Dodaj do ulubionych

Dlaczego schronisko nie przyjmuje zwierząt?

24.10.12, 21:39
Proszę o wytłumaczenie mi dla czego schronisko dla zwierząt w Płocku nie przyjmuje zwierząt?
Znalazłem szczeniaka. Nie mogę go zatrzymać bo nie mam warunków. Po prostu nie mogę pozwolić sobie na zwierzę. Kiedy byłem usłyszałem, że nie wezmą psa ode mnie. Powód bardzo ciekawy- "podobno" jestem jego właścicielem bo się nim zaopiekowałem i nie dałem wpaść pod samochód.Tak stwierdzili w schronisku!!! Mam się nim zająć, ale nie mogę. I co mam teraz zrobić- wypuścić w środku miasta żeby odpowiadać za wyrzucenie swojego- nieswojego psa? A może mam go wywieść do lasu? Oczywiście nie zrobię tego. Ale pytam się dlaczego schronisko już nie przyjmuje zwierząt??? Dlaczego za odruch serca i rozumu nakłada się na mnie obowiązek który leży w gesti tej właśnie instytucji. W dodatku instytucji na którą każdy z nas łoży dużą kasę. Instytucji która właśnie od tego jest.
Kiedy mieszkałem jeszcze w Górach raz na jakiś czas przywoziłem psa do schroniska bo za miasto notorycznie przyjeźdżają ludzie i je wypuszczają. Wszczesniej czy później te psy wpadają pod samochody, leżą rozjechane na drodze lub zdychają w rowach bo nie zawsze znajdzie się osoba co to zobaczy i zareaguje, są zagryzane przez inne psy albo po prostu wchodzą ludziom w drogę i są w najlepszym razie przepędzane kamieniami, petardami, widłami. Ostatnio przywiozłem z kolegą w kwietniu szczeniaki i nie było żadnego problemu. Chciałem rozmawiać z kierownikiem ale jest już inny i nie ma z kim tak naprawdę rozmawiać. Zresztą teraz chyba tam wszystkim kieruje jakaś kobieta- może i wygadana ale pojęcie to ma jakieś mgliste.
Przeczytałem na stronie urzędu miasta źródło: bip.ump.pl/?show_cat=cWdXnhxL że schronisko ma obowiązek przyjmowania zwierząt 7 dni w tygodniu. Oto cytat z tamtej strony:
Czas pracy schroniska:
1. Osoby przyprowadzające bezpańskie zwierzęta są przyjmowane 7 dni w tygodniu w godzinach 8.00 - 16.00
2. Zwierzęta poszkodowane w wyniku kolizji drogowych oraz innych zdarzeń losowych - jak pożary, wypadki, nieludzkie traktowanie – całą dobę
3. Wydawanie zwierząt właścicielom i osobom zainteresowanym ich posiadaniem odbywa się w dni powszednie (za wyjątkiem sobót)
- w środy w godz: 9.00 – 17.00
- w pozostałe dni tygodnia w godz: 8.00 – 14.00
4. Oglądanie zwierząt i zwiedzanie schroniska odbywa się w dni powszednie oraz w niedziele i święta w godz: 8.00 – 16.00

