Gość: Blady Re: Praca w PKn - dzięki znajomościom czy zdolnościom? IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 08.05.02, 09:31 Chyba znajomosciom ... Maja przerost zatrudnienia wiec nie zatrudniaja nawet super zdolnych chyba ze sie jakis etat zwolni a i wtedy raczej pierwsi ida znajomi. Czasami jak ktos ma poparcie to mu sie jakis etet zrobi. Jedyna zauwazalna rotacja jest po wyborach w wysokiej czapie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kei Re: Praca w PKn - dzięki znajomościom czy zdolnościom? IP: *.sgh.waw.pl 08.05.02, 10:33 A potem ta zmiana na samej gorze zamienia sie w wielka "fale nowego", albo jak kto woli "miotle historii" i przetacza sie przez wszystkie stanowiska od samej gory do samego dolu - w mysl znanej maksymy "albo z Mieciem, albo zmieciem";)) Swoja droga ciekawe ile czasu trzeba (2-3 miesiace?) zeby to swoiste tsunami doszlo do samego dolu tej piramidy pracowniczej (np. sprzataczek)? Odpowiedz Link Zgłoś
toreado Re: Praca w PKn - dzięki znajomościom czy zdolnościom? 08.05.02, 11:30 Zgarz\dzam się z Bladym, w Orlenie od dawna nikogo nie przyjmują (chociaż słyszałem, że nagle jakimś specjalistą został właśnie odwolany wicestarosta z niedalekiego powiatu....) No cóż, wyjątek potwierdza regułę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blady Re: Praca w PKn - dzięki znajomościom czy zdolnościom? IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 08.05.02, 14:24 Nie przesadzaj ... widze ze jestes entuzjasta spiskowej teorii dziejow. Tam jest rotacja nie wsrod pracujacych tylko wsrod zatrudnionych. Nie ma i nie bedzie czystek w Orlenie. NIkkt nie wyrzuci z pracy specjalistow, technikow a nawet sprzataczek. Co najwyzej zobaczysz to na niektorch stanowiskach kierowniczych i na tym sie raczej skonczy. No moze jakies pojedyncze przypadki, nikt nie ma tak wielu znajomych i tak wielkiej rodziny zeby obsadzil 10% stanowisk w Orlenie. Nie martw sie Apokalipsy nie bedzie "odwolano z przyczyn technicznych". :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kei Re: Praca w PKn - dzięki znajomościom czy zdolnościom? IP: *.sgh.waw.pl 08.05.02, 16:11 Zgadzamy sie w tym, ze ta "fala" dojdzie do sredniego szczebla menadzerskiego. I teraz pytanie: Co zatrzyma jakiegos kierownika przed tym, zeby swoja sekretarka zrobic corke siostry, swoim asystentem chrzesniaka, a kilka mniej "wyspecjalizowanych" stanowisk obsadzic przyjaciolmi? Moim zdaniem nic. Zreszta to nie jest tajemnica - nie wiem czy wyborcza tego nie pisala - ze plockie sld domaga sie ilus tam stanowisk...skads sie przeciez one musza brac:)) Pzd. Ps. Nie jestem zwolennikiem spiskowej teorii dziejow - raczej realista:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blady Re: Praca w PKn - dzięki znajomościom czy zdolnościom? IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 08.05.02, 17:05 Taaa... Ryba psuje się od głowy. W zasadzie menadzera sredniego stopnia nie powstrzyma nic jesli ma taka wladze ze zwolni i przyjmie kogo chce. A zazwyczaj nie ma bo stoi ktos nad nim kto musi to zaakceptowac sa zreszta pewne kryteria co do zatrudniania i kandydat musi je spelniac. Wszystko przechodzi przez dzial kadr. Jezeli ruch taki nastapi to bedzie on dotyczyl tylko pracownikow biurowych. Nie zwalnia sie ludzi w Orlenie bo to sa za duze koszty (odprawy). Ich sie degraduje a wtedy sami zazwyczaj odchodza o ile sa dobrymi specjalistami. Jak nimi nie sa to czekaja na zmiane ekipy i zazwyczaj wyplywaja po czterech latach. Zeby takie zjawisko nie mialo miejsca nalezaloby rozwiazac w Polsce wszystkie partie polityczne. fujj (tu cos napisalem ale mnie ponioslo wiec wyciolem zamiast fujj moze byc "pi pi pi"). Zazwyczaj stanowiska sa dublowane lub tworzone jakis fikcyjne jak sie chce kogos upchnac i dotyczy to wszytskich firm ktore maja udzialy panstwowe. Nie zwolnia sie na przyklad sekretarki ze starzem 10 lat ktora zna na przyklad ze dwa jezyki po to zeby zatrudnic jakas sixe ktora nie zna polskiego dobrze. Ale dlaczego nie zatrudnic sobie oprocz sekretarki asystentki, ktora nic nie robi. Jezeli chodzi o sam Orlen to jest to ograniczona liczba miejsc. Tak wiec nie wiem czy ze wzgledu na ten fakt wydziela sie spolki satelity gdzie mozna upchnac znacznie wiecej ludzi. A co SpiskowejTD to byl zarcik, bo to ja jestem jej entuzjasta ;))) Ale to sie szkoda rozpisywac wogole ... strata czasu wszystko jest oparte na domyslach chyba ze masz jakies konkretne przyklady bo ja nie. Mozna jedynie gdybac. I tak nie mam zamiaru tracic czasu na szukanie dowodow potwierdzajacych moja teorie bo to nic nie zmieni. Mozna zostac jedynie Wallenrodem XXI wieku ale ja nie mam na to ochoty. Moze ja zle mysle. To mnie popraw :) Odpowiedz Link Zgłoś