Sukces czy porażka miasta?

09.03.05, 15:55
Jak może niektórzy wiedzą, miasto będzie budować blok komunalny (socjalny?)
przy ulicy Miodowej. Starało o pieniądze z Ministerstwa Infrastruktury się na
tę inwestycję i nie otrzymało ich. Wniosek przygotowany przez urzędników zajął
260. miejsce na 360 wniosków. Porażka to czy sukces? Okazuje się, że to
zależy, kto ocenia. Poniżej fragment protokołu z posiedzenia Komisji
Inwestycji Rozwoju i Bezpieczeństwa Miasta RMP z 20 stycznia br., który
dostępny jest pod tym adresem:
bip.ump.pl/dane/protokoly/komisje/kirb_20012005.pdf

"(...) Pan Radny Piotr Nowicki powiedział, że Pan Dyrektor Stanisław Stańczak
podkreślił w swojej wypowiedzi, że Gmina Płock odniosła wielki sukces, na
ponad 360 wniosków rozpatrzonych zajęła 260 miejsce. Pan Radny zapytał - jak
należy to zinterpretować?
Pan Stanisław Stańczak Dyrektor Wydziału Gospodarki Mieszkaniowej dodał, że
Pan Radny ma prawo się z tym sukcesem nie zgodzić. „Nie wszyscy musimy być
jednoznaczni.„"

Jeżeli w Ratuszu obowiązują takie kryteria okreslania pewnych działań mianem
sukcesu, to ja teraz rozumiem, dlaczego pan prezydent musiał wydać specjalny
numer SP, żeby się pochwalić swoimi "sucesami". ;-))
    • ernest_pinch Re: Sukces czy porażka miasta? 09.03.05, 17:43
      roman_j napisał:

      > Jak może niektórzy wiedzą, miasto będzie budować blok komunalny (socjalny?)
      > przy ulicy Miodowej. Starało o pieniądze z Ministerstwa Infrastruktury się na
      > tę inwestycję i nie otrzymało ich. Wniosek przygotowany przez urzędników zajął
      > 260. miejsce na 360 wniosków. Porażka to czy sukces? Okazuje się, że to
      > zależy, kto ocenia.

      A to ciekawe. Kiedys w pewnym konkursie moja oferta uzyskala 97% mozliwych do
      zdobycia punktow do oceny. I chociaz wniosek zostal oceniony bardzo dobrze, to
      odpadl, bo byla inna, ktora mozliwe ze uzyskala 99% (albo 100 hłe hłe). W moim
      odczuciu wtedy przegralem. Albowiem fakty sa niezmienne (tylko ich widzenie
      bardzo zmienne).
      A tu 260 miejsce na 360 i to ma byc sukces??? Podziwiam poczucie humoru (dosc
      specyficzne) ;)
      • roman_j Re: Sukces czy porażka miasta? 09.03.05, 19:46
        ernest_pinch napisał:

        > A to ciekawe. Kiedys w pewnym konkursie moja oferta uzyskala 97% mozliwych do
        > zdobycia punktow do oceny.

        Tu nie było aż tak dobrze. Miasto dostało niecałe 40% możliwych do zdobycia
        punktów. :-))
        • ernest_pinch Re: Sukces czy porażka miasta? 09.03.05, 19:55
          roman_j napisał:

          > Tu nie było aż tak dobrze. Miasto dostało niecałe 40% możliwych do zdobycia
          > punktów. :-))

          a, no widzisz... sam piszesz "miasto dostalo"... sukces!!
          porazka bylaby gdybys napisal "miasto nie dostalo"... ;-))
          • roman_j Re: Sukces czy porażka miasta? 09.03.05, 20:17
            ernest_pinch napisał:

            > roman_j napisał:
            >
            > > Tu nie było aż tak dobrze. Miasto dostało niecałe 40% możliwych do zdobycia
            > > punktów. :-))
            >
            > a, no widzisz... sam piszesz "miasto dostalo"... sukces!!
            > porazka bylaby gdybys napisal "miasto nie dostalo"... ;-))

            Widać doktorską głowę. Ja na to nie wpadłem, a Ty raz dwa rozszyfrowałeś tok
            rozumowania naszych urzędników. ;-))
            • Gość: ANdrzej Zabielski Re: Sukces czy porażka miasta? IP: *.client.comcast.net 10.03.05, 03:27
              Romanie J a juz myslalem ze potrafisz prowadzic dyskusje na forum jakze ja sie
              myle?
              Odpisz mi w skrocie dlaczego uzywasz tak zajadlego jezyka w stosunku do
              urzedujacych pracownikow urzedu miasta,dlaczego nie krytykowales poczynan
              bylego Prezydenta W.Hetkowskiego ktorego prezydentura byla nieszczesciem dla
              Miasta co potwierdzily wybory ponadto czlowiek ten okazal sie swintuchem gdyz
              podczas kampani wyborczej jego czlowiek probowal zrobic przekret i z tego
              wyjdzie albo nie sprawa a ow dzentelmen bez honoru i ambicji odcial sie od
              wszystkiego nie przepraszajac wyborcow ktorzy na niego glosowali,ktorzy
              obdarzyli go kredytem zaufania nie stac durnia na uczciwe krotkie slowo
              przepraszam.Piszesz w poprzednim nicku o Radnym Nowickim tak bardzo przypadl Ci
              do gustu a morze ty tez jestes spokrewniony z tymi
              rodzinami,Nowickich,Hetkowskich,Korda ten ostatni to tych obydwu Panow dziadek
              on biedny w grobie sie przekreca za tych wnukow on nie o takie wartosci walczyl
              jemu nie po drodze by bylo z komunistami lub innymi farbowancami on swego czasu
              skazany byl na smierc wlasnie przez komunistow.Ja wiem Romanie J iz po drodze
              Ci z tymi co chca a nie moga zmienic Histori,Zmienic osobowosci wlasnie Ci
              ludzie sa przeszkoda by narod szedl ku normalnosci,by w koncu demokracja
              zwyciezyla by ludzie mogli czuc sie dowartosciowani i bez[pieczni ta wyboista
              droga po 1989 roku ludzie pra ku normalnosci.Ty jezeli masz jakikolwiek wplyw
              na tych ludzi oraz ugrupowanie ktore oni reprezentuja niech dadza ludziom
              spokoj,niech nie wracaja do polityki czas sie dla nich skonczyl.
    • Gość: Beny Re: Sukces czy porażka miasta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 00:22
      hahaha
Pełna wersja