Piłkarska Wisła to nie biznes? Już po debacie w...

15.05.12, 21:09
Idąc na debatę liczyłem na "zadymę". Jednak byłem mile zaskoczony. Merytoryczna dyskusja, żadnych awantur, pyskówek. Wszyscy chyba przyjęli do wiadomości jakie są realne szanse "miejskiej" drużyny i jakimi pieniędzmi może dysponować.

Miałbym tylko jedna prośbę do pana prezydenta !!

Prosiłbym o debatę z mieszkańcami miasta na temat gospodarki mieszkaniami komunalnymi, powszechnego nie płacenia czynszów, braku lokali socjalnych i 17 milionowego zadłużenia (a jak niektórzy mówią 31 milionowego wraz z odsetkami).

Jeżeli taka debata z udziałem pana prezydenta się odbędzie powiem że "jest wielki".
    • michal_wisla Piłkarska Wisła to nie biznes? Już po debacie w... 15.05.12, 21:14
      Debata wcale nie była nudna - mogła być jedynie nie po myśli gazety i jej czytelników, którzy się tu wpisują (najczęściej anonimowo) wypisując czemu to nie trzeba dawać pieniędzy na klub.

      Ta grupa dziś miała tylko jednego przedstawiciela - p. Stefańskiego, który stwierdził, że nie ma sensu dawać pieniędzy na klub jeśli ten nie zarabia. Myślę, że tej argumentacji nie ma sensu nawet komentować.

      Mieliśmy za to do czynienia z wypowiedziami (niektórymi bardzo fajnymi) kilku pokoleń kibiców i ludzi związanych z Wisłą, którzy wypowiadali się "za" dalszym finansowaniem klubu przez miasto. Ciekawe wypowiedzi panów: Miaśkiewicza, Hetkowskiego, Kępińskiego, a nawet - o dziwo - Kubery. Dobra i rzeczowa prezentacja przygotowania przez klub wraz z orientacyjnymi wyliczeniami na temat kwot potrzebnych do funkcjonowania w I lidze, II lidze i ekstraklasie.

      No, ale o czym tu gadać - kto był ten wie.
      PortalPłock robi relację live z debaty, a dla GW była ona nudna... ;)


      • roman_j Re: Piłkarska Wisła to nie biznes? Już po debacie 15.05.12, 21:50
        michal_wisla napisał:

        > Debata wcale nie była nudna - mogła być jedynie nie po myśli gazety i jej czytelników,
        > którzy się tu wpisują (najczęściej anonimowo) wypisując czemu to nie trzeba dawać
        > pieniędzy na klub.

        Redakcja Gazety ma prawo do swojej oceny debaty podobnie jak każdy z jej uczestników i te opinie wcale nie muszą być zbieżne. Dość zabawna jest wzmianka na temat anonimowości wpisujących się czytelników ze strony przedstawiciela środowiska, które ma w zwyczaju zasłaniać twarze szalikami, a w profilach na NK ukrywa swoje nazwiska (nota bene w niektórych przypadkach dziecinnie łatwo jest je ustalić na podstawie podanego inicjału).

        > Ta grupa dziś miała tylko jednego przedstawiciela - p. Stefańskiego, który stwierdził, że nie
        > ma sensu dawać pieniędzy na klub jeśli ten nie zarabia. Myślę, że tej argumentacji nie ma
        > sensu nawet komentować.

        Nie byłem na debacie, ale z relacji w Gazecie wynika, że argumentacja p. Stefańskiego była nieco inna i nie chodziło o zarabianie, ale ogólnie o korzyści z posiadania klubu, którego utrzymanie leży na barkach miasta. I nie rozumiem, dlaczego nie ma sensu podejmować dyskusji z kimś, z kim się nie zgadzacie i lepiej jest mu odebrać mu moralne prawo do wypowiedzi? Na Wisłę Płock idą podatki płacone przez płocczan, więc nawet jeśli ktoś nie był nigdy na meczu, ma prawo przedstawić swoje zdanie na temat. Kiedyś próbowałem dyskutować z przedstawicielami kibiców na forum i nie udało się, bo zbyt szybko siłę argumentów zastępował argument siły łącznie z próbą zdyskredytowania mnie czy wręcz "dobrych rad", z których wynikało, że lepiej dla mnie będzie, jeśli się nie będę wypowiadał, bo mogę tego pożałować (przy czym sugestie te były dość jednoznaczne, choć nieco zawoalowane). Proponuję przyjąć do wiadomości, że stawianie sprawy tak jak to robią politycy PiS (którzy przytulili niedawno do swoich serc kibiców), że kto nie jest z nami, ten jest naszym wrogiem i należy mu odmówić co najmniej prawa głosu, jest drogą donikąd.
        • Gość: Zbyszek Re: Piłkarska Wisła to nie biznes? Już po debacie IP: *.041.c91.petrotel.pl 15.05.12, 22:12
          Pan Prezydent zorganizował bardzo ważną i rzeczową debatę i wcale nie jest z PiSu. Nie rozumie tylko jednego skoro jest to dla Pana takie ważne, nie znalazł Pan tych niespełna dwóch godzin żeby samemu wysłuchać tej debaty.
          • Gość: gdzie obwodnice Re: Piłkarska Wisła to nie biznes? Już po debacie IP: *.opera-mini.net 17.05.12, 21:57
            Z perspektywy przeciętnego płocczanina utrzymywanie Wisły to niegospodarność, strata pieniędzy. Każda kwota przeznaczona na ten klub po prostu "znika", i co z tego ma zwykły płocczanin? Ja to widze tak: klub utrzymuje się z tego co zarobi i 100 000 płocczan jest zadowolonych. Proste prawda?
        • Gość: moja opinia Re: Piłkarska Wisła to nie biznes? Już po debacie IP: *.146.111.26.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.05.12, 22:55
          >>>>- Trudno, żeby miasto robiło biznes na Wiśle - odpowiadał Maciej Wiącek, radny i jednocześnie dyrektor biura zarządu i rzecznik prasowy klubu. - To jest spółka miejska, podobnie jak np. Komunikacja Miejska, która też nie przynosi korzyści.
          Więcej... plock.gazeta.pl/plock/1,35710,11730583,Pilkarska_Wisla_to_nie_biznes__Juz_po_debacie_w_ratuszu.html#ixzz1uyDWhcmx

          Wiącek bronił przede wszytkim swojego interesu: ciepłej posadki i związanych z nią zarobków -populistyczne porówniania z koniecznością dokładnia do szkół, szpitala, rozpoczął W.Hetkowski a wtórowali mu R.Ostrowski, Wiącek i kibice.

          >>>>Wiącek podkreślał, że Wisła ma inne zadanie - promować Płock. Podał dane, wedle których wartość marketingowa klubu to 5,3 mln zł. Dodawał, że Wisła jest drugą marką - po Orlenie - dzięki której Płock jest rozpoznawalny w kraju.

          Wisła warta jest marketingowo podobno aż 5,3 mln zł, ale mimo tej "marki" nie udaje się sprzedać od lat nawet za 1000 zł (jeden tysiąc). Wyjaśnijmy sobie sposób ustalenia tej wartości i co z tego wynika. Otóż jest to cena jaką trzeba by zapłacić za czas (ok 2mn 32sek -2min 37sek) ilośc cytowań (8400) w miediach. Natomiast co z tego wynika dla miasta i ile z tego w ZŁ wpłynęlo na konto miasta już nie potrafiono określić. Skonstatowano jedynie, że piłkę zawodową trzeba dotować tak jak oświatę. Otóż NIE: oświata, ochrona zdrowia i jeszcze parę innych są obligatoryjymi zadaniami gminy a SPORT ZAWODOWY jest fanaberią (zachcianką), na którą mogą sobie pozowlić ci, których na to stać. Nie stać na nią biednego Orlenu, ale stać "bogate miasto Płock" , żeby trzymać się słów prezydenta.
          A propos promocji Płocka - to ulubiony argument wszystkich: za rządów Milewskiego (znacząca nieobecność na debacie odnotowana przez prezydenta Nowakowskiego) i Kubery w celach "promocyjnych" wydano dziesiątki milionów na dyskoteki i balangi plażowe a także na molo miało promować markę Płock, napędząc turystów, zsyki i inwestorów - tymczasemnan horyzoncie nie widać żadnej z tych kategorii i długo się to nie zmieni. Słowem pożytki z tych wydatków na "promocję" nie są warte funta kłaków.
          Podoną wartość ma reklamowana na sali "promocja" Płocka w San Francisco.

          Zgodzę się z opnią, że miłość do Wisły to daleko niewystarczjąca kwalifikcja do zarządzania zawodowym klubem piłki nożnej. Dowiódł tego wcześniejn Kubera (sygnalizował to szef kibiców w swoim wystąpieniu) a osiągane obecnie wyniki wskazują, że podobnie należy oceniać kwalifikacje aktualnych członków zarządu Wisły, zwłaszcza poprzedniego szefa stowarzyszenia
          kibiców oraz M.Wiącka. W zasadzie kazdy potrafi wydać parę milionów i niewiele osiągnąć.
          Pytanie o efektywność i sens wydwania sporych- jak na wysoko zadłużony Płock - pieniędzy pozostaje moim zdaniem otwarta.




        • michal_wisla Re: Piłkarska Wisła to nie biznes? Już po debacie 16.05.12, 14:15
          >> Redakcja Gazety ma prawo do swojej oceny debaty podobnie jak każdy z jej uczestników i te opinie wcale nie muszą być zbieżne.

          Eureka! A czy ja im odbieram takie prawo? Zwracam tylko uwagę na rozbieżności w ocenie debaty między poszczególnymi mediami i fakt, że to właśnie płocka GW zawsze jest najbardziej negatywnie nastawiona do spraw klubowych/kibicowskich. Ciebie nie przekonam, bo już zauważyłem, że w Twoim mniemaniu jest to super gazeta, ale może ktoś przeczyta mój komentarz i dzięki temu spojrzy na relację z debaty portali np. czasplocka, portalplock, czy sportowca płockiego (które są moim zdaniem dużo ciekawsze i lepsze) :)

          Dość zabawna jest wzmianka na temat anonimowości wpisujących się czytelników ze strony przedstawiciela środowiska, które ma w zwyczaju zasłaniać twarze szalikami, a w profilach na NK ukrywa swoje nazwiska.

          Ciebie to bawi, bo nikt za Twoją pasję Cie nie ukarze (z resztą nie wiem jaką masz pasję i czy w ogóle jakąś masz ;) )... Niestety - my kibice czasem musimy zasłonić twarz ze względu na to, że np. race, za które jeszcze kilka lat temu byliśmy nagradzani teraz są zakazane, a za ich odpalenie grożą niekiedy większe sankcje niż za gwałt :)
          Zabawna jest z kolei ta część Twojej wypowiedzi z tego względu, że akurat wczoraj na debacie nikt twarzy nie zasłaniał - czy to na balkonie, czy podczas przemówień.

          >> I nie rozumiem, dlaczego nie ma sensu podejmować dyskusji z kimś, z kim się nie zgadzacie i lepiej jest mu odebrać mu moralne prawo do wypowiedzi?

          Jak dyskutować merytorycznie z kimś kto oczekuje, żeby mu wykazać na papierze jakie korzyści finansowe ma miasto ze sponsorowania klubu piłkarskiego?
          Przecież to nie ma sensu. To tak jakbym ja poprosił o wykazanie w tym osławionym "rachunku ciągnionym" zysków z posiadania np. mola, albo dokładania do gali KSW w Płocku, że o piłce ręcznej nie wspomnę.

          >> Kiedyś próbowałem dyskutować z przedstawicielami kibiców na forum i nie udało się,

          Być może wynika to z faktu, że wypowiadasz się (i to często autorytarnym tonem) na tematy na które nie masz zielonego pojęcia. Jeżeli ja nie znam się na budownictwie, albo np. mieszkaniach komunalnych to nie wypisuje w tematach poświęconych tym sprawą swoich dyrdymałów, a Ty kolego masz manię wtrącania swoich trzech groszy w praktycznie każdy temat :) Mało tego - często robisz to złośliwie i ironicznie. Nie dziw się więc reakcjom części kibiców, bo z reguły nie są to ludzie lubiący takie gierki i podchody. Świat kibiców jest prosty - jasno jest określone, co można a czego nie. Albo jesteś przyjacielem, albo jesteś wrogiem. Tu nie ma tak jak na wyższych uczelniach ( ;) ), albo w korporacjach, że z jednej strony się uśmiechasz i podajesz rękę, a z drugiej najchętniej byś tej samej osobie podstawił nogę.

          >>> Dopóki nie zrozumieją, że na stadionie pirotechnika zabroniona,

          A jak Ci zabronią np. pić piwo, a powiedzmy uwielbiasz pić piwo to co? Przestaniesz pić? Wiesz co to jest obywatelskie nieposłuszeństwo? Race są bezpieczne. Na stadionie w Płocku nigdy nikomu nie stała się krzywda od racy. Osobiście odpaliłem w życiu kilkadziesiąt rac (niestety na meczach tylko kilka razy mi się to zdarzyło i to też już baaardzo dawno) i jedynym nieszczęściem z tym związanym była raz przypalona lekko bluza ;-)
          Prawda jest taka, że co raz to większe regulacje - czy z Unii, czy ustalane przez naszych pOSŁÓW, są co raz bardziej bez sensowne. Prawo jest ustalane pod klasę rządzącą i wielkie korporacje... Z narzędzia, które miało służyć ludziom zamieniło się w bat na ludzi, który można modyfikować wg. własnych potrzeb. Uwierz mi, że różne były propozycje kibiców (np. odpalanie tylko przez ludzi z odpowiednim papierkiem od straży pożarnej etc.) w temacie legalizacji pirotechniki na stadionach. Niestety - komuś bardzo zależy na tym, żeby ten niezależny ruch zniszczyć, dlatego odbierane są mu jego charakterystyczne elementy (obecnie pracuje się nad zakazem pokazywania sektorówek).

          >> Od ponad roku macie swojego członka zarządu, sami pośrednio doprowadziliście do zmian w klubie [wybory samorządowe], a zatem JESTEŚCIE WSPÓŁODPOWIEDZIALNI ZA OBECNY STAN RZECZY.

          Czy ktoś powiedział, że jest inaczej?
          Osobiście popierałem i popieram nadal zarząd, mimo że wynik sportowy jest - delikatnie mówiąc - niezadowalający. Z tym, że różnica między mną, a Panem (i niestety znaczną częścią Płocczan) jest taka, że mi jest z tego powodu cholernie smutno i przykro, a Wy wydajecie się być zadowoleni z faktu, że Wisła gra taki piach (no bo przecież - mieliście rację). Taka jest niestety mentalność zdecydowanej większości Płocczan...

          >> Jeżeli Wasz człowiek nie daje rady, to niech zrezygnuje.

