roman_j
08.06.12, 21:34
Redaktor Sepioło chyba za dużo czasu spędza ostatnio na kolanach, skoro zadaje w poważnym, jak mogło by się wydawać, artykule tak niepoważne pytanie:
"No i tu zaczynają się kontrowersje. Bo czy w Płocku jest miejsce dla zwolenników oddzielenia państwa od Kościoła i legalizacji miękkich narkotyków?"
Płock to mimo wszystko jednak nie Toruń. Do Rydzyka mamy daleko, a przez wiele lat mówiło się złośliwie, że Płock jest czerwony. Czerwony, a nie czarny, panie redaktorze. Może czas na mały spacer, żeby kadzidło z głowy wywietrzało, bo kto wie, czy w nadmiarze nie działa podobnie jak marihuana... ;)