NIEZBĘDNY FORMULARZ: brak

WYMAGANE DOKUMENTY: brak

WYSOKOŚĆ OPŁATY: brak

TERMIN ZAŁATWIENIA SPRAWY: niezwłocznie

Mój przypadek to nie jest wyjątek. Rozmawiałem ostatnio z koleżanką. Jej sąsiadka chciała oddać małe koty i też odesłali ją z kwitkiem. Uważam to za skandal. Jako społeczeństwo budujemy schroniska. Z podatków pieniądze idą na bezpańskie psy. To niech te schroniska wypełniają swoje zadania a nie służą tylko do tego żeby urzędasy puszczały bąki w stołki i zpychały swoje obowiązki na innych.
Obserwuj wątek
      • Gość: ciekawy Re: Dlaczego schronisko nie przyjmuje zwierząt? IP: *.31.29.84.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.10.12, 08:27
        poproszę o szczegóły w jaki sposób przejawia się nienawiść do zwierząt tej "rudej pani"?Powinna ona pomagać zwierzętom, jeśli tego nie robi proszę o informację tutaj lub jeśli jest to niemożliwe podam swój numer telefonu.Jeśli okaże się że krzywdzi ona zwierzęta wyleci na zbity pysk i nawet wparcie kogoś z ratusza jej nie pomoże
        • Gość: ona Re: Dlaczego schronisko nie przyjmuje zwierząt? IP: *.plock.mm.pl 25.10.12, 10:15
          wiesz, jak widać juz zablokowano moj post, czyli napisalam niewygodna prawde. jakis czas temu, co jakis czas bywalam w schronisku i mialam watpliwa przyjemnosc przebywania z ruda dama w jednym pomieszczeniu, rozmawiania z nia na temat zwierzat, wiesz, ze ludzie ktorzy kochaja zwierzeta wyczuwaja tych, ktorzy generalnie mają je gdzies... i to wlasnie wyczulam od tej pani, totalna obojetnosc i znieczulice na los zwierzat w schronisku, co wiecej kilka zwierzakow bylo w nienajlepszym stanie, np mialo cos powaznego z okiem i na apel do owej pani, ze trzeba cos z tym zrobic, odpowiadala "tak tak, no myslimy by oko usunac" , rozumiem ze owa pani gdyby z jej ślepiem cos sie dzialo to tez by odkladala zrobienie czegos z tym. pare psiakow mialo, rany, odlezyny i nie bylo widac czy mialy czyms to smarowane na gojenie. wialo od niej totalnym chlodem do tych zwierzat, widac bylo ze jest tam tylko dla etatu a nie by jakos zniesc ciezki los tym biednym zwierzetom. wiem ze ta dama byla z gostynina i byla zona weterynarza z gostynina... zenada, ze weterynarze byli obojetni na los zwierzat... ja na jej miejscu gdybym miala meza weta to bym go poprosila by prywatnie zoperowal potrzebujace tego zwierzaki. nie wiem jak ona sie nazywa ale wiem ze bylam bardzo zniesmaczona obojetnoscia tej "pani" na to sie dzieje ze zwierzakami. ona byla w czasie panowania tam bezdusznego dla zwierzat lewandowskiego i potem gdy na zastepstwo byl jakis pan z sita, bardzo inny od tej damy, jakos bardzo zaangazowany w sprawy zwierzaczkow, niestety nie podam Tobie nazwisk bo zwyczajnie nie zwracalam uwagi, pamietam tylko ze byl ten lewandowski bo wczesniej dzwonilam do niego kilka razy, zeby byl w schronie gdy przyjde. pan z sita byl totalnie inny od nich i wiem ze potem byl tez jakis fajny czlowiek, nazwisko chyba na W ktory bardzo byl zaanagazowany, szukal domow dla psow, wstawial ich fotki w necie, i to pewnie jego sie POzbyli...
          • Gość: Aneta Re: Dlaczego schronisko nie przyjmuje zwierząt? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.10.12, 15:14
            Mieszkam na wsi. Sporo u nas biegających psów. Te zgłasza się do gminy i przyjeżdża schronisko i je odbiera. TO nie jest takie proste bo psy na wsi dziczeją a i ludzie straszą je przeganiają i to jest prawda co ktoś napisał wsześniej. Głodne psy zaczynają podchodzić do kurników i atakować psy podwórzowe. Złapanie ich nie jest takie łatwe. Bo boją się i nie chcą podejść do ludzi. Pamiętam jak tej zimy przyjechało dwóch panów. Mróz 20 stopni, śnieg zaczął padać. Szybko do bezpańskiego psa strzelili ale on uciekł w pola a potem w las. Lek co miał go uśpić na transport odrazu nie zadziałał. 5 godzin chodzili i szukali go. Znaleźli go jak przebiegł kilka kilometrów i zasnął pod lasem. Nieśli go przez pola na takich noszach po kolana w śniegu. Po tych ponad 5 godzinach zaprosiłam ich na herbatę. Twarze mieli odmrożone i ręce a ja zażartowałam że im chyba kierownik premie da za te polowanie. A jeden z tych panów powiedział że to dobry pomysł i żebym sama zapytała kierownika bo siedzi obok niego. Jak się zapytałam dlaczego tak go długo szukali nie lepiej było przyjechać jutro to kierownik powiedział, że nie mogli go czyli tego psa zostawić bo by zamarzł i tego zrobić nie mogli. Że tu chodzi o pomoc psu a nie o pozbycie się problemu. Tak dokładnie powiedział i tego nie zapomnę. Inaczej teraz myslę o schronisku. To tego kierownika już nie ma takiego niewysokiego bruneta? Jak tak to szkoda bo chciało mu się w sobotę przyjechać do GOK-u prywatnym autem miał takie pogadanki dla dzieci a i sporo dorosłych osób wtedy przyszło. Ludzie przynajmniej niektórzy bo widzę zaczęli inaczej traktować psy podwórzowe i niechciane szczeniaki. Naprawdę szkoda jeżeli to jest prawda.
              • Gość: abc Re: Dlaczego schronisko nie przyjmuje zwierząt? IP: *.pppoe.nn.ertelecom.ru 25.10.12, 16:18
                Fajny artykuł w Płockim Gościu Niedzielnym o schronisku w którym wypowiada się A. Wyszatycki:
                gosc.pl/files/old/gosc.pl/zalaczniki/2010/09/29/1285783028/1285783048.pdf
                www.portalplock.pl/pl/334_informacje/446_w_budzie_cieplo_lecz_w_psim_sercu_chlod.html
                sforahusky.pl/component/content/article/48-migawki/218-maltretowana-suka-husky.html
                Interesuję się płockim schroniskiem i widziałam że zmiany były kolosalne. Otwarcie się na media, w końcu ruszyła internetowa strona schroniska, facebook, wpuszczone zostały organizacje pro zwierzęce i fundacje. Sympatyzuję z fundacją Ast działającą na rzecz staffordów i wiem że fundacja nie miała problemów z wyprowadzaniem psów i wyszukiwaniem im domów. To kierownik na to pozwolił. Nałożył też restrykcje na adopcję amstaffów tak żeby nie trafiały na walki psów. Zawsze takie psy miały oddzielne kojce dla bezpieczeństwa swojego i innych psów. Super człowiek, rozmawiałam wielokrotnie, zawsze urobiony po łokcie. Miał wiele planów dlatego nie wierzę w te jego dobrowolne odejście.
                • Gość: ona Re: Dlaczego schronisko nie przyjmuje zwierząt? IP: *.plock.mm.pl 25.10.12, 18:30
                  ja tez nie wierze, ze odszedlby sam z siebie, facet naprawde na serce dla zwierzakow. ta suczka husky to byla masakra, sprawa sie ciagnela strasznie, bo facet psychol i nie chcial jej oddac dobrowolnie, fotki suczce zrobila jego kolezanka, ktora przypadkowo to zobaczyla i powiadomila TOZ, na szczescie faceta namowil na oddanie suczki TOZowi pewien policjant, tez bardzo lubiacy zwierzaki. jak zawsze przez chciwosc ludzka cierpia zwierzaki, ktore kolejni, ci źli, kierownicy traktowali jak zło konieczne :( ja za czasow Pełki wzielam stamtad malenka kotke, bylam chora jak stamtad wyszlam, i te psiaki ktore za mna biegly, zeby je zabrac, masakra :( mialam wtedy 18lat, teraz 34 i ciagle mam to przed oczami. Na szczescie po wylocie Pełki do ktorego doprowadzil TOZ wiele sie tam zmienilo na lepsze, szkoda tylko ze pozbyli sie tak wspanialego kierownika. szkoda ze pieniadze i stoleczek wazniejsze sa od i tak pokrzywdzonych przez los zwierzakow :(
    • Gość: ja Re: Dlaczego schronisko nie przyjmuje zwierząt? IP: *.business.dbnet.dk 25.10.12, 12:42
      Obowiązkiem schroniska jest przyjmowanie psów i kotów. Po to miasto daje pieniądze żeby szły one na psy a nie na ludzi POtrochu zapominających po co tam są. Jak wam psa nie przyjmą to znaczy nie wypełniają umowy z miastem. Proste. Wtedy skarga do urzędu miasta do prezydenta odpowiedzialnego za schronisko że jest taki problem. Jeśli już pieniądze idą na psy a nie na ludzi to powinny być wykorzystywane na ten cel co zakładano. Ktoś za to musi odpowiadać. Nikt tutaj łaski nikomu nie robi. Nie może być tak, że hordy bezpańskich psów jak ma to miejsce na Radziwiu biegają i wpadają pod samochody a oni nie reagują bo mówią że psy mają właścicieli. Ciekawa sprawa to stwierdzają to przez telefon kiedy zgłasza sie im taki problem. Coś się w tym schronisko POpsuło. Nikt nic nie wie, nie wiadomo z kim rozmawiać i tylko te złote rady. Ja rad nie potrzebuje- oczekuje konkretnego działania. Nie interesują mnie tłumaczenia że brak jest miejsc. Bo czy na pewno? A jeśli tak to czy to problem mój ? Czy to taka wielka sprawa dostawić kilka nowych kojców dla psów? Wiem że to koszty, ale na to właśnie powinny iść nasze podatki. Ktoś wie ile dostaje schronisko od miasta na miesiąc? To są kwoty do wglądu czy tajemnica handlowa? Poza tym wiem że przywożone są psy z innych gmin niż płocka. Mam rodzinę w Gąbinie i Brudzeniu i stamtąd też są przywożone. Także pieniądz na schronisko nie idzie tylko z Płocka ale i z okolicznych gmin.
      Fakt kiedyś tam było inaczej- burdel i samopaństwo za Pełki, ordynarnie i siermiężnie za Lewandowskiego, później dużo dużo lepiej. POlityka jednak zeszła na psy i taki jest efekt.
      • Gość: mikimause Re: Dlaczego schronisko nie przyjmuje zwierząt? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.12, 13:34
        Dlaczego PO..lityka zeszła na psy i skąd zmiany?

