Pieski? Płocki patent: do pudła i na śmietnik

26.03.12, 09:37
brawo!
wzorcowy przykład jak przebimbać pieniądze podatników;

kolejny raz rząd udowadnia ile warte są jego wypociny - ileś tam ludzi, przez ileś tam miesięcy obradowało nad tą ustawą, brali za to pieniądze sami, i pewnie płacili za to pieniądze ekspertom za analizy i konsultacje, przejeździli przy tym ileś tam paliwa, zaliczyli ileś tam zjazdów czy kongresów, a wszystko opłacane z pieniędzy podatników, no i jaki efekt?
taki efekt, że zamiast ogłoszeń typu: sprzedam psa za 300zł, są teraz ogłoszenia typu: sprzedam obrożę za 300zł i psa dorzucę gratis;
albo właśnie takie efekty jak opisane w artykule;

dlaczego postawiono znak równości między hodowcami, którzy faktycznie "produkują" psy na masową skalę, w warunkach poniżej jakiegokolwiek poziomu, a właścicielami psów, czy suk, które w ciągu swojego życia zostaną dopuszczone raz, może dwa?

presję wywarło lobby związku kynologicznego i tzw."zarejestrowanych hodowców" , którzy najchętniej za pieska braliby po 3 czy 4 tysiące? Dlaczego mam być zmuszany do kupowania psa z rodowodem, po rodzicach z tytułami? Nie zamierzam jeździć ze swoim na wystawy, ani zarabiać potem na szczeniakach.

Ta ustawa jest wzorcem głupiego prawa - ale też przykładem jak mądrzy obywatele potrafią głupie prawo obejść;
    • Gość: podsumowanie Re: Pieski? Płocki patent: do pudła i na śmietnik IP: *.161.c83.petrotel.pl 26.03.12, 10:45
      niestety te porzucenia to tez wynik tego "genialnego" przepisu
    • Gość: eee nie mozna sprzedawać a to bzdura podam przyklad IP: *.mixelectronics.pl 26.03.12, 13:28
      jak można ominąć ten smieszny przepis i smieszne prawo, wystawiamy na gieldzie szczeniaki, obok z 5 smyczy, cena 1 smyczy w zaleznosci co to za pies np - jamnik kosztuje 150 zł , wiec sprzedajemy smysz za 150 zł i mówimy ze pieska dodajemy w gratisie, tak mozna zrobic z kazdym psem itd, bo przeciez nikt nie zabroni nam miec obok sprzedawanych smyczy miec swoje psy ktore sobie lezą :) smieszny kraj smieszne przepisy POLSKA
    • Gość: ja Re: Pieski? Płocki patent: do pudła i na śmietnik IP: *.cdma.centertel.pl 26.03.12, 15:37
      > dlaczego postawiono znak równości między hodowcami, którzy faktycznie "produkuj
      > ą" psy na masową skalę, w warunkach poniżej jakiegokolwiek poziomu, a właścicie
      > lami psów, czy suk, które w ciągu swojego życia zostaną dopuszczone raz, może d
      > wa?

      Są tacy co produkują i są tacy co hodują. Między nimi nigdy nie będzie znaku równości, bo ci co produkują na masową skalę, trzymając zwierzęta w tragicznych warunkach nie są hodowcami tylko sadystami i oszustami. Sprzedają chore, zaniedbane szczeniaki, zdziczałe, niesocjalizowane, z wadami genetycznymi.
      Hodowca natomiast bada psy w kierunku wad genetycznych, nie rozmnaża chorych - tych z wadami i sprzedaje zdrowe, zadbane zaszczepione i odrobaczone maluchy, czyli postępuje w taki sposób aby przyszły właściciel był zadowolony z psiaka którego zakupił u hodowcy. Wszelkie rodowody i tytuły nie mają tu żadnego znaczenia, ponieważ dużo rodowodowych hodowców to ludzie nieuczciwi dla których liczy się jedynie kasa za szczeniaki i nic więcej, zwłaszcza hodowcy miniaturowych ras, którzy nie badają rozmnażanych suk i psów, bo nie ma takiego obowiązku. Kupującym wciskają ciemnotę, że badać nie muszą bo rodzice z uprawnieniami i tytułami, a później widzimy na wystawie tatusia naszego szczeniaczka, który biegnąc po ringu dusi się, kaszle, chrząka, albo kuleje. Bardzo szybko to samo zaczyna się dziać z naszym drogim szczeniątkiem po Championach.

      Dlaczego mam być zmu
      > szany do kupowania psa z rodowodem, po rodzicach z tytułami? Nie zamierzam jeźd
      > zić ze swoim na wystawy, ani zarabiać potem na szczeniakach.

      Ja na twoim miejscu szukałabym szczeniaka po rodzicach przebadanych w kierunku wad genetycznych, a nie po rodzicach z tytułami, bo jak już wcześniej napisałam tytuły nie mają nic wspólnego ze zdrowiem.

      > Ta ustawa jest wzorcem głupiego prawa - ale też przykładem jak mądrzy obywatele
      > potrafią głupie prawo obejść;

      Mądry i uczciwy obywatel, który chce rozmnażać psy i sprzedawać szczeniaki zarejestruje swoją hodowlę w jednym z nowo powstałych stowarzyszeń kynologicznych, bo nie ma nic do ukrycia, bo dba o własne psy, bo sprzedaje zadbane, zaszczepione, odrobaczone szczenięta, bo nie obawia się kontroli w każdej chwili, gdyż nie jest już anonimowy - jego hodowla ma przydomek, znany jest adres.
      Oszust i sadysta nie zarejestruje się nigdzie i będzie sprzedawał obróżki, piłeczki, dupereleczki po kilkaset złotych a chorego i zasyfiałego szczeniaczka dołoży gratis, najlepiej pod płotem na giełdzie, żeby nie było wiadomo od kogo żądać zwrotu pieniędzy za leczenie psa zaraz po zakupie.

      Odnoszę wrażenie, że ktoś ma problem ze sprzedaż naprodukowanych szczeniąt :)))
      Nowe stowarzyszenia kynologiczne czekają, przyjmą bez problemu. Tylko pamiętaj, że wtedy już nie jesteś anonimowym sprzedawca i jeśli kogoś oszukasz to zapewne dość szybko spotkasz się z nim w sądzie.
      Był ostatnio u mnie taki jeden "mądry obywatel" i chciał, żeby mu znaleźć klientów na jego niezarejestrowane nigdzie szczeniaki. Niestety, nie pomogłam i zostawiłam biednego człowieka w potrzebie. :)))))))))))))))
Pełna wersja