Po co prezydentowi tyle rad doradczych? Poseł: ...

23.08.12, 19:39
Mnie ciekawi ta Rada Gospodarcza.

Czy jej szefem nie jest przypadkiem facet który doprowadził do bankructwa POLIMEX i przez to kilka firm w Płocku ?
    • Gość: ubawiony Re: Po co prezydentowi tyle rad doradczych? Poseł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.12, 19:59
      A jakby tak powłać Radę ds. doradzania wszystkim Radom. i wszystkim, we wszystkim.
      • Gość: Issa Re: Po co prezydentowi tyle rad doradczych? Poseł IP: *.027.c94.petrotel.pl 23.08.12, 20:11
        Kocham swoje miasto i chce działać społecznie -bardzo się zaangażuję!!!! I jak się zapisać do tej Rady tj. Płockiego Okrągłego Stołu Edukacyjnego. Będę działać za darmo, bez żadnej diety. A tak nawiasem to kto ich wybierał np. rodziców. Prezydent, dyrektorzy szkół czy my rodzice dzieci w wieku szkolnym. Nic o tym w szkołach nie było.
    • roman_j Po co prezydentowi tyle rad doradczych? Poseł: ... 23.08.12, 20:02
      Zasadnicze pytanie, jakie trzeba sobie postawić, brzmi: czy członkowie tych ciał doradczych dostają z racji członkostwa w nich jakieś pieniądze? Jeśli nie, to nie rozumiem, w czym problem? Zwrócę uwagę na dwa aspekty funkcjonowania tych ciał, które warto wziąć pod uwagę, zanim się je skrytykuje.
      Po pierwsze trzeba się cieszyć, że obecna władza chce znać opinie różnych środowisk, a nie zamyka się w wieży z kości słoniowej, jak to miał w zwyczaju poprzednik. To jest jedna z tych zmian jakościowych po ostatnich wyborach samorządowych, zmian, których się nie docenia. A może dobrze nam było z tym, że się nas władza o nic nie pytała? Albo jeśli już pytała, to najchętniej podsuwając sondaże z gotowymi opcjami?
      Po drugie rolą tych ciał opiniujących i doradczych jest wyłącznie opiniowanie i doradzanie, a nie podejmowanie decyzji. Mam wrażenie, że ich rola jest źle rozumiana także przez autorkę artykułu. To prezydent rządzi i ponosi odpowiedzialność za podejmowane decyzje i to do niego w każdej sprawie powinno należeć ostatnie słowo. I jest to zrozumiałe; przynajmniej dla mnie. Powołane ciała doradcze nie są od tego, żeby mówić prezydentowi, co ma robić, ale przedstawić swoje zdanie i ewentualnie swoje pomysły. Z pomysłów tych prezydent może, ale nie musi korzystać i nawet jeśli nie skorzysta, to nie oznacza, że taka wymiana poglądów nie jest potrzebna. Jeszcze raz podkreślam: to prezydent rządzi z mandatu mieszkańców, a nie doradcy. I jeśli ktoś uważa, jak radna Kulpa, że istnienie tych rad służy pozorowania konsultacji, to ja odpowiem, że za rządów PiS było gorzej, bo to Rada Miasta pozorowała, że ma cokolwiek do powiedzenia w mieście i współuczestniczy w jego zarządzaniu. Jakoś to wtedy radnej Kulpie nie przeszkadzało. :-))
      A dlaczego to "boli" posła Zgorzelskiego, którego wyborcy przecież w Płocku raczej nie mieszkają (tutaj PSL zawsze dostaje baty w wyborach), tego już zupełnie nie rozumiem...
      • Gość: Issa Re: Po co prezydentowi tyle rad doradczych? Poseł IP: *.027.c94.petrotel.pl 23.08.12, 20:18
        Za darmo to by nikt nie przyszedł. Na pewno jest jakaś dietka za spotkanie lub miesięczna. Jak się zasiada w kilku takich radach to parę stówek wleci do portfela. Nie dzisiejszy jesteś
        • Gość: stefan Re: Po co prezydentowi tyle rad doradczych? Poseł IP: 213.76.179.* 24.08.12, 11:06
          Jak umiesz czytać to przeczytaj zarządzenie Prezydenta gdzie jak byj jest napisane że rady działają społecznie czyli nie pobierają diet!!!!!