        1. Kasa na zwierzęta z UMP trafia do Sity
        2. Sita nie jest orgnizacją charytatywną- więc tylko część pieniędzy idzie na psy
        3. Sita uzależniona jest od miasta. To miasto daje pieniądze na schronisko. ALE CO NAJWAŻNIEJSZE- to Miasto od przyszłego roku będzie zawierało umowy na odbiór śmieci od mieszkańców a nie osoby fizyczne. Lepiej dobrze żyć z miastem.
        4. Miasto uzależnione jest od Sity. Ziemia na której leży schronisko jest Sity. Brak jest alternatywy - bo w Płocku nie ma drugiego schroniska.
        5. Stąd małżeństwo SITY z UMP
        6. Psy to ostatni temat który interesuje Sitę i Miasto- są ważniejsze POlityczne sprawy, a wszystko obraca się wokół kasy i władzy oraz rozdań POlitycznych.
        7. Początek zmianom dała pani z Zarządu PO, nawet podobno kierowniczką na krótko została ale się jej znudziło.
        • Gość: Lucky Re: Dlaczego schronisko nie przyjmuje zwierząt? IP: 79.141.167.* 04.02.13, 17:57
          Nie chcę już zakładać nowego tematu więc wykorzystuje ten. Czy może ktoś wie dlaczego nie ma już strony internetowej schroniska? Dawniej można było sobie psiaki oglądać w necie, dzwoniło się i pytało o konkretnego zwierzaka. Wiem że jest facebook, ale go prowadzą ludzie spoza schroniska- takie jest na stronie FB info. Bez sensu jest też nowe zarządzenie że nie można robić zdjęć psom w boksach. Schronisko znowu zaczyna przypominać okopaną twierdzę.
          • Gość: ona Re: Dlaczego schronisko nie przyjmuje zwierząt? IP: *.plock.mm.pl 04.02.13, 19:46
            strona istniała gdy kierownikiem byl, ktos kto naprawde kocha zwierzaki i ich los nie jest jemu obojetny czyli Pan Adam Wyszatycki, no ale oczywiscie dobrych ludzi nalezy sie pozbyc by zwolnic miejsce dla przydupasow plockiego "prezydenta", nawet na koszmarnym psim losie to dziadostwo chce zarabiac. Bóg raczy wiedziec co tam sie teraz dzieje.... trzeba zrobic kontrole by nie bylo to co za czasow tej k.....y Pełki.
            • Gość: do ona Re: Dlaczego schronisko nie przyjmuje zwierząt? IP: 95.141.29.* 04.02.13, 23:37
              A kogo ty chcesz kontrolować naiwna kobieto?
              Pana kierownika schroniska- kuzyna prezydenta, czy panią od czipów tą z ul.3 Maja co podatek za psy przyjmowała,a pracę straciła bo zlikwidowano jej stanowisko i ją pod swoje skrzydła Sita przyjęła jako maskotkę do schroniska? Liczysz na powiatowego lekarza weterynari, któremu obecny wiceprezydent Izmaiłowicz tyłek ratował po aferze z zakładami mięsnymi, co starsi płocczanie jeszcze pamiętają i który to lekarz palcem nie kiwnie przeciwko Sicie?
              Jedna wielka SITwA. Swoją drogą adoptowałem psa rok temu jeszcze za starego kierownika. Fakt szkoda go. W dużej mierze to on zmienił wizerunek płockiego schroniska.
              A ze stroną internetową to jakiś szajs. Dzisiaj nie masz strony- nie istniejesz.
              Ale widocznie dla sity do za duży wydatek- całe 50 zeta na miesiąc za stronę....
              • Gość: Renia Re: Dlaczego schronisko nie przyjmuje zwierząt? IP: *.lu 16.02.13, 17:06
                Chciałam adoptować psiaka z płockiego schroniska jakieś kilkanaście dni temu. Szukałam psa w internecie- niestety schronisko nie ma swojej strony www. To duże utrudnienie i nie wiem dlaczego cofnięto się w czasie. Przyjechałam aż z Sierpca, specjalnie zwolniłam się z pracy. Poprosiłam w biurze o pomoc w wyborze psa. Usłysałam, żebym sobie pochodziła i "coś" sobie wybrała. Pan i dwie panie byli tak zajęci śmianiem się i piciem kawy,że nikt specjalnie nie zwrócił na mnie uwagi. Chodziłam ponad pół godziny po schronisku i nikt do mnie wyszedł. Pracownicy siedzieli sobie w budynku i tylko wyglądali przez okno, kopcąc papierosy i się śmiejąc. Nikt nie spytał mnie jakiego chcę psa, nie proponował pomocy, nie zareagował, że nagle zaczęły gryźć się psy (jednego zaatakowała cała chmara)... Wyszłam po 45 minutach, a psa adoptowałam ze schroniska z Włocławka.
      • Gość: bonita Re: Dlaczego schronisko nie przyjmuje zwierząt? IP: *.152.129.117.dsl.dynamic.t-mobile.pl 15.03.13, 23:19
        Moi drodzy,a może zamiast biadolić,trzeba się zorganizować i napisac do Prezydenta Miasta pod,ktorego podlega firma zajmujaca się schroniskiem i poinformować co się dzieje w płockim bidulu dla zwierzat,moze więcej kontroli organizacji pro-zwierzęcych.Zgadzm się,ze Pan Adam,to był odpowiedni człowiek,na odpowiednim miejscu,ale nie chciał grac na tych samych skrzypcach i nie pasowal do towarzystwa.To skandal,zeby schronisko,nie miało stony adopcyjnej,bo ponoc ciężko jest się dogadać z informatykiem,jak również wolontariatu,bo najlepiej,zeby nikt nic nie wiedział i nie widzial
        • Gość: do bonity Re: Dlaczego schronisko nie przyjmuje zwierząt? IP: 79.141.162.* 16.03.13, 19:42
          no masz rację, ale obecnego kierownictwa nie ruszysz- wszyscy wiedzą dlaczego. Sita nie doceniła Wyszatyckiego. Jak on to zrobił, że po Lewandowskim i Pełkowej tak podniósł te schronisko z klęczek to chyba już pozostanie tajemnicą. Wiem, że to pewnie niezręczne określenie ale uderzała od niego taka ludzka dobroć i przyzwoitość i skromność. Kilka razy z nim rozmawiałem jako urzędnik z jednej z gmin z której schronisko zabiera psy i zrobił na mnie b. dobre wrażenie. Nie było dla niego problemu, przyjeżdżał na odłowy, jak długo kierowcy psa nie mogli złapać, no i był cierpliwy i ...... nieprzekupny :-).
          To była marka sama w sobie. Szkoda, że się nie lansował w dobrym tego słowa znaczeniu bo byłby bardziej rozpoznawalny. Szkoda gościa, po prostu zwłaszcza dla tych co go znali.
          • Gość: ad vocem Re: Dlaczego schronisko nie przyjmuje zwierząt? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.13, 21:11
            Kumpel zna byłego kierownika. Gadka- szmatka, nagle kumpel zapytał coś o schronisko. Tamten zrobił się najpierw biały, potem zielony. Wycedził tylko że dla niego to definitywnie zamknięty rozdział i nie będzie do tego wracał. Na tym temat się skończył i nie chciał komentować.
            Hahahaha sam zrezygnował. Ale coś tam było na rzeczy- bo przecież będąc jeszcze kierownikiem w Płocku wygrał konkurs na kierownika schroniska w Kielcach. Po tym jak wygrał było info w necie, że zrezygnował z nowej pracy w Kielcach, a kilka miechów potem już nie pracował w Płocku. Niezłe bagno co???
    • Gość: Baśka Bezpański husky- SM: schronisko nie pracuje IP: *.conformal.com 09.03.13, 18:31
      Dzisiaj byłam z dzieckiem na sankach na Tumach. Zobaczyłam grupę ludzi i psa husky, który leżał według opini jednej z osób juz ponad godzinę na śniegu. Pies bez właściciela, obroży czy szelek. Podbiegał do innych psów ale bał się raczej ludzi choć moje sanki i dziecko na nich wzbudziło jego zainteresowanie. W końcu jeden z panów który przypatrywał się sytuacji zadzwonił do SM. Tam okazało się, że schronisko jest w sobotę nieczynne. Ten pan przytomnie powiedział, że przecież kiedyś schronisko wyjeżdżało do psów w weekendy bo są DYŻURY kierowców w schronisku. Pan ze straży miejskiej powiedział, że teraz się wszystko zmieniło, nie ma żadnych dyżurów i nikt nie wyjedzie. A SM podjedzie jak będzie patrol. Do teraz tego patrolu nie było, pies jak leży tak leży.
      Pewnie schronisko skoro ma takie priorytety czeka aż pies wpadnie pod samochód i sprawa się sama rozwiąże. No chyba, że pies kogoś pogryzie- jutro jest niedziela i sporo osób będzie tamtendy spacerowało (również dzieci), chociażby w drodze do kościoła.
      Z drugiej strony to skandal. Schronisko jest utrzymywane z naszych podatków, a ktoś pewnie tego psa szuka....
      • Gość: ciekawa Re: Dlaczego schronisko nie przyjmuje zwierząt? IP: *.cyberghostvpn.com 17.03.13, 21:15
        A co się dzieje z panią Wrzodek- byłą kierowniczką, reprezentantką naszego zarządu PO, co po wyrzuceniu starego kierownika rządziła na parowej przez podobno kilka tygodni? Jak byłam po psa i chciałam żeby mi ktoś doradził jakiego mam wziąć psa bo mieszkam z małymi dziećmi to tylko powiedziała do mnie z petem w ręku: "kochana, ja tu nie mam czasu żeby się takimi głupotami zajmować".
            • Gość: strona, strona ! Re: Dlaczego schronisko nie przyjmuje zwierząt? IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.13, 00:51
              Sorry, nie chcę zakładać nowego w wątku więc piszę tutaj.

              No i co ze stroną www schroniska?- pół roku temu usłyszałem w schronisku od pana kierownika Ż., że niedługo będzie. Jest facebook prowadzony przez dziewczyny spoza schroniska, które z każdym pytaniem odsyłąją do schroniska. W schronisku każą przyjść i "coś sobie wybrać". Mamy XXIw. panie kierowniku i zwykła stronka to standard w takich instytucjach jak wasza. To wam powinno zależeć na adopcji psów. To wy powinniście zabiegać o to żeby ludzie psów szukali u was a nie sprzedawanych pokątnie na giełdach zwierząt. Takich jak ja olewacie i zbywacie. Nie potraficie odpowiedzieć na pytanie kiedy ruszy strona, to proszę to powiedzieć, a nie traktować jak natrętów. Nie mówiąc już o pomocy w wyborze psa- radź sobie człowieku sam na schronisku, bo wszyscy bardzo zajęci, zwłaszcza w biurze, w "porze lunchu". Ech, szkoda gadać. ..
              • Gość: atakować Re: Dlaczego schronisko nie przyjmuje zwierząt? IP: *.138.c65.petrotel.pl 12.05.13, 10:41
                w sprawie strony schroniska naszych ukochanych radnych co to potrafią wywalać setki tysięcy na debilną rozrywkę.Pies mówić nie potrafi stąd mają te biedne zwierzaki w .....My potrafimy mówić więc mówmy.Jak mówienie nie pomoże to piszmy.Muszą odpisywać.Jak nie odpiszą to won z rady.Raz na cztery lata możemy im pokazać środkowy palec.W Elblągu jeszcze szybciej załatwili sprawę.Inne miasta i gminy idą ich drogą.Nie pomoże prośba to ....referendum.Oj by płakali bo kredyciki pewnie na głowie a kaska by się skończyła.Moja ulubienica z rady już by nie gadała,że ciągle o tym samym mówię.
                  • Gość: mam pytanie dlaczego tak jest IP: 79.141.162.* 16.06.13, 00:59
                    No to z innej beczki. Mam pytanie do nowego kierownika. Lepiej pana prezesa Sity. Bo to on może tylko udzielać informacji o firmie. Jak przeczytałam w artykule o odbiorze pojemników.
                    Dlaczego schronisko przekazuje do adopcji fundacjom psy chore i wycieńczone co ledwo żyją? Dlaczego pracownicy schroniska narażają zdychające niemal zwierzęta na podróż? Czy najpierw nie powinny być leczone a dopiero potem oddane? Teraz organizowana jest zbiórka pieniędzy na leczenie suczki, bo fundacja nie ma pieniędzy. Przecież w schronisku jest weterynarz, jest kasa o jakiej mogą inne schroniska pomarzyć? Najłatwiej oddać ciężko chore zwierzę i pozbyć się problemu, co? Przestańcie traktować te psy jak JEDEN WIELKI PROBLEM który was przerasta. Bo za coś kasę bierzecie i na coś ta kasa z urzędu idzie.

