epoeta
26.03.13, 19:02
Po pierwsze czy już po raz kolejny nie pojawia się problem kiepskich menagerów w Bibliotece Zielińskich? Takie instytucje potrzebują dzisiaj kierownictwa, które odnajdzie się w panującej rzeczywistości. Osoby, które nie wiedzą jak zarabiać w takich placówkach, tylko krzyczą by bezustannie pompować w nich pieniądze są bezużyteczne. Szkodzą kulturze i miastu! Najwyższy czas na zmiany!!!
Kolejna sprawa, na promocję miasta wydaje się rocznie ponad 20 mln. W większości na imprezy, które bardziej irytują mieszkańców, często szkodzą wizerunkowi miasta. Ale miastu szkoda wydać 700 tys zł na ratowanie tożsamości miasta, jego tradycji i wielowiekowej kultury. Czy tylko dlatego, by uratować puste etaty w Wydziale Promocji UM?