rodak10
24.10.12, 19:54
Proponuję wykonać telefon do tego szkockiego miasta, w którym uczy się dziecię będące bohaterką całego zamieszania i zapytać, czy gimnazjakista z płocką legitymacją pojedzie za pół ceny tamże właśnie.
Byłoby miłym akcentem, gdyby w ramach komentarza GW samodzielnie spróbowała ta sprawdzić.
A swoją drogą warto Regulamin uzupełnić o tą nieścisłość.