          • Gość: Kejstut Re: Po co prezydentowi tyle rad doradczych? Poseł IP: 213.76.179.* 27.08.12, 08:14
            Drogi Stefanie, zarząd PZPN też podobno społecznie działa :D
      • Gość: hhh Re: Po co prezydentowi tyle rad doradczych? Poseł IP: *.237.c69.petrotel.pl 24.08.12, 23:23
        Boli h...a, bo tej kasy nie dostał. Jak była żona dostawała takie granty to się obrzydliwy Szrek nie zająknął
    • Gość: członek KC Re: I Sekretarz Nowaczenkow stawia na Kraj Rad IP: *.opera-mini.net 23.08.12, 20:28
      Efekt końcowy nietrudny do przewidzenia
      • Gość: Kłobuk Re: I Sekretarz Nowaczenkow stawia na Kraj Rad IP: *.182.146.92.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 24.08.12, 01:05
        Ale wy jesteście wszyscy głupi. Ja kandydowałem z Pisu - fakt, ale jak się okazało, że przegrałem i Mirek też przegrał to pobiegłem natychmiast do Nowaczenki i mu tyłeczek wylizałem, posmarowałem wazelinką i wlazłem aż PO gardło w odbycik.Trochę dyskomfortu przy tym zaznałem, bo myje rzadko, ale ogólnie na tym zyskałem, bo mnie przy korycie zostawił i jeszcze teraz nagrody daje. Fajny z niego gość, ale stolczyka ma nieprzyjemnego. Za dwa lata wejdę w tyłek komu innemu i też będzie dobrze. Może tym razem będzie umyty?...
        • kazio13-net ad vocem romanowi-j 24.08.12, 08:37
          Przykro mi szanowny kolego , ale zgodzic sie nie mogę z Twoją argumentacja w sprawie sensu funkcjonowania tych rad doradczych.
          Uważam , że mają one jedynie sens wtedy gdy z ich zdaniem , opinia liczy sie ktokolwiek , zwłascza ten który te rady powołuje .
          Skoro więc ( jak wynika z artykułu inie tylko ) tak nie jest , to ja odbieram to faktycznie jako swoistą propagandową zagrywkę , podobną do tych sejmowych komisji.
          Jest to więc dla mnie jedynie stworzenie mozliwości stwierdzenia typu : "patrzcie no , jak ja siem konsultujem ze społeczenstwem" ( a wduchu ?i miedzy swojakami) "i tak zrobię "swoje, a oni niech sobie mylą , że mają na cokolwiek wpływ".
          Tak jest smutna prawda. Zresztą jest to powielenie tego co dzieje się na szceblu centralnym.
          • Gość: m Re: ad vocem romanowi-j IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.12, 09:58
            prawdziwe miasto rad ! kraju rad nie ma ale idea jest jak widać żywa . ponieważ jak wiemy rada miasta nie działa a rady nadzorcze tez nie za bardzo potrzeba nowych rad staje sie paląca. oczywiscie nie po to zeby doradzaly albo opiniowaly albo dawaly glos w sprawie co widac po radzie gospodarczej ktora bodaj nawet sie jeszcze nie zebrala a juz jest bardzo wazna . podobnie jest wazna rada seniorów bo rady musza jednak reprezentowac różne srodowiska . srodowiska wyznacza sie z klucza odkrytego juz dawno wedle zasady divide et impera - starzy- młodzi, kobiety- mężczyzni etc . dlatego wazne jest aby oprócz rady gospodarczej byla rada spoleczna, oprocz seniorów rada juniorów ,oprócz kobiet rada mężczyzn . obrady tych rad jako zywo przypominają słynny zjazd krasnoludków

            Krasnoludki z wszystkich miast
            Urządziły w lesie zjazd.
            Program zjazdu był taki:
            Po pierwsze -
            Gdzie zimują raki?
            Po drugie -
            Czy brody są dosyć długie?
            Po trzecie -
            Czy zima może być w lecie?
            Po czwarte -
            Co robić, żeby dzieci nie były uparte?
            Po piąte -
            Skąd wiadomo, że zawsze po czwartku jest piątek?
            Po szóste -
            Dlaczego niektóre orzechy są puste?
            Pierwszy mówić miał najstarszy,
            Ale tylko czoło zmarszczył;
            Drugi mówić miał najmłodszy,
            Więc powiedział coś, trzy-po-trzy;
            Potem głuchy streścił szeptem
            Wszystko to, co słyszał przedtem;
            Ślepy mówił o kolorach,
            Lecz przeoczył coś, nieborak;
            Zaś niemowa opowiedział
            O tym, czego sam nie wiedział.
            Mańkut milcząc spojrzał wokół
            I napisał tak protokół:
            "Krasnoludki z wszystkich miast
            Urządziły w lesie zjazd.
            O czym tam się mówiło przez dwanaście godzin,
            To pana, proszę pana, zupełnie, ale to zupełnie nie obchodzi!"

            proroczo opisany przez Brzechwę w czym najbardziej istotny jest wers ostatni bo przeciez rady doradzaja prezydentowi a nie mieszkancom więc mieszkancom nic do tego tym bardziej ze rady nie biora kasy co uczenie wyjasnil kolega roman_j.

            warto tez zauwazyc ze czasami od rad wszelakich jest bardziej skuteczna miejscowa dziennikarka która wyciąga z ratusza zastepce prezydenta ds komunalnych i pokazuje mu ze w miescie jest brudno po czym rusza wielka i spektakularna akcja sprzatania .
            do czego więc służą rady ? ano sluza do dorabiania legitymizacji do decyzji dawno podjętych i beznadziejnych tak aby wyglądało że np decyzja o akcji promocyjnej "zero dryfu" nie powstała w pustym łbie jakiegoś skacowanego urzędasa ale jest wynikiem prac think tanków złożonych z mózgów które z niejednego pieca wygartywały .Po drugie slużą samym czlonkom tych rad do wywierania presji , tworzenia opinii, kreowania i zjednywania innymi słowy udeptywaniu ścieżek do ratusza . Widać więc że miedzy wladza a radami zachodzi symbioza podobna do tej jaka zachodzi pomiędzy żuczkiem gó...arkiem a łajnem . łajno jest produkowane aby zuczek miał co turlać a już żuczek sam wie jakie ma z tego korzyści .
            powstaje pytanie co z tego wszystkiego maja mieszkancy ale jest ono tak głupie i naiwne ze nie warto sie nad tym nawet zastanawiac , dosc powiedziec ze mają to na co zasługują.
            • Gość: Nepotysta Re: ad vocem romanowi-j IP: *.c152.petrotel.pl 24.08.12, 10:58
              1.Na Miodowej /spolka ZOZ/ nie ma elektryka
              2. Na stanowisko specjalisty w dziale technicznym przyjmuje się męza Pani Poseł z PO zx pensją ponad cztery.
              3.Pani Prezes dostaje nagrodę.
              4.Na Miodowej nadal nie ma elektryka

              Płoczczanie nic się nię stało! Nic się nie stało!
              • Gość: Nepotysta Re: ad vocem romanowi-j IP: *.c152.petrotel.pl 24.08.12, 11:00
                PS Wierszyk Brzechwy cudownie pasuje.Brawo!
                • Gość: rola Re: ad vocem romanowi-j IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.12, 11:58
                  jest jeszcze kwestia czy pani radna ma czy nie ma tytułu do wypowiadania się w tej kwestii. oczywiscie "przyłączenie " się do głosu posła zgorzelskiego nalezy odbierać jako złapanie się za linę do okretu i wołanie "Płyniemy!"
                  moim zdaniem pani radna nie ma żadnego poważnego tytułu do wypowiadania się w żadnej kwestii z tej prostej przyczyny że utraciła wiarygodność firmując przez 8 lat różne wyczyny . wzrok jej sie wyostrzył całkiem niedawno i trudno zaprzeczyć że jest to związane z miejscem siedzenia .
                  myślenie natomiast uzależnione od siedzenia , to znaczy oczywiście od punktu siedzenia nie jest wiele warte co każdy może sam ocenić .
                  oczywiście ma prawo gadać co ślina na język przyniesie co zresztą czyni ale sensu żadnego i znaczenia to nie ma a już z całą pewnością nie posiada najważniejszego waloru czyli szczerej troski o dobro wspólne . Zdolność pani radnej do wyrażania takiej postawy została wdeptana w ziemię a właściwie w muł wiślany przez "molo" które pochłonęło nie wiedzieć po co 20 baniek z pieniędzy podatników więc teraz czepianie się przez nią jakichś rad jest najoględniej mówiąc mało poważne i wiarygodne .
                  • Gość: Ja gore Re: ad vocem romanowi-j IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.12, 12:15
                    Pan tu Panie Zorzello dyrdymały ludziom wciskasz a w powiecie gore
    • Gość: godot Re: Po co prezydentowi tyle rad doradczych? Poseł IP: *.hostmonster.com 24.08.12, 12:54
      doczekam się choć jednego logicznego sensownego wpisu w tym wątku ?
      • Gość: d Re: Po co prezydentowi tyle rad doradczych? Poseł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.12, 14:01
        jest jeszcze inna ciekawa funkcja tych rad "społecznych" - dostęp do informacji , kolejna jest to iz w takich radach na zasadzie "tera ja" lokuje się sporo kompletnych ignorantów co skutecznie zapobiega pojawieniu się tam osób kompetentnych z którymi jak wiadomo są same kłopoty i utrapienia a poza tym moga się tam lokować osobnicy współodpowiedzialni za stan rzeczy któremu teraz mają jakoś zaradzić . Jest to znakomite rozwiązanie ponieważ jak wiadomo każdy jest ponoć mistrzem w rozwiązywaniu problemów które sam stwarza .
        To są walory których rozsądna władza nie może przecenić również dlatego iż po nieuchronnym jak poucza historia odcięciu ryja od koryta jedynym sposobem pozostawania jak powiadają starożytni "w kursie dieła" jest zasiadanie w jakiejś radzie choćby i społecznej .Zapewnia to obecność medialną i wiele różnych przyjemności które trudno wyrazić w pieniądzu a przynajmniej na razie trudno . Oczywiście nie wszyscy w tych radach to ignoranci , oo! co to to nie ! Są jeszcze cwane lisy którzy doskonale wiedzą jak te mechanizmy funkcjonują i co z nich wynika .
        Kolejna funkcja tych ciał to funkcja klaki i kształtowania opinii która odpowiednio użyta to prawdziwy skarb dla "wadzy" szczególnie w przypadku gdy nie posiada funkcji komunikacji zewnetrznej .

      • Gość: do Godota Re: Po co prezydentowi tyle rad doradczych? Poseł IP: *.dynamic.mm.pl 24.08.12, 16:26
        Co wy tam Godot godota ? Czekamy na Godota moze sam wygodo cos na równi zwypowiedziami zawierającymi a to wierszyk Brzechwy, a to analizy sitwowości PO PISU a to smutne fakty z ZOZ.Ale to chyba czekanie?
        • Gość: menel Re: Po co prezydentowi tyle rad doradczych? Poseł IP: *.182.243.105.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 24.08.12, 17:59
          oj biedny i głupi ten prezydent - liczne rady powołuje, bo ciemniak nie wie nawet tak podstawowej rzeczy: nie ma czegoś takiego jak zbiorowa madrość, jest za to tylko zbiorowa głupota. I nie wie tego tylko głupek.
          • Gość: kolega menela Re: Po co prezydentowi tyle rad doradczych? Poseł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.12, 18:35
            wiedzieli juz o tym starożytni rosjanie kując powiedzenie senatores boni viri senatus mala bestia. co się wykłada że zebranie nawet porządnych ludzi w radę zamienia ich w potwory . Co dopiero mówić o radach złożonych z niezbyt porządnych i niezbyt mądrych .
            To juz nie mala bestia wyrasta ale jakis demon . Zbiorowa głupota zatem ma swoje własne sprzężenie zwrotne dodatnie i głupota rośnie wykładniczo a ilość głupków w danym ciele jeno arytmetycznie .
            • Gość: do meneli Re: Po co prezydentowi tyle rad doradczych? Poseł IP: *.play-internet.pl 24.08.12, 23:18
              Wasze rozważania na temat rad śmierdzą intelektualizmem.Od razu widać żeśta udziału w przetargach nie brały. Przecież obce nie widzą co jest grane no i jak tu od obcygo kaske wziąć. A w taki radzie swojaki . Z nimi można szczyrze o biznesach
    • henrykkreuz Re: Po co prezydentowi tyle rad doradczych? Poseł 25.08.12, 00:06
      Armia doradców, rad ma zastąpić braki oleum w głowie, ale tak nie da się. Braku oleum nie da się tak uzupełnić, a czasami nawet w ogóle nie da się uzupełnić z uwagi na zbyt małą pojemność, przy czym nie należy mylić wielkości z pojemnością.
      • Gość: temat! Re: Po co prezydentowi tyle rad doradczych? Poseł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.12, 10:05
        jest jeszcze jedna rzecz a mianowicie to nad jakimi to kwestiami te gremia debatują .
        jest zasadnicza różnica pomiedzy sytuacja w której się dyskutuje JAK zrobić to i owo a sytuacją kiedy się dyskutuje Co by tu zrobić . Ktoś musi umieć zadać pytanie , podać temat , zadać problem do rozwiązania . tym kimś musi być prezydent któremu owe gremia mają doradzać , to on musi sformułować pytanie . Czy potrafi ? sami sie przekonamy jesli dowiemy sie NAD CZYM radzą te slynne rady . obawiam sie jednak ze sytuacja bedzie taka ze to same rady sformuluja sobie problem a potem beda się nad nim zastanawiac i debatować czyli latac w kólko za własnym ogonem .
        • Gość: na temat Re: Po co prezydentowi tyle rad doradczych? Poseł IP: *.31.95.211.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.08.12, 13:14
          pytanie podstawowe i zawsze stawiane jako pierwsze brzmi:
          CO i PO CO?
          ale nigdy nie słyszłem, żeby w ratuszu w ciągu ostatnich dziesieciu lat tak właśnie (łacznie) je kiedykolwiek postawiono publicznie!!!!!
          Pytanie takie na pewno nie padło nigdy wtedy, gdy w grę wchodziło wydatkowanie dużych kwot pieniędzy, jak np: molo, tramwaj, lotnisko, pomnik faceta na koniu, podświetlenie mostu, dotowanie dyskotek plażowych, redyków owiec i wybór najgłupszej, cwaniaczków utrzymujących się z zawodowej gry w piłkę nożną, durnych haseł, itp, itd.
          • Gość: muł rzeczny Re: Po co prezydentowi tyle rad doradczych? Poseł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.12, 17:40
            nikt nie jest omnibusem i nic złego w zasieganiu opinii fachowców nie ma, jednak są pewne warunki brzegowe kiedy to ma sens:
            1. nie każde gremium jest gremium fachowców
            2.istnieje pewne minimum przyzwoitości jeśli chodzi o ilość obszarów w których jesteśmy ignorantami szczególnie jeśli aspirujemy do rządzenia miastem
            3. trzeba umieć postawić pytanie
            z tego zaś wynika iż jeżeli ktoś jest ignorantem w większości obszarów, nie postawi zadać pytania a do dyspozycji ma takich samych ignorantów to kicha wielka i siedem metrów mułu !
            • Gość: Władek Re: Po co prezydentowi tyle rad doradczych? Poseł IP: *.237.c69.petrotel.pl 25.08.12, 21:47
              Jakby ktoś sprawdził jakim doradcom (i od czego?) i jaaaaakie pieniądze płacil don Zorzelo będąc starostą to by dopiero sie uśmiał Przy tym indywiduum Nowakowski to mały pikuś, sorry, pan Pikuś
              • Gość: muchołap Re: Po co prezydentowi tyle rad doradczych? Poseł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.12, 14:26
                bardzo chętnie bym się dowiedział jakich doradców zatrudnia pan poseł i ile im płaci . może kolega ma jakąś wiedzę i sie nią podzieli to wtedy ocenimy, Póki co możemy sie zajmować jedynie znanymi nam radami "fachowców" przy milosciwie nam panujacym które jak widać rosną i nie jest to chyba ostatnie słowo w tej kwestii oto bowiem odłogiem leży bardzo wiele spraw jak na przykład rewitalizacja starówki . Co prawda stan tej starówki jest taki że niedługo trzeba się będzie zająć jej metodyczną rozbiórką aby nie zawaliła się ludziom na głowy .
                z zapartym tchem czekamy na wyniki prac tych rad a przynajmniej na przebieg obrad i niewątpliwie rzeczowych dyskusji na temat który sobie same wymyślą .
                ja na przykład mam znakomity pomysł na temat dla rady ds rewitalizacji : Co zrobić żeby w tej kwestii nic nie robić i nie być za to krytykowanym lecz wręcz przeciwnie! Oto zadanie na miarę i według potrzeb . Temacik jak się patrzy z tak modnej dziedziny komunikacji społecznej , PR-u i kreacji wizerunku .
                Proponuję wziąć przykłąd z charyzmatycznej ministry muchi i zapowiedzieć program obliczony na wiele lat który przyniesie pierwsze efekty za lat dwadzieścia kiedy to po inkryminowanej radzie a takze po miloscie panującym zostanie "jeno złom żelazny i głuchy , drwiący śmiech pokoleń". zapewni to wszystkim zainteresowanym materialnie i prestizowo olimpijski spokój i możliwość radzenia do tzw usr...j śmierci i kupę zasług z przewagą tej pierwszej !
                Jako hasło a także przewidywany rezultat dla uczczenia pomysłodawczyni proponuję :"Srali muchi będzie wiosna ,będzie szybciej trwa rosła!"

Inne wątki na temat:
Pełna wersja