cwisla
24.03.12, 00:00
To jest typowe w Polsce. To nie jest państwo obywatela ale państwo urzędów i urzedników. Takich przykładów można mnozyć w nieskończoność. W tym państwie przyjmuje się , że obywatel to pieniacz, podejrzany o nieczystych intencjach. Jedynie uczciwy i bezinteresowny jest urzędnik państwowy. Szczytne hasła , podpisane konwencje nijak mają się do rzeczywistości. Skarg się nie czyta, odwala się odpowiedzi na zasadnie szablonu. Ustala się zasady i prawa ale tylko obywatel musi się do nich stosować, urzędnik już nie. Brak jest kompetentnego nadzoru. tworzy się rozbudowane procedury ale dopisuje gdzies na boku małum druczkiem , ze odwołanie nie przysługuje albo decyzja ostateczna nalezy do komisji czy urzędnika z dopiskiem oczywiście w uzasadnionych przypadkach lub szczególnych okolicznościach. Z tych niby wyjątków tworzy się reguły i masówki. Nad tym nikt nie panuje. Proszę przeczytać regulamin przydzielania środków unijnych w konkursach - zupełna dowolnośc urzędnicza. Ten bałagan pogłębiają sądy bo tam do samowoli i niechlujstwa dołączone zostały takie atrybuty jak imunitety i niezwisłości. Z założenia miały chronić praworządnośc a ją niszczą bo środowisko jest wyjątkowo zdeprawowane bezkarnością. Towarzystwo uwierzyło w jakąś uchwałę sądu z 1971 r że są autorytetami moralnymi i etycznymi . Niemal każdy kto zetknie się z tą instytucją jest zszokowany jej arogancją. Prokuratura to osobny rozdział to samo tylko do kwadratu. Rzecznik praw obywatelskich nic nie może - to niech się zlikwiduje i zrobi oszczędności dla budżetu a nie robi ludziom nadzieję na praworządność. narodowy Fundusz zdrowia - pańswto w państwie. dziennikarze powinni stać po stronie obywateli i patrzeć na ręce tym urzędom a nie zajmować się pierdołami to są poważne sprawy, każdy może się znależć na przeciw urzędniczej machiny i zobaczy jaki jest bezbronny w tym państwie podobno prawa. To dusi energię społeczną i indywidualną, incjatywy obywateli, niszcy wartości i niszcy państwo od środka.