Sztuka bez jednego słowa. O seksualności

29.03.12, 08:15
W sumie fajna sprawa. Jak widać płockim aktorom trudno uczyć się tekstów, bo niektóre sztuki grają po kilkaset razy głównie dla młodzieży szkolnej i dzieci, gdzie dodatkowo można improwizować. Jest to spore ułatwienie. Można iść dalej i zastąpić ich jakimiś lalkami. Bzo bz tak samo.
Pewnie na mówioną prawdziwą premierę poczekamy wiele lat
    • Gość: ml Re: Sztuka bez jednego słowa. O seksualności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 08:24
      Widać, że jesteś słabo zorientowany, bo ten spektakl grają nie aktorzy z płockiego teatru tylko kompletni amatorzy ze stowarzyszenia per se. Jest to duże i ciekawe wyzwanie, szczególnie dla ludzi, którzy traktują teatr jak pasję a nie zawód.
      • Gość: poeta Re: Sztuka bez jednego słowa. O seksualności IP: 37.31.101.* 29.03.12, 09:26
        Ale inicjator jest płockim aktorem, który rozdrabnia się na takie inicjatywy, a na scenie jaki jest wystarczy zobaczyć. Przydałoby się trochę przebojowości i determinacji również w TD, a nie ciągłe zapełnianie repertuaru przedstawieniami dla dzieci i młodzieży. Miłośników teatru nabija się od wielu lat w Wydmuszkę. Ile razy można iść na to samo przedstawienie? Obiecano teatr z prawdziwego zdarzenia, a on przypomina od jakiegoś czasu samolot pilotowany przez kpt Wronę. Wyląduje bezpiecznie, bo krzywda nikomu się nie stanie, ale maszyna dawno nadaje się do kasacji. Żeglarz będzie królował, aż wszystkie dzieciaki go zaliczą, a prawdziwej premiery doczekamy się może za kilka lat
    • Gość: FAN TEATRU Re: Sztuka bez jednego słowa. O seksualności IP: *.plock.mm.pl 29.03.12, 08:48
      Marna prowokacja kolegi powyżej
    • Gość: Wiesiek z Dojazdu Re: Sztuka bez jednego słowa. O seksualności IP: 37.30.103.* 29.03.12, 23:22
      Po pierwsze co ma nauka tekstu, spektakle bez tekstu ze spektaklami dla dzieci i młodzieży? Z twojej wypowiedzi wynika że dla młodzieży gra się same spektakle bez tekstu :D brawo - widać doskonałą orientację. Dla dzieci również wszystkie spektakle są nieme. Bo jak każdy wie dzieci i młodzież to nierozumne małpy które nie znają słowa mówionego i trzeba im gestem, improwizacją albo lalkami wszystko pokazać. Cudna wypowiedź. Naprawdę świetna. Brawo. Uśmiałem się ....... nie napiszę jak bardzo. Czy kiedykolwiek słyszałeś o teatrze transowym, teatrze ruchu , teatrze tańca, pantomimie itd..... A nie to już nie teatr... To już nie sztuka :D Wszystko musi być wypowiedziane jak na mszy w kościele bo do łbów tępych widzów trafiło. Rzeczywiście młodzież jest głupia i tekstów się nie nauczy a przecież układów sceniczych, ruchu, gestów, sposobu wyrazu emocji - tego się nie trzeba uczyć to każdy potrafi nawet babcia klozetowa z szaletu miejskiego to przecież takie banalne i takie proste. I rzeczywiście nie było żadnej premiery jak to ktoś nazywa śmiesznie mówionej :D ktoś chyba jest aż tak wielkim znawcą że z tego wszystkiego przeoczył że HANYNA to zaledwie drugi spektakl ,,nie mówiony" i moim zdanie bardzo dobrze bo tam słowa są zbędne, reszta premier a było ich mnóstwo były z tekstem drogi panie. I z ogromnym smutkiem muszę dodać że śledząc i oglądając młodych artystów śmiem twierdzić że nikt z nich Alzchajmera nie ma. Oprócz pacierza potrafią nauczyć się ........ i jeszcze więcej. Kończę bo mi autobus na wieś ucieknie.........
      • Gość: Uśmiechnięta Re: Sztuka bez jednego słowa. O seksualności IP: 37.30.103.* 29.03.12, 23:30
        Byłam na pokazie przedpremierowym spektaklu HANYNA - panie Mariuszu CZAPKI Z GŁÓW.
        Aktorzy - WIELKIE GRATULACJE. Do tej pory jestem w szoku. Nie mogę doczekać się jutrzejszej premiery bo chętnie przeżyję to raz jeszcze.

        Ps Wiesiek - rozwaliłeś mnie :P ale to co napisałeś to racja..... nic dodać
        • Gość: poeta Re: Sztuka bez jednego słowa. O seksualności IP: 37.30.109.* 30.03.12, 07:22
          skoro ci młodzi aktorzy są tak dobrzy może zastąpić nimi pracujących w teatrze? Wreszcie nie było by Wydmuszki i innych staroci odgrzewanych latami i może większość repertuaru nie byłaby dla szkolnych grup tylko dla faktycznych miłośników teatru
Pełna wersja