                    www.bernardyn.org.pl/p230,iwa_sunia_z_plocka_w_trakcie_leczenia.html?zs=1
                    acha co ciekawe, jeszcze kilka dni temu było wyraźne info przy opisie suki że została zabrana z płockiego schroniska
                      • Gość: tak jak pisałam Re: dlaczego tak jest IP: 79.141.162.* 16.06.13, 12:34
                        Więcej o tym pod datą 29 kwietnia.

                        www.facebook.com/pages/OTOZ-Animals-P%C5%82ock/435498596486197
                        Wszędzie jest tak, że psy fundacjom przekazuje się zdrowe. Po to żeby znaleźć im dom a nie po to żeby się ich pozbyć. Jeśli przekazuje się psy chore to tylko wtedy kiedy nie można im w schronisku pomóc, np. wymagają kosztownych operacji ortopedycznych, okulistycznych, amputacji itp. Ja wiem, że to jest schronisko i czasem można oddać psa chorego na jakąś chorobę z przeoczenia, albo taką co nie ujawniła się w dniu adopcji. Ale ta sprawa jest inna!!!
                        Wydawać psa z zapaleniem jelit i babeszjozą, nieprzytomnego, TO CHORE, bardziej niż ten pies...
                          • pitekeye Re: dlaczego tak jest 24.06.13, 13:31
                            U nie ładnie… Jarosław Kaczyński by tam zrobił porządek. Szkoda, że nawet w schronisku nie ma ludzi kompetentnych i robi się szmal kosztem życia zwierzaków. Sad but true
                            • Gość: Białobrzegi Re: dlaczego tak jest IP: 95.141.29.* 28.06.13, 20:42
                              No to uściślę. Po psy (dwa) schronisko wyjeżdżało kilka razy bezskutecznie. Jeden z nich to opisywana wyżej suka bernardyna. Kierowca podobno nie mógł ich złapać. Według mnie nie chciał, bo psy bez problemu dawały się głaskać i podchodziły do ręki innych osób. Ta zwłoka spowodowała, że bernardynka już chora była pozbawiona opieki lekarskiej. Została dopiero zabrana jak już nie mogła chodzić, nic nie jadła i nic nie piła. Gdyby wcześniej została zabrana nie byłaby w krytycznym stanie!!! Pan kierownik to Konrad Żabka, a przyjechał do naszego schroniska specjalnie z Mszany Dolnej - woj. małopolskie (info "wygooglane").
                              Dość tego samopaństwa. Ludzie pamiętają jak było i widzą jak jest teraz. Z rozmów z wieloma osobami wynika że bardzo w ciągu ostatniego roku obniżyły się standardy opieki nad zwierzętami, zaangażowania i komunikowania się z ludźmi ze schroniska. Kolejny stołek a na nim rozparła się arogancja, brak podejścia do zwierząt i przekonanie, że "nikt mnie nie ruszy".
                          • pitekeye Re: dlaczego tak jest 02.07.13, 09:26
                            U nie ładnie… Jarosław Kaczyński by tam zrobił porządek. Szkoda, że nawet w schronisku nie ma ludzi kompetentnych i robi się szmal kosztem życia zwierzaków. Sad but true
                          • Gość: wiem Re: dlaczego tak jest IP: 67.221.255.* 02.07.13, 17:59
                            Lekarka weterynari ze schroniska pracuje dodatkowo u... weterynarza który ma podpisaną umowę z miastem na sterylizację dzikich kotów i umowę z miastem na opiekowanie się zwierzętami z wypadków. Ta sama lekarka pracowała w inspektoracie weterynaryjnym którego szefem jest weterynarz któremu swojego czasu pomógł obecny wice po problemach z zakładami mięsnymi (lekarz ten przez pewien czas nie pełnił swoich obowiązków).
                            Obecy wice na krótko przed swoją przygodą z ratuszem rozstał się ze starym kierownikiem. Na jego miejsce wskoczyła pani z Zarządu PO. Po kilku dniach zrezygnowała z bycia kierownikiem na rzecz pana Ż., który przyjechał z małopolskiego.
                            • Gość: ciekawa Re: dlaczego tak jest IP: *.cdma.centertel.pl 08.07.13, 08:51
                              Niedouk, czy sadysta ten weterynarz? Wyleczenie babeszjozy to kwestia podania imizolu, antybiotyku, preparatów wzmacniających i kroplówki. Na drugi dzień pies wraca już do zdrowia - zaczyna pić, jeść i zachowuje się normalnie.
                              Na co w schronisku dla psów taki wet, którego przerasta wyleczenie nieskomplikowanej choroby?
                              • Gość: raz jeszcze Re: dlaczego tak jest IP: 67.221.255.* 12.07.13, 13:23
                                Od roku nie można doprosić się o stronę internetową schroniska. Ciekawe, czy gdyby to była prywatna firma pana kierownika lub prezesa SITY to czy też oszczędzaliby te kilkadziesiąt złotych na stronie reklamującej ich biznes. To jest już żenujące. Zwykły wstyd. Zobaczcie jak mogą wyglądać strony www takich schronisk jak Włocławek czy Milanówek. Schronisko miało kiedyś swoją stronę, a więc chyba można było??? Spójrzcie na ogłoszenia plocmana w dziale zwierzęta: tam ogłasza się przytulisko aż z Głowna- są tam zdjęcia i opisy psów do adopcji, które umieszczają wolontariusze. Brak jakiegokolwiek ogłoszenia o psach ze schroniska w Płocku!!! Ostatnie z tego co kojarzę było wiosną zeszłego roku!!! A w Płocku- jak zwykle brak wolontariatu i przede wszystkim chęci.

                                Tym którzy uważają że strona nie przyciąga ludzi polecam stronki wspomnianych już wcześniej schronisk:

                                www.schronisko-wloclawek.pl/
                                www.schroniskomilanowek.pl/
                                www.schronisko-torun.oinfo.pl/
                                • Gość: jeszcze jedno Re: dlaczego tak jest IP: 67.221.255.* 12.07.13, 13:34
                                  Kiedy będzie wolontariat w schronisku??? Śmieszą mnie tłumaczenia, że spółka z.oo nie może korzystać z wolontariuszy w schronisku. A więc może i tak się dzieje w wielu schroniskach w Polsce. Nie wolno tylko wolontariuszom podejmować działań przy pracach związanych z działalnością gospodarczą spółki, co nie ma zastosowania przy pracy w schronisku. Jeśli ktoś nie ma nic do ukrycia, to korzysta z takiej pomocy.
                                  • Gość: wolontariat TAK Re: dlaczego tak jest IP: 79.141.161.* 06.08.13, 11:42
                                    Wolontariatu nie ma i nie będzie, bo ostatnio jak był to pan Izmajłowicz musiał gęsto tłumaczyć się w prasie z nieudacznictwa p. Pełki. Najlepiej obrazuje to wypowiedź obecnego p. wiceprezydenta na zdjęcia zrobione przez wolontariuszy z płockiego schroniska w 2006r. "Widziałem te zdjęcia, podchodzę do całej sprawy spokojnie - komentuje. - Dziś są takie techniki, że na zdjęciach mogą być przeróżne rzeczy... panie z TOnZ traktują swoje wizyty w schronisku nieco hobbystycznie" (źródło: www.stajenka.fora.pl/boks-3-arka-noego,4/co-z-tym-zrobic-ii-patologie-w-schroniskach,390.html).

                                    Dziwnie się złożyło, że właśnie od 2006 r. nie ma wolontariatu. Tego wolontariatu, który wraz z TOZem wymusił na spółce konieczne zmiany.
                                      • Gość: ręce opadają Re: dlaczego tak jest IP: *.205.25.236.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.11.13, 16:02
                                        Mijają miesiące, a strony internetowej jak nie ma tak nie ma. Pewnie to za duża inwestycja.
                                        Wolontariatu też nie ma i nie będzie pewnie bo po co sobie robić problem. Jeszcze ktoś przyjdzie i zobaczy to czego nie powinien zobaczyć. I jeszcze jedno. Czy ktoś tam odbiera ostatnio telefon w godzinach pracy? I te ciągłe tłumaczenie, że nie ma samochodu i nie ma kto zabrać bezpańskiego psa. I te wyjaśnienia, że nie ma miejsca w schronisku, bo jest przepełnione i psów nie przyjmuje. Dziwne bo wcześniej tego problemu nie było. Nagle przyszła "klęska urodzaju" i psów jest więcej niż rok czy dwa, trzy lata temu. I ci pracownicy, którzy tylko odsyłają do pana kierownika, którego "właśnie nie ma", a sami boją się buzię otworzyć żeby powiedzieć o podstawowych sprawach. Ktoś napisał, że się tam zmieniło i dzieje nienajlepiej i miał rację.
                                        • Gość: ona Re: dlaczego tak jest IP: *.19-2.cable.virginm.net 18.11.13, 17:35
                                          tak to jest jak smiecia z rodzinki nowakowskiego sie sadza na 'stolek' w schronisku a koles jest tam tylko dla etatu a nie by pomagac biednym zwierzetom. taki fajny i dobry czlowiek byl tam kierownikiem ale wazniejsze od dobra zwierzat bylo by jakis nierób od klauna udajacego prezydenta mial staly naplyw kasy za nic..... plock to miasto nepotyzmu, zenada totalna. zima tuz tuz, ciekawe kto zadba by zwierzaki nie zamarzaly.....rece opadaja na plockich wlodarzy, ich brak serca, udawane usmieszki i przekrety, palant uczyc nie potrafil to zostal prezydentem, i tylko zapladniac potrafi promujac patologie.
                                          • Gość: koko spoko Re: dlaczego tak jest IP: *.class145.petrotel.pl 18.11.13, 20:56
                                            Było minęło. Najśmieszniejsze to że jak ćwierkają wróbelki na Przemysłowej teraz dostawcą karmy do schroniska jest były kierownik co był przed Wyszatyckim, pan Paweł L. znany miłośnikom zwierzątek z Parowej. A Wyszatyckiemu to już dajcie spokój. Ma wiele miłośników, a zwłaszcza miłośniczek ale wyluzujcie. Ciekawe ile osób tak go broniło rok temu jak tak go potraktowano? Znając życie całe tłumy. W środowisku płockich "animalsów" wszyscy wiedzą, że ma własną firmę i co robi po tym jak "odszedł ze schroniska". Zresztą bezinteresowny i porządny człowiek dla zwierząt i innych ludzi. Przynajmniej ma chłopak klasę i nie komentuje w ogule tego szajsu. Mimo że na każdym kroku obrabiają mu d....pę A dalej pomaga zwierzętom tylko nie w Płocku. A co do schronu w Płocku to pożyjemy zobaczymy...................
                                            • Gość: ona Re: dlaczego tak jest IP: *.19-2.cable.virginm.net 18.11.13, 23:00
                                              niestety nie bylo jak bronic Wyszatyckiego przed chamskim wywaleniem Go z kierownictwa schroniska. sprawa "odgornie" byla ustawiona.... niestety plock to smietnik z kretynem udajacym prezydenta na czele. kto wybral tego debila bez serca? cala rodzinke niebawem obsadzi na stoleczkach, nawet 7 wody po kisielu ;-) nie liczac przyjaciolek ;-)
                                              w schroniskach powinni pracowac ludzie z powolaniem do tego, a nie nieroby bez serc, te zwierzeta i tak sa biedne, nalezy sie im choc odrobina serca dobroci i troski a nie bycie tylko zrodlem comiesiecznego przelewu.
      • Gość: gość Re: Dlaczego schronisko nie przyjmuje zwierząt? IP: *.class145.petrotel.pl 29.11.13, 04:53
        Panie kierowniku prosze się nie obrażać. Ludzie nie darzą cię większą sympatia z kilku powodów. Bo zwyczajnie robisz ich w bambuko. Jak w tej wypowiedzi. Przekonujesz, że zwierzęciem bezdomnym jest tylko pies a to nie prawda. Albo mijasz się Pan z prawdą albo nie znasz prawa o bezdomnych zwierzętach. Zwierzę bezdomne to KAŻDE ZWIERZĘ DOMOWE LUB GOSPODARSKIE a zajęło mi to sprawdzenie 5 minut. Nikt nie karze przyjmować panu do schroniska zwierząt gospodarskich świń czy owiec. Ale zwierzę domowe to także kot, fretka, królik czy świnka morska. Proszę przeczytać sobie definicję ustawową zwierzęcia domowego. Tu nie chodzi o to że na te zwierzęta nie ma w schronisku miejsca bo to wielu zrozumie. Chodzi o to że ludzie mają już dość spychologi i mydlenia im oczu. Polecam albo lekturę ustawy o ochronie zwierzat albo większy szacunek do inteligencji przeciętnego szaraka któremu na każdym kroku ktoś wciska kit. Pan również mówiąc, że zwierzę bezdomne to tylko pies.
        A jeszcze ta wypowiedź mam dobry zawód, po co mi to było, nie wiedziałem że tu tyle roboty. To też ludzi wkur…. Każdy ciężko haruje. Fajnie być kierownikiem ale zakasać rękawy to już nie ma komu. Takie myślenie rodem z ratusza ale niedaleko pada jabłko… Jakoś chyba że się mylę i ktoś mi przypomni ale jakoś nie kojarzę żeby Wyszatycki, Lewandowski czy nawet Pełka skarżyli się w gazetach jak im to ciężko i ile to roboty mają z odbieraniem telefonów i papierami. Niech Pan poczyta na forach jak to schronisko ludzi wykańczało. Pełka była ciągle na ziułkach, Lewandowski mało nie dostał pie...#8230;. a Wyszatyckiego pracownicy podnosili z posacki bo sam wstać nie móg i wieźli na Winiary, a następnego dnia od szóstej znowu zapier…. To jest Płock. Można puścić bąka na Mazakach a za kilka godzin śmierdzi na Podolu. A wszyscy oni dostali jednego dnia kopa w d…. i tak im podziękowano. Niezależnie od zasług przewinień a zależnie od polityki i potrzeby chwili. A takie skarżenie się, że nic nie można robić bo ludzie dzwonią to kpina jakaś jest. Po to tam od tego również jesteście żeby ludziom i zwierzętom pomagać. Tak było jest i będzie na schronisku ogrom roboty bo to nie pensjonat dla panienek ale schronisko. I niech pan dziękuje że nie ma pan obsady takiej jak za Pełki bo by się dopiero działo i dopiero by pan nie ogarniał.
        • Gość: eko Re: Dlaczego schronisko nie przyjmuje zwierząt? IP: *.205.70.37.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 30.11.13, 12:28
          Artykuł jest ciekawy, aż się nasuwa komentarz tym bardziej, że działam "ekologicznie" i mam kontakt na co dzień z młodzieżą. Postaram się obiektywnie skomentować.