          Właśnie nasz człowiek doskonale sobie daje radę, bo był przede wszystkim odpowiedzialny za marketing i relacje klubu z kibicami. Tylko ktoś wybitnie nieprzychylny klubowi (lub Jackowi) może nie zauważyć zmian na tych polach, które dokonały się w ostatnich dwóch latach...
          Za stronę sportową odpowiadają przede wszystkim PIŁKARZE, TRENER oraz prezes Dmoszyński...

          >>> Tymczasem stawiacie się w roli ostatnich obrońców, prawdziwych wiślaków i co najgorsze wyciągacie ręce po nie swoje pieniądze. Tu mieszka 140.000 ludzi, i dla większości od klubu piłkarskiego ważniejsze jest bezpieczeństwo, oświata, drogi i przede wszystkim praca.

          My się nie stawiamy w takiej roli, tylko tak po prostu jest. Kogo nazywać "prawdziwym wiślakiem" jak nie ludzi, którzy poświęcają dla tego klubu pół swojego życia (jeżdżąc za nim i dopingując go po całej europie, robiąc oprawy, działając społecznie pod szyldem klubowym itd. itp.)? Może komentatorów internetowych z tego forum?

          Jasne, ze mieszka 140 000 ludzi. Z tego ok. 10 000 to sympatycy piłkarskiej Wisły, którzy chcą aby miasto dalej finansowało klub. Czemu sugeruje Pan, że wyciągają oni wszyscy ręce po "nie swoje" pieniądze? Przecież są tak samo tych wszystkich ludzi, jak i Pana...
          Idąc tym tokiem rozumowania mogę zapytać ilu jest fanów Orkiestry symofnicznej i jakie są korzyści (choćby te wirtualne, marketingowe jak w przypadku klubu) z dotowania jej w wysokości 4mln złotych rocznie? Jaką mamy korzyć z mola na które wydano jak się nie mylę 17mln? Jakie mamy korzyści ze sponsorowania piłki ręcznej (mnie ona np. nie interesuje i nie chce, żeby miasto wydawało na to moją kasę)? Można by tak wymieniać w nieskończoność. Jak to określił któryś z radnych: "każdy ciągnie kołdrę w swoją stronę, ale jest ona za krótka, żeby każdy mógł się wystarczająco przykryć"... :)

          >> Szykanujcie ich dalej, tak jak p. Stefańskiego. To tylko pokazuje Wasz poziom kultury i zdolności odpowiedzialnej współpracy na rzecz czegokolwiek.

          Nikt tego Pana nie szykanuje. Szykanujemy jego stwierdzenie, że aby miasto na coś wydawało pieniądze musi mieć z tego korzyści majątkowe...
          Na temat poziomu kultury nie będę dyskutował, bo nie ma to najmniejszego sensu, ale chętnie podejmę polemikę na temat "zdolności odpowiedzialnej współpracy na rzecz czegokolwiek". Jeżeli wg. Pana nie potrafimy tego my-kibice (kilkanaście akcji honorowego oddawania krwi, trzy duże akcje charytatywne - łacznie zebrane blisko 40tys. na potrzebujących Płocczan, akcje patriotyczne) to zapytam KTO W TYM MIEŚCIE TO POTRAFI?
          Niech Pan mi pokaże inną grupę społeczną, która w ostatnich latach zrobiła więcej dla tego miasta pod tym kątem? Może urzędnicy? Może prawnicy? Może lekarze? A może dziennikarze? :) Z pewnością mieliby dużo większe możliwości ze względu na strukturę demograficzną w swoich szeregach oraz przychylność mediów, które promowałyby ich akcje chętniej niż akcje jakichś tam "kiboli". Tylko, że oni tego generalnie (poza wyjątkami) nie robią... A wie Pan dlaczego? Bo im się nie chce, bo nic nie będą z tego mieli. Nie są nauczeni bezinteresowności - tej, której my nauczyliśmy się kibicując swojemu klubowi...

          c.d.n.
          • michal_wisla Re: Piłkarska Wisła to nie biznes? Już po debacie 16.05.12, 14:24
            >> w tematach poświęconych tym sprawą

            ... tym sprawOM oczywiście :)

            Lecimy dalej:
            >> Czekam już niecierpliwie na stos obelg i wyzwisk i tekstów w stylu "czemu nie przyjdziesz do klubu i nie powiesz w twarz?". Szkoda czasu.

            Nie obraziłem Pana chyba, więc czekam na odpowiedź :)

            >> Czy tego radni i władze oraz nawiedzeni obrońcy klubu nie wiedzą.Jeśli musi to być utrzymane to wywalcie swoją forsę.Mojej nie ruszajcie.

            Ale to jest też nasza forsa - nie tylko Twoja koleżko :)

            Dla tej garstki, co była na debacie miasto ma wydawać miliony złotych na klub, który będzie od nowego sezonu grał w II lidze?

            Która debata w auli w ostatnim czasie przyciągnęła więcej ludzi?
            Na tej nie było praktycznie miejsc siedzących, ludzie stali w przejściach, a i cały balkon był zawalony ludźmi.
            To tylko Twoje i GW pobożne życzenie, że ludzie w Płocku nie chcą piłkarskiej Wisły.

            Na koniec wrzucam link do ciekawego reportażu z zagranicznej tv:

            www.youtube.com/watch?v=QHsMoDY0C4E&feature=youtu.be
            Może niektórzy otworzą oczy w sprawie kibiców :)

      • Gość: mieszkaniec gazeta zgodnie z przewidywaniami IP: 95.178.0.* 15.05.12, 21:59
        Zgodnie z przewidywaniami płocka gazeta skoncentrowała się na JEDNYM negatywnym głosie w debacie, w dodatku skontrowanym nie przez kibiców, a przez kilka spokojnych wypowiedzi z sali.
        A kiedy ten pan Szczepański (znany skądinąd płocki mąciciel spokojnej wody) mówił o kompetencjach zarządu? Chyba go pan redaktor zaatakował jeszcze w kuluarach żeby podrążyć tego jedynego antywiślackiego "negatywa", skoro innych nie było. A nie zaproponował jakichś "fachowców", może w stylu wysoko wykwalifikowanych gwiazd typu Janic, Ganc, albo Ożóg? Prezydent chętnie by tego wysłuchał.

        A redakcja żałuje, że było tak nudno, bo anonimowe szczury internetowe z forum nie miały zgodnie z przewidywaniami odwawychylić się w ratuszu :=/ (wypełzną natomiast ze swoich śmierdzących nor za chwilę) :-))))
        Bo radni z wszystkich stron z Kuberą na czele byli za Wisłą!?
        Boli?


        W innych miastach gazety promują za wszelką cenę kluby, pomagają w nieszczęściach, piszą pozytywnie nawet gdy jest źle, a u nas......? Zamiast tytułu np. WISŁA NIE ZGINIE!, żalosne PIŁKARSKA WISŁA TO NIE BIZNES?

        W Kielcach są 4 kluby sportowe na najwyższym poziomie (nożna, ręczna, kosz, siatka) i nikt nie płacze że idą na nie miliony wielokroć grubsze niż w Płocku, a u nas? Piłka komuś stoi kością w gardle.

        Boli Was bardzo ta babcia Wisła, prawda? To może napiszcie w końcu Gazeto kto i dlaczego tak Wam na Ł34 przeszkadza, a nie walicie w klub przy każdej okazji zamiast mu pomagać.

