Dodaj do ulubionych

Z drogi śledzie ....... Wąchock ejdzie.

12.10.12, 11:23
Wśród dowcipów o Wąchocku (skądinąd bardzo miłe miasteczko) jest ten o autobusach szerszych niż dłuższych, ba każdy pasażer chce siedzie obok kierowcy.
Podobnie dziwny zwyczaj panuje od lat w płockich "czerwoniakach". Wewnątrz miejsca tyle, że można wesele urządzić, a przy drzwiach ścisk, że przysłowiowej szpilki nie da się włożyć. Wsiadanie do takiego autobusu graniczy z cudem (a cuda wiadomo - to nasza specjalność). Wysiadanie na przystanku to też w pewien sposób sztuka okultystyczna. "Wianuszek" pasażerów tak skutecznie blokuje wyjście, że tylko "sztuka latania" daje jakiekolwiek możliwości opuszczenia autobusów.
Można zrozumieć , że ostatnia "rewolucja" komunikacyjna po raz kolejny pokazała, że nie wystarczy mieć dobre chęci, ale trzeba też cokolwiek WIEDZIEĆ o transporcie zbiorowym. "Wysoka kultura" pasażerów nie jest jednak logiczną zależnością "problemów" komunikacyjnych Płocka (generalnie płoccy kierowcy uważani są za jednych z najgorszych na drogach, zwłaszcza "w temacie" kultury jazdy). To raczej efekt ciągłych płockich "kompleksów" miasta "peryferyjnego" i prowincjonalnego. Stąd ta nasza ciągła tęsknota bycia lepszym, bardziej perfekcyjnym, szybszym. "Zwsiowiałe" miasto (te wszelkie układy rodzinne) na każdym kroku, ta udawana "miastowośc", wzbudzają jedynie śmiech wśród innych. Środowisko Płocka i "klimat" przypominają pewnego ptaka, który nie tylko potrafi gada, ale także stri się w cudze pióra.
Obserwuj wątek
    • citymen Re: Są dwie drogi... 12.10.12, 17:27
      Można irytować się z tego powodu, choć zapewne niczego to nie zmieni. I można też próbować to zmienić w sposób choćby pośredni lub jak ktoś wykazuje dość dużą cierpliwość poprzez działania bezpośrednie aczkolwiek dość karkołmne.
      • hrabiapotocki Re: Są dwie drogi... 16.10.12, 13:26
        Tu nie chodzi o irytację, ale o pojęcie czegoś, co ogólnie określamy "kulturą" (może być nie tylko osobista). Dla mnie irytujące jest to, że płoccy "kierowcy" (którzy często chętnie udzielają "kulturalnych" rad np. pieszym) uważają SIEBIE za jedynowładców ciągów komunikacyjnych (jezdnie, ścieżki rowerowe czy też chodniki). Np. na Podolszycach (zwłaszcza Południowych) samochody stoją WSZĘDZIE!. Piesi zmuszani są do różnego rodzaju slalomów, aby dostać się do klatek schodowych. O SZTUCE parkowania nie będę już wspominał. Ja wiem, że społeczeństwo ma generalnie gdzieś wszelkie normy tzw. współżycia społecznego oraz zasady savoire vivre'u, ale ta odrobina wzajemnego szacunku to chyba naprawdę niewiele.
        • hrabiapotocki Re: Są dwie drogi... 26.10.12, 10:55
          W ostatnim czasie zaobserwowałem w Płocku kilka kolejnych zjawisk z gatunku "prowincja". Tak się złożyło, że odwiedziłem znajomych na południowych "Podolach". Godziny były już wieczorne, a wszystkie możliwe przejścia dla PIESZYCH zostały [b]całkowicie[b] zablokowane przez parkujące tu samochody (i nie tylko, bo trochę "ścigaczy też się tam znalazło). Jazda "na wydrę" (zmiana pasa bez wcześniejszego sygnalizowania kierunkowskazem) czy też notoryczne przeganianie pieszych z przejść (nie tylko przy tzw. warunkowym skręcie) to już chyba płocki standard. No i kontrolerzy biletów w miejskich autobusach, którzy wyglądają jak (nie obrażając nikogo) popularni "zbieracze". Ich zachowanie to typowa oznaka zakompleksienia. Na wszystkich przystankach jest umieszczony zakaz palenia, a panie (i panowie) kontrolerzy palą sobie papieroski jakby nigdy nic. Ich zachowanie w autobusach to też oznaka "władzy". A przecież reprezentują oni zleceniodawcę, czyli KM Płock. Takie zachowanie nie wystawia najlepszego świadectwa nie tylko firmie zatrudniającej tych "kontrolerów", ale także zleceniodawcy. Coś tu nie jest tak z tą Płocką "wielkomiejskością".
      • Gość: do citymena Re: droga jest jedna-czyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.12, 11:58
        citymen napisał:
        > próbować to zmienić w sposób choćby pośredni lub jak ktoś wykazuje dość dużą
        > cierpliwość poprzez działania bezpośrednie aczkolwiek dość karkołmne.

        Najlepszym działaniem bezpośrednim, które powinieneś podjąć to zakup łopaty, taczki i kilofa oraz przystąpienie do pierwszych wykopów pod wytyczoną już przez wasz duet VIA EUROPE. Dosyć już ględzenia w tym temacie. Rozwiąże to problemy kultury pasażerów i inne niedogodności transportu zbiorowego w Płocku.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka