niepasteryzowane
04.04.12, 20:48
"Strażnicy rygorystycznie egzekwują zakazy" - błąd numer 1. Dyspozytor Straży Miejskiej wysyła patrol lub nie wysyła, w zależności od własnego uznania. Nie wiem ilu ludzi pracuje w tej instytucji na tym stanowisku. Ale jeden pan szczególnie sprawia wrażenie, że wszelkie próby zgłaszania utrudnień wcale go nie interesują i nigdy nie wysyła patrolu. I nie chodzi tu tylko o parkingi ale i o bezdomnych kręcących się po szpitalu i zaczepiających ludzi.
"Na szczęście nie było ostatnio przypadków zastawienia wjazdu dla karetek pogotowia, ale to pewnie bardziej z tego powodu, że szpitalny oddział ratunkowy jest w trakcie remontu i "erki" podjeżdżają z tyłu placówki." - kolejna błąd. Na omawianym "martwym polu" zawsze stoi pełno samochodów a karetki nie wjeżdżają tylko od tyłu szpitala ale i od wjazdu na parking szpitalny. Tą samą drogą też wyjeżdżają. I tu pojawia się problem, bo wjazd jest zablokowany.
Strażnicy miejscy powinni się tam pojawiać kilka razy dziennie, może wtedy ludzie nauczyli by się, że na skrzyżowaniu nie zostawia się samochodu. Ale cóż... i kierowcy mają to gdzieś i Straż Miejska ma to gdzieś. Może miasto coś z tym w końcu zrobi???