        Żenada.
      • Gość: Kibic Wisły Re: Piłkarska Wisła to nie biznes? Już po debacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.12, 22:07
        A "oprawę" na spotkanie kibice zapewnili ????
        Czy kibice zrzutę na opłacenie kary za bezmózgowe zachowanie już zrobili????
        Dopóki nie zrozumieją, że na stadionie pirotechnika zabroniona,
        dopóki będą obrażać gości ( ......KOORWY POKONAMY),
        dopóki nie przestaną miauczeć ( kto wygra mecz) a kibicować "z jajami",
        dopóki na boisku nie będą biegać wychowankowie (a nie spady i odrzuty z innych drużyn),
        dopóki.....
        dopóki.....
        dopóty na Wisłę grosza z naszych wspólnych podatków dawać nie należy!!!!!!
      • Gość: Wąski Re: Piłkarska Wisła to nie biznes? Już po debacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.12, 22:14
        Potrzebni są sponsorzy, którzy chcą się reklamować w Polsce, a nawet w Europie... Ekstraklasa ma 16 drużyn. Potrzebni byliby sponsorzy, którzy chcieliby rywalizować z kilkunastoma firmami w Polsce.

        W trudnej sytuacji Wisłę Płock powinno wspierać miasto.
        Trzeba by zachęcić większą liczbę mieszkańców do chodzenia na mecze.

        Stadion powinien znajdować się w środku jakiegoś centrum handlowego, by przybliżyć do siebie potencjalnych kibiców. Ludzi przychodziłoby więcej, gdyby mieli zapewnione lepsze warunki.

        Jeśli kibice nie chcą przychodzić na stadion, to stadion powinien przyjść do kibiców.

        Bliskość linii autobusowych ( przystanek ) , linii kolejowych ( stacja ), duże i bezpieczne parkingi, postój Taxi, hotel, ... itp.

        Jeśli budowa stadionu... to od podstaw, w całkiem nowym miejscu... blisko mieszkańców, do 30 tysięcy miejsc... lepiej nawet mniejszy, a bardziej komfortowy i bezpieczniejszy.

        Wokół stadionu powinno znajdować się centrum handlowe, kulturalne kluby, dyskoteki, Mc' Donaldy i inne miejsca szybkiej obsługi. Trzeba by było zmienić stereotypy....

        itp... itp..... itp..........
        • Gość: haha Re: Piłkarska Wisła to nie biznes? Już po debacie IP: *.147.7.117.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.05.12, 08:55
          To może akcja palenia szalików sponsorskich, albo inne akcje w celu zyskania sponsorów. Wisła wróci do korzeni 3 i 2 liga i nie zniknie dopóki będzie potrzeba głosów kibiców na wybory.
      • Gość: Stary Wiślak Re: Piłkarska Wisła to nie biznes? Już po debacie IP: *.centertel.pl 16.05.12, 07:48
        Panie Michale,

        Komentować to nie wypada dwulicowej postawy Stowarzyszenia.
        Od ponad roku macie swojego członka zarządu, sami pośrednio doprowadziliście do zmian w klubie [wybory samorządowe], a zatem JESTEŚCIE WSPÓŁODPOWIEDZIALNI ZA OBECNY STAN RZECZY.

        i proszę mi tu nie mówić o tym, co się "Jackowi udało", a czego "Jacek nie mógł". Jeżeli Wasz człowiek nie daje rady, to niech zrezygnuje.

        Tymczasem stawiacie się w roli ostatnich obrońców, prawdziwych wiślaków i co najgorsze wyciągacie ręce po nie swoje pieniądze. Tu mieszka 140.000 ludzi, i dla większości od klubu piłkarskiego ważniejsze jest bezpieczeństwo, oświata, drogi i przede wszystkim praca.

        Szykanujcie ich dalej, tak jak p. Stefańskiego. To tylko pokazuje Wasz poziom kultury i zdolności odpowiedzialnej współpracy na rzecz czegokolwiek.

        Radzę się pogodzić z faktem, że Płock na długo jeszcze pozostanie piłkarską prowincją: z prowincjonalnym klubem, prowincjonalnym zarządem i prowincjonalnymi kibicami. Tutaj od lat nie było atmosfery do piłki, bo mentalnie do tego nie dorośli działacze i kibice.

        Paradoksalnie, to właśnie kibice wbiją ostatni gwóźdź do trumny Wisły Płock. Gratulacje!
        i dziękuję za zamknięty stadion na ostatnie dwa mecze w Płocku!

        Czekam już niecierpliwie na stos obelg i wyzwisk i tekstów w stylu "czemu nie przyjdziesz do klubu i nie powiesz w twarz?". Szkoda czasu.

        Andrzej Kowalski, Międzytorze
        • bartek.cieciera Re: Piłkarska Wisła to nie biznes? Już po debacie 16.05.12, 13:38
          jeszcze sam sobie odpowiedziales stos obelg bluzg - jakbys wyczekiwal tego az nie mozesz zasnac dla twojej wiadomosci Wisła gra z publicznoscia :) a ty siedz w domku i jedz cieply obiadek od dziewczyny żony
    • Gość: mój komentarz Re: Piłkarska Wisła to nie biznes? Już po debacie IP: *.181.c77.petrotel.pl 15.05.12, 21:57
      jęśli prawdą było to co mówi radny Kubera,że przedsiębiorcy dali by kasę na Wisłę gdyby wygrywali przetargi to dlaczego były wice prezydent nie zgłosił tego do prokuratury.Toż to piękny przykład przestępstwa.Teraz radny jest odważny?.Czy ukrywanie tego typu informacji to nie przestępstwo.Rozbawiła mnie wypowiedz pana Mariusza Nosarzewskiego,że klub jest dobrem miasta i miasto musi go utrzymywać.Drogi panie Mariuszu.Miasto nic nie musi.Niech to pan pojmie.To takie proste.Przy takim budżecie wydatki na klub to głupota.Wywalono przez ostatnie dwie kadencje dziesiątki milionów złotych na igrzyska wszelkiej maści.Co te igrzyska dały dla miasta.Nic nie dały.Zwiększyła się tylko wielkość zadłużenia Płocka.A swoją drogą nie zgadzam się z panem prezydentem Nowakowskim by dalej brnąć w te tuskie orliki.To też głupota.Kasa jest jedna.kasa jest zadłużona.Czy tego radni i władze oraz nawiedzeni obrońcy klubu nie wiedzą.Jeśli musi to być utrzymane to wywalcie swoją forsę.Mojej nie ruszajcie.
      • ogrodnik1234 Re: Piłkarska Wisła to nie biznes? Już po debacie 16.05.12, 10:25
        niestety zarówno za Milewskiego jak i nowakowskiego wszyscy przedsiębiorcy nie mający układów nie mają co liczyć na jakieś zlecenie ze strony urzędu. I nie ma co się dziwić, że za wykładanie swojej kasy chca coś w zamian, nie mogąc liczyć na to że reklama ich usług trafi do większej rzeszy odbiorców. Cóż, zemściła się sytuacja, kiedy promowało się tylko kilku wykonawców, którym dawano do realizacji wszystkie zleconka. Wydaje mi się, że trochę radny Kubera poprzestawiał fakty - to oni (z ratusza) informowali przedsiębiorców, że mogą na coś (wirtualnego?) liczyć, jeżeli zaczną dawać coś na miejski klub. Jednak na głupich nie trafiło i nikt na te wirtualne obietnice się nie dał namówić Kuberze i spółce.
    • Gość: dyziek Re: Piłkarska Wisła to nie biznes? Już po debacie IP: *.c156.petrotel.pl 15.05.12, 22:05
      i nie było okrzyków typu:
      2 liga jest już nasza
    • emkaeljan Piłkarska Wisła to nie biznes? Już po debacie w... 15.05.12, 22:38
      Widać rozczarowanie w relacji gazety. Miał być koniec Wisły, a tu co?
      Krucjata przeciwko klubowi i przede wszystkim jego najbardziej oddanym kibicom nie przyniosła skutku? Nie martwcie się, weźcie sobie do serca to co wujek Stalin swego czasu powiedział: "Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą". Kilkaset razy już pewnie było, jeszcze trochę i wszyscy uwierzą ;-)
      • Gość: Kibol Re: Piłkarska Wisła to nie biznes? Już po debacie IP: *.class147.petrotel.pl 16.05.12, 08:33
        Czy się zakończy w końcu krucjata Wyborczej przeciw Klubowi ? Redaktor zmanipulował przekaz z debaty,cytując wyłącznie jakiegoś oszołoma i jeszcze przekręcając część jego wypowiedzi.
    • Gość: do romana j Re: Piłkarska Wisła to nie biznes? Już po debacie IP: *.dynamic.mm.pl 15.05.12, 22:51
      Panie romanie_j - nikt z tych osób, które siedziały na górze nie zasłaniały się szalikami. Dane personalne prezesa SSKWP są również podane do publicznej wiadomości - być może powinien Pan zajrzeć na stronę stowarzyszenia, a nie wyszukiwać informacji czy też może sensacji na portalach typu nk. Szkoda, że wyznaje Pan zasadę "nie znam się, to się wypowiem", choć teraz bardziej adekwatne byłoby stwierdzenie "nie byłem, to się wypowiem". Zauważyłem, że swoje przemyślenia uzewnętrznia Pan ostatnio tylko jeśli poruszany jest temat Wisły, a w szczególności jej kibiców. Jest tyle ciekawych tematów do komentowania, a Pan uaktywnia się tylko by opluć wrednego, niedobrego kibola :)
      • Gość: BeBo Re: Piłkarska Wisła to nie biznes? Już po debacie IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.12, 23:36
        A sam się zasłania nickiem roman_j.. Miej chłopie tyle odwagi i napisz ,żeś Roman Jaskulski - i masz profil i na Nk.pl i NA Facebooku :)
    • Gość: ubawiony Re: Piłkarska Wisła to nie biznes? Już po debacie IP: *.164.c70.petrotel.pl 16.05.12, 03:40
      Tak, tak. A ta cała piłka nożna wolna od korupcji już jest?
      • Gość: znajomy menela Re: Piłkarska Wisła to biznes ale kiepski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.12, 06:17
        Prezes wisly wskazal ze osiągnięciami klubu jest tytul najbardziej medialnego klubu czy tez najlepiej korzystającego z Internetu oraz powazne osiągnięcia marketingowe . te ostatnie poprzez jakies badania wyceniono nawet na ponad 5 milionów zlotych .
        Problem w tym ze celem klubu jest wynik sportowy który jest marny celem zarządu spolki akcyjnej jest dbanie m.in. o finanse firmy ( spółka akcyjna ) a nie zdobywanie laurów w konkursach piękności .
        Te 5 milionów którymi tak się prezes chwalił to jest wartość wirtualna – to są potencjalne pieniądze które ktoś mógłby zapłacić gdyby chciał . Problem w tym ze nikt nie chce więc to nie sa żadne aktywa a jedynie pobożne życzenia .
        Kubera posunął się nawet do tego ze każdy „kto chce wejsc w wisle „ powinien włożyć taką kwotę!
        Nie wiadomo z czego to wywnioskował ale ten facet tak ma .
        Dmoszynski przeliczal ile czasu reklamowego kupuje firma umieszczając swoja reklame podczas meczu i pytał „ czy pan wie ile to kosztuje „ . To zalezy jaka telewizja , w jakim czasie nadawania i wreszcie znów : czy ktoś jest chętny za to zaplacić.
        Reasumując pan prezes , dysponuje dużą ilością aktywów których nikt nie chce kupić .
        Kolejny argument podnoszony to rzekoma promocja , miałaby ona polegac na tym ze ponieważ poza marką Orlenu marka wisla plock jest drugą najbardziej popularną która „kojarzy się „ z plockiem.
        Wynika z tego iż marka plock nie jest w ogóle kojarzona ani wyceniana z tego ma wynikac ze miasto ( nota bene właściciel klubu ) powinien się promować placac klubowi za promocję miasta aby przy pomocy tej popularnej marki podnieść wlasną .
        Warto zauważyć ze promocja miasta zajmuja się służby wlasne i na ten cel sa przeznaczone określone srodki . do tych srodkow przypina się jednak również rzekomą „promocję przez kulturę” ( w istocie dofinansowywanie niedochodowych imprez masowych a teraz dodatkowo promocję przez klub z pominieciem jego wyniku sportowego .
        To jest rozumowanie absurdalne którego jedynym celem jest przepchniecie na sile jak największych srodkow z kasy miejskiej na klub. Jak zwykle gdzie potrzeba wyrwac z miasta troche kasy pojawia się magiczne hasło „promocja” . Warto tez zauważyć oczywisty fakt ze ta „reklama” czy „promocja” których potencjał tak wychwalano zaistnieje Jedynie wtedy gdy będzie wynik sportowy ponieważ jeżeli go nie bedzie nikt tego pokazywal nigdzie nie będzie i promocja będzie zerowa. Kiepski sportowo klub nikogo ze soba na czele nie wypromuje a grac będzie przy pustych trybunach .
        Dodatkowym problemem jest forma prawna jego funkcjonowania , spolka akcyjna czyli podmiot prawa handlowego nie bardzo się nadaje na twór który ma jechac na deficycie bo jest to sprzeczne z ksh , do tego dochodza wzgledy podatkowe . Nie widac po co deficytowa jednostka ma podlegac opodatkowaniu właściwemu podmiotom gospodarczym . Istnieje wiele innych bardziej adekwatnych form prawnych na takie przedsięwzięcia . Jeżeli cel jest taki szczytny to może zalozyc organizacje pozytku publicznego , może stowarzyszenie i fundacje wspierajaca klub . Nikt takich kwestii pewnie nie analizował a warto.
        Kibice wyrazili oczekiwania iż właściciel „pomoze w znalezieniu sponsorów”. Jest to szczyt naiwności .tzw „miasto „ jest tworem który potrafi jedna jedyna rzecz – wydawać pieniądze . Nawet podlegle mu spolki z grupy kapitalowej skarbu gminy uwaza się podmioty realizujące jakies mniej lub bardziej niedookreślone „misje” a nie cele właściwe podmiotom prawa handlowego. Nie udalo się przyciągnąć sponsorów i nie uda się w przyszłości ponieważ wladze miasta nie maja do tego narzędzi a i bodaj nawet tytułu prawnego . Te rozmowy z firmami typu „czego byscie chcieli w zamian za kase na klub ?” wyglądają na dość delikatnie mówiąc dziwnie .
        Argumenty które odwoływały się do tego iż edukacja czy sluzba zdrowia nie przynosza dochodow to sa one bledne z następujących powodów :

        Szkoły , przedszkola czy publiczne placowki zdrowotne nie sa poki co podmiotami prawa handlowego i nie maja obowiązku realizacji celu bezpośrednio finansowego . Druga sprawa iż per saldo w rachunku ciągnionym istnieje dajacy się wymierzyc interes panstwa aby ludzie byli wykształceni i zdrowi nie ma zas zadnego interesu panstwa w tym aby taka czy inna zawodowa druzyna grała w superlidze a jej zawodnicy zarabiali duza kasę. To jest partykularny interes tych zawodnikow i zarządu klubu i ten cel powinni realizowac jak każdy uczestniczący w grze rynkowej za jakiekolwiek byle nie publiczne pieniadze .
        Można oczywiście powiedziec ze granie w superlidze zapewni klubowi i kase i popularność która podniesie range miasta i ze trzeba dac miejską kase aby to osiągnąć jednak tego nikt nie zagwarantuje , to jest sport ( podobno ) i taka gra jest obarczona zbyt duzym ryzykiem niepowodzenia aby uzasadniała granie publiczną kasą . Chyba że się planuje jakies dzialania gwarantujące taki stan rzeczy ale o ile wiemy z mediów takie działania zwykle polegają na wozeniu gotówki w bagażniku a nie sadze by wladze plocka to wlasnie mialy na mysli chcąc wspierac Wisłę.


        • Gość: menel Re: Piłkarska Wisła to biznes ale kiepski IP: *.147.229.147.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.05.12, 08:05
          Wg słów Kubery KAŻDY z jego kilkudziesięciu zasobnych, ale nie naiwnych, rozmówców nagabywanych o danie kasy na miejską zawodową piłkę kopaną pt Wisła Płock natychmiast przytomnie i szczerze zapytał wprost : A CO Z TEGO BĘDE MIAŁ? i nawet podpowiedział: CHCĘ NA TYM ZAROBIĆ????
          Te 5,3 mln zł to wirtualna wartość promocji iluzorycznej, można wycenić ją nawet 150 mln,ale w realu liczy się tylko ile ZŁ na tej promocji zarobiono - jak na razie nie zarobiono nawet 0,1 mln i pewnie nieprędko się to zdarzy przy takim pojęciu o zarabianiu pieniędzy.
          Daruję sobie zajmowanie się analizowaniem tanich demagogicznych i populistycznych chwytów A. Nowakowskiego i innych z dziećmi w roli głównej. Jasno widać, że rozpoczął za publiczne pieniądze kampanię wyborczą o reelekcję i zaczyna od rozdawania kaszanki wyborczej wśród kibiców. Głosy radnych też są potrzebne - kilku jest już kupionych, mają po etacie opłacanym z opłacanym z budżetu UMP.
          • Gość: do Re: Piłkarska Wisła to biznes ale kiepski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.12, 08:31
            na tej debacie bylo kilku przedsiebiorcow i jakos zaden się nie zerwal z miejsca i nie krzyknął : dam tyle i tyle kto da więcej ?
            ciekawe dlaczego skoro wedle zapewnien zarzadu dawanie tej kasy powinno byc uwazane za czysty interes !? pewnie dlatego ze to co chce im sprzedac pan dmoszynski nie stanowi dla nich zadnej wartosci . wedle zeznan kubery widac ze chca czegos bardziej konkretnego a tego im miasto ( legalnie) dać nie może . tak więc te badania rynku i oglądalności przedstawione przez zarzad wisly nie sa warte funta kłaków.
            zreszta wyobrazmy sobie sytuacje ze firmy chca i swiadcza na klub - przeciez w takiej sytuacji maja prawo do oczekiwan iz beda jednak przez organ samorzadu terytorialnego traktowane jakos lepiej a taka sytuacja zaczyna być cienka . w ogóle wystepowanie przez wladze miasta z kapeluszem do firm jest sytuacją dość wątpliwą i patogenną.

            wydaje sie zresztą iż samo pojęcie "sponsor spółki akcyjnej " jest wewnętrznie sprzeczne i nonsensowne.

            opinie kibiców jak to kibiców motywowane miloscia do swojego klubu a milosc jest slepa .nie warto więc komentowac , zreszta ci sami kibice jako mieszkancy tez maja pewna hierarchię potrzeb calkiem normalna i jakby mieli wybrac pomiedzy istnieniem klubu a swoim zdrowiem czy szkołą albo przedszkolem dla dzieci to pewnie wybraliby jak kazdy .deklaratywnie jednak oddaliby pewnie zycie za swój klub tyle ze najchetniej cudze .

            co do debaty publicznej - nie slyszalem o jakiejkowiek debacie która doprowadziłaby do jakichś ustaleń , jest to raczej pewien rodzaj gry perswazyjnej zmierzający do sondowania opinii, szukania uzasadnień dla już istniejących decyzji , podtrzymania komunikacji czy kreacji pozytywnego wizerunku .
            patrzac na to w ten sposob AN szuka raczej argumentów by dać kase klubowi niz zeby jej nie dac , nieuniknione jest jednak danie mniej niz klub chcialby dostac .

            nie bedzie to więc impuls do rozwoju ale podtrzymanie wegetacji ktora skonczy sie jak kazda wegetacja . chodzi jednak o to aby spacyfikować jakiś niekontrolowany wybuch gniewu kibiców i mieć pod ręka argument "przeciez była debata trzeba sie było wypowiedzieć".


            • Gość: znajomy do Re: Piłkarska Wisła to biznes ale kiepski IP: *.182.134.151.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.05.12, 09:19
              Gość portalu: do napisał(a):

              > wydaje sie zresztą iż samo pojęcie "sponsor spółki akcyjnej " jest wewnętrznie
              > sprzeczne i nonsensowne.

              a może idąc tropem rozumowania Dmoszyńskiego, H.Hetkowskiego, A.Nowakowskiego, M.Wiącka, kierujących się głosem serca kibiców i nie wiadomo czym kierujących się dziennikarzy GW, wsztkich razem zgodnie twierdzących "Piłkarska Wisła to nie jest biznes" i musi być dotowana z budżetu miasta należałoby zrezygnować z pomyślanej dla prowadzenia biznesu i ZARABIANIA PINIĘDZY fomuły spółki akcyjnej lub sp.z o.o. i przekształcic Klub Wisła w gminną jednostkę budżetową np. Mieski Zakład Zawodowej Piłki Nożej w Płocku .
              Wtedymożna wziąć go garnuszek bez żadnych przeszkód, sytuacja będzie formalnie czysta i jasna; przynamniej nie trzeba będzie organizować jałowych i demagogicznych debat oraz ryzykować nieygodnych i kłoptliwych pytań oraz demagogicznych i żenująych odpowiedzi na nie.
            • Gość: polskibyznez Re: Piłkarska Wisła to biznes ale kiepski IP: *.opera-mini.net 16.05.12, 12:18
              skąd założenie że w Polsce mamy doczynienia z biznesmenami a nie z geszefciarzami, których jest pewnie jeszcze więcej niż tych nieszczęsnych kopaczy, stanowiących z 95 proc polskiej "klasy biznesowej" padających masowo jak muchy i mając o biznesie i umiejętności w dostrzeganiu możliwości we wielu dziedzinach na ten biznes jak nie przymierzając pan henio z portriernii o tunelowaniu kwantowym
          • Gość: do Re: Piłkarska Wisła to biznes ale kiepski IP: *.084.c76.petrotel.pl 16.05.12, 10:36
            na tej debacie bylo kilku przedsiebiorcow i jakos zaden się nie zerwal z miejsca i nie krzyknął : dam tyle i tyle kto da więcej ?
            ciekawe dlaczego skoro wedle zapewnien zarzadu dawanie tej kasy powinno byc uwazane za czysty interes !? pewnie dlatego ze to co chce im sprzedac pan dmoszynski nie stanowi dla nich zadnej wartosci . wedle zeznan kubery widac ze chca czegos bardziej konkretnego a tego im miasto ( legalnie) dać nie może . tak więc te badania rynku i oglądalności przedstawione przez zarzad wisly nie sa warte funta kłaków.
            zreszta wyobrazmy sobie sytuacje ze firmy chca i swiadcza na klub - przeciez w takiej sytuacji maja prawo do oczekiwan iz beda jednak przez organ samorzadu terytorialnego traktowane jakos lepiej a taka sytuacja zaczyna być cienka . w ogóle wystepowanie przez wladze miasta z kapeluszem do firm jest sytuacją dość wątpliwą i patogenną.

            wydaje sie zresztą iż samo pojęcie "sponsor spółki akcyjnej " jest wewnętrznie sprzeczne i nonsensowne.

            opinie kibiców jak to kibiców motywowane miloscia do swojego klubu a milosc jest slepa .nie warto więc komentowac , zreszta ci sami kibice jako mieszkancy tez maja pewna hierarchię potrzeb calkiem normalna i jakby mieli wybrac pomiedzy istnieniem klubu a swoim zdrowiem czy szkołą albo przedszkolem dla dzieci to pewnie wybraliby jak kazdy .deklaratywnie jednak oddaliby pewnie zycie za swój klub tyle ze najchetniej cudze .

            co do debaty publicznej - nie slyszalem o jakiejkowiek debacie która doprowadziłaby do jakichś ustaleń , jest to raczej pewien rodzaj gry perswazyjnej zmierzający do sondowania opinii, szukania uzasadnień dla już istniejących decyzji , podtrzymania komunikacji czy kreacji pozytywnego wizerunku .
            patrzac na to w ten sposob AN szuka raczej argumentów by dać kase klubowi niz zeby jej nie dac , nieuniknione jest jednak danie mniej niz klub chcialby dostac .

            nie bedzie to więc impuls do rozwoju ale podtrzymanie wegetacji ktora skonczy sie jak kazda wegetacja . chodzi jednak o to aby spacyfikować jakiś niekontrolowany wybuch gniewu kibiców i mieć pod ręka argument "przeciez była debata trzeba sie było wypowiedzieć".


            • Gość: bolko Re: Piłkarska Wisła to biznes ale kiepski IP: *.class147.petrotel.pl 16.05.12, 11:22
              Kibice mogli się wypowiedzieć, wyżalić ale nie zrobili jednego - powinni zorganizować zrzutkę na klub. Przejść się z "tacą" wśród radnych, pochodzić po mieście i poprosić mieszkańców o forsę na swój ukochany klub. Mówię poważnie. Może wtedy zobaczą jakie jest zainteresowanie klubem. To naprawdę jest żałosne żeby miasto płaciło grube pieniądze różnym bałkańskim kopaczom a mieszkańcy miasta nie mają gdzie pójść po pracy żeby zagrać z kolegami w piłkę. Taka jest prawda - wielu ludzi chciałoby poprawić swoją kondycję, pograć w nogę lub kosza i niestety możliwości są marne. Można wynająć sale w szkołach ale z dużymi trudnościami bo są oblegane przez chętnych. Można korzystać z kilku siłowni, ale za to wszystko trzeba płacić z własnej kieszeni. Jakoś zwykłym mieszkańcom miasto nie ułatwia dostępu do sportu i go nie dofinansowuje.
              • bartek.cieciera Re: Piłkarska Wisła to biznes ale kiepski 16.05.12, 13:41
                grube milony proponuje isc do klubu i zobaczyc kontrakty mozna spokojnie wiec nie piepsz bzdur bo rzygac mi sie chce jak czytam takich jak ty
                • Gość: bolko Re: Piłkarska Wisła to biznes ale kiepski IP: *.204.63.131.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.05.12, 21:13
                  A gdzie ja napisałem miliony ? Oj, ktoś tu ma problemy z czytaniem. Ale bobra, sorry, pomyliłem się, to pielęgniarki w szpitalu mają tą grubą kasę a piłkarze śmigają za 1500 na miesiąc. Jeszcze raz przepraszam.
        • Gość: bolko Re: Piłkarska Wisła to biznes ale kiepski IP: *.class147.petrotel.pl 16.05.12, 10:00
          Jedna uwaga - ten tekst jest dobry ale za długi dla większości kiboli i raczej nikt tego nie przeczyta do końca, a na pewno nie zrozumie. Ja też nie wszystko rozumiem i np niech ktoś mi wyjaśni po co komu promocja miasta ? Czemu to w ogóle służy ? Wszyscy powtarzają to jak mantrę i argument nie do odparcia. Niech ktoś mi odpowie PO CO JEST PROMOCJA MIASTA ? Jakie wymierne (nie wirtualne) korzyści ma z tego Płock ?
          • Gość: zks Re: Piłkarska Wisła to biznes ale kiepski IP: *.class96.petrotel.pl 16.05.12, 11:11
            Moglbym ci napisac o tym tekst, ale bylby zbyt dlugi i bys go nie przeczytal, a juz na pewno nie zrozumial.
    • Gość: rozum paranoja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.12, 08:42
      Dla tej garstki, co była na debacie miasto ma wydawać miliony złotych na klub, który będzie od nowego sezonu grał w II lidze? Tylko debil może utrzymywać taka paranoję za publiczne pieniądze. Z drugiej strony nieswoje pieniądze jest łatwo wyrzucać w błoto.
      • Gość: kibic Re: paranoja IP: *.plock.mm.pl 16.05.12, 09:18
        dla garstki 5 tysiecy ludzi na zawiszy
        • Gość: kaziulek Re: paranoja IP: *.009.c79.petrotel.pl 16.05.12, 09:37
          Logicznym jest chyba dla wszystkich , że tego typu spółka nie przynosi wymiernych zysków finansowych. Wymiernikiem czy cos jest dobre czy nie są efekty , tu efekty sportowe. A jakie one są ?
          Mierne , lichutkie itd.
          Za tymi miernymi wynikami idzie mierna obecność na meczach, która nie raz nie osiągnęła nawet 1000 osób ( czasami było to 200-300) . Jeżeli drużyna grała by na dobrym poziomie na mecze przychodziło by dużo wiecej kibiców, czyli widowania była by zapełniona w większej części , wtedy tez ewentualni sponsorzy mieli by możliwośc dotarcia do większej liczby potencjalnych klientów i może wysupłali by kasę np. na reklamy, a tak ? czy warto bulić kasę np. na reklamę którą obejrzy garstka widzów- klientów ?. Proste , że nie.
          Tak więc nie problem tu w zyskach finansowych ale w poziomie gry.
          A co do tego faceta nazywanego przez niektórych prezydentem , widzę że znów przemówił przez niego typowy partykularyzm, chęć pozyskania wyborców, no i oczywiście strach przed ich utratą.
          Strach przed podjęciem "męskiej decyzji" , np. poprzez postawienie temu super prezesikowi warunków granicznych od których zależała by ilość kasy, a tu ? czy graja dobrze czy nie i tak kasa płynie. 4 000 000 zł. na pół roku to za rok da 8 milionów , czyli budżet klubu będzie jednym z największych w lidze, a wyniki ? jedne z najgorszych w historii.

          I na koniec , jedna strasznie śmieszna sytuacja ( śmieszna ?) otóż od dłuższego czasu widze duże rozbieżności co do przekazywanej ilości widzów na meczach, np. a prasie przeczytać można że było ich 5 000 , podobnie mówią kibice , a komunikat zarządu stwierdza że było ich 3 000 , skąd więc ta rozbieżność , czyzby te 2 000 gdzieś wyparowało ? , a może to ...?
          • Gość: BeBo Re: paranoja IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.12, 10:41
            kaziulku,a ja zadam takie pytania : A ilu kibiców poza meczami play-off przychodzi do Orlen Areny? Odpowiadam,ze 200 osob w porywach.
            ile kosztuje utrzymanie Orlen Areny i dokładanie przez UMP do budzetu SPR ORLEN Wisła ??
            Ile zarabiaja zawodnicy SPR-u ?
            I dlaczego nie obronią w tym roku mistrzostwa i mistrzem nie zostaną??
    • Gość: bolko Re: Piłkarska Wisła to nie biznes? Już po debacie IP: *.class147.petrotel.pl 16.05.12, 10:14
      Dobrze powiedziane - jeżeli losy klubu piłkarskiego zasługują na debatę to niech odbędzie się debata na równie "ważne" dla miasta sprawy, jak np komunikacja miejska, drogi i obwodnice ?
      Dla mnie pan prezydent będzie wielki jak zorganizuje REFERENDUM z pytaniem czy miasto powinno dalej finansować klub piłki nożnej. Obawiam się że nawet GW boi się zorganizować na ten temat zwykły sondaż wśród czytelników.
      Mam wrażenie że debata wyglądała podobnie jak mocno krytykowane ostatnio spotkanie z Pospieszalskim w kościele św. Jadwigi - przyszli tyko sami zainteresowani, nie było prawie żadnych głosów sprzeciwu, a ten co protestował został zakrzyczany.
      • Gość: gucio Re: Piłkarska Wisła to nie biznes? Już po debacie IP: *.084.c76.petrotel.pl 16.05.12, 10:36
        referendum ani sondaze czy badanie opinii nie jest potrzebne . byly wybory i wybrano prezydenta - to na nim ciąży obowiazek podjecia decyzji i tylko na nim , nie na radnych i nie na zarzadzie klubu czy tez spolecznosci lokalnej .
        unikanie tej decyzji, odwlekanie jej w czasie , wazenie doraznych korzysci politycznych to rozwiazanie na jakis czas , tymczasowe , klubowi pozwalajace wegetowac czyli czekac na zgon . moze lepiej powiedziec ze nas juz nie stac na leczenie tego pacjenta niz wciskac mu aspiryne za publiczna kase ?
        • Gość: brawo kibice Re: Piłkarska Wisła to nie biznes? Już po debacie IP: *.084.c76.petrotel.pl 16.05.12, 11:02
          trzeba jednak kibicom oddać sprawiedliwość w postawieniu słusznej diagnozy : "to miasto umiera " -to myslacy ludzie są !!!
    • Gość: wojtek Re: Piłkarska Wisła to nie biznes? Już po debacie IP: 212.160.172.* 16.05.12, 11:21
      a ja proponuję model zbliżony do Athletico Madryt. Grać wychowankami i płacić im stupendium. Niech studiują tutaj, trenują i grają. A nóż jakiś talent będzie i się go uda sprzedać ? No bo skoro są te orliki, to szkolenie w Wiśle jest na wysokim poziomie to 1 liga musi być w ich zasięgu. Ale co ja gadam ? Nie z tymi ludźmi ...
      • Gość: nie ok Re: Piłkarska Wisła to nie biznes? Już po debacie IP: *.084.c76.petrotel.pl 16.05.12, 12:05
        wisla jest w stanie wchlonac kazde pieniadze , miasto nie moze im dac az tyle, po to ta "debata " byla zeby sobie pokadzić , pomacać ...
        tyle
        • Gość: byznezpapolski Re: polysz byznez łubu dubu IP: *.opera-mini.net 16.05.12, 12:31
          problem w tym że w postkomunistycznej rzeczywistości nie dorobiliśmy się ani piłkarzy, ani biznesmenów, ani działaczy, ani fachowców i polityków i funkcjonują oni wszyscy mniej więcej na tym samym swoim maksymalnym pułapie możliwości czyli stasując gradację sportową w B klasie europejskiej i nie mogą spaść już niżej tylko dlatego że nie ma już niższego levelu
        • Gość: aksum78 do wojtek IP: *.bb.sky.com 16.05.12, 12:57
          popieram Twoj glos. jesli Wisla poszlaby w strone modelu Athletico, to miasto powinno dawac kase, ze sie tak kolokwialnie wyraze. to bylby promocja Plocka na cala Polske. a tak debata potwierdzila satus quo. nic sie nie zmieni. zarzad kuleje, wynikow sportowych nie ma i wsio rawno. szkoda
          • Gość: PR b. potrzebny o zdrowy rozsądek módlmy się IP: *.180.239.194.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.05.12, 14:20
            Jest jeszcze jeden aspekt tej debaty: przygotowanie, organizacja i prowadzenie.
            Prowadzenie i moderację podobno powierzono M. Wiąckowi, co o dziwi o tyle że ustawiono go w roli sędziego we własnej sprawie. Ale jak jak oświadczył przeowdniczący RM A. Jaroszewski to jego poproszono o pełnienie roli prowadzącego i zająl się tym a Wiąckowi przypadła rola podawacza mikrofonu, z której się dzielnie wywiązał - ma potrzebne kwalifikacje .
            Normalnie powinna być to robota dla licznie zatrudnionej w UMP ekipie Działu infromacji i komkunikacji społecznej.
            Co najmniej jedna przedstawcielka tego działu była obecna na sali, siedziała sobie na sali, nudziła się i urozmaicała sobie czas oglądaniem paznokici i korespondencją SMS-ową z kochasiem zajmującym dla niepoznaki inne odległe miejsce na sali.
            A można przecież było dobrze to przygotować, zadbać o frekwencję i odpowiedni przebieg debaty zgodny i oczekiwaniem zamawiającego - nadal wyłazi brak elementarnych kwalifikacji i przygotowania do tak wymagającej, odpowiedzialnej i trudnej roboty jak PR, promocja, informacja i komunikacja społeczna.
            • Gość: aksum78 Re: o zdrowy rozsądek módlmy się IP: *.bb.sky.com 16.05.12, 19:23
              czyli jaka debata, takie prowadzenie klubu...
              • Gość: paw Re: o zdrowy rozsądek módlmy się IP: *.c157.petrotel.pl 17.05.12, 10:23
                odbywa sie debata z udzialem prezydenta czyli wydarzenie z zakresu komunikacji społecznej sensu stricto ( jezeli debata nim nie jest to co nim jest ?)

                szefowa ds komunikacji spolecznej ani go nie organizuje , przygotowuje etc etc, nie prowadzi , prezydent sam wystepuje w roli konferansjera , pozniej wyznacza innego ktory ostatecznie zostaje wypchnięty przez przewodniczącego jednym słowem pełna improwizacja .

                a pani od komunikacji elegancko spozniona , zasiada sobie w kaciku i klepie sms-y nie interesując się w ogóle co kto mówi, jak , co się dzieje . Zeby chociaz jakikolwiek objaw zainteresowania ale nic! Zlewka totalna !

                jak to mówią : dobra robota ! Nie kurzy się !
    • Gość: europolandia Re: hymn na euro IP: *.120.c65.petrotel.pl 17.05.12, 10:54
      hymn na euro
    • Gość: kibicprofesjonalny Mądra decyzja kieleckich radnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.12, 11:57
      Korona bez dodatkowych 3,8 mln zł.
    • Gość: WIE KTOŚ Był na Debacie Patrowicz- bo bez niego się nie UDA IP: *.147.c84.petrotel.pl 17.05.12, 23:06
      Tak myśle
      • Gość: To fakt Re: Był na Debacie Patrowicz- bo bez niego się ni IP: *.67-202-94.static.steadfastdns.net 30.06.12, 15:45
        To fakt
Inne wątki na temat:
Pełna wersja