osieckiboguslaw
23.04.12, 10:13
Podkreśla przy tym, że funkcjonowanie struktury spółdzielni wcale nie jest takie skomplikowane. Zleceniodawca płaci za usługę, suma ta jest przeznaczana na realizację i pensje dla pracowników. Nie generuje się niepotrzebnych stanowisk administracyjnych, bo zarząd to pracownicy.
Trele morele.
Ustawa o spółdzielczości jest jedna.
W Płocku jest kilka spółdzielni. Największą jest PSS "Zgoda".
Spółdzielczość jest ciekawą formą działalności gospodarczej. Jeśli nie jest wynaturzona, jak spółdzielnie mieszkaniowe, to jest kapiatalną formą połączenia pracy, pieniędzy ze współwłasnością i współdziałaniem. W spółdzielni wszyscy są równi. Każdy ma jednakowy udział. Między soba dzielą się pracą i płacą. Nie ma tu wyzyskiwaczy i wyzyskiwanych. Każdy daje z siebie ile może i dostaje wedle włożonej pracy ale nie tylko.
Spółdzielnia daje bezpieczeństwo pracy, każdy ma wgląd we wszystko. Każdy bierze udział w Walnym Zgromadzeniu, jako współwłaściciel. W spółdzielni jest się zatrudnionym.
Ładnie to brzmi i jak prawidłowo działa to bardzo dobrze działa. Kształtują ludzi w kierunku współpracy. Spółdzielnie były podstawową forma dzialalności gospodarczej w krajach komunistycznych, niestety ze wszystkimi wadami tego systemu.
Ta forma działalności gospodarczej jest bardzo rozpowszechniona w Izraelu. Są to tzw. kibuce.
Jeszcze za zaborów, w Polsce, ta forma była mocno propagowana i wdrażana przez patriotów polskich. Szczególnie znane były SKOK-i, Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe. Ich forma, przeniesiona z USA, zyskała dużą popularność w Polsce. Wybitne zasługi na tym polu położył Stefan Stefczyk. Bardzo aktywni byli tu księża. W Zagrobie k/Bielska do dzisiaj jest napis SKOK na budynku koło cmentarza. Taki SKOK w takiej wsi potrafił wybudowac taki budynek. Sami obracali własnymi pieniędzmi.
Ze względów na społeczną rolę, spółdzielnie popierane są przez rzady wielu państw w tym przez UE. Są różnego rodzaju ulgi i wsparcia. Nie słyszałem by w Polsce rząd wspierał spółdzielnie. Ze SKOK-ami wręcz walczy. Płocka spółdzielnia PSS "Zgoda", jedna z najstarszych w Polsce, walczy samotnie z olbrzymią konkurencją. Nikt jej nie pomaga. Jak ktoś jeździ za granicę to spotka takie "COOP-y" (Włochy, Wlk. Brytania).
Spółdzielnia w Polsce musi, jako podmiot prawny, prowadzić pełną księgowość. Musi odprowadzać wszelkie składki do ZUS. Podatki płaci takie jak spółki prawa handlowego. Ktoś musi prowadzić księgowość, rozliczać płace, prowadzić sprawy zatrudnieniowe (urlopy, zwolnienia). Dodatkowo jest lustrowana przez własny związek, co kosztuje. Jak sobie dadzą radę z tym bezrobotni jak skończy sie dotacja?
A tu teraz zachęca się bezrobotnych do zakładania spółdzielni. Wygląda to na grant z EU.
Pięć lat (lata 80-te) byłem członkiem spółdzielni w Gdańsku. Byłem w niej zatrudniony, byłem członkiem rady nadzorczej.
Założyłem dwie spółdzielnie, byłem ich prezesem. Jedna działa do dzisiaj.
Jestem członkiem spółdzielni w Płocku.