Przechodzien z bledem w algorytmie

19.06.02, 09:10
Odnosnie poruszanych tematow "drogowych" jeszcze jedno zjawisko. (nie, nie
chodzi o kierunkowskaz w prawo ;-). Czasami czy to jadac, czy idac chodnikiem
zauwazam nietypowe zachowanie niektorych osob. Mianowicie przechodzien
powolnym, majestatycznym krokiem wkracza na jezdnie (nie przeszkadza mu
podwojna ciagla linia, czerwone swiatlo na przejsciu itp) i nie zwazajac na
nadjezdzajace samochody lekcewazaco idzie. Przekroj wiekowy nie ma znaczenia
(zauwazam to u nastoletnich kajtkow, poprzez muskularnych osilkow, az do kobiet
w zaawansowanym wieku).
Czym to jest powodowane? Desperacja? Prowokacja?

Ps. Moja znajoma, ktora jest informatykiem twierdzi, ze taki osobnik ma "błąd w
swoim algorytmie". Przychodzi moment i taka osoba idzie tak jakby jej było
wszystko jedno - czy idzie pod tramwaj, czy do Wisły, czy na ścianę ...
    • Gość: rzecznik Re: Przechodzien z bledem w algorytmie IP: *.plocman.pl 19.06.02, 09:54
      > Czym to jest powodowane? Desperacja? Prowokacja?

      czasem tez zadaje sobie podobne pytanie i jako policjant i jako kierowca.
      dodalbym jeszcze, ze czasem ciarki mnie przechodza, gdy widze jak matki z malymi
      dzicmi siedzacymi w wozku czekajac na zielone swiatlo wjezdzaja przednimi kolkami
      na jezdnie, przygotowujac sie zapewne do "lepszego startu." wracajac do pana
      problemu, to informuje, ze na ogolna liczbe 85 wypadkow drogowych jakie
      zaistnialy w br, 21 wypadkow spowodowali piesi. jest to wiec az 1/4 ogolu
      wypadkow. Piesi powinni zdawac sobie sprawe, ze nie zawsze maja pierwszenstwo -
      NAWET NA PASACH!!!.

      Jaroslaw Brach
      • pinch Re: Przechodzien z bledem w algorytmie 20.06.02, 08:32
        Gość portalu: rzecznik napisał(a):

        > ciarki mnie przechodza, gdy widze jak matki z malym
        > i
        > dzicmi siedzacymi w wozku czekajac na zielone swiatlo wjezdzaja przednimi kolka
        > mi
        > na jezdnie, przygotowujac sie zapewne do "lepszego startu."

        To tez czesta sytuacja, ktorej nic nie tlumaczy poza kompletna
        bezmyslnoscia "mamusi". ;-)
    • roman_j Re: Przechodzien z bledem w algorytmie 19.06.02, 12:34
      A ja zauważam podobny "błąd" u niektórych kierowców. Niestety nagminnie
      zwiększa się liczba tych, którzy zupełnie za nic mają światła zainstalowane na
      przejściach dla pieszych. Tydzień temu byłem świadkiem, jak przy ulicy Chopina
      kierowca granatowego malucha po prostu przejechał przez takie przejście w samym
      środku cyklu zielonego światła dla pieszych tak, jakby tam w ogóle nie było
      przejścia. Jechał sobie niespiesznie, jakieś 50km/h jak na wczasy. Tuz obok
      jest szkoła i ciarki mnie przeszły, kiedy wyobraziłem sobie, co mogłoby się
      stać, gdyby nagle na przejście wbiegło dziecko (dzieci nie wiedzą jeszcze, że
      dorośli czasem łamia reguły, które im wpajają i wierzą, że zielone światło
      znaczy "Idź!").
      Podobą sytuację widziałem wczoraj na ulicy Piłsudskiego. Z trzech samochodów na
      czerwonym świetle przed przejsciem zatrzymał się jeden i chyba tylko dlatego,
      że była to nauka jazdy...
      Może w takich miejscach przydałyby się kamery? Albo zlikwidujmy światła i
      przestańmy uprawiać hipokryzję. Co na to rzecznik, tym razem jako policjant i
      pieszy (albo przynajmniej jako ojciec wciąż jeszcze pieszego ;-) )?
      • Gość: Nari Re: Przechodzien z bledem w algorytmie IP: 80.48.107.* 19.06.02, 13:07
        roman_j napisał(a):

        Tydzień temu byłem świadkiem, jak przy ulicy Chopina
        > kierowca granatowego malucha po prostu przejechał przez takie przejście w samym
        >
        > środku cyklu zielonego światła dla pieszych tak, jakby tam w ogóle nie było
        > przejścia. Jechał sobie niespiesznie, jakieś 50km/h jak na wczasy.

        Jakis czas temu taki granatowy maluch o maly wlos nie wjechal mi w bok. Wjechal
        na skrzyzowanie na czerwonym swietle. Nie obylo sie bez pisku opon. No coz, moze
        mylal ze mnie staranuje ;) Prawdopodobnie to nie byl ten sam kierowca, ale radze
        uwazac na granatowe maluchy. Zreszta tak samo jak na zielone hondy, micry... i
        inne pojazdy.
        Kilka dni temu na skrzyzowaniu przy Petropolu facet jadac prosto mial wlaczony
        kierunkowskaz w lewo. Przejechal sobie przez skrzyzowanie nawet sie nie
        ogladajac. Przy okazji malo moj tata nie wjechal mu w bok.

        Pozdrawiam i zycze milej jazdy po miescie ;)
        Nariellka
      • Gość: rzecznik Re: Przechodzien z bledem w algorytmie IP: *.plocman.pl 19.06.02, 14:47
        > A ja zauważam podobny "błąd" u niektórych kierowców. Niestety nagminnie
        > zwiększa się liczba tych, którzy zupełnie za nic mają światła zainstalowane na
        > przejściach dla pieszych. Tydzień temu byłem świadkiem, jak przy ulicy Chopina
        > kierowca granatowego malucha po prostu przejechał przez takie przejście w samym
        >
        > środku cyklu zielonego światła dla pieszych tak, jakby tam w ogóle nie było
        > przejścia. Jechał sobie niespiesznie, jakieś 50km/h jak na wczasy.

        szkoda, ze nie zanotowal Pan jego nr rejestracyjnych. trudno znalezc jakiekolwiek
        wytlumaczenie takiego postepowania. do niektrocyh docieraja argumenty tylko
        wtedy, gdy ofiara wypadku jest ich osoba najblizsza, a wtedy, jest juz niestety
        za pozno na jakiekolwiek reakcje.

        Jaroslaw Brach
        • roman_j Re: Przechodzien z bledem w algorytmie 19.06.02, 15:31
          Gość portalu: rzecznik napisał(a):

          > szkoda, ze nie zanotowal Pan jego nr rejestracyjnych.

          Nie sądziłem, że to może coś pomóc. Ale po powyższych słowach, na pewno następnym
          razem tak zrobię, bo zawsze w takich przypadkach patrzę na rejestrację. Tak na
          wszelki wypadek. Czasem nawet zapamiętuję numer, ale raczej dla treningu. :-))
          Pozdrawiam.
          • dzwonnik Re: Przechodzien z bledem w algorytmie 20.06.02, 09:11
            roman_j napisał(a):

            > Gość portalu: rzecznik napisał(a):
            >
            > > szkoda, ze nie zanotowal Pan jego nr rejestracyjnych.
            >
            > Nie sądziłem, że to może coś pomóc. Ale po powyższych słowach, na pewno następn
            > ym
            > razem tak zrobię, bo zawsze w takich przypadkach patrzę na rejestrację. Tak na
            > wszelki wypadek. Czasem nawet zapamiętuję numer, ale raczej dla treningu. :-))
            > Pozdrawiam.



            Nie wiedziec czemu tez mam podobne nawyki, jesli chodzi o zapamietywanie (czasem
            zapisywanie) numerow tablic rejestracyjnych podejrzanych samochodow. Robie to z
            doswiadczenia, gdyz kiedys mialem taki przypadek, ze postawilem samochod na
            parkingu, a kilka minut pozniej zaparkowal tuz obok mnie (na grubosc lakieru)
            inny samochod. Podczas parkowania nic sie nie stalo, ale widocznie kiedy
            wyjezdzal, zawadzil mnie i zrobil solidna ryse. Od tego czasu kiedy tylko zdarza
            sie cos podobnego, staram sie zapamietac marke samochodu i jego rejestracje, tak
            na wszelki wypadek. Dzis rano, kiedy parkowalem pod swoja dzwonnica, zrobilem to
            samo. Przede mna stal zaladowany Zuk i nie wiem czy na mnie nie wpadnie, kiedy
            bedzie opuszczal miejsce postoju, ale o tym sie przekonam po zakonczeniu pracy ...
        • zenobius1 Re: Przechodzien z bledem w algorytmie 20.06.02, 17:38
          Gość portalu: rzecznik napisał(a):

          > > A ja zauważam podobny "błąd" u niektórych kierowców. Niestety nagminnie
          > > zwiększa się liczba tych, którzy zupełnie za nic mają światła zainstalowan
          > e na
          > > przejściach dla pieszych. Tydzień temu byłem świadkiem, jak przy ulicy Cho
          > pina
          > > kierowca granatowego malucha po prostu przejechał przez takie przejście w
          > samym
          > >
          > > środku cyklu zielonego światła dla pieszych tak, jakby tam w ogóle nie był
          > o
          > > przejścia. Jechał sobie niespiesznie, jakieś 50km/h jak na wczasy.
          >
          > szkoda, ze nie zanotowal Pan jego nr rejestracyjnych. trudno znalezc jakiekolwi
          > ek
          > wytlumaczenie takiego postepowania. do niektrocyh docieraja argumenty tylko
          > wtedy, gdy ofiara wypadku jest ich osoba najblizsza, a wtedy, jest juz niestety
          >
          > za pozno na jakiekolwiek reakcje.
          >
          > Jaroslaw Brach

          Poproszę o wyjaśnienie co to pomoże. Przecież jak się nic nie stało, i go policja
          nie złapała to co innego można zrobić. Na tej zasadzie mógłbym np. podać numer
          szwagra, którego nie lubię.
          • Gość: rzecznik Re: Przechodzien z bledem w algorytmie IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 17:43
            > Poproszę o wyjaśnienie co to pomoże. Przecież jak się nic nie stało, i go polic
            > ja nie złapała to co innego można zrobić. Na tej zasadzie mógłbym np. podać
            >numer szwagra, którego nie lubię.

            pozdrawiam Pana szwagra:-)))facet ma pecha:-))) a tak powaznie. dowodami w
            okreslonych sprawach sa nie tylko zeznania policjantow.

            pozdrawiam

            Jaroslaw Brach


            • pinch Re: Przechodzien z bledem w algorytmie 20.06.02, 17:47
              Gość portalu: rzecznik napisał(a):


              > dowodami w
              > okreslonych sprawach sa nie tylko zeznania policjantow.

              Potwierdzam. Uczestniczylem kiedys w "zajsciu", w ktorym ustalono sprawcow dzieki
              nr rejestracyjnemu uciekajacych sprawcow.
Pełna wersja