firstkaktus
23.07.12, 10:40
- No ale co to właściwie znaczy "ekologiczne" jedzenie? Czym różni się od normalnego? - pytamy.
Piotr tłumaczy, że jego produkty pochodzą z gospodarstw, które mają unijne certyfikaty potwierdzające ich ekologiczność.
Noooooo "pisarze " . Pojechaliście po całości ! Niezłe wytłumaczenie tematu . EKOLOGICZNE bo mają certyfikaty !!!!! Olać , że " zdrowe " ( a raczej mniej szkodliwe - choć pewności nie mam ) ważne że urzędowa bumaga jest !
Tylko frajer jeszcze daje się nabierać na hasło "EKOLOGICZNY" . A na marginesie , zdobywanie certyfikatu to podawanie do badania żywności tzw. dla siebie ( mała rabatka kole domku ) a reszta hektarów uprawiana w sposób przemysłowy . Te wyroby to też nie EKOLOGICZNE a jedynie wytwarzane w tradycyjny domowy sposób ( lub raczej przemysłowo na jego wzór ) . Żywność ekologiczna , miody benedyktyńskie , i takie tam pierdoły . Bajki i bujda dla nadzianych pożytecznych idiotów . PZDR .