Gość: marek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.06.05, 08:03
Lewicowość nie jest ani skłonnością umysłu, ani społeczną postawą, ani
systemem etycznym czy ideologią. Lewicowość, jak przekonują badania
amerykańskich naukowców, to zwyczajna choroba. Daje się ją medycznie opisać,
więc powinna istnieć szansa wyleczenia. Niestety, badacze nie pozostawiają
nam wiele nadziei.Lewicowość objawia się słowotokiem, metapaplaniną (porównaj
wyniki longitidunalnych badań prof. Ernsta Gellnera, Londyn 1992 r.).
Charakteryzuje ją zespół "wyniosłej głębi" (porównaj z klasyczną już diagnozą
prof. Karla R. Poppera), nieumiejętność koncentracji, bełkot, nieartykułowane
krzyki (zobacz obszerne studium prof. Leszka Kołakowskiego "Główne nurty
marksizmu").
Symptomom choroby lewicowości towarzyszą także zaburzenia słuchowe: część
zdiagnozowanych pacjentów utrzymuje, że przemawia w imieniu tych, którzy
milczą. Dodatkowym, szczególnie przykrym upośledzeniem są częste dysocjacje
osobowości. Badani nagminnie identyfikują się nie tylko z innymi ludźmi
(Habermas, Lacan), ale także bytami kolektywnymi, takimi jak proletariat
(tzw. marksizm), chłopstwo (maoizm) oraz wykluczonymi (markuzjanizm).
Osobnicy w najdalszym stadium choroby nierzadko utożsamiają się ze wszystkimi
ludźmi (nazywanymi w ich idiolekcie "ludzkością"), a także ze zwierzętami,
zwłaszcza z rodziny prymatów.