Joanna: W Płocku nie ma pracy, wracam na Wyspy

19.10.12, 20:13
Mam tyle samo lat Studia trochę inne, bo techniczne (podobnie mój mąż) Obydwoje zaraz po studiach dostaliśmy pracę - w zawodzie BEZ ZNAJOMOŚCI Nie myśleliśmy o żadnych wyjazdach. Płock to nasze miejsce Z tym mistem wiążemy naszą przyszłość, blisko rodziny i przyjaciół. Właśnie się budujemy w okolicach Płocka. Znaczna część naszych znajomych, również pracuje w wyuczonych zawodach, w dużych, dobrze prosperujących firmach. Nasze zarobki są "nieco" wyższe niż najniższa krajowa Różnica jest taka, że żadne z nas nie myślało o pracy za granicą, tylko tu na miejscu - w Płocku, w Polsce. Kiedy my dostawaliśmy pracę - inni byli za granicą. Wrócili bez stażu, ale z dobrą znajomością angielskiego - w tych czasach to żaden atut Wszyscy uczą się angielskiego. W tym czasie co Joanna wyjechało bardzo dużo osób Dzięki temu, nam było łatwiej o dobrą pracę. Kiedy ich nie było my zdobywaliśmy doświadczenie i podwyżki. Szkoda, że tak wyszło, ale to trochę na własne życzenie.
    • Gość: epoeta Re: Joanna: W Płocku nie ma pracy, wracam na Wysp IP: *.31.107.46.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.10.12, 21:29
      Przyznam się, że czegoś w wypowiedzi nie rozumiem. Czy sam wyjazd na wyspy szanowna pani traktuje jako studia wyższe? Bo na samym początku mówi, że rozpoczęła studia na naszej lokalnej szkółce wyższej, ale wolała wyspy i zrezygnowała z nauki.
      A swoją drogą wypowiedź pokazuje jakie oczekiwania mają ludzie zdobywający tytuły naukowe w Płocku - biuro, kawka cały dzień i najniższa krajowa.
      Jak zatęskniłem za Płockiem, ponad 10 lat temu, wykonałem jeden telefon do firmy w jakiej chciałbym pracować, następnego dnia już pracowałem. Bez znajomości, układów... Było tylko jedno pytanie przyszłego pracodawcy - czy nie jestem po Włodkowicu. I wystarczył dyplom dobrej uczelni by pracować tam do dziś, być zadowolonym z zarobków i z dnia codziennego, nie narzekać.
      • Gość: cz [...] IP: *.play-internet.pl 19.10.12, 21:53
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: antyoszołom Re: Joanna: W Płocku nie ma pracy, wracam na Wysp IP: *.opera-mini.net 19.10.12, 23:26
        Gość portalu: epoeta napisał(a):

        > A swoją drogą wypowiedź pokazuje jakie oczekiwania mają ludzie zdobywający tytu
        > ły naukowe w Płocku