          Problem jest taki , że ludzie WSZĘDZIE są nieodpowiedzialni i porzucają zwierzęta. Każde schronisko ma takie same problemy jak w Płocku. Może nawet jeszcze większe bo są schroniska które muszą utrzymywać się same. Negatywne opinie na forach o jakich wspomina kierownik biorą się z pewnej arogancji i braku konkretności kierownictwa w codziennych sprawach. Poprzednik na forum nazwał to spychologią. Ja dorzucę jeszcze składanie obietnic bez pokrycia i traktowanie dzwoniących jako natrętów.Oto kilka "szpilek", ale nie bezzasadnych.

          Wielokrotnie dzieciaki z mojej szkoły słyszały że wolontariatu nie ma bo prawo tego zakazuje. Kiedy się okazało, że oficjalnie to podważono zmienił pan linię. Dzisiaj słyszę, że wolontariatu nie będzie bo są to osoby nieprzeszkolone i z brakiem doświadczenia. To ja się pytam czy w kilkudziesięciu innych schroniskach w Polsce pracują sami Cesaro Milano lub inni treserzy psów? Nie i nie ma z tym problemu. Tylko u nas w Płocku.To jest tylko wymówka. Poza tym czy można mówić wszystko to co jest nam wygodne z nastawieniem, że wszystkim wszystko można wmówić?

          Brak jest strony internetowej od roku. Czy na to znajdzie się także wymówka, że schronisko nie ma informatyka?

          Mówi pan, że pieniędzy wam nie brakuje a w wyborczej internetowej pokazuje się artykuł sponsorowany, że zbieracie na wyposażenie gabinetu weterynarza i podany jest nr konta. A pana wypowiedź- psy będą się gryzły, wzrosną koszty leczenia, też jest niefortunne, chociaż pewnie prawdziwe. Jest jednak pewien kontekst tej wypowiedzi. Psy będą się gryzły jak będzie przepełnienie. Problem w tym, że jak nie ma miejsca, to dostawia się boksy. Skoro schronisko jest przewidziane na 230 psów, a teraz jest psów 200 jak pan mówi to jest przecież jeszcze 30 miejsc... Więc nie ma przepełnienia. Takich niekonsekwencji jest sporo...

          Mówi pan że obsługa telefonu jest męcząca a ludzie dzwonią z różnymi problemami. To nie oni są "winni". Po prostu w schronisku do niedawna tak było. Takie były standardy i ludzie się do tego przyzwyczaili. Było jedne miejsce w którym ich nie zbywano. Dzwonili i otrzymywali konkretną pomoc. Schronisko pośredniczyło w kontaktach z fundacjami zajmującymi się różnymi zwierzętami. Do dzisiaj mam rozpiskę stowarzyszeń i fundacji, gdzie można szukać pomocy dla świnek morskich, jeży, bocianów, jeżyków i kilkunastu innych gatunków. Włącznie z numerami komórek. Wystarczyło powołać się na nazwisko pana poprzednika. Przyjdzie trochę czasu kiedy ludzie zrozumieją, że schronisko to tylko psy i to nie wszystkie.

          Będzie miał pan trudno też z powodów z okoliczności, które pana na tym stanowisku umieściły. Poza tym jest pan kojarzony z pewnym nielubianym w Płocku politykiem i wszystkim tym z czym ten styl władzy jest kojarzony.


Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka