Dlaczego kierowcy tak bardzo nienawidzą rowerzy...

25.05.12, 21:29
Dwie bardzo ważne wypowiedzi z artykułu:

"A wasza jazda po chodniku? Czy przepisy nie mówią czasem, że jeśli można przejechać jezdnią, nie możecie wjeżdżać na chodnik? To czemu ludzie muszą przed wami uciekać? Na chodnikach jesteście czasami jak kierowcy samochodów na drogach."

No właśnie, a policja i straż miejska udaje, że tego nie widzi. Podobnie jak przejeżdżania rowerem przez przejście dla pieszych, co także jest wykroczeniem.

"- Słyszałem ten argument wielokrotnie. Tylko popatrz - ulicą mamy nie jeździć, bo przeszkadzamy kierowcom. Chodnikiem też nie - bo piesi, matki z dziećmi itp. No to gdzie jest miejsce dla nas?"

Drogi panie. Słyszał Pan ten argument, ale to nie jest kwestia argumentów, czy tego, kto kogo gdzie toleruje. Przepisy są w tej materii jasne: miejsce rowerzysty jest albo na ścieżce rowerowej, albo na jezdni. I tylko w ściśle określonych przypadkach wolno mu jechać chodnikiem.
I napiszę jeszcze coś niepopularnego: gdyby rowerzyści częściej korzystali ze swoich praw i jeździli po jezdni tam, gdzie powinni, wtedy kierowcy musieliby brać pod uwagę ich obecność. Dziś, kiedy rowerzysta na jezdni to wyjątek, jest on traktowany tam jak intruz, chociaż ma pełne prawo po niej jechać. Im więcej będzie rowerzystów na jezdniach, tym szybciej kierowcy zaczną ich obecność traktować jako normę. I proszę mi nie pisać, że boicie się o swoje życie, bo nie wierzę, że kierowcy to są głównie mordercy czekający na okazję do zabicia rowerzysty. A jeśli się boicie, to zawsze możecie zrezygnować z roweru na rzecz komunikacji publicznej, własnych nóg, taksówek czy wreszcie samochodu.
    • lamp0 Dlaczego kierowcy tak bardzo nienawidzą rowerzy... 25.05.12, 21:33
      Dlaczego rowerzyści są zmuszani do jazdy po Piłsudskiego skoro ewidentnie w ciągu od podolszyc do co najmniej stanisławówki wystarczyłoby przebudować chodniki dobudowując równolegle biegnącą ścieżkę. Miejsca jest aż nadto.
      PS. Pozdrawiam Panią w jasnozielonym stroju która dziś dziarsko pedałowała wczesnym popołudniem wzdłuż tejże trasy :)
      • irenazu Re: Dlaczego kierowcy tak bardzo nienawidzą rower 25.05.12, 22:01
        O tak, kierowcy są niegrzeczni bo trąbią itp. Ale rowerzysta zasuwający po jezdni gdy tuż obok ma ścieżkę rowerową to po prostu "pełnoprawny uczestnik ruchu". No bo przecież po co ma jechać ścieżką rowerową, gdy za 300 metrów musi skorzystać z przejścia bo ścieżka zmienia stronę jezdni.
        • roman_j Re: Dlaczego kierowcy tak bardzo nienawidzą rower 26.05.12, 07:56
          irenazu napisała:

          > Ale rowerzysta zasuwający po jezdni gdy tuż obok ma ścieżkę rowerową to po prostu
          > "pełnoprawny uczestnik ruchu".

          Nikt tak nie twierdzi, bo jest to nieprawda. Rowerzysta jadący po jezdni w sytuacji, kiedy wzdłuż jezdni jest ścieżka rowerowa, popełnia wykroczenie. I powinien być za to karany tak samo, jak rowerzysta jeżdżący po chodniku, kiedy mu tego robić nie wolno, czy jak pieszy, który spaceruje sobie po ścieżce rowerowej.
          Moim zdaniem podstawowym problemem jest brak edukacji w zakresie tego, co wolno, a czego nie wolno rowerzystom i pieszym oraz całkowicie bierna postawa policji i straży miejskiej, które ani rowerzystów, ani pieszych nie dyscyplinują.
      • roman_j Re: Dlaczego kierowcy tak bardzo nienawidzą rower 26.05.12, 07:52
        lamp0 napisał:

        > Dlaczego rowerzyści są zmuszani do jazdy po Piłsudskiego

        Zmuszani? Przez kogo? Akurat po tej ulicy nie wolno im jeździć i ich obecność na chodnikach w tym miejscu jest uzasadniona. Poniżej cytat z Prawa o ruchu drogowym:

        "Art. 33. ust. 5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jest
        dozwolone wyjątkowo, gdy:
        [...]
        2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów;"

        Na Piłsudskiego dopuszczalna prędkość to 70 km/h, a chodniki mają odpowiednią szerokość, dlatego na tym odcinku rowerzyści mają pełne prawo, a nawet obowiązek poruszać się po chodniku. Przypomnę tylko jeszcze jeden przepis:

        "Art. 33. ust. 6. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępowa miejsca pieszym."

        Niestety, zwykle jest tak, że nie dość, że rowerzyści jeżdżą po chodnikach tam, gdzie im tego nie wolno robić, to wielu z nich zachowuje się tak, jakby chodniki przeznaczone były dla nich, a piesi byli tam natrętami...
        • Gość: lampo Re: Dlaczego kierowcy tak bardzo nienawidzą rower IP: *.196.0.12.gost.mdi.pl 26.05.12, 20:16
          Pisząc swojego posta miałem właśnie na myśli owy zapis o wyjątkowym korzystaniu z chodnika. Moim zdaniem są "zmuszani" gdyż w mojej ocenie chodniki mają tam dużo mniej niż 2m szerokości (trudno w skład chodnika zaliczyć trawniki itp).
      • Gość: j69 Re: Dlaczego kierowcy tak bardzo nienawidzą rower IP: *.203.c85.petrotel.pl 26.05.12, 09:04
        rowerzyści nie są zmuszani do jazdy Po Piłsudskiego. TUTAJ MOŻNA ZGODNIE Z PRAWEM JECHAĆ ROWEREM PO CHODNIKU, tylko trzeba na pieszych uważać, tu mają pierwszeństwo. Jest ulica Gierzyńskiego, i nią można spokojnie jechać, Lachmana, Otolińska lub Chopina/Dworcowa i do Jachowicza. Całkiem miło się tak jeździ.
        I żeby jeszcze pieszych (zgodnie z definicją Kodeksu ruchu drogowego) na drogach rowerowych było mniej...
      • Gość: rets Re: Drogi dla rowerów...porażka IP: *.099.c85.petrotel.pl 26.05.12, 10:37
        Rowerzysta jest pokarany totanie.Wystarczy spojrzeć na podolszyce południe dookoła ściezki rowerowe a obok chodnik.Na chodniku pustki a na ścieżce szlachta z zakupami i mamuski z wóżeczkami idą bo im na chodniku od wstrząsów na płytach dziecko by się obudziło.Koniec tematu.
    • Gość: do romana_j Re: Dlaczego kierowcy tak bardzo nienawidzą rower IP: *.plock.mm.pl 25.05.12, 21:54
      ...nie boję się o swoje życie ale o życie swojego dziecka któremu tłumacze że nie wolno jeździć po ulicy podejrzewam że jeżeli rowerzyści ruszyli by na drogi jak Pan zachęca to byśmy mieli w Płocku rekord wypadków z udziałem rowerów, nie ma co pisać że przydała by się lepsza infrastruktura jak Holandii, ale tego nie będzie olać dziadków którzy wykrzykują a sami spacerują po ścieżkach ze swoimi srającymi pieskami i jeździć bezpiecznie i bez steresu ....
      • Gość: kaziulek Re: Dlaczego kierowcy tak bardzo nienawidzą rower IP: 46.182.103.* 25.05.12, 22:08
        Ale droga Pani , to że Pani martwi się o życie swego dziecka jest rzeczą zrozumiałą, ale czy zdaje sobie Pani sprawę , że w ten sposób uczy Pani swoje dziecko braku poszanowania dla prawa?
        Tak właśnie stanowi to prawo , tak jak napisał to pan roman-j. Nie wolno jeździć rowerem po chodniku, to jest karalne.
        Tak samo zresztą nasza dzielna policja , czy tzw straż mniejska oni w jawny , ewidentny i bezczelny czasami sposób przyzwalają na łamanie prawa, w innych przypadkach ( choćby ta przysłowiowa babcia z pietruszką) są skrupulatni , zasłaniają się przepisami prawa , a tu ? tu udają że nie widzą.
        I na koniec , już pisał o tym "pan" roman-j., korelacje między kierowcami a rowerzystami są takie same jak między rowerzystami a pieszymi, a najdziwniejsze jest to , że często gdy rowerzysta staje się kierowcą czy pieszy rowerzystą a kierowca pieszym całkowicie inaczej patrzą na ten problem.
        • Gość: do romana_j Re: Dlaczego kierowcy tak bardzo nienawidzą rower IP: *.plock.mm.pl 25.05.12, 22:25
          Nie jestem Panią tylko Panem nie uczę dziecko łamania prawa bo dziecko moje nie ma uprawnień do jazdy po ulicy niestety Polska to taki dziki kraj gdzie mamy do czynienia z różnymi dziwnymi sytuacjami jak na klatce pijaczki popijają albo gó...arze popalają to wywalam ich osobiście (nie dzwonie na policję bo nie robi to na nich wrażenia) jest to bardziej skuteczne, a czego uczy się moje dziecko to dłuższy temat...



      • Gość: Gregor Re: Dlaczego kierowcy tak bardzo nienawidzą rower IP: *.132.c69.petrotel.pl 26.05.12, 06:04
        Gość portalu: do romana_j napisał(a):

        ... jeżeli rowerzyści ruszyli by na drogi jak Pan zachęca to byśmy mieli w Płocku rekord wypadków z udziałem rowerów...

        Jeżdżę dużo rowerem po Płocku i nie tylko. Nie lubię korzystać ze ścieżek rowerowych i chodników, a to dlatego że jak jeżdżę ulicą to nie miałem żadnej groźnej sytuacji, a na ścieżkach mógłbym ich naliczyć na pęczki. A dokładniej na przejazdach dla rowerów. Kierowcy dojeżdżając do drogi głównej nie patrzą na to co się dzieje na chodniku czy ścieżce rowerowej, zatrzymują się dopiero przed linią jezdni. I właśnie w ten sposób wielokrotnie byłbym potrącony jadąc ścieżką. Mój szef który twardo uważa, że chodniki są bezpieczniejsze miał nawet taki wypadek. Pani na Chopina wyjeżdżała szybko samochodem z podwórka zatrzymała się przed jezdnią, a on jadąc szybko chodnikiem zatrzymał się na jej samochodzie. Na ulicy kierowcy widzą rowerzystów, denerwują się ale jednak ulica jest bezpieczniejsza.
    • Gość: Abc Re: Dlaczego kierowcy tak bardzo nienawidzą rower IP: *.164.c85.petrotel.pl 25.05.12, 22:21
      To może dla przykładu podam jak wygląda sytuacja w przywoływanej w artykule Europie zachodniej. W Holandii kiedy dojdzie do kolizji samochodu z rowerzystą to z definicji winny jest kierowca samochodu i ma niesamowite problemy aby się wybronić, nawet jeżeli rowerzysta wjechał mu po koła. W Szwecji podobnie, nie chciałbym być na miejscu kierowcy, który potrącił rowerzystę, nieważne czy obok była ścieżka czy nie. A, gdyby uciekł (jak to się u nas zdarza) to wszechobecne kamery zlokalizują go w mig. W Niemczech też jest przyzwoicie. Tylko u nas jakaś taka dżungla i prawo silniejszego. No i dlatego warto pamiętać, że auta mają przeważnie tablice rejestracyjne i można je znaleźć, a butny kierowca poza autem traci wiele rezonu. (Była taka bajka Disney'a, jak się zmienia charakter po zajęciu miejsca za kierownicą - polecam)
      Zdrowia życzę....
    • klobukos Re: Dlaczego kierowcy tak bardzo nienawidzą rower 25.05.12, 22:26
      Czy tylko ja mam wrażenie, że redaktor też jest uprzedzony do rowerzystów?

      Na wstępie powiem że jestem i rowerzystą i kierowcą samochodu
      Na ulicach jest niebezpiecznie jeździć rowerem - ot choćby w alejach przy samochodach pędzących 70 km/h a czasem lepiej. Więc przyznaję się bez bicia, że chodnikami jeżdżę często - z tym że ustępując wszystkim pieszym.
      Rowerzyści mają jeździć ścieżkami rowerowymi. Ok, tylko że tych ścieżek praktycznie nie ma. W czym problem wybudować jedną łączącą centrum z podolszycami? W końcu jakoś na ten nowo budowany szlak nadwiślański trzeba dotrzeć
      Inna sprawa to kwestia ścieżek rowerowych i pieszych. Zaraz obok ścieżki jest 2x szerszy chodnik, ale ludzie wolą chodzić po ścieżce. Ile ja już razy musiałem ich wymijać trawnikiem, ile razy zostałem nawyzywany za używanie na nich dzwonka. Po pewnym czasie zmieniłem podejście. Nazwijcie mnie chamem, po ścieżkach rowerowych jeżdżę 30 km/h - każdy pieszy nagle zaczyna schodzić mi z drogi
      • Gość: joaska Re: Dlaczego kierowcy tak bardzo nienawidzą rower IP: *.plock.mm.pl 26.05.12, 00:59
        "Czy tylko ja mam wrażenie, że redaktor też jest uprzedzony do rowerzystów?"
        to nie redaktor, to milena orlowska, chodzaca tepota i burak. to to jest uprzedzone do wszystkich, jak ktos jest nikim to sie msci na innych ;-) nie nazywaj redaktorem pismaczki bez mozgu ;-)
      • roman_j Re: Dlaczego kierowcy tak bardzo nienawidzą rower 26.05.12, 08:08
        klobukos napisał:

        > Czy tylko ja mam wrażenie, że redaktor też jest uprzedzony do rowerzystów?

