biust75d
10.05.12, 08:19
Sytuacja banalnie jasna i prosta. typowe zagranie - fikcyjnie lkwidujemy etat kierownika DD, aby pozbyć sie pracownika "nie z naszego układu". potem zatrudniamy swojaka na innym stanowisku - a w zasadzie tym samym (po awansie na kierownika), o zakresie obowiązków różniącym się kosmetycznie od poprzednika, aby PIP sie nie doczepił. Wojtalewicz powinien iśc do sądu pracy - ma duże szanse wygrać. Ale w zasadzie mam tylko jedno pytanie - ileoma językami obcymi włada mister Krass? Przeciez po jakiemus musi sie dogadywać z tymi obcokrajowcami..... Ale chyba jestem zbyt naiwna - przecież on nie poszedł tam pracować....