roman_j
24.06.02, 10:57
Zacznę od drobnej refleksji. Zauważyliście w jak ekspresowym tempie radni mają
zająć się sprawą postawienia obelisku poświęconego ZMS (może pomysłodawcy
obawiają się, że po wyborach inna ekipa będzie w mieście stawiać pomniki), a
tymczasem pomysł postawienia pomnika Juliuszowi Verne’owi nie wyszedł
praktycznie poza łamy forum. Mając to na uwadze proponuję kompromis pozwalający
połączyć obie inicjatywy: postawmy obelisk ku czci Juliusza, Verne’a! Verne jak
wiadomo był Francuzem, a Francuzi to rusofile, zresztą partia komunistyczna we
była do niedawna we Francji liczącą się silą polityczną (tylko dlatego, że
Francja nie poczuła dobrodziejstwa komunizmu na własnej skórze). Poza tym Verne
był romantykiem i marzycielem (co widać w jego książkach), można więc przyjąć z
dużą dozą prawdopodobieństwa, że idee Lenina byłyby bliskie sercu pisarza. To,
że nie był członkiem ZMS-u jest bolesną konsekwencją faktu, że urodził się zbyt
wcześnie. Jeżeli te argumenty nie przekonały wszystkich, to napiszę jeszcze, że
wśród budowniczych Kombinatu byli także Francuzi, po których zostało niedawno
rozebrane tzw. francuskie miasteczko. Honorując obeliskiem Juliusza Verne’a
uhonorujemy także tych bezimiennych, francuskich budowniczych polskiego
socjalizmu. Będzie to tym bardziej pożądane, że pomniki ZMS-u gdzieś pewnie w
Polsce można znaleźć, a pomnika Verne’a nie ma ani jednego. ;-))))))