Biedni niezmobilizowani

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 20:49
no nie wszechwiedzacy znowu smuci i bredzi o frekwencji
przypomnij sobie wpis MikiFansa forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
f=363&w=16670810&v=2&s=0
    • Gość: kibic Re: Biedni niezmobilizowani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 21:01
      link nie wyszedl wiec wkleje calosc mimo ze nie wszystko o frekwencji wkleje
      calosc

      Płock miastem paradoksów? Kibice wolący siedzieć na drewnianych ławkach zamiast
      krzesełek? I co? Dziwisz się im człowieku? Bo ja się nie dziwię wcale - przy
      tym, co musieli przejść płoccy fani skopanej począwszy od sezonu 94/95 do
      właściwie końca 2002/2003 (pierwszy "w miarę stabilny" sezon...) naprawdę
      należy się cieszyć z tego, że co mecz na stadionie melduje się ca. 4 tysiące
      widzów, a na szczególnie ważnych spotkaniach liczba ta podwaja się... Spytasz,
      cóż to za zło wyrządzono płockim kibicom? (Choć pewnie nie, bo sprawiasz
      wrażenie osoby dobrze obeznanej w najnowszej historii Nafciarzy, ale i tak
      napiszę tak, ku pamięci)...

      - Klub patronacki jak Bayer Leverkusen? Okej, ale to nie tłumaczy traktowania
      nazwy klubu jak papieru do podcierania tyłka, bo inaczej tych corocznych
      perturbacji z klubowym "imieniem" nazwać nie można... Czy kibice mogą się
      identyfikować z tworem, które raz jest Petrochemią, raz Petro, raz Orlen, a w
      końcu (jak najbardziej słusznie) Wisłą? Już sam spór w "szalikowcowej" rodzinie
      o to, w jaki sposób kibicować (Znamienna flaga "Jeden klub Jedna wiara Jedna
      nazwa Petrochemia" wieszana po drugiej stronie młyna w dobitny sposób wykazuje
      ten mętlik...
      - Prezesi kompletnie nie na miejscu... Wkład Tyburskiego w awans piłkarzy do
      ekstraklasy był nieznaczny, do spadku rok później też się specjalnie nie
      przyczynił, jak bowiem wszyscy pamiętamy transferowa odsiecz w postaci
      Sidorczuka, Grembockiego, Grigorczuka, Kołtki i bodajże Przerady okazała się
      być co najwyżej spóźniona... A inne nazwiska? O Pilimonie i Gawłowskim
      wypowiadał się nie będę, działalność Dmo w odniesieniu do piłki nożnej też
      odbieram bardzo dobrze, ale do ciężkiej cholery!, to pierwszy relatywnie dobry
      prezes od blisko 10 lat!
      - Piłkarskie wynalazki - mam wymieniać? Lepiej nie, bo nie chce mi się tutaj
      siedzieć do wieczora :)), prędzej byłoby pokazać udane transfery :)
      - Najczęśćiej katastrofalna forma piłkarzy, którzy podczas tego niemal
      dziesięciolecia rzadko kiedy prezentowali solidny, średnmi poziom (Nie mówię tu
      o dwóch ostatnich sezonach!), huśtawka awans/spadek, awans/spadek, kpiny ze
      strony kibiców innych drużyn, dziennikarzy z całej Polski i środowiska...
      - Marnotrawienie pieniędzy. Oczywiście, wiadome nbyło mi od dawna, że sponsor
      tytularny k0lubu nie jest Sułtanem Brunei, ale mimo tego kasa, jaka płynęła na
      obie sekcje była i nadal jest na całkiem solidnym poziomie. Konfrontując to z
      ogromną ilością tego siana wyrzucone w błoto na pseudo-trenerów, pseudo-
      piłkarzy i pseudo-przygotowania, czy można się dziwić, że kibice stracili
      zaufanie do drużyny?

      Ja też miewałem okresy, kiedy nie pojawiałem się na stadionie. Od jakiegoś roku
      jednak, jeśli tylko czas pozwala melduję się na Wiśle i razem z nimi cieszę
      się, przeklinam, wnerwiam, biję brawo i pracuję na zawał serca przed
      trzydziestką. To chyba jest już jakieś schorzenie, przywiązanie na dobre i na
      złe, kompletnie irracjonalne, ale z drugiej strony, takich rzeczy nie można
      przecież wyjaśnić :) W każdym razie - Ci, którzy wiedzą o co chodzi, powinni p
      [rzeczytać "Futbolową gorączkę" Hornby'ego...zresztą, każdy fan futbolu
      powinien...


      Ale reasumując - ja się nie dziwię tym kibicom, którzy wypięli się na płocki
      klub i przestali chodzić na mecze. Ja raczej podziwiałbym tych, którzy zostali
      (w tym moją nieskromną osobę :)) ), trwają i skoro przeżyli już tyle,
      najpewniej trwać będą... Go Wisła!

      PS. Zastanawiał się Pan kiedyś, Panie Krzysztofie, co by było gdyby
      właścicielem drużyny z Płocka był człowiek pokroju p.Cupiała, czy Waltera. Po
      pierwszym spadku byłaby apokalipsa, a po drugim rozwiązanie klubu i0 amatorska
      zabawa w piłeczkę od ligi międzywojewódzkiej co najwyżej na tym ładnym,
      funkcjonalnym stadionie im. Kazimierza Górskiego.... Do tego klubu trzeba wiele
      cierpliwości i jak widać, wykazywali ją nie tylko kibice, ale i sponsor...Bo
      sponsorowi też się nie dziwię...ale to już temat na zupełnie inne
      opowiadanie.... :)

      Pzdr MF

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=363&w=16670810&a=16691693
    • Gość: ktoś Re: Biedni niezmobilizowani IP: 80.51.224.* 08.11.04, 21:02
      Obciąć kase o 50% to moze się zmobilizują, a i tak będą mieli nie mało!!bo
      narazie to niezasługują na nic!!!! a ich zarobki i tak są bardzo wygórowane na
      to co prezentują!!
    • Gość: miki Re: Biedni niezmobilizowani IP: *.class146.petrotel.pl 09.11.04, 16:53
      toz to banda pijaczków i nieudaczników piłkarze są na zachodzie
    • Gość: miki Re: Biedni niezmobilizowani IP: *.class146.petrotel.pl 09.11.04, 17:00
      ludzie w tym złodziejskim kraju zarabiają po 600 zł a hołocie z branży kopanej
      w pustych łbach sie przewraca za dobrze sprzedawczyki mają
Pełna wersja