Gość: Piotruś
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.09.04, 19:15
Chciałem dzisiaj w Auchanie kupić trochę frytek na wagę, podchodzę do
lodówek, patrzę, a tam jakieś grube babsko pochylone nad lodówką napierdala z
wypiętą dupą frytki do reklamówki, ale nie łopatką - nawet dwie tam były - do
tego przeznaczoną, tylko łapami !!!!
Myślałem, że rzygnę!
Mam apel do oszołomów z Oszołoma - postawcie jakiegoś człowieka do ważenia
właśnie przy lodówce z mrożonkami, żeby baczył i resocjalizował takie właśnie
prymitywy!!!
Ja już więcej frytek u was nie kupię, chyba że wprowadzicie właśnie kogoś do
ważenia - tak jak kiedyś, na początku było. Rozumiem, że zawsze będzie stała
jakaś tam kolejka do frytek, klusków śląskich, pierogów itd. ale ja wolę
trochę postać i mieć pewność, że żaden brudas nie molestował wcześnieś moich
frtek.
Pozdr!