Dodaj do ulubionych

Kto za nowakowskiego

26.06.13, 17:21
To , że tzw. prezydent poleci z hukiem ( tylko?) prędzej czy poxniej jest pewne jak w banku. Pewne jak w banku jest też to , że kolejnym prezydentem nie może zostac zaden polityk i to nawet taki drugiego sortu jak obecny . Zastanawiam się więc kto mógłby zostać kandydatem ,kandydatem nie żadnej partii ale prawdziwy społecznik nie kojarzony , nie "poplamiony" zadnymi układami.
Powiem szczerze , że wybór takiego kandydata jest naprawdę trudny . Zastanawialem się , poszukiwałem długo i jedynym ( choc nie znam go dobrze) wydaję się byc P. Paweł Śliwiński - prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Płocka.
Nie wiem czy to dobry wybór , jak pisałem nie znam go dobrze ale może są tu na forum osoby , które mogą coś w tej sprawie powiedzieć lub zaproponować innego kandydata.
Ale prosze bez zadnych Hetkowskich czy innych Milewskich .
Obserwuj wątek
          • kazio13-net Re: Kto za nowakowskiego 26.06.13, 19:02
            Nie , nie uważam tak , mnie życie prywatne każdego z ewentualnych czy obecnych nie obchodzi. Mnie interesuje jakim jest menagerem , bo takim byc powinien "prawdziwy" nie polityczny prezydent.

            Kompleksu an nie mam , pisze o nim bo mnie szlag trafia jak patrzę co wyrabia, a jak zapewne juz wiesz ( pisalem o ty nie raz) sam na niego głosowalem . mam dość tej "prezydentury" ktora nic dobrego dla miasta nie przynosi a wręcz przeciwnie.

            I jeszcze jedno, nie znam też prywatnie ( na szczęście) obecnego tzw. prezydenta , a kandydatura p. śliwińskiego była tylko zaczynkeim do dyskusji i wcale się przy niej nie upieram.
    • Gość: oby nie Re: Kto za nowakowskiego IP: *.c155.petrotel.pl 27.06.13, 15:51
      żaden z jego obecnych zastępców, porażka byłaby co najmniej porównywalna; zgadzam się z jednym z "przedmówców", AN był tylko dla wielu mniejszym złem niż poprzednik za pewne pomysły; ciekawe kiedy zacznie się opluwanie i prawdziwa kampania przedwyborcza, bo na razie pewna partia znów się sprzedała co widać było na ostatniej sesji dobitnie.
      • camel1313 Re: Jest jeden sensowny kandydat ! 28.06.13, 21:19
        Adam Struzik zwiazany od wielu lat z PSL i jakies machloje chyba byly w Uwadze na TVN
        Milewski prawda ze duzo bylo inwestycji za jego czasow ale te molo i ten most oswietlenie troszke zniechecaja poprzednio PIS

        Kulpa PIS radna szczekata kobitka nie zawsze ma racje ale wazne ze interesuje ja to co sie dzieje w Plocku , chyba ksiegowa jest w Solidarnosci na Jachowicza
        A ja bym postawil na innego kandydata z innej parti
          • Gość: pucio pucio Re: Jest jeden sensowny kandydat ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.13, 12:39
            milewski był partaczem ale mocnym w gębie , nowakowski jest partaczem słabym w gębie - to jest jedyna róznica . obsadzenie jednego albo drugiego na stolcu byłoby ze strony tak zwanego przypadkowego elektoratu przejawem wyjątkowo wyrafinowanego masochizmu .

            w ameryce południowej długotrwałość rządów rozmaitych caudillos wynika z przekonania narodu że każdy rządzący to złodziej i kanalia a jest nadzieja że jak się nakradnie to zacznie rządzić więc zmiana byłaby nie na miejscu .
            możemy się więc cieszyć że nie żyjemy w jakimś puerto de cośtam ale we wzorowej i transparentej demokracji .
            struzik pewnie musiałby obsadzić na stanowiskach cały ten zielony obóz cygański z babkami , ciotkami , wnukami, szwagrami i kim tam jeszcze a reszta dla koalicjanta czyli d..a blada.

            bezpartyjny fachowiec zwykle okazuje się na koniec partaczem w dodatku upartyjnionym zresztą mało prawdopodobne aby ktoś takiego wystawił .
            pozostaje do rozważenia tak zwana lewica ale póki nie postanowiono kto ma tam dowodzić czy miller czy palikot z kwasniewskim trudno dywagować.
            jest jeszcze inne towarzycho czyli tak zwany ruch narodowy czyli nowa licencjonowana opozycja ale tej jeszcze nie wypuszczono poza obóz szkoleniowy gdzie się sprawdza lojalność rozpalonym żelazem no bo wydanie licencji to bardzo poważna rzecz . świadczy o tym smutny los pewnej partii która zerwała się z łańcucha a jej przywódca ( jeszcze bardziej smutny los) chyba nawet uwierzył że to wszystko na poważnie . obecnie więc trzeba sprawdzać bo pozniejsze zagonienie do nory bywa trudne , bolesne a i bez ofiar czasem się nie obywa.
            jak jednak wiadomo postęp a w szczególności nieubłagany postęp wymaga ofiar a jak mawiał ojciec narodów i chorąży pokoju "gdzie drwa rąbią tam wióry lecą". walka klasowa zatem się zaostrza po czym nieomylnie możemy poznać iż nasz kraj wraz z całą mumią europejską niewątliwie zbliża się do socjalizmu oczywiście w jego nowej wyższej fazie rozwoju .
            z tego zaś równie nieomylnie możemy wywnnioskować iż ktokolwiek tam nie zostałby na stolcu płockim obsadzony to będzie ktoś kto da gwarancję obsadzającym iż ich interesy nie zostaną naruszone . są co prawda tu i ówdzie jacyś dziwacy którzy głoszą iż obsadzającym jest tak zwany przypadkowy elektorat jest to jednak pogląd tak naiwny i głupi ( a nawet szkodliwy ) że trudno uwierzyć że ci co go głoszą sami uważają go za prawdziwy .
            najważniejsze jest aby sam elektorat tak uważał a przynajmniej aby nie śmiał głosić czegoś przeciwnego .
            podobnie jest i w powyższych wpisach w których kilku dyżurnych prezentuje niby to poważnie propozycję przywrócenia milewskiego co wskazuje że we wiadomej kawiarni trzyma się rekę na pulsie i żywo reaguje . jak to wpłynie na jakość kawy strach się bać ale widać że kawa już nie jest priorytetem a tęsknota zżera duszę.
            na przyszłość trzeba będzie rany powstałe w procesie odcinania ryja od koryta saprawiać solą aby się wolniej goiły . przynajmniej tyle samo ile ryj był przy korycie - tak przynajmniej robią w ameryce południowej .

            • kazio13-net Re: Jest jeden sensowny kandydat ! 29.06.13, 13:04
              Zgadzam się z"pucio pucio) lecz nie tak calkiem do końca. Są w Polsce przykłady gdzie pomimo tych napisanych tu "zasad" wygrali ( często w I turze) kandydaci , ktorzy naprawde byli niezależni.
              Np. Wrocław czy tez Toruń . We Wroclawiu P. Dutkiewicz w 2006 roku jako kandydat popierany byl zarówno przez PO jak i PiS co jest własnie dodowem na to , że był naprawdę niezalezny.
              Podobnie w RToruniu , tu P. Zalewski wygrywal 3-krotnie w pierwszej turze. Wygrywal pod haslem " Czas na gospodarza" .
              Tak więc sobie myślę ,że u nas tez przyszedł czas aby taki prawdziwy gospodarz się znalazł , nie wierzę , że w tak duzym mieście takiego nie znajdziemy. jest więc szansa , ze znajdziemy samorządowca - gospodarza , a czy nam się uda zalezy tylko od nas - mieszkanców miasta.

              Nie wierzę , że jesteśmy gorsi od wroclawian , torunian czy też elblążan .

              Jedno jest pewne , nie może byc to ktoś kto prezydenturę będzie traktował jako "szczebel" do kariery politycznej , tak jak to mamy teraz . Dziś tzw. prezydent myśli sobie zapewne , ze jak "poleci ze stolca" to sie zalapie jako kandydat pelowski do parlamentu, ale panie nowakowski to utopia , złudne nadzieje , nie masz pan szans nawet na soltysa rogozina
              • Gość: pucio pucio Re: Jest jeden sensowny kandydat ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.13, 13:22
                twierdzenie iż to że "dutkiewicz był popierany zarówno przez pis jak i po " jest dowodem na jego nezależność uważam za kuriozalne . bo jest to dowód na podwójną zależność albo też na taką zależność której dwie "zwaśnione strony " nie są w stanie odmówić co jest jeszcze gorsze .
                co tego pana z torunia i jego hasłem to typowy przykład tego co nazwałem bezpartyjnym fachowcem który z czasem okazuje się partyjnym papraczem .
                wszelkie porównania płocka do wymienionych miast są chybione bo posen , thorn, breslau i elbing to jedno a niegdysiejszy schrottersburg and dem weichsel to drugie ale to temat na rozmowę przy dużej wódce .
                widze że kolega wierzy iż wyborcy coś mogą . ja uważam że mogą sobie strzelić z gumki od weków w słabiznę . to tyle.
                jesli chodzi o związek wielkości miasta z szansą na znalezie dobrego kandydata to ja byłbym ostrożny , to jest czysto formalne statystyczne założenie -praktyka pokazuje natomiast że to znalezienie kandydata może się nie udać o czym dobrze wiedzą obsadzacze stanowiska prezydenta którzy zamiast szukać i szukać wystrugują sobie kandydata z banana czy co tam jest pod ręką . I bęc ! Kandydat śliczny jak malowanie ! To jest dużo prostsze i tańsze niż jakieś tam poszukiwania .Może się zdarzyć jednak że kandydat zapomni kto i po co go tam wystrugał i wykaże się haniebnym brakiem elementarnej wdzięczności dlatego uprzednio należy zadbać o stsowną teczkę z "kompromatami" tak by sama już grozba ich ujawnienia sprawiała iż kandydat odzyska pamięć , wykaże się elementarną wdzięcznościa , zaaportuje kijek albo wróci do budy .zdarzały się co prawda przypadki trudne i jeszcze bardziej trudne ale to nie na dzisiaj .
                co do stwierdzenia że dla platformy pan an jest problemem to prawda niewątpliwa . mają go dosyć i w tej kwestii może dość dokładnie podzielić los mm i rozstać się z PO .
                    • Gość: pucio do gucia Re: Jest jeden sensowny kandydat ! Kazik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.13, 15:21
                      ktoś kto chciałby poważnie a nie dla jaj utrzymywać że mm był najlepszym prezydentem płocka musiałby uznać że wywalenie 20 milionów w wiślany muł było bardzo dobre , musiałby się zgodzić również że przymuszanie miejskiej spółki do dokładania kasy do stateczku też było super pomysłem , musiałby się zgodzić z tezą iż "wydzierżawienie " Nowego Rynku za friko to przejaw geniuszu ekonomicznego , sypanie kasy miejskiej milionami na debilne imprezki bez żadnej kontroli to super pomysł, musiałby tez uznać iż prywatyzacja PEC przyniosła mieszkańcom samo dobro a debilne zarządzanie ZUOKiem jeszcze więcej , musiałby uznać że w pppt stworzono 20 000 miejsc pracy , musiałby uznać zadłużenie miasta do granic możliwości za przejaw gospodarności , pomysły tramwaju , kolejki linowej za epokowe . sposób wykonania wielu projektów w tym amfiteatru czy remontu starego mostu za wzorowe etc.etc.

                      Jeżeli ktoś natomiast uważa którykolwiek z powyżej pospiesznie przytoczonych pomysłów za debilny albo wszystkie razem wtedy w żaden sposób nie może racjonalnie zgodzić się z tezą że milewski był najlepszy.
                      co więcej ! sądzę że sam inkryminowany mileski też nie zgodziłby się z tezą że był najlepszym prezydentem płocka ponieważ on zapewne uważa że był najlepszym prezydentem w historii globu .
                      ja rozumiem że gucio może tęsknić za rządami mnileskiego z powodów pozaracjonalnych ale to już inna bajka . ja natomiast uważam iż obsadzacze stanowisk prezydentów i innych umiłowanych przywódców różnego szczebla myślą racjonalnie . element który się zużył nie zostanie ponownie zamontowany do tej maszyny .
                      zdrówka!
                      • Gość: sasiadka Re: Jest jeden sensowny kandydat ! Kazik IP: 95.178.0.* 29.06.13, 16:01
                        Ja proponuję JANA WYRĘBKOWSKIEGO on ma dużo czasu wolnego, na wszystkim się dobrze zna, ma gotowy plan układu komunikacyjnego w Płocku i nie tylko, wie co z molem zrobić. Kochani mieszkańcy tego grodu po jego rządach będziecie na msze dawali aby Nowakowski wrócił. Jasiek zagwarantuje wybudowanie kolejnego mostu w wersji spawanej nie skręcanej. W tym mieście nie ma dobrego kandydata na prezydenta. Osobiście wolę Nowakowskiego od Milewskiego, ponieważ za obecnego się nie wstydzę a za poprzedniego cała Polska śmiała się z Płocka.
                        • Gość: do sąsiadki Re: Jest jeden sensowny kandydat ! Kazik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.13, 16:39
                          kiedyś wydawało się że gorzej za milesia być nie może więc nie zwracając specjalnej uwagi na kandydata wybrano nowaka uwazajac ze musi byc lepiej żeby tam nie wiem co . okazało się że to był duży błąd bo nowy w dwa lata wyrównał rekordy poprzednika a niektóre nawet pobił .
                          teraz natomiast obywatelka sąsiadka stwierdza ( z pewnoscia wie co mówi ) że jakby pana jana obsadzić to ludzie będą noakoskiego wspominać ze łzami . szanowna sąsiadko ! znam takich co obsadzeni po jw. sprawiliby że ludzie tęsknili by za jw , jak również takich co obsadzeni potem sprawiliby to samo i tak w nieskończoność , ludzka głupota bowiem nie ma granic co się wykłada że jak mamy jakiegoś durnego zdawałoby się kosmicznie to zawsze znajdzie się głupszy a może na dodatke kanalia co nie jest bez znaczenia .
                          o ile zatem szanowna sąsiadka uważa iż z tego mianowicie powodu należy durnia szanować bo zawsze można znalezc gorszego to gratuluję .
                          na nasze szczęści ci co obsadzają stolec nie interesują się rozumem i moralnością kandydata na kandydata tylko go z grubsza wystrugują z banana tak żeby im pasował i za bardzo nie uwierał. z kwalifikacji wymaga się jedynie żeby umiał odebrać telefon, rozpoznać kto mówi i wykonać to co mówi .
                          z odebraniem w zasadzie każdy matoł sobie poradzi , pozostałe czynności jednak wymagają już pewnego wysiłku i jak pokazuje historia nie każdy sobie z tym radzi .
                          posiadanie charakteru , inteligencji , wiedzy , doświadczenia , kręgosłupa moralnego są cechami które dyskwalifikują dlatego wybiera się raczej struganie z banana a nie z kamienia czy drewna bo za twarde . jest jeszcze jedna substancja z której ostatnio usiłuje się sporządzać umiłowanych przywódców, plastyczna , darmowa i powszechnie dostępna ale niestety jej spoistość i zapach nieco utrudniają produkcję na szerszą skalę .
                          ja już wiem co pani sąsiadka powie - cieszmy się że na razie robią z bananów !?
                          Mylę się ?
                          nauka sobie droga pani z tym zapachem i spoistością poradzi , już pojawiają się pewne prototypy , jak się sprawdzą niewątpliwie do g...a zaczną dodawać tłuczone szkło , gwozdzie , strychninę a potem może pluton !?
                          Mówi pani że powinniśmy szanować g...o !?
                          Nie jestem przekonany .
    • jakubw357 Re: Kto za-nasze marzenia pozostana tam gdzie są. 30.06.13, 10:29
      Niestety nasze marzenia pozostaną tam gdzie są !!!
      Nie mamy konkretnego wpływu na osobę która będzie na tym stanowisku i co byśmy nie wypisywali to i tak nic to nie zmieni. Zbyt duże zależności są w tej materii. A tak naprawdę to potrzebny jest manager nie polityk .Jego podwładni -czytaj urzędnicy muszą uczciwie wykonywać swoje obowiązki a nie tylko żeby w papierach się zgadzało !I a nie zaliczać kolejnego dnia obstawiając sie papierami wyciąganymi z biurka codziennie udając ze coś tam coś tam robią .Niechlujstwo w wykonywaniu swoich czynności zaczyna się od pani sprzątającej na ul Tumskiej, poprzez firmy działające na rzecz UM ( dosypywanie piasku do piaskownic zamiast wymiany, ale w papierach się zgadza, a bo pani odpowiedzialna za sprawdzenie tej czynności wierzy w to co jest w fak.Vat., po co sprawdzać , jej szef wierzy jej a miasto huczy od oburzonych rodziców . Że to skandal jak za nie wykonaną robotę ma płacona firma M. z naszych podatków. I tak by można przytaczać kolejne przykłady grubszego kalibru.) Urzędników wyższych szczebli również to dotyczy. Jeżeli ktoś zbyt uczciwie pracuje a przypadkiem wymaga od swych podwładnych sumienności to niestety wchodzi w konflikt interesów ,nie pasuje do układanki i zasilą szeregi poszukujących pracy.
      Taki menager - kandydat byłby na wyprowadzenie trochę na prostą wszelkich zaległych tematów ,znamy je nie ma co powtarzać. Nie pobył by długo . Ale nie łudźmy sie jeszcze raz przypomnę cieszmy się że możemy popisać, pogadać a reszta to od nas niestety nie zależy , a szkoda. Będzie tak jak ustalą to w gabinetach.
      Pozdrawiam
      • Gość: soso Re: Kto za-nasze marzenia pozostana tam gdzie są. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.13, 11:29
        i właśnie te "sprawy większego kalibru" sprawiają że opłaca się wystrugać całe zastępy umiłowanych przywódców z banana.
        gdyby jak kolega wyżej pisze przyszedł taki "menager" co by sprawdzał te faktury to pewnie długo by nie pofunkcjonował i zaraz by się znalazła jakaś molestowana przezeń urzędniczka i różne sprawki z lat minionych . dlatego już na etapie wystrugiwania z banana trzeba zadbać o nienaganny rzymski profil kandydata na kandydata żeby coś na niego mieć i żeby nie zerwał się ze smyczy.
        gdyby tak w tych fakturach wszystko miało być ok to obawiam się że huba żerująca na schnącym powoli drzewku publicznej kasy by uschła i co gorsza odpadła .

        za poprzedniej ekipy w ratuszu zafunkcjonował taki pan w postaci pełnomocnika ds inwestycji , zabrał się właśnie za porównywanie faktur z rzeczywistością i co tam odkrył to zanosił szefowi , jak znalazł w fakturze cegłę za 8 pln to informował i tak dalej, krótko mówiąc "czepiał się" i był ogólnie irytujący . jak się należy domyślać szybko go zwolniono , był inny sympatyczny pan w wydziale inwestycji co odkrył że pylony w amfiteatrze są do kitu i jego też zwolniono .
        jak mawiał ojciec narodów i chorąży pokoju towarzysz stalin "kadry decydują o wszystkim " należy więc dbać aby kadry realizowały linię wadzy a nie grzebały samowolnie w papiurach .
        z takiego grzebania w papiurach wynika sama zgryzota i gorycz a przecież chodzi o to żeby było wesoło i słodko .zresztą po co umiłowanemu przywódcy kadry które mu przynoszą złe wiadomości i zawracają d...ę skoro lepiej gdy przynoszą same dobre wieści i nie denerwują.
          • Gość: somsiad Re: Kto za-nasze marzenia pozostana tam gdzie są. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.13, 15:53
            skoro więc już wiemy jaki mechanizm towarzyszy tradycyjnemu wystrugiwaniu z banana czy też nowoczesnemu lepieniu z wiadomych substancji możemy porzucić naiwne oczekiwania że pojawi się skądś jakiś mąż opatrznościowy co to nieuczciwych pognębi , mądrych doceni i wszystko ładnie poukłada. To jest po części problem jak to się mówi strukturalny ale obawiam się iż również trochę pokoleniowy . Rzecz nie na dyskusję tu i teraz . Coś jest w tej postępującej inflacji osób, zdolności , charakterów . Powyżej taka pani sąsiadka wyraziła głęboką mądrość życiową która zdaje się mówić że każdy następny na stolcu będzie gorszy . Ja tę myśl podzielam jakkolwiek nie uważam że się obecnemu na stolcu z tego tytułu coś należy prócz kopniaka w zadek.
            Ja na przykład uważam że taki mileski wierzył głęboko w to że wywalenie 20 baniek w wiślany piach w postaci molo sprawi że ludność osiągnie stan nirwany i w tym to stanie wybierze go na 3 kadencję. Następcy nie wykazują już takiej świętej , naiwnej wiary w proponowane przez siebie cuda na kiju co jest tzw "wyższą fazą rozwoju". Kolejna faza będzie polegała na tym że nikt już nawet nie będzie próbował udawać że poza korytem NIC się nie liczy .Potem z tego się uczyni program wyborczy : Wybierzcie mnie bo muszę budżet domowy podreperować . To mniej więcej głoszą rózni "żebracy " pisząc na kartce obok kapelusza : "Jestem zdrowy , zbieram na piwo " .Paradoksalnie zgarniają więcej niż inni jakby w postaci "premii " za szczerość.
              • kazio13-net Re: to nie marzenia tylko realia 30.06.13, 18:46
                Mnie się jednak wydaje , że naprawdę dobrym kandydatem nie może byc taki "typowy" menager czy biznesmen.
                Taki gość będzie w czasie rządów patrzył tylko na zysk finansowy , bo to ma "we krwi" a przecież samorząd to nie instytucja finansowa, gospodarcza , obok spraw finansowych sa takie ktore napewno nigdy zysku nie przyniosą , a często wyłacznie straty , np. pomoc spoleczna itp.
                Biznesmen "z krwi i kości" te sporawy spoleczne będzie miał zawsze "na drugim planie" a będzie patrzył tylko ( najczęściej) na bilans zysków i strat.
                Nie jest to oczywiście żaden zarzut a jedynie uwaga .
                Wydaję się więc że potrzebny byłby tu taki "dwa w jednym" , czyli np. biznesmen z zamiłowaniem - zacięciem do samorządu , albo odwrotnie .
                Takie jest moje zdanie.
                • Gość: do kazia Re: to nie marzenia tylko realia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.13, 19:11
                  podzielam tę opinię ale wyrażę ją inaczej : gdyby hipotetycznie na stołku prezydenta zasiadł prawdziwy spec od zarządzania to byłoby pewnie tak jak kolega pisze .
                  jednak jego kwalifikacje to jedno a możliwość ich używania i wprowadzania swoich pomysłów to drugie . nie zapominajmy też że ten człowiek musiałby posiadać jakąś drużynę , ekipę plus ławka rezerwowa dość dużą .
                  połączenie doświadczenia w zarządzaniu , kwalifikacji do kierowania dość dużym zespołem zdarza się w biznesie na pewnym poziomie ale połączenie tego z wiedzą i pasją do samorządu to już niezbyt częste zjawisko .
                  do tego organizm jakim jest urząd miasta , podległe instytucje i spółki to jest organizm dość poważnie chory , niewydolny, zdemoralizowany etc. niezbędne zmiany mogą zająć sporo czasu a przecież nie można zapominać o bierzącym zarządzaniu , budowaniu nowej jakości etc.
                  Tu już zdolności menadżerskie nie wystarczą - tu potrzeba prawdziwej charyzmy .
                  Podsumowując potrzebny menadżer plus znajomość i serce do samorządu plus charyzma . Wniosek : potrzebujemy cudu .
                  A tym co kolega nazywa skupieniu na rachunku zysków i strat to ja bym się nie przejmował za bardzo bo taka kuracja wstrząsowa może być niezbędna i wielu sprowadzi na ziemię- to by było dla skamieniałych urzędasów jak lewatywa i płukanie żołądka połączone z elektrowstrząsami .