        Redaktor jest kobietą...

        > Na ulicach jest niebezpiecznie jeździć rowerem - ot choćby w alejach przy samochodach
        > pędzących 70 km/h a czasem lepiej.

        Tam, gdzie samochody mogą poruszać się szybciej niż 50 km/h rowerzysta ma prawo, a wręcz obowiązek korzystać z chodnika. Cytowałem powyżej odpowiedni przepis. I na przykład ja nie ma pretensji do rowerzystów, że jeżdżą po chodnikach wzdłuż Piłsudskiego, bo tam są w prawie.

        > Rowerzyści mają jeździć ścieżkami rowerowymi. Ok, tylko że tych ścieżek praktycznie nie
        > ma.

        Wtedy należy jechać jezdnią lub, jeśli spełnione są warunki art. 33 ust. 5 Prawa o ruchu drogowym, po chodniku. Brak ścieżki rowerowej nie może być wymówką do jeżdżenia po chodniku tam, gdzie prawo tego nie dopuszcza.

        > Inna sprawa to kwestia ścieżek rowerowych i pieszych. Zaraz obok ścieżki jest 2x szerszy
        > chodnik, ale ludzie wolą chodzić po ścieżce. Ile ja już razy musiałem ich wymijać
        > trawnikiem, ile razy zostałem nawyzywany za używanie na nich dzwonka. Po pewnym
        > czasie zmieniłem podejście. Nazwijcie mnie chamem, po ścieżkach rowerowych jeżdżę 30
        > km/h - każdy pieszy nagle zaczyna schodzić mi z drogi

        Ja, chociaż w tym wątku bronię głównie praw pieszych do chodnika wolnego od rowerzystów, to jednocześnie całkowicie zgadzam się z poglądem, że ścieżka rowerowa to nie miejsce dla pieszych. Należy ich stamtąd gonić, wydzwaniać ich, pouczać czy karać mandatami (to już rola policji i straży miejskiej). Uważam, że każdy zgodny z prawem sposób uświadamiania pieszym, że są na ścieżce rowerowej intruzami, jest dobry i rowerzyści powinni to robić. Jednocześnie chciałbym, żeby rowerzyści mieli świadomość, że są w znakomitej większości przypadków intruzami na chodnikach. Bądźmy konsekwentni i nie stosujmy moralności Kalego, czyli nie wymagajmy respektowania prawa od innych samemu je łamiąc.
        • Gość: Osiecki Bogusław Dlaczego "roman_j nie lubi rowerzystów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.12, 08:45
          Do "romana_j" i nie tylko

          Uchowaj Boże, żeby "roman_j" został komendantem Policji lub Straży Miejskiej!
          To by się działo!
          Mniejsze zło, gdyby został zwykłym policjantem w drogówce lub zwykłym strażnikiem miejskim. Tu rowerzyści i piesi daliby sobie z nim radę.

          Oprócz pisanego prawa są jeszcze obyczaje czyli kultura obycia, wzajemnego współbytowania.
          Kultura współistnienia bierze się z religii i historii.
          U nas walczy się z jednym i z drugim.
          W krajach, opisanych przez "Abc" szanuje się jedno i drugie.

          Właśnie podejmę próbę naprawy ogumienia w moim rowerze.
          Łamiąc przepisy, a licząc na kulturę pieszych na Starym Moście, na której się nie zawiodłem, pojadę zerknąć na Jarmark.
          Ze względu na "romana_j" nie podam godziny.
          • roman_j Dlaczego Bogusław Osiecki nie lubi romana_j? :) 27.05.12, 08:17
            Tytułowe pytanie równie ciekawe i sensowne w świetle poruszanego tematu, co wcześniejsze postawione przez p. Osieckiego. Do samej treści wpisu p. Osieckiego się nie odniosę. Skoro sam jego tytuł zawiera poważny błąd merytoryczny, zakładam, że treść jest równie błędna i nie zasługuje na komentarz. Prostować poglądów p. Osieckiego też nie zamierzam. Szkoda czasu i energii. :-))
        • Gość: marcin c Re: Dlaczego kierowcy tak bardzo nienawidzą rower IP: *.065.c74.petrotel.pl 26.05.12, 09:23
          >Tam, gdzie samochody mogą poruszać się szybciej niż 50 km/h rowerzysta ma prawo, a wręcz >obowiązek korzystać z chodnika. Cytowałem powyżej odpowiedni przepis. I na przykład ja nie >ma pretensji do rowerzystów, że jeżdżą po chodnikach wzdłuż Piłsudskiego, bo tam są w >prawie.

          Chodnik wzdłuż piłsudzkiego jest ostatnim miejscem jakim będę jeździł, po pierwsze bo jest nierówno i nie da się jeździć a po drugie nie ma on na całej długości wymaganej minimalnej szerokości 2 m. Poza tym jadąc piłsudzkiego jezdnią jest o wiele bezpieczniej niż chodnikiem, no i można normalnie jechać a nie co chwile zatrzymywać się i przenosić rower bo "3 metrowe" krawężniki są wszędzie.
          Poza prawem należy zachować też zdrowy rozsądek.
      • Gość: Marcin Re: Dlaczego kierowcy tak bardzo nienawidzą rower IP: *.084.c81.petrotel.pl 02.06.12, 17:34
        ludzie nieznaja prazwa prawo dla rowerzystów sie zmieniło to faktale mówi ono jednoznacznie że moga oni jechac jeden obok drugiego jeżeli niezagraz to bezpieczenstwu ruchu drogowemu czyli robia co chca i sie jeszcze denerwuja jak ktos zartrabi moga tez jechac z prawej strony gdy jest korek ja jeżdże ciezarówka i wiem o co chodzi życze im powodzenia nieradze tego procederu stosowac
    • Gość: rowerzysta Re: Dlaczego kierowcy tak bardzo nienawidzą rower IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.12, 22:48
      w tym miejscu chciałbym pozdrowić dwóch strażników miejskich, którzy dziś na rowerach popylali kolegialną chodnikiem pod prąd (w stosunku do samochodów) :)
      Nie popadajmy w paranoję, że kierowcy chcą nas pozabijać... Dużo jeżdżę rowerem i mniej irytują mnie kierowcy niż piesi na ścieżkach rowerowych.
      • Gość: joaska Re: Dlaczego kierowcy tak bardzo nienawidzą rower IP: *.plock.mm.pl 26.05.12, 01:01
        to jest plock wlasnie, sm nawet nie wie, ze to po szosie poza terenem zabudowanym idzie sie "pod prad", żeby widziec nadjedzajace samochody ;-) ale czegoz od nich wymagac.... napewno nie myslenia... ;-)
    • Gość: Osiecki Bogusław Re: Dlaczego kierowcy tak bardzo nienawidzą rower IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.12, 23:26
      do "romana_j"

      Jak czytam "romana_j" i nie widzę antykatolickiej fobii, to z ciekawością szukam dróg jego myśli. Najczęściej jest to brak humanizmu.

      W tym wpisie "roman_j", tak mi się wydaje, staje za regułą: jest prawo, należy go przestrzegać i wtedy będzie dobrze.
      Nie tak dawno, z różnych powodów próbowano stworzyć u nas komunizm. Stworzono odpowiednie prawo, z całą surowością je egzekwowano i było to co było.
      Oczywiście jest różnica między komunizmem a jazdą rowerem.
      Jazdy rowerem nikt nie neguje.

      Przepisy to mało.
      Potrzebne są jeszcze ścieżki rowerowe i kultura. Mam tu na myśli kulturę osobistą kierowców i rowerzystów jak i sposób egzekwowania prawa. Bardzo ładnie opisał to "Abc".

      Też jeżdżę rowerem po Radziwiu. W zasadzie ulicami. To nie są długie trasy i są doskonale mi znane. Zakładam pomarańczową kurtkę i jadę. Jeżdżę szybko. Cały czas uważam. Nie mam komfortu bezpiecznej jazdy.
      W Radziwiu dużo osób jeździ rowerami. Po chodnikach też. Nikomu to nie przeszkadza.
      • w0w0 Re: Dlaczego kierowcy tak bardzo nienawidzą rower 25.05.12, 23:36
        oprócz znajomości tzw. przepisów i zasad bezpiecznego poruszania się po drogach i chodnikach potrzeba trochę kultury i życzliwości dla innych. A tak nawiasem to nie ścieżki ale drogi rowerowe tzw.DDR spędzają nam sen z powiek. Mało ich i nielogicznie rozmieszczone. Po naukę do gminy Łąck.
        pozdrawiam
        • Gość: marcin ch Re: Dlaczego kierowcy tak bardzo nienawidzą rower IP: *.065.c74.petrotel.pl 26.05.12, 00:36
          Poza tym wszystkim chciałbym dodać, że dużym problemem jest fakt, że kierowcy nie znają dobrze przepisów. Sam jestem rowerzystą i kierowcą i che podać dwa proste przykłady.
          - Jechałem ścieżką rowerową ul. JPII i przejechałem przez przejazd rowerowy, odrazu zostałem strąbiony przez kierowce który wykrzyczał do mnie że powinienem rower przez przejście przeprowadzić.
          - Drugi przykład jechałem rowerem przy prawej krawędzi jezdni nagle samochód przede mną bez kierunkowskazu skręca w prawo na parking, no i co?? oczywiście zostałem strąbiony i "pouczony" że z prawej strony rowerem się nie wyprzedza. Paranoja.
          Chciałbym przypomnieć kierowcą, że rowerzyści są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu na drodze i mają też pozatym swoje prawa. Otóż to ROWERZYSTA NA PRZEJEŹDZIE ROWEROWYM MA PIERWSZEŃSTWO I NIE MA TU MOWY O PRZEPROWADZANIU ROWERU PRZEZ ROWERZYSTE i ROWERZYSTA MOŻE WYPRZEDZAĆ SAMOCHÓD Z PRAWEJ STRONY (oczywiście pomijając skrzyżowania i pasy).
          No i najważniejsze co się tyczy sprawy nie tylko rowerzystów, KIERUJĄCY POJAZDEM MA OBOWIĄZEK ZASYGNALIZOWAĆ, ŻE PLANUJE ZMIENIĆ KIERUNEK JAZDY (jest to pomocne nie tylko w sprawie bezpieczeństwa ale także ułatwia jazdę innym uczestnikom ruchu.

          Poza tym, że rowerzyści i kierowcy powinni się szanować na drodze, powinni też znać prawo.

          Przy okazji chciałbym bardzo potępić rowerzystów którzy jeźdzą po chodnikach w sposób niebezpieczny, sam czasem zjeźdzam na chodnik ale ustępuje wtedy bezwzględnie pierwszeństwa pieszym, szanuje ich i jade powoli, unikam chodnika jak ognia i polecam to wszystkim rowerzystą. Rowerzyści nie bójcie się jeździć po jezdni.
        • Gość: Z gminy Łąck Re: Dlaczego kierowcy tak bardzo nienawidzą rower IP: *.132.c69.petrotel.pl 26.05.12, 06:11
          w0w0 napisał:
          Po naukę do gminy Łąck.

          Wójt Gminy Łąck zrobił dużo ścieżek rowerowych ale jest tak otwarty na rowerzystów, że ostatnio nawet wypiął się na rodzinny piknik rowerowy organizowany w Zdworzu. www.zdworz.pl
          • Gość: li ścieżki przy szosach, samo zdrowie IP: *.208.113.125.reverse.crucialx.net 26.05.12, 06:33
            eeech
          • Gość: Osiecki Bogusław Re: Dlaczego kierowcy tak bardzo nienawidzą rower IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.12, 06:52
            do "Z gminy Łąck"

            Jeśli preferujesz PR (propagandę) zamiast konkretnej roboty, to zgoda.

            Poza tym, Wójt wcale nie musi jeździć rowerem, czy też preferowac rowerzystów.
            Ważne, że robi co należy. Za to szanuję Wójta z gminy Łąck.
            • Gość: mihau Re: Dlaczego kierowcy tak bardzo nienawidzą rower IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.12, 13:57
              Witam !
              Jestem osobą, która bardzo duża porusza się po naszym mieście rowerem i muszę stwierdzić że dużo gorzej jest u nas w mieście z pieszymi na ścieżkach rowerowych niż z tym że "kierowcy chcą nas pozbijać". W tym roku ( mimo że jeżdżę od marca) nie zdarzyła mi się jeszcze jakoś szczególnie przykra sytuacja z kierowcą. Natomiast z pieszymi już nie raz i tu pozwolę sobie przytoczyć kilka przykładów : jadąc ulica Łukasiewicza na wysokości 3 lo ( oczywiście ścieżką rowerową) idzie sobie po moim pasie ( w kierunku Orlenu ) starszy pan z wnuczką . Widział mnie na pewno ale nie reagował nie zszedł mi z drogi więc zatrzymałem się i pytam dlaczego a on na to że to chodnik przecież i że będzie chodził gdzie mu się podoba. Druga sytuacja na ulicy jpII , spaceruje po ścieżce rowerowej pani z wózkiem z przypięta parasolką , która to od porywu wiatru się urwała i zaczęła lecieć , pani oczywiście pościła wózek i w pędy za parasolką , a że było z górki to wózek zaczął sobie sam jechać gdzie mu się podoba, całe szczęście zdążyłem w ostatniej chwili wyhamować. Chodników unikam praktycznie całkowicie więc nie przeszkadzam pieszym więc pytam dlaczego on tak skutecznie utrudniają życie rowerzystom stwarzając przy tym ogromne zagrożenie dla nas wszystkich. I jeszcze słowo krytyki na SM . Nie widziałem jeszcze aby kiedykolwiek zwracali uwagę na tego typu przewinienia a przydało by się, nie mówię żeby od razu karać, ale chociaż zwrócić uwagę bo gdy zrobi to rowerzysta to najczęściej dostanie tylko parę k... lub h.. ale może do władzy będzie większy respekt. Pozdrawiam
      • Gość: do bredzącego Re: Dlaczego kierowcy tak bardzo nienawidzą rower IP: *.class100.petrotel.pl 27.05.12, 08:31
        > Jak czytam "romana_j" i nie widzę antykatolickiej fobii

