Niezwykłe historie księgozbiorów płockich

20.04.12, 08:11
No czubek, tyle w temacie....
    • Gość: desperado Re: Niezwykłe historie księgozbiorów płockich IP: *.dynamic.mm.pl 20.04.12, 14:50
      Jak już się czyta, to warto podjąć wysiłek i czytać ze zrozumieniem. Od początku do końca.
      • Gość: poeta Re: Niezwykłe historie księgozbiorów płockich IP: *.147.54.21.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.04.12, 17:00
        I jak w tym mieście nie być malkontentem????????
        Chwalebne, że znany społecznik przybliża nam historię biblioteki i zgromadzonych tam okazów. Ale przeraża mnie nagła wiosenna aktywność osoby, która nie ma pomysłów na ratowanie takiej sytuacji.
        Czyżby pomysły o odbudowie bramy bielskiej, pogotowia dla topoli, a teraz wyprzedaży starodruków Niemcom nie były jakimiś urojeniami osoby, która chce jednego - zaistnieć w panteonie płockich społeczników. To pokazuje , że należy zweryfikować to kto jest społecznikiem, a kto tak naprawdę szkodzi miastu i jego kulturze. Wyprzedaż byłaby zbrodnią dokonaną na bibliotece, a podsuwanie pomysłu by oddawać je Niemcom jest wręcz brakiem patriotyzmu. Panie społeczniku jeżeli chodzi tylko o to by o panu mówili to udało się panu, ale niech Bóg broni miasto przed realizacją pana urojeń
        • Gość: Poetagłowanieta Re: Niezwykłe historie księgozbiorów płockich IP: *.c155.petrotel.pl 20.04.12, 18:40
          Tak głupiej wypowiedzi i żenującego poziomu dawno nie było jak w tych poetyckich bredniach. Facet ty w ogóle wiesz co to jest ironia? Nie załapałeś nawet jak autor napisał że to ponury czy tam czarny żart. Tak to zrozumiałeś jak wiersze Broniewskiego a świnia wykład o gwiazdach.
          Inny uznał że wiedza to nadymanie się i puszenie. Poraziło go, że ktoś może mieć wiedzę konkretną. Tutaj najlepsze dyskusje odchodzą o patriotyzmach, smoleńskach, kościele i antykościele. Zero treści, sama mętna woda, ale jak ktoś mówi coś konkretnie albo temat jest poażny to jakoś mało chetnych do zabrania głosu. No chyba że ktoś się kompromituje jak poeta z bożej łaski i własnego nadania.
          • Gość: poeta Re: Niezwykłe historie księgozbiorów płockich IP: *.182.42.22.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.04.12, 20:44
            ...tylko, że mówiąc nawet żartem należy brać pod uwagę, że są w Płocku osoby, które w swojej głupocie mogą taki pomysł wykorzystać. Np obsesje p.Wilka i postawienie betonowego kloca na Piekarskiej kosztuje miasto tyle, że starczyłoby na uratowanie biblioteki. Takich chorych pomysłów społeczników było wiele i zawsze są one kosztowne, a miasto nic z nich nie ma.
            Ucięto temat wadliwie wypełnianych wniosków o dofinansowanie biblioteki, a widać wyraźnie, że biblioteką zarządzają osoby, które być może nie mogą odnaleźć się w dzisiejszej brutalnej rzeczywistości. A niestety jest tak , że nikt z zaszczytów i stanowisk nie rezygnuje dobrowolnie. I by chronić stołek może w desperacji sięgnąć po pomysł z gazety, nieważne, że żartem pisany i go wykorzystać by przedłużyć swoje panowanie. Tak wygląda MOJA TEORIA SPISKOWA.
            A do Broniewskiego wrócimy jak zakończy się Rok Broniewskiego. Tylko, że wtedy nikt nie będzie chciał nawet o nim słyszeć, nawet ci co tak żarliwie go bronili. I tylko zadam pytanie, na które nie spodziewam się odpowiedzi: czy lepiej fundować Rok Broniewskiego, czy też ratować Bibliotekę Zielińskich? Co jest większym przejawem patriotyzmu?
Pełna wersja