roman_j
17.03.02, 09:19
Jak wiadomo tramwajów w Płocku nie będzie, a na nowe autobusy nie ma pieniędzy.
W tej sytuacji trudno liczyć na jakieś rewolucyjne zmiany w komunikacji
miejskiej w naszym mieście. Nie oznacza to jednak, że nie można by wprowadzić
jakichś zmian. Dajmy na to szansę KM Płock sp. z o.o. i napiszmy, jakie zmiany
w kursowaniu autobusów byłyby nam na rękę. Może jakieś nowe linie, może korekty
tras obecnych linii, może więcej kursów, itp. Piszcie, co Wam leży na wątrobie.
Ja mam dwa postulaty:
1. Chciałbym, żeby można było dojechać bez przesiadek z okolic dworca na
Podolszyce Południowe (np. w okolice Podolanki i Auchan oraz stacji Orlenu przy
wylocie na Warszawę). Obecnie jest to chyba niemożliwe. Najbliżej
dojeżdża "18", ale teraz, kiedy nie zatrzymuje się na Wyszogrodzkiej koło PKO,
trzeba sobie zrobić dość długi spacer, żeby dojść do celu.
2. Dobrze byłoby gdyby wielkość autobusów była lepiej dopasowana do liczby
pasażerów. Zdarzyło mi się już jechać przegubowym autobusem linii "20" o po
21.00 i zwykłym jelczem na trasie "3" w godzinach szczytu (cud, że wsiadłem!)
3. Skoro juz marudzę, to zapytam jeszcze retorycznie: co moze zatrzymać autobus
na mieście około godziny 21.00?? Czekałem na przystanku na Kolegialnej na "20"-
tkę, która miała przyjechac chyba o 21.19. Nie pamiętam dokładnej godziny, ale
pamiętam, że autobus spóźnił się 4-5 minut!!! (a pogoda była nieprzyjemna, więc
czekanie strasznie mi się dłużyło). Ponieważ ruch samochodowy o tej porze
prawie zamarł, więc to nie korki, na przystankach pasażerów prawie nie było,
więc kierowca nie spędzał na nich wiele czasu. Mimo to spóźnił się taki kawał
czasu. Może zasnął na pętli? :-)