        typowy katolski belkot, slowa krytyki atakiem
        nie modlisz sie o rozum ?
    • roman_j Nie zawsze kierowca winien... 27.05.12, 08:26
      Wczoraj byłem świadkiem sytuacji, która pokazuje, jak bardzo nieodpowiedzialni bywają rowerzyści.
      Przez przejście dla pieszych na ulicy Wyszogrodzkiej (naprzeciw oddziału PKO) z dużą prędkością (jak na rower) wjechał nagle rowerzysta niemal tuż przed maskę skręcającego w lewo samochodu. Kierowca jechał prawidłowo, bo miał światło zielone. Rowerzysta, gdyby rower prowadził, a nie jechał nim po pasach, byłby w zgodzie z prawem i miałby pierwszeństwo przed samochodem. A jednak młody gó...arz (bo człowieka, który tak się zachowuje nie można nazwać inaczej niż gó...arzem) wyjechał nagle (kierowca wcześniej nie mógł go widzieć) i pruł przez pasy, jakby brał udział w jakimś wyścigu. Gdyby zrobił to kilka sekund później, skończyłby na masce jadącego samochodu, bo nie dałby kierowcy żadnych szans na to, żeby zahamował.
      Dobrze, że nic złego się nie stało, ale ciekaw jestem, gdyby jednak do wypadku doszło, jakie byłyby komentarze? Komu przypisano by winę?
      • Gość: tak to będzie Re: Nie zawsze kierowca winien... IP: *.class100.petrotel.pl 27.05.12, 08:39
        wine ponosi kierowca za nieustapienie a rowerzysta za jazde po przejsciu :)
      • Gość: lilo Re: Nie zawsze kierowca winien... IP: 95.178.0.* 27.05.12, 21:52
        kolego, a ty pewnie ostatni raz ruszyłeś w trasę rowerem X lat temu, że tak ci rowery przeszkadzają. Ja powiem wprost ( przejeżdżając rowerem ok 300 km tygodniowo ), że największym utrapieniem sa piesi na ścieżkach rowerowych, o radiowozach zaparkowanych na ich środku już nie wspomnę, niż kierowcy na drogach. pozdro dla wszystkich cyklistów. A kierowcy w Płocku spoko traktują rowerzystów, tak więc nie wiem skąd ten lament pana Dymka i jemu podobnych cyklistów, pzdr.
    • yahrecky Rowerzyści są winni!!!!! 27.05.12, 23:33
      Są winni, może nie wszyscy, ale znakomita większość jeżdżących przez stary most i ul. Mostową. Poruszając się pojazdem mechanicznym bardzo często spotykam rowerzystów ma jezdni, gdy obok jest ścieżka dla rowerów. Jadąc pod górę przeciętny rower bardziej stoi niż jedzie, a samochód może jechać 50km/h i czyni to bez problemu i nagle za zakrętem wyrasta "pełnoprawny IDIOTA ruchu". Jadąc z góry rowery rozpędzają się znacznie, co czyni je mniej stabilnymi, a samochód znów ma problem. Jadąc ul. Mostową, lub mostem prawie zawsze używam sygnału dźwiękowego ( trąbię ) ostrzegając o niebezpieczeństwie. Widziałem już różne gesty i różne słowa od "miłych" cyklistów. I nigdy się nie skarżyłem w gazecie. zdarza mi się również zwrócić uwagę werbalnie i wtedy słyszę jeszcze więcej epitetów. Dwa tygodnie temu zwróciłem uwagę pewnej pani jadącej rowerem za dzieckiem, pani mówi " a co to cię obchodzi?" Obiecuję panu Dymkowi i wszystkim innym, że już nigdy nie użyję klaksonu na rower, pod warunkiem oni jeżdżą swoją drogą.
      Pan Dymek myli się, mówiąc iż rowerzyści nie są winni, ależ są np pan Dymek jest pracownikiem ratusza więc JEST WINNY " DZIUROM I TŁOKOWI" bo to jego zakład pracy mało robi dobrego w tym kierunku.
      Może wystarczy akcja informacyjna w stylu jedziesz po jezdni, a nie po drodze dla rowerów mandat i punkty karne (jeśli masz prawo jazdy) takie samo karanie, jak za jazdę samochodem po chodniku, lub ścieżce rowerowej. Gwarantuję, że dziesięć dni wystarczy.
      Dodatkowo należy zainstalować kilka kamer monitoringu: po dwóch stronach mostu. koło ZOO, na Mostówce. To znacznie uporządkuje ruch wszystkich pojazdów w tym rejonie.
      • Gość: rowerzysta Re: Rowerzyści są winni!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.12, 00:37
        Na starym moście nie ma ścieżki rowerowej, co nie zmienia faktu, że jest zakaz wjazdu na most rowerem. Na ulicy mostowej jest ten problem, że jadąc od Narutowicza trzeba przeciąć na samym zakręcie ulicę na całej szerokości, wskoczyć na kilkudziesięcio centymetrowy krawężnik, powalczyć z zaparkowanym samochodami i dopiero można sobie "spokojnie" (bo po drodze łatwo się zderzyć z rowerem z naprzeciwka i ciężko wychamować na nigdy niesprzątanej ścieżce, po której chodzą piesi) i zgodnie z prawem zjechać ścieżką w dół. Akurat Ci, którzy jadą pod górę rowerem, faktycznie głupio robią :)
        • Gość: rowerzysta2 Re: Rowerzyści są winni!!!!! IP: *.065.c74.petrotel.pl 28.05.12, 09:48
          > Na starym moście nie ma ścieżki rowerowej, co nie zmienia faktu, że jest zakaz
          > wjazdu na most rowerem.
          Kiedyś był zakaz jazdy rowerem po starym moście ale TERAZ NIE MA.
          MOŻNA JECHAĆ ROWEREM PO JEZDNI MOSTU, UWAŻAM ŻE TO JEST NAWET WSKAZANE I BARDZIEJ BEZPIECZNE NIŻ PRZECISKANIE SIĘ PRZEZ 80 CM CHODNIK GDZIE ŁATWO SIE PRZEWRÓCIĆ I W JEDNĄ STRONĘ DO WISŁY A W DRUGĄ STRONĘ POD KOŁA SAMOCHODÓW.