        Nie wypowiedź i nie tytuły naukowe. Zanim walniesz kolejną głupotę - pomyśl... tytule naukowy, rotfl
    • Gość: alert Re: Joanna: W Płocku nie ma pracy, wracam na Wysp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.12, 21:46
      Po części popieram, ja sam też jestem po uczelni technicznej, pracę znalazłem po 3 miesiącach, w dużej firmie, bez znajomości i w swoim zawodzie, nie najgorzej płatną jak na płockie realia i co najważniejsze perspektywiczną. Jednak też prawda jest taka, że mało ludzi ma tyle szczęścia, nawet po dobrych studiach ukończonych z wyróżnieniem. Mam wielu kolegów, którzy grubo ponad rok nie mogą znaleźć pracy, łapią jakieś chwilowe "zlecenia" (czyt. praca na umowie śmieciowej), albo znajdują pracę za śmieszne pieniądze, niewiele większe od najniższej krajowej.
      Fakt- wielu ludzi wyznaje filozofię "zarobić, ale się nie narobić", myślą, że po ukończeniu jakichkolwiek studiów należy im się praca w ciepłym biurze, przed komputerkiem i najlepiej od razu 5 tys na miesiąc. Wszystko zależy od konkretnej osoby, niektórzy jednak mimo, że się starają to mają ogromne problemy z pracą. Na pewno dzisiejsze czasy nie są łatwe pod tym względem.
    • plockier Joanna: W Płocku nie ma pracy, wracam na Wyspy 19.10.12, 22:17
      Zacznę od pewnego wyjaśnienia, którego powinni udzielić tzw. dziennikarze lokalnej GW. Większość czytających te artykuliki myśli, że są to listy. A tutaj niespodzianka. Te gnioty są wypowiedziami ludzi z ulicy, z łapanki. Czyli co do druku wybrano, to wybrano. A co nie pasowało to pominięto. Taka manipulacyjka. Dlatego czasami przypominają one bełkot.
      Wracając do tej wypowiedzi. Jak każda (przepraszam; większość) historii o sobie samym, na pewno zmierzająca w kierunku własnej hagiografii. Akurat nieistotne.
      Bo prawda jest taka, że w naszym kraju, również w naszej "małej ojczyźnie", naprodukowało się ludzi z wykształceniem wyższym bezproduktywnych. Takich nastawionych na etaty budżetowe. Wszelkiej maści humanistów; pedagogów, historyków, politologów, filozofów itp. itd. Na nich wszystkich muszą zapracować "techniczni" i "robole" (jak miał zwyczaj mówić mój były kierownik - stary komunista, a propos; tak właśnie tacy ludzie, dawni sekretarze, traktowali swoje środowisko).
      Dosyć późno (40 l.) zacząłem studia techniczne, o których marzyłem. Zaraz je kończę, i niestety - dla Płocka - opuszczę to miasto. W trakcie jednego z ostatnich egzaminów, który był prowadzony face to face, shield by shield (nie żaden teścik ani wyryta opisówka) jeden z wykładowców powiedział mi tak: "Ma pan tutaj adres mojego e-maila i proszę go sobie zapisać. Z pana doświadczeniem i umiejętnościami w tym mieście nie ma dla pana pracy. Zaraz skończy pan tą szkołę i uzyska tytuł inżyniera. Jest pan potrzebny ze swoimi umiejętnościami, ale w Płocku, który jest dla mnie ewenementem w skali kraju, obsiadła grupa kolesi uważających, że specjalista będzie pracował za stawki jak chłop od kopania szpadlem. Szukałem przez pół roku kogoś o zbliżonych do pana kwalifikacjach do pracy w .... z mieszkaniem służbowym, pakietami socjalnymi i 10k wypłaty wg wybranej formy zatrudnienia. Tyle że nie w Płocku. Jak pan skończy szkołę, to proszę się odezwać."
      Kiedyś pewnie wrócę. Na emeryturę - jak dożyję. Jak do tej pory zapracowałem na dwa mieszkania w blokach (jedno dla córki). U mamy mieszkać nie muszę, bo od skończenia technikum pracuję i najpierw wynajmowałem, a później kupiłem mieszkanie. Kocham Stary Rynek i Tumy na których się wychowałem. Uwiebiam Wisłę, razem z Kępą Ośnicką i Ptasią Wyspą, które znam i jak zdarzy się okazja, to odwiedzam. A ludzie w Płocku ... Mam zdanie o nich jak Marszałek Pisłudski o Polakach.
      I tyle ...
      • Gość: ubawiony Re: Joanna: W Płocku nie ma pracy, wracam na Wysp IP: *.opera-mini.net 20.10.12, 13:47
        plockier napisała:

        > z mieszkaniem służbowym, pakietami socjalnymi i 10k wypłaty wg wybranej formy
        > zatrudnienia. Tyle że nie w Płocku. Jak pan skończy szkołę, to proszę się odezw
        > ać."
        > Kiedyś pewnie wrócę.

