Na łasce losu i TelePizzy

    • Gość: lidia.barc Re: Na łasce losu i TelePizzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 11:27
      witam! jestem osobą, której dotyczy artykuł. Prosząc o pomoc Gazetę wystąpiłam
      w roli Klienta i menagera. Pracuję na codzień z Klientami i stąd zadziwienie z
      nieumiejętności właścicieli Tele Pizzy z radzeniem sobie z sytuacją kryzysową.
      Pracownicy przejęli w tej konkretnej sprawie obowiązki menagerów. Chwała im za
      to, co podkreslam raz jeszcze. Wyobraźcie sobie Państwo siebie w tej
      sytuacji...czy chcielibyście żeby ktoś opowiedział o tym na głos? żeby nie dać
      poczucia bezkarności firmie, która wyparła się odpowiedzialności? żeby Waszych
      bliskich nie spotkało to samo? żeby poczucie oszukania zamieniło się w
      sprawiedliwą ocenę? Każdy jest inny. Ja korzystam ze swojego prawa do godnego
      życia. Żeby nie było niedómówień: ostatni altruiści zginęli wraz z Chrystusem.
      Podniosłam głowę głównie dla siebie. Mam do tego prawo.
      • Gość: bydgoszczanin Re: Na łasce losu i TelePizzy IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 17.01.05, 12:21
        Ty sobie Jezusem ust nie wycieraj! A taki z Ciebie fachowiec, że szkoda słów.
        Dno i metr mułu!!!!!!!!!!!!
      • ratamar Re: Na łasce losu i TelePizzy 17.01.05, 12:59
        Mili Państwo,

        nie dajmy się zwieść pozorom. Abstrahuję tu od faktu, iż "Gazeta" coraz
        chętniej zabiera się za wątpliwe tematy zaliczane do tzw. dziennikarstwa
        interwencyjnego. Mam jednak nadzieję, że nawet w Bydgoszczy nie pozwala sobie
        na zatrudnianie osób o tak niskich dziennikarskich kompetencjach, jak osoba
        podająca się powyżej za p. Lidię Barc. Rażące potknięcia stylistyczne czy spore
        nagromadzenie błędów fleksyjnych i ortograficznych, to chyba najbardziej
        oczywiste dowody na to, że mamy tu do czynienia z kolejną e-mistyfikacją. No
        chyba, że naczelnym lokalnej "GW" jest jakowyś wujo-ciotek Pani Lidii, wówczas
        wszystko gra i trąbi (jak mawiają w Suwałkach). No bo zgodzą się chyba Państwo,
        że podobieństwa w pieniaczej warstwie wypowiedzi i zachowań tej Pani zarówno na
        forum, jak i na łamach są nader uderzające...

        Ogromny szacunek dla pracownika Tele, który odwiózł kobietę do domu,
        poświęcając tym samym sporo czasu. I nie miejmy do niego pretensji za to, że
        nie zrobił tego na własny koszt, bo niby dlaczego.
        Ogromny minus dla właściciela za to, że nie partycypował w kosztach owej
        eskapady swego pracownika oraz za niedbałość o sprawne funkcjonowanie lokalu
        (drzwi w toalecie ponoć już się zacinały).
        Ogromny minus dla sfrustrowanej donosicielki, która wykorzystując prywatne
        koneksje z "GW" zrobiła z igły widły i w dodatku wykazała się rażącą
        niezaradnością. Oczywiście - miała prawo się zirytować i zapewne i ja niejednym
        niemiłym słowem obdarzyłbym kierownika lokalu, ale... umówmy się. Takie rzeczy
        się zdarzają każdemu i nie każdy biegnie z nimi do lokalnej "GW" tylko dlatego,
        że ongiś sam był jej pracownikiem...
        Niemniejsza krecha dla lokalnej "GW", która podchwyciła temat w imię zasady:
        "Biją naszych!". Obawiam się, że gdyby to nie była telepizza, ani Pani Lidia
        Barc, to osoba dzwoniąca mogłaby usłyszeć od dyżurnego redaktora podobne słowa:

        "Pani wie, my - "GAZETA" - jesteśmy RENOMOWANYM medium. My się pierdołami nie
        zajmujemy. A zresztą co się takiego stało? Przecież to zwykły wypadek losowy.
        Zdarza się. Każdemu."

        Serdeczności przesyła

        Ratamar

        Ps. Do pani o pseudonimie artystycznym "lidia.barc".
        Altruiści nadal mają się świetnie. Po prostu nie lubią rzucać się w oczy, czego
        i osobom Pani pokroju życzę.

        • Gość: bydgoszczanin Re: Na łasce losu i TelePizzy IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 17.01.05, 13:10
          Gwoli ścisłości - autorem tekstu jest Pani Milena Orłowska, natomiast Pani
          Lidia Barc była pracownikiem GW w Bydgoszczy, jednakże nie pracowała w
          redakcji. Zajmowała się sprzedażą ogłoszeń. Ze swej strony dodam, że z miernymi
          efektami. Tym bardziej dziwi mnnie jej kolejna wypowiedź (patrz poniżej na
          forum, w której ocenia postawę szefa pizzerii i jego zdolności do rozwiązywania
          problemów. Znam tą panią i wiem jaki ma niewyparzony pysk i maniery rodem z
          męskiego akademika. Nie zdziwiłbym się gdyby właściciel odpowiedział jej w
          podobnym stylu. Chyba poczuła się urażona, stąd cała afera. Przecież cały ten
          temat - dorosła kobieta zatrzaśnięta w kiblu - jest ŻENUJĄCY!!!! Ale jaka Lidia
          taki temat....
          • Gość: bydgoszczanka Re: Na łasce losu i TelePizzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 14:39
            Drogi Kolego, przeczytaj Kamyczka.
            Masz pewne braki w manierach, co jest niezaprzeczalnym faktem i w jezyku
            polskim. Pisze sie tę Panią, a nie tą Panią. Szczerze wspolczuje ludziom,
            ktorzy skazani sa na prace z takim czlowiekiem jak Ty. Ja rowniez znam Pania
            Lidie i wiem, ze przez wszystkie lata pracy w bydgoskim oddziale GW byla
            dealerem roku. Domniemam, ze owa Pani jest i bedzie dla Ciebie niedoscignionym
            wzorem i stad Twoja jadowitosc.Chlopie wez sie za konstruktywne dzialania, a
            nie oceniaj ludzi. Proponuje, abys zaczal od siebie. Napisz jaki jestes
            WIELKI! - moze sie w ten sposob dowartosciujesz?!
            • Gość: bydgoszcanin Re: Na łasce losu i TelePizzy IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 17.01.05, 14:54
              Brawo!
              To jest was więcej! Może jakaś grupa wsparcia tu powstaje? Błędy mi się
              zdarzają. Ale, o niedościgniony mistrzu, spójrz na składnię swej górnolotnej
              wypowiedzi i się zastanów. Proponuję słownik. Zajrzyj koniecznie.
              Co do pani zatrzaśnietej w sraczyku - jest żałosna i tyle. Ten news jest tego
              dowodem. Co do jej pracy - może i w GW była dealerem roku, ale na tym chyba
              koniec. Sądząc po "imponującej" w czasie jej pracy w GW ilości reklam chyba nie
              było o to trudno.
              Co do mnie - nie jestem wielki. Ciągle się uczę. I będę się uczył do śmierci.
              Tobie też radzę (gramatyka i te sprawy na początek).

              • Gość: bydgoszczanka Re: Na łasce losu i TelePizzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 18:27
                Kolego, po Twojej gornolotnej wypowiedzi, podejrzewam, ze jestes niskiego
                wzrostu, z bokobrodami w ksztalcie kotlletow, ("ale nie pochodzisz z Wloch"-
                mysle, ze rozumiesz moja przenosnie).
                Wyluzuj sie, nabierz dystansu do siebie i innych. To dobrze, ze masz taka chec
                doskonalenia, bo jeszcze przed Toba bardzo duzo pracy!!!
            • Gość: bydgoszczanin Re: Na łasce losu i TelePizzy IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 17.01.05, 15:09
              My tu tak gadu-gadu, a właściwie nie ma o niczym rozmawiać. Od słowa do słowa
              wyszedłem na gościa, który czuje nienawiść do pani B. A mnie to po prostu
              rozsmieszyło (bo w gruncie rzeczy całe zajście jest dość komiczne). Znam JĄ i
              wiem co potrafi powiedzieć. Postawiłem się w sytuacji właściciela lokalu i
              komentarz nasunął się sam. Może to było głupie, może nie. Od załatwiania
              prywatnych porachunków jest sąd, a nie media. Złych przykładów dostarcza nam w
              wystarczającej ilości życie. Dlatego podtrzymuję własne zdanie, że mieszanie do
              tego wszystkiego mediów (w tym przypadku skądinąd zaprzyjaźnionej GW) było
              naganne i nieetyczne. Wszystko na ten temat.
        • Gość: rabula Re: Na łasce losu i TelePizzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 23:54
          A za ten tekst, drogi Ratamarze to masz Mistrza nad Mistrze!

          Ps.
          Ciekawe jaki byłby Twój tekst, gdybyś znał tę (przepraszam, że nie użję słowa
          >kobietę<-ze względu na szacunek do innych kobiet, mężczyzn zresztą też) Lidię
          Barc. Aż się dziwię że na tym forum dużo gorsze zdania na jej temat nie padły!
          Ale może inni - "znający"- pomyśleli podobnie jak ja: nie ruszaj g....
      • Gość: GPman Re: Na łasce losu i TelePizzy IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 17.01.05, 13:19
        D.U.P.A. jesteś a nie menager! W dodatku upośledzona manualnie. W kiblu to się
        kiedys zatrzasnął pięcioletni synek sąsiadów. I daj sobie spokój z tym głupim
        gadaniem o konieczności walki o lepsze jutro dla nas wszystkich. Podobno
        altruiści wyginęli wraz z Chrystusem (to zdaje się twoje słowa).... Masz
        problem to napisz do Przyjaciółki, albo lepiej - idź z tym do sądu. W USA
        miałabyś spore szanse, a jako blondynce należałoby ci się wysokie odszkodowanie!
      • Gość: antywyborcza Re: Na łasce losu i TelePizzy IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.05, 19:42
        jesteś niedowartościowaną , chorą kobietą, której najwyraźniej czegoś brakuje w
        życiu. Wykorzystałaś swoje znajomości aby zemścić się, bo ktoś nie zrobił tego
        czego oczekiwałaś. Gdyby z taką sprawą poszedł do wyborczej Pan Kowalski to by
        go wyśmiali ( swoją drogą do tej pory myślałam, że takie gazety mają swoją
        renomę ).Zapomniałaś napisać kilka szczegółów - czy oby napewno ten znany w
        całym kraju Pan Kamil nie przeprosił Cię ??? Nie wydaje mi się !
        Ps. Musiałaś być posłańcem w gazecie skoro nie potrafisz sobie dać rady z tak
        banalnym problemem, jak powrót do domu.
        Nie zasługujesz żeby do ciebie odnosić się per pani, bo jesteś gó.. a nie
        dziennikarz.

        pozdrowienia z Torunia
    • Gość: Info Re: Na łasce losu i TelePizzy IP: *.c151.petrotel.pl 17.01.05, 11:33
      znam ludzi ktorzy pracowali a teraz sie sądują ( slyszałęm ze panuje tam
      straszna atmosfera )
      • Gość: były pracownik Re: Na łasce losu i TelePizzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.05, 14:03
        Miałem okazje pracować w tej niby firmie dość długo czasu i puki była załoga
        która tam pracowała od początku to jeszcze było jako tako ale jak już lokal
        przejoł kamil juźwiak to już się tam takie cuda dzieją że nie jednemu się to
        nie śniło Jeśli ktoś chce zawalić szkołe zapraszam do telepizzy do pracy jak
        zaczną ci dawać zmiany to takie że zaraz nie zaliczysz szkoły straszne
        gnębienie pracowników Taki dostawca robi wszystko za marne pare groszy nawet
        myć talerze trzeba w zimnej wodzie bo szkoda mu na ciepłą już nie wspomne że
        nie umyjesz się w takiej wodzie po 12 godzinach zapie..nia .Oczywiscie
        samochód nie może ci się popsuć bo wtedy siadasz na rower i dalej zapie..sz
        Co do jedzenia jesz w szatni po ciemku bo trzeba oszczędzać na prądzie już nie
        wspomnę że nie wiem jak byś się starał to i tak premii nie dostaniesz bo ci sie
        nie należy po prostu hardkor Pracowałem tak długo pewnie dlatego że przynajmnie
        pracownicy byli normalni i zawsze można było na ich pomoc liczyć Pozdrawiam
    • Gość: ja Re: Na łasce losu i TelePizzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 11:38
      Czepia się bydgoszczanka. Przecież do Bydgoszczy kursuje Polskiexpress i
      komfortbus. Jednym słowem upierdliwa klientka. A poza tym kto ma pecha to i w
      drewnianym kościele spadnie mu na głowę cegła.
    • Gość: Boro Re: Na łasce losu i TelePizzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 11:48
      Prosze zapytac o stosunek szefa plockiej Telepizzy do pracownikow lokalu - i
      odopowiedziec sobie
      ( jesli Klient nasz pan to pracownik........... - prosty wniosek)
      niestety tak jest od poczatku funkcjonowania Płockiej Telepizzy -

      Pozdrawiam bylych i obecnych biednych pracownikow TP w Płocku
    • Gość: Peter_1000 Re: Na łasce losu i TelePizzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 11:52
      W życiu w tej dziadowni pizzy już nie zjem. A swoją drogą to jedna z
      najochydniejszych pizz jakie jadłem
    • Gość: Adrian Za co przeprosiny? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.01.05, 11:59
      Obsrała za darmo kibel nie zamawiając niczego i jeszcze przeprosiny? Zamknąć ją
      mogli na całą noc,i problem z brakiem dojazdu sam się rozwiązał.
      • Gość: ble Re: Za co przeprosiny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 12:17
        Bosz, zamowila przeciez pizze, naucz sie czytac czlowieku. Trzeba Ci wszystko na
        tacy podac, zebys poprawnie rozumial tekst?
    • Gość: margerita75 Re: Na łasce losu i TelePizzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 12:16
      Żenada. Nie wyobrażam sobie, jak mozna zlekcewżyć klienta, któremu przytrafił
      sie problem, w dodatku z naszej winy. Widać właściciel Telepizzy ma mentalność
      jeszcze nie z tej epoki...
    • Gość: swerd może sie zabierał do bzykania a ta zaczeła dzwonić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 12:19
      nie dziwne że sie koleś troche wkurzył i nie przeprosił :)))))
    • Gość: yiria Re: Na łasce losu i TelePizzy IP: *.xtr.net.pl / *.xtr.net.pl 17.01.05, 12:19
      nie bardzo rozumiem, to kto jest właścicielem tych drzwi do ubikacji?Nawet
      gdyby ta pani zrobiła sobie poczekalnię z tego lokalu,to czy gdzieś to pisze że
      jest to zabronione?Czy ją ktoś wypraszał przedtem z lokalu?Może teraz kolej na
      szefa żeby tam się zatrzasnął, albo na kogoś z kontroli?
    • Gość: mary-lou Re: Na łasce losu i TelePizzy IP: *.icpnet.pl 17.01.05, 12:25
      Przy tej okazji przedstawie zgoła inną sytuację. Latem będac w stolicy
      skorzystalam z toalety publicznej i przez nieuwage zostawilam tam kurtkę, co
      stwierdzilam juz po powrocie do Poznania.Ze toalete publiczna ciezko bylo
      namierzyc,zadzwonilam do pobliskiej Pizzy Hut i przedstawilam milemu Panu
      sytuacje (zaznaczam ze nie bylam wcale gosciem restauracji) i ten bez dwoch zdan
      zaproponowal mi rozwiazanie. Poszedl do teh nieszczesnej toalety, zabral stamtad
      moja kurtke i przyslal mi ją do Poznania!!! Jak sie okazalo sam manager
      restauracji... To sie nazywa podejscie do klienta...nawet tego przyszlego. Bo
      oczywiscie cale zdarzenie przywiazalo mnie do Pizzy Hut :)) Pozdrawiam!
    • Gość: egge Re: Na łasce losu i TelePizzy IP: 193.0.236.* 17.01.05, 12:28
      Tez mialem przypadek niemily z telepizzą (Legionowo). Mimo ze smakuje mi ich
      pizza to jednak wkurzylem sie na maxa. Kupilismy duze pizze i chcielismy je
      zjesc w lokalu, niestety nie pasowala nam cola ktora oferowali - chcielismy
      inny napoj ktorego nie mieli - kupilismy go obok w spozywczym i postawilismy
      obok pizzy. No nietety to sie nie spodobalo ... Nie wyrzucono nas z lokalu ale
      kubkow juz nam plastikowych nie dano.
    • Gość: Malocchio Re: Na łasce losu i TelePizzy IP: *.silman.pl 17.01.05, 12:45
      jestem niestety byłym pracownikiem TP. Znałem Kamila z czasów gdy zajmował się
      szkoleniami i był supervisorem . Był normalny ale chyba to przeszłość ,poza tym
      tez osobiście pewnych rzeczy nie daruję tej firmie ale to inna opowieść.
      Co do wyzysku ,nie łudźmy się ,był jest i będzie, jak byli dostawcy zostawali
      dyrektorami na Polskę (Pozdrowienia dla Maćka :( ). Ostatnio trzech regionalny
      spieprzylo aż miło a szefowie pracy jadą po 16h dziennie (karty pracy
      oczywiście 8). Pozdrowienia dla tych starych którzy nadal trwają, SZACUNECZEK.
    • Gość: Polsilver Re: Na łasce losu i TelePizzy IP: *.plocman.pl 17.01.05, 13:02
      Widać ile jadu jest w niektórych "ludziach". Nikt nie zna dokładnie sytuacji a
      jedzie to po babce to po Telepizzy a wszystko to na podstawie gazety.

      Mądrzy ludzie biorą poprawkę na to co czytają w gazetkach a nie zaraz się
      podniecają.

      Pozdrowienia dla wszystkich i opamiętania dla wszystkich w swoich sądach
    • Gość: mieszkaniec plocka !!!!!---STOSUNEK KAMILA DO PRACOWNIKÓW - JAKI??? IP: *.c151.petrotel.pl 17.01.05, 13:50
      prosze piszczie jaki jest , badz byl stosunke Pana Kamila do Was i do innych
      • Gość: Były pracownik Re: !!!!!---STOSUNEK KAMILA DO PRACOWNIKÓW - JAKI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.05, 14:08
        Miałem okazje pracować w tej niby firmie dość długo czasu i puki była załoga
        która tam pracowała od początku to jeszcze było jako tako ale jak już lokal
        przejoł kamil juźwiak to już się tam takie cuda dzieją że nie jednemu się to
        nie śniło Jeśli ktoś chce zawalić szkołe zapraszam do telepizzy do pracy jak
        zaczną ci dawać zmiany to takie że zaraz nie zaliczysz szkoły straszne
        gnębienie pracowników Taki dostawca robi wszystko za marne pare groszy nawet
        myć talerze trzeba w zimnej wodzie bo szkoda mu na ciepłą już nie wspomne że
        nie umyjesz się w takiej wodzie po 12 godzinach zapie..nia .Oczywiscie
        samochód nie może ci się popsuć bo wtedy siadasz na rower i dalej zapie..sz
        Co do jedzenia jesz w szatni po ciemku bo trzeba oszczędzać na prądzie już nie
        wspomnę że nie wiem jak byś się starał to i tak premii nie dostaniesz bo ci sie
        nie należy po prostu hardkor Pracowałem tak długo pewnie dlatego że przynajmnie
        pracownicy byli normalni i zawsze można było na ich pomoc liczyć Pozdrawiam
    • Gość: grzes Re: Na łasce losu i TelePizzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 13:52
      ss
    • Gość: TelePizza & #35; & #35; & #35; & #35; & #35; & #35; & IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.05, 14:10
      Telepizza ma najgorsza pizze w miescie nawet sobie nie zdajecie sprawy tam
      wszystko jest sztuczne.Ludzie polowa Plocka sie procesuje w Sadzie z Telepizza -
      nie zazdroszcze im. I niech ten szefo nie straszy tej kobiety sadem bo
      zachowal sie jak dran.
    • Gość: pizzożerca Re: Na łasce losu i TelePizzy IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 17.01.05, 14:14
      Ludzie! O co tyle hałasu?! O babę co się w sraczyku zamknęła? Nie macie
      lepszych tematów do omawiania? A może dla Płocka to wielkie wydarzenie
      regionelne i powinni o tym w Dzienniku ogólnopolskim odtrąbić o 19.30? Zarówno
      zachowanie właściciela lokalu, postawa jego pracowników ani tym bardziej
      toaletowe perypetie tej kobiety nie są ekscytujace. No chyba, że w toalecie
      była kamerka....
    • Gość: Agga Gazeta sięgnęła do tematów The Sun, Bilda .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 14:39
      to żałosne, że tematyka kuchenno-toaletowa jest przedmiotem tak zagorzałej
      dyskusji na forum GW. Od Gazety wymagam więcej wdzięku i merytorycznej treści,
      jeśli chodzi o dobór tematów. A jeśli - jak sugeruje niektóre wypowiedzi - jest
      to "materiał sponsorowany" przez koneksje głównej "bohaterki" - to mój niesmak
      jest jeszcze większy.
      • Gość: niesponsorowany Re: Gazeta sięgnęła do tematów The Sun, Bilda ... IP: *.c156.petrotel.pl 17.01.05, 14:46
        JAKI SPONSOROWANY ART. prosze nie opowiać takich żałosnych niczym nie popartch
        w faktacg slow!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Agga Pani Lidia sama przyznała się na formu do ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 14:56
          ...towarzyskich koneksji z redakcją bydgoską. Czy ktokolwiek przy zdrowych
          zmysłach powinien zajmować się tematyką "wypadku sraczykowego" po doniesieniu
          niezaradnej histeryczki? No chyba, że to była przyjacielska przysługa, jako
          odwet za bezowocna awanturę. Chciało się babsko odgryźć - nie udało się w
          rozmowie telefonicznej z szefem - huzia do redakcji! BRAWO Gazeta!
    • Gość: % % niemozliwe % % * * * *MYC NACZYNIA ZIMNĄ WODĄ - hmmmm * * * * * * IP: *.c156.petrotel.pl 17.01.05, 14:44
      skoro juz jestemy przy Telepiizy to ciekawe czy mozliwe jest umycie Tłustego
      naczynia zimną wodą - chyba raczej ciezko hmmm...... PISZCZIE JAK COS WIECIE NA
      TEN TEMAT
      • Gość: XXXXXXXXXX OSTRE MYĆ NACZYNIA ZIMNA WODOM I BEZ PŁYNU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 00:26
        MYĆ NACZYNIA ZIMNA WODOM I BEZ PŁYNU - TAK TO PRAWDA W CAŁEJ TELEPIZZY NIE MA
        CIEPŁEJ WODY I CZĘSTO BRAKUJE ŚRODKÓW CZYSTOŚCI CO TO Q-WA MA ZNACZYĆ JAK NA
        TAK WIELKĄ OBSRANĄ RENOME TELE A PO ZA TYM TO Z TEGO CO WIEM TO I NAWET KRANY
        SA POPSUTE I NA KONIEC KIEDY TRZEBA POSPRZĄTAĆ LOKAL TO CZESTO NAWET NIE MA
        CZYM !!!!!!!!! POZDRAWIAM TYCH WSZYSTKICH BIEDAKÓW Z TELE-WYZYSKU ZA MARNE
        PIENIĄDZE OD KAlIMA JÓŻWIAKA.
    • Gość: reste bubelpizza IP: *.c154.petrotel.pl 17.01.05, 16:32
      kiedys była dobra ale teraz jest obrzydliwa i niepolecam nikomu
    • Gość: Sylw Re: Na łasce losu i TelePizzy IP: *.c151.petrotel.pl 17.01.05, 17:01
      Ostatni autobus do bydgszczy nie odjeżdza 22:15 jet na pewno 23:15, 23:20 00:30
      więc ta Pani chyba szuka problemu na siłę.
    • Gość: nazdrowie Re: Na łasce losu i TelePizzy IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 17.01.05, 20:44
      Na początku zastrzegam że wogóle nie lubie żadnei pizzy
      ale jadaią moi synowie.Przy okazij artykułu kibelka w piceri widzę
      że wypowiadaią się ludzie z branż.Chciałbym się zapytać
      który z lokal ma takie zaplecze techniczne i klimatyzacje
      jak TelePizza odnośnie pizzy czy lepiej wam smakuią pizze
      z GROCKIEJ gdzie podaią pizze jedną rękom a drugom
      drapie się podupie SMACZNEGO