          Jadąc przez most zawsze jadę mostem i nigdy nie spotkałem się z jakimś negatywnym odzewem kierowców, jezdnia jest na tyle szeroka, że autobus rowerzystę nawet wyprzedzi bezpiecznie.
          • Gość: Osiecki Bogusław Re: Rowerzyści są winni!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.12, 10:46
            do "rowerzysty2"

            Potwierdzam BRAK zakazu jazdy rowerem po starym moście.

            Wczoraj jechałem w obie strony ale chodnikiem.
            Pod górę jechałbym zbyt wolno dla samochodów, z góry nie chciałem ryzykować. Nierówna nawierzchnia.

            Na chodniku ciasno, za to pełna kultura.
            Rowerzyści i piesi ustępują sobie miejsca i dziękują.

            Potwierdzam fatalne warunki jazdy rowerem ulicą Mostową.
            I niebezpieczna krzyżówka z ulicą i stojące samochody i piesi.

            Tak się złożyło, że przede mną, wysiadł ze swego samochodu znajomy pracownik prokuratury. Wraz z małżonką szli pod górę ścieżką rowerową. Jak ich dogoniłem głośno i stanowczo odezwałem się - Państwo PRAWA nie przestrzegacie, idziecie ścieżką rowerową!
            Zaskoczeni odwrócili się, zanim mnie rozpoznali (miałem kapusz na głowie i ciemne okulary), widziałem ich konsternację na twarzach.
            • Gość: rowerzysta Re: Rowerzyści są winni!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.12, 16:27
              jeszcze niedawno z każdej strony mostu był znak "zakaz wjazdu rowerów", więc może go ukradziono albo po prostu zdjęto, jeśli tak to przepraszam :)
    • mac6 Dlaczego kierowcy tak bardzo nienawidzą rowerzy... 28.05.12, 08:10
      Kilka razy pisałem o rozpatrzeniu możliwości zbudowania ścieżki w pasie zieleni w Al. Kobylińskiego, Al. Jachowicza i Al. Piłsudskiego. Zamiast linii tramwajowej, która to koncepcja upadła. Jeśli była możliwość ingerencji w w ten pas drogowy tarmwajem, to zbudowanie ścieżki rowerowej powinno byść tańsze i bardziej potrzebne.
      • Gość: szpieg Re: Dlaczego kierowcy tak bardzo nienawidzą rower IP: *.086.c67.petrotel.pl 28.05.12, 17:00
        (miałem kapusz na głowie i ciemne okulary)

        szpieg z krainy deszczowców - czy cós ?
    • Gość: nowa Re: Dlaczego kierowcy tak bardzo nienawidzą rower IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.12, 18:05
      Myslę, że przez ścieżki, tzn. ich brak ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja