicznego do swobodnego i czystego korzystania ze wspólnej przestrzeni użtkowania terenu miejskie, za który WSZYSCY płacą podatki i wnoszą opłaty np do spółdzielni.
              • firstkaktus Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj 14.03.12, 07:38
                Równie dobrze mógłbyś przyjść z krową lub tym sam
                > nawalić na środku trawnika nie zważając na zachowanie czystości i narażając in
                > nych na przykrą woń

                Mniej przykrą zapewne niż wyziewy z kominów orlenu i rur wydechowych tysięcy pojazdów przejeżdżających przez nasz gród ! - a już na pewno nieporównywalnie mniej szkodliwą dla zdrowia . No chyba że chcesz aby twoje dzieci rodziły się wieloręczne lub zbywało im tu i uwdzie na członkach . ;D

                ograniczając tym samym wolność innych współwłaścic
                > ieli mienia publicznego do swobodnego i czystego korzystania ze wspólnej przest
                > rzeni użtkowania terenu miejskie, za który WSZYSCY płacą podatki i wnoszą opłat
                > y np do spółdzielni.

                No tak . I znowu mentalność Kalego . Czyli żadacie dla siebie wolności , a co z wolnością innych . O tym nie pamiętasz ? Tam gdzie zaczyna się twoja wolność , tam ktoś ją traci .
                Myślisz o sobie - mówisz my -inni !!! Czysta hipokryzja . Czy ktoś Ci dał przyzwolenie by się wypowiadać za innych ?
                • firstkaktus Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj 14.03.12, 07:43
                  Wrażliwych pszepraszam :D za błąd ortograficzny - ówdzie oczywiście
                  • Gość: dofirstqtasodebila firstkaktus to takie polaczenie IP: *.proxnetwork.com 14.03.12, 08:28
                    firstkutasa z firstdebilem, i wyszedl zlosliwy debil, nasra, bedzie od innych oczekiwal by posprzatali a na uwagi odpowie ze to nawoz
                    • firstkaktus Re: firstkaktus to takie polaczenie 14.03.12, 10:46
                      Iwektywy to ostatnia obrona maluczkich jak argumentów nie staje . Sam sobie laurkę wystawiasz trollu . A że nawóz ? Jasne że tak - naturalny , trudno go przedawkować . W przeciwieństwie do hipokryzji jaka wszechogarnia antykupkowych . A stosy folii po chipsach , butelki , reklamówki i inny szajs już wam nie przeszkadza ? Wynosicie własne śmieci i wrzucacie je do małych miejskich pojemniczków bo wam do swojego śmietnika nie po drodze . Wydeptujecie ścieżki w trawnikach , klombach i rabatach no bo tatulo już tędy chodzili i wy też będziecie - nikt wam nie będzie zagradzał drogi jakimś trawnikiem , klombem czy żywopłotem . A przeszkadza wam co wiosny kupka na trawniczku !!!!! Wymiotować się chce na taką hipokryzję .
                      • Gość: za mało ich ? dzie służby porządkowe, czemu nie walą mandatów IP: *.adsl.inetia.pl 22.03.12, 09:21
                        no czemu ?
    • Gość: oś.Wyszogrodzka Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.12, 13:51
      nocami wypuszczają groźne psy by się wybiegały, zaatakowały dziecko, co dalej ? truć ?
      • Gość: obserwator Re: Nie sprzątam psiej kupy, bo tu jest... niefaj IP: *.025.c88.petrotel.pl 23.03.12, 14:25
        gdzie rodzice tych nocnych dzieci ?
      • Gość: os Re: Nie sprzątam psiej kupy, zawiadom władzę IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.12, 15:35
        policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91152,11403106,Szokujace_nagranie__Pieciu_policjantow_pogryzionych.html
Pełna wersja