        O ludzka naiwności. Najpierw wyjedź, podpisz umowę. 40 lat, a ufność dziecka któremu ktoś obiecał cukierka... smutne.
        • plockier Re: Joanna: W Płocku nie ma pracy, wracam na Wysp 20.10.12, 19:29
          Drogi "ubawiony" panie. Nie wiem doprawdy, co Cię tak bawi. Zapewne własna ignorancja. Ale cóż; pełno takich dookoła. Wydaje się wam, że dobrze płatny etat to się DOSTAJE?? Nikt mi nie powie, że coś kiedyś darmo dostałem. Zmartwię jedną z osób, które włączyły się do dyskusji, ale gdy skończyłem technikum, to był pierwszy rok gdy absolwentów dotknęło bezrobocie. W Płocku żaden, dosłownie żaden, zakład nie przyjmował wtedy do pracy. A wtedy była jeszcze na starych warunkach Stocznia Rzeczna, FMŻ, Petrochemia, Mostostal. Zakład Energetyczny przyjął trzy osoby wyłonione w ramach konkursu. Tak wszystkich wtedy złapała za gardło reforma Balcerowicza. Byłem na zasiłku cztery miesiące. A potem zacząłem pracować i robię to do dzisiaj. Nie lubię siebie głaskać, ale mam świadomość własnych umiejętności i kompetencji. Możecie sobie parskać śmiechem, a jak to mówię; wbijam w to. Jak sam o siebie się nie zatroszczyłem i nie zapracowałem, to nikt mi gratis nic nie dał.
          I tyle ...
          EOT
          • Gość: ubawiony Re: Joanna: W Płocku nie ma pracy, wracam na Wysp IP: *.opera-mini.net 20.10.12, 19:50
            Pani/Panie plockier - ustal wpierw jakiej jesteś płci. Piszesz w rodzaju męskim, profil na gazecie masz w żeńskim.
            Ponieważ umiejętność korzystania z internetu nie jest twoją mocną stroną, podobnie jak czytanie ze zrozumieniem, to wyjaśnię. Ubawiły mnie twoje pobożne życzenia - nie ich zakres, bo są dość skromne, ale naiwność i traktowanie luźno rzuconej "obietnicy" za argument w dyskusji. Podsumowując - podpisz umowę, zarób pierwsze 10 tysięcy i dopiero zabieraj "głos".
            • plockier Re: Joanna: W Płocku nie ma pracy, wracam na Wysp 20.10.12, 20:26
              Po prostu mnie żeś "ubawiony" ubawił. Jakbyś kiedykolwiek zwrócił uwagę, to plockier jest nickiem męskim. Poszukaj w nazwiskach, co prawda już nie żyjących, płocczan. A że wydaje się Tobie inaczej, to cóż.
              Boli cię, że ktoś jest zaradny, potrafi dawać sobie radę?
              Naprawdę, mnie sytuacja gospodarcza nie przeraża. Rzeczywistość jest zawsze jaka jest. Dla Ciebie była to luźna rozmowa, to dobrze. Dla mnie też. Przecież to nie była oferta pracy skierowana wtedy do mnie. Wybitny w swojej dziedzinie specjalista po prostu poinformował mnie, jak wygląda sytuacja na rynku. Rozmowa bez zobowiązań. Dzisiaj zarabiam ułamek tego co mi przedstawiano i nie płaczę. Frustruje Cię, że ktoś będzie zarabiał więcej niż Ty?
              Może będę to i ja, a jak nie to nic się nie stanie.
              A z sieci, to korzystałem, jak drogi Panie obsmarkany siedziałeś w piaskownicy i na księdza wołałeś Zorro. Czy do twojej łepetyny nie dociera, że jak ktoś zarabia po 10k na msc. to ma w poważaniu te niszowe fora upadającej gazetki i w życiu tu nie zajrzy. A na pewno nic nie napisze. Bo takich rozgoryczonych i ziejących jadem, bez talentu i polotu gości jak Pan ma gdzieś.
              A poza tym, gwiazdo netu, jak zauważyłeś, że napisałem EOT, to po co do mnie piszesz? Naprawdę odpowiadam w ramach wyjątku. Jak głupiemu wytłumaczysz i udowodnisz, że jest głupi to i tak mądrym nie zostanie.
              Żegnam ozięble i skutecznie.
              • Gość: ubawiony Re: Joanna: W Płocku nie ma pracy, wracam na Wysp IP: *.opera-mini.net 20.10.12, 21:07
                plockier napisała:

                > Po prostu mnie żeś "ubawiony" ubawił.

                Nadal nie rozumiesz znaczenia słów i ne potrafisz czytać ze zrozumieniem. Zarabiaj nawet i 50 tys, to nie moja sprawa. Tylko niech to będzie oparte na REALNYCH przesłankach. Nie interesuje mnie czy sobie dajesz radę, czy nie - reaguję na przejawy NAIWNOŚCI graniczącej z głupotą.


                > Jakbyś kiedykolwiek zwrócił uwagę, to plockier jest nickiem męskim. Poszukaj w nazwiskach, co prawda już nie żyjących, płocczan. A że wydaje się Tobie inaczej, to cóż.

                Taaaaa i w archiwum państwowym. Popatrz na pierwszy wers i drugie słowo. Reszty bredni szkoda komentować.
      • czytelnik45 Re: Joanna: W Płocku nie ma pracy, wracam na Wysp 20.10.12, 16:00
        szanowny Panie! przypomnijmy, że dzisiejsi 40-50 latkowie, konczyli bardzo czesto edukacje na poziomie matury, 25lat temu dostawali pracę od ręki, a kupno mieszkania w tamtym okresie nie stanowilo wiekszego problemu, wystarczylo isc do pracy. Dzisiejsza młodzież nie ma takich możliwości. Perspektywy dla zwykłego, uczciwie pracujacego człowieka nawet za minimum są zerowe. JAk kupic mieszkanie przy dzisiejszych cenach i płacy 1100zł? na kredyt??? a może wynając za równowartośc miesiecznej pensji?? a cały miesiąc jesc suchary... Dwa mieszkania?? Tylko pogratulowac! Ale czemu córka sama na nie nie zapracowała?? Nie kazdy ma rodziców których stac na kupienie mieszkania swojemu dziecku. Dlatego niektórzy wyjeżdzają, bo za granica nawet za minimum można życ GODNIE!!!
    • Gość: mmm Re: Joanna: W Płocku nie ma pracy, wracam na Wysp IP: *.155.c87.petrotel.pl 19.10.12, 22:42
      skończe z tymi tekstami: "mam studia techniczne i bez znajomości dostałem pracę w Płocku".
      W mieście jest 15% bezrobocia, w powiecie -30%. Znam paru inżynierów na bezrobociu, dobra szkoła i doświadczenie im nie pomagają, bo akurat w ich zawodzie robota się skończyła-ciężko o pracę.
      To że się paru osobom powiodło nie oznacza, że każdy w Płocku może zapracować na życie. A jak bezrobotny to nie oznacza, że matoł i leń. Oceniać innych jest bardzo łatwo.
    • Gość: w dom Re: Joanna: W Płocku nie ma pracy, wracam na Wysp IP: *.131.c84.petrotel.pl 20.10.12, 10:07
      Taka sytuacja na rynkach lokalnych będzie trwała, puki 50% wynagrodzenia zżerane będzie, bezefektywnie przez system fislano-ubezpieczeniowy. Czemu w UK można obciążenia ubezpieczeniowe dla osób prowadzących działalność obciąć do równowartości 300zł a w Polsce to 1000?

      Polska to zadupie cywilizacyjne.
    • Gość: lord Re: na zielonej wyspei fajnie jest ! IP: *.213.c88.petrotel.pl 20.10.12, 14:46
      to dopiro ciekawostka jak to na zielonej wyspie nic ni ma ani w toruniu a ni w łodzi ani w warszawie ani w innych krajowych "koroporacjach".... ;)
    • Gość: dżeki Re: Joanna: W Płocku nie ma pracy, wracam na Wysp IP: *.opera-mini.net 20.10.12, 15:12
      trzeba było zostać w londynie, w polsce są tylko małe przytulne miasta z "rekrutacjami" do pracy po znajomościach
    • citymen Re: Przyszłość dla Płocka 20.10.12, 15:18
      To jest wielka przyszłość Płocka
      • Gość: do joanny Re: Przyszłość dla Płocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.12, 16:15
        Dziewczyno raczej się wyprowadź bo podzielisz los citymena. Z nudów można ulec całkowitemu zidioceniu.
        • Gość: ratusznik Re: Przyszłość dla Płocka IP: *.opera-mini.net 20.10.12, 18:07
          wystarczy być lizusem łysego i ropucha jak mój porzednik a fucha nawet w ratuszu może być pewna mimo że zupełnienie nikomu nieprzydatna
          • Gość: do joanny Re: Przyszłość dla Płocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.12, 18:58
            Gość portalu: ratusznik napisał(a):

            > wystarczy być lizusem łysego i ropucha jak mój porzednik a fucha nawet w ratusz
            > u może być pewna mimo że zupełnienie nikomu nieprzydatna

            Pan Prezydent Nowakowski to mądry człowiek. Podjął decyzję o rozbudowie Szpitala o oddział psychiatryczny żeby stworzyć wielkiemu budowniczemu dróg kolei i lotnisk Panu Citymenowi dobre warunki do realizacji swoich dalszych pomysłów pod opieką wykwalifikowanych specjalistów.
    • waw-el Joanna: W Płocku nie ma pracy, wracam na Wyspy 20.10.12, 16:38
      tu rzadza od 23 lat Styropiany.......... rzadza, nie sa przy korycie, wiec o co Wam chodzi.......... a sa przy korycie bo Wy glosujecie na nich.
      • Gość: Murano Re: Joanna: W Płocku nie ma pracy, wracam na Wysp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.12, 17:52
        Prezydent Płocka powinien dbać o to, by nowo otwierane firmy i fabryki w Płocku przyjmowały w pierwszej kolejności mieszkańców jego miasta!
        • Gość: do wasala łysego Re: Joanna: W Płocku nie ma pracy, wracam na Wysp IP: *.opera-mini.net 20.10.12, 18:02
          a sługusom forumowym w pierszej kolejności
          • Gość: Sol i dny Re: Joanna: W Płocku nie ma pracy, wracam na Wysp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.12, 22:08
            Właśnie, jak słyszę, Tradis wydelegował 78 osób do odstrzału. Całość wyjaśnia/ objaśnia Andrzej Nowakowski. Wyrazy współczucia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja