roman_j
28.03.05, 19:35
" - Trzeba być bogatym bogactwem swoich mieszkańców - uzupełniał wiceprezydent
Dariusz Zawidzki." Bardzo piękne słowa, panie prezydencie. Ale ja wolałbym
mieszkać w bogatym miescie, któe stać na wszystkie niezbędne wydatki i
inwestycje niż w biednym mieście bogatych mieszkańców. Zobaczymy, czy
właściciele lokali użytkowych poczują się np. do udekorowania ulic miasta na
święta Bożego Narodzenia. Jak dotąd wszyscy wyciągali ręcę do Ratusza. Teraz
jako właściciele, zaoszczędziwszy rocznie 2 mln złotych powinni poczuć się
współodpowiedzialni za otoczenie swoich własnych lokali. Czas pokaże, czy coś
się zmieni.
Nasuwa mi się jeszcze jedna rekleksja. Na początku kadencji prezydent walczył
jak lew o pozostanie PERN-u w Płocku (choć tak naprawdę nie było o co
walczyć), ze względu na placone przez firmę podatki. A teraz lekką ręką
rezygnuje z wpływów do budżetu w wysokości 2 milionów rocznie. Czy to jest
kwota do pogardzenia w stosunku do wpływów z podatków PERN-u? Widocznie tak.
Dziwię się też jednemu z naszych radnych, którego pamiętam, jak jeszcze
niedawno szukał w budżecie oszczędności rzędu 400.000, a teraz godzi się z
nieodwracalną stratą 5-krotnie większej kwoty i jeszcze ten pomysł zachwala.
Przydałoby się trochę więcej konsekwencji. Nie wszyscy wyborcy dostają amnezji
przed wyborami. :-))