    • Gość: uary jehea IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 21:51
      pozdro dla pracownika ktory odwiozł Pania do domu :) widac, ze z Płocka:P
      • Gość: Pizza Re:Reklama IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.05, 22:18
        Dziekuję bardzo za reklamę.
        Nieważne czy się mówi dobrze czy zle ważne, że się wogóle mówi.
    • Gość: Płock rządzi :) JUZ NIEDLUGO CIAG DALSZY PERYPERII TELEPIZZY IP: *.class145.petrotel.pl 17.01.05, 22:52
      jak to w swiecie bywa mieszkancy plocka cenią sie troche - Wiec zapowiadam za
      jakis czas cią dalszy ciekawostek z tej branzy - no chyba ze wszystko sie
      jakos ulozy - Pozdro dla !!!!!!!!!!!!!!!WENTYLKA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! - no
      powiedz czy sie opłacało - wtajemniczoni wiedzą o co chodzi :)
    • Gość: etammm A gdyby czekała na samolot za ocean? To co? IP: *.man.bydgoszcz.pl 18.01.05, 00:20
      A gdyby czekała na samolot za ocean? To co?
      Ktoś miałby jej dawać 2000 zł na bilet lub oddać?
      Rozumiem załatwić jakiś motel, za to że coś zdarzyło się akurat tu,
      ale na Boga - odwieźli ją z Płocka do Bydgoszczy, kawał drogi po nocy.
      Straciła tylko 66 zł (99-33 i tak by wydała).

      W sumie to czego ona chce? Dla słowa "przepraszam" robi taka awanturę? Ja już
      nie raz spóźniłem się na bus na wakacjach, tylko dlatego że gnoje jeżdzą
      nieplanowo, i spało się tu i tam, lub na stopa, lub telefon do kogoś. Ale nie
      latałem po domach grożąc kierowcą i przychodząc z redaktorami - by jeździli co
      do min ;))
      Bosze, co za psychoza.
      Ekipa ją probowała wydostać,
      nawet swoje drzwi zdemolowali (a byc może to jej wina tego zatrzasku ;))
      odwieźli ją, straciła tylko 66 zł (hotel 150-300 zł/doba)
      i czego ona chce?

      Ludzie to mają problemy, szok.

      • jaa_klaudiusz Re: A gdyby czekała na samolot za ocean? To co? 19.01.05, 07:25
        burak pier......ny z Bydgoszczy przyjechał do Płocka tłuc kasę i traktuje nas
        jak chłopów małorolnych czy tubylców w podległej koloni. I dobrze że GW
        poruszyła ten temat, może drobny dla wielu ale traktowanie nas mieszkańców
        Płocka przez "przyjezdnych" widać w Płocku w wielu firmach np. ORLENIE
        gdzie "legia zaciężna" traktuje nas jak "gó..". I trzeba ich wszystkich uczyć
        rozumu. Facet pewnie jest ajentem tego bałaganu, powinno sie rozpocząć bojkot
        Tele Pizy aby nauczyć go rozumu i przemówić mu do kieszeni.
        Odpowiada za stan techniczny pomieszczeń - tym samym odpowiada za wszelkie
        zdarzenia które z tego wynkają, w Stanach od razu miałby pozew na np. 50 tys.
        dolarów i płaciłby. A u nas się burak sadzi.
        • Gość: to jaa Re: A - nooo ale IP: *.man.bydgoszcz.pl 20.01.05, 12:52
          no słyszałem że w Bydzi tez go nie lubią, także to nie przez to że Was tak
          traktuje.

          Nooooo ale przecież próbowali ją wydostać od samego początku, ponoć drzwi
          wyłamalo warte więcej niż te jej 66 zł. No i ja odwieźli do Bydzi.

          Gdybym ja miał oczekiwać od ludzi słowa "przeprasza" jak chce ta babka, w
          takich sytuacjach jakich mnie nie tak potraktowano jak bym chciał, to bym sobie
          chyba życie spier dolił tym zamartwianiem się.
          :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja