Tony Blair nie pojedzie do Moskwy, a Kwach?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 21:03
Premier Wielkiej Brytanii Tony Blair w rozmowie telefonicznej z prezydentem
Rosji Władimirem Putinem powiedział, że nie przyjedzie 9 maja do Moskwy na
obchody 60-tej rocznicy zwycięstwa nad faszyzmem - poinformowały służby
prasowe Kremla.
I każdy normalny facet z jajami by tak zrobił.
    • Gość: felek kartofelek Re: Tony Blair nie pojedzie do Moskwy, a Kwach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 21:08
      Ten się wyłgał, a "nasz"?
    • Gość: historyk Re: Tony Blair nie pojedzie do Moskwy, a Kwach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 21:09
      "Jałta" bez Churchila???
    • Gość: neptek Re: Tony Blair nie pojedzie do Moskwy, a Kwach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 21:11
      O co tyle krzyku? Ja też nie jadę, i jestem z tego dumny.
      Tam zapraszani są sami "magistrzy": Kwachu i Jaruzelem.
    • Gość: olo Re: Tony Blair nie pojedzie do Moskwy, a Kwach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 21:16
      o co tyle halasu
      oni tam maja zostac
      jak miller w usa
    • roman_j Re: Tony Blair nie pojedzie do Moskwy, a Kwach? 06.05.05, 21:16
      A dlaczego cytując tę informację pominąłeś kilka ważnych dla jej kontekstu
      fragmentów? Na przykład tych:

      "(...) Blair zadzwonił do rosyjskiego prezydenta Władimira Putina i przeprosił
      go, że nie przyjedzie, ponieważ musi pilnie zająć się tworzeniem nowego rządu.
      (...) Brytyjczycy nie mają wątpliwości, że Blair faktycznie chce się
      skoncentrować na sprawach rządu i że decyzja ta nie ma żadnego politycznego
      podtekstu. - Oficjalne uzasadnienie jest prawdziwe. To nie jest żaden polityczny
      gest wobec Putina - mówi "Gazecie" znany historyk i publicysta z uniwersytetu
      Oksford Timothy Garton Ash. (...) - To nietypowa decyzja, ale nie aż tak znowu
      bardzo dziwna tuż po wyborach.
      (...) W Moskwie premiera Wlk. Brytanii tak naprawdę się nie spodziewano.
      (...) Znajomi komentatorzy i pracownicy Kremla nie uważają tego, że Blair nie
      przyjeżdża, za demonstrację. Mówią, że nie liczyli, że zaraz po wyborach pojawi
      się w Moskwie."

      Teraz ta informacja wygląda nieco inaczej prawda? :-))
      • Gość: marek Re: Tony Blair nie pojedzie do Moskwy, a Kwach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 21:20
        Romanie, a ty byś pojechał?
        • roman_j Re: Tony Blair nie pojedzie do Moskwy, a Kwach? 06.05.05, 21:36
          Mnie nie zaproszono, więc nie mam tego dylematu. :-))
      • Gość: turb Re: Tony Blair nie pojedzie do Moskwy, a Kwach? IP: *.c151.petrotel.pl 06.05.05, 23:47
        A nasz jedzie bo w Polsce juz naprawde nie ma nic do zrobienia?

        > (...) Brytyjczycy nie mają wątpliwości, że Blair faktycznie chce się
        > skoncentrować na sprawach rządu i że decyzja ta nie ma żadnego politycznego
        > podtekstu.

        A nasz jedzie bo jest to decyzja podtekstem politycznym?
    • Gość: wala Re: Tony Blair nie pojedzie do Moskwy, a Kwach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 21:33
      To co zrobił dzisiaj prezydent USA to zimny prysznic dla Putina.
    • Gość: roman-iuk Nowy ZSRS? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 21:41
      Już za kilka dni w Moskwie będą odchodzone hucznie obchody zakończenia II wojny
      światowej, czyli "zwycięstwa narodu radzieckiego nad niemieckim faszyzmem przy
      pomocy aliantów zachodnich". Taki właśnie precedens stworzył Zachód Putinowi na
      tę rocznicę.

      Prezydent Putin i jego otoczenie już nie kryją nostalgii za dawną potęgą ZSRS.
      Potęgą, która co tu dużo ukrywać została zbudowana przez Zachód w dobie II
      wojny światowej.

      Doświadczyliśmy tego boleśnie i my Polacy. Jako sojusznik wierny Zachodu
      zostaliśmy sprzedani pod zwierzchnictwo ZSRS, który to napadł na nas 17
      września 1939 r. razem z faszystowskimi Niemcami, tymi samymi, które pięć i pół
      roku później zostały pokonane przez ten sam ZSRS, Zachód i jego sojusznika
      Polskę, która nigdy w czasie wojny nie schańbiła się współpracą z Niemcami, a
      wręcz przeciwnie walczyła z nimi na wszystkich frontach.

      Wracając do czasów współczesnych. Władze Federacji Rosyjskiej uzurpując sobie
      prawo do tradycji ZSRS każą nam Polakom być wdzięcznym za Jałtę i
      czterdziestoletnią niewolę komunistyczną. No cóż, w drugiej połowie lat znany
      był rysunek wilka spod znak sierpa i młota, który dusi owcę z napisem Polska i
      mówi "dlaczego Ty mnie nie uwielbiasz ... przecież ja Cię wyzwoliłem i dałem
      wolność!". Dzisiaj tak mówią władze Kremla.

      W ostatnich dniach S. Jastrzembski zniekształcając historię powiedział że Litwa
      Łotwa i Estonia wcale nie były okupowane przez ZSRS. No pewnie że nie same
      oddały sie pod władzę pierwszego Kraju w którym władze mają masy pracujące.
      Żałosne.

      Taka frazeologia obowiązywała za Żelazną Kurtyną. Teraz Polska i państwa
      bałtyckie są sojusznikami USA i członkami UE. Z tego sprawę sobie zdaja napewno
      władze rosyjskie. Historia jednak lubi sie powtarzać. Czyżby Rosjanie liczyli
      na to, że kiedyś znowu będzie miała miejsce Jałta bis?
    • Gość: zetek Re: Tony Blair nie pojedzie do Moskwy, a Kwach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 11:56
      premier Francji również nie jedzie.
    • Gość: ala Re: Tony Blair nie pojedzie do Moskwy, a Kwach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 08:13
      Jak pogrąża się Kwaśniewski:
      "W niedzielę prezydent Polski mógł w Moskwie zademonstrować, że nie zgadza się
      z jednostronnym, propagandowym wymiarem uroczystości, jakie na Dzień Zwycięstwa
      przygotowano w Rosji. Że to, co dla jednych było wyzwoleniem, dla innych
      oznaczało również początek nowego zniewolenia, a także - że nie można grać
      historią, reanimując stalinowskie upiory. Dziś nie byłoby już na to miejsca.
      Program przewiduje jedynie polityczne wystąpienie gospodarza uroczystości
      Władimira Putina". Rzeczpospolita 09.05.05
    • Gość: kasia Re: Tony Blair nie pojedzie do Moskwy, a Kwach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 08:16
      Władze Rosji nie zamierzają przepraszać za okupację. Władimir Putin mówił: -
      Nasz naród nie tylko obronił ojczyznę, ale również wyzwolił 11 państw Europy.

      - Nie mamy powodów, by dalej się kajać. Opinie, że ZSRR okupował kraje
      bałtyckie, to absurd i bzdura - dodał minister obrony Siergiej Iwanow.
      Komentarza chyba nie trzeba.

    • Gość: A.Ziemkiewicz Re: Tony Blair nie pojedzie do Moskwy, a Kwach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 10:33
      Dyskusja, czy generał Wojciech Jaruzelski powinien jechać do Moskwy, ledwie
      wybuchła, jak została ucięta - z oczywistej przyczyny - nikt w ostatnich
      tygodniach nie miał do tej sprawy głowy.

      Pisała o niej tylko "Trybuna", prezentując stanowisko generalnie słuszne,
      aczkolwiek argumentując je zupełnie nietrafnie.

      Oto argumentacja właściwa: Jaruzelski do Rosji powinien jechać, bo - jak celnie
      ujął to Józef Oleksy - jest tam "całkiem na miejscu". Służył Kremlowi wiernie
      przez całe swoje życie, umacniając jego panowanie nad
      niewdzięcznymi "polaczkami".

      Gorliwie wyznawał "internacjonalistyczny socjalizm" - jak nazywała Moskwa w
      owym okresie swoją imperialną ideologię. Dla zmiażdżenia antysowieckiego buntu
      nie wahał się wysyłać przeciwko bezbronnym ludziom czołgów i wydać im rozkaz
      strzelania. Gdzież ma za to odbierać hołdy, jeśli nie w Moskwie?

      Oczywiście, obecność Jaruzelskiego na trybunie honorowej zdobiącej mauzoleum
      Lenina pociąga za sobą pytanie o Kwaśniewskiego.

      Z jednej strony, Kwaśniewski też jest w Moskwie na miejscu, jako podwładny i
      wychowanek Jaruzelskiego. Z drugiej, budzi oczywisty sprzeciw, bo z jakiegoś
      powodu, w chwili niezrozumiałego ogłupienia, Polacy wybrali go swoim
      prezydentem.

      Myślę, że problem można by rozwiązać, gdyby Kwaśniewski przed wyjazdem złożył
      urząd, względnie został z niego przez parlament usunięty. Wtedy obaj wierni
      działacze PZPR mogliby udać się do swoich jako osoby prywatne.

      Nikt nie będzie wcale nalegał na powrót...

      Rafał A. Ziemkiewicz
    • Gość: sierotka Re: Tony Blair nie pojedzie do Moskwy, a Kwach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 09:50
      A kwach na księżyc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja