pinch
19.06.02, 09:10
Odnosnie poruszanych tematow "drogowych" jeszcze jedno zjawisko. (nie, nie
chodzi o kierunkowskaz w prawo ;-). Czasami czy to jadac, czy idac chodnikiem
zauwazam nietypowe zachowanie niektorych osob. Mianowicie przechodzien
powolnym, majestatycznym krokiem wkracza na jezdnie (nie przeszkadza mu
podwojna ciagla linia, czerwone swiatlo na przejsciu itp) i nie zwazajac na
nadjezdzajace samochody lekcewazaco idzie. Przekroj wiekowy nie ma znaczenia
(zauwazam to u nastoletnich kajtkow, poprzez muskularnych osilkow, az do kobiet
w zaawansowanym wieku).
Czym to jest powodowane? Desperacja? Prowokacja?
Ps. Moja znajoma, ktora jest informatykiem twierdzi, ze taki osobnik ma "błąd w
swoim algorytmie". Przychodzi moment i taka osoba idzie tak jakby jej było
wszystko jedno - czy idzie pod tramwaj, czy do Wisły, czy na ścianę ...