klobukos
21.05.12, 21:34
Każda kasa fiskalna jest inna, każdą się diametralnie inaczej obsługuje - więc gdzie tu sens?
Obsługa komputera? W jakim zakresie? Bo sprzedawczyni przy kasie fiskalnej nie jest ona potrzebna, więc pieniądze podatników wywalone w błoto. Przy programie sprzedażowo-fakturującym (a wątpię żeby tego dotyczyło szkolenie) nie ma kasy fiskalnej - więc w tym wypadku szkolenie z kas jest niepotrzebne - ponowna strata naszych pieniędzy
Druga sprawa - sam staż. Po co? Przecież i tak po 6 miesiącach stażu
- nie dostaną oferty pracy
- dostaną ofertę pracy na 3 miesiące bo czasami tak wymaga urząd pracy, następnie burta
- dostaną ofertę bez umowy
Poza tym płoccy tzw przedsiębiorcy (czyt. prywaciarze cwaniaczki) uważają stażystów za tanią siłę roboczą (wiem z doświadczenia), więc przyjmując stażystkę będą musieli dla niej zwolnić miejsce pracy
Najprostsze rozwiązanie: przy podpisywaniu umowy o staż z pracodawcą zastrzegajcie obowiązkowe przedłużenie umowy na min. 6 miesięcy. I przestańcie wydawać nasze pieniądze na durne nic nie dające szkolenia. Sam swego czasu zostałem zaproszony do MUP na obowiązkowe szkolenie z pisania CV (wszystkie 40 osób na sali po szkoleniu wywaliło otrzymane materiały do śmietnika).
Szkolenie z obsługi kasy/komputera? Przecież czysto teoretycznie staż jest do nauki zawodu, więc to pracodawca powinien takie szkolenie przeprowadzić tak samo jak BHP.