Gość: mikołaj
IP: *.plock.sdi.tpnet.pl
04.08.02, 09:58
Remis 1:1 z GKS-em potwierdza ,że klątwa na płockim futbolem działa nadal .
Powtórki meczu na CANAL+ pokazały ,że bramka GKS-u została zdobyta z METROWEGO
SPALONEGO ,natomiast przy golu Geworiana bez cienia watpliwości SPALONEGO NIE
BYŁO . Składając te fakty do kupy wynik meczu powinien być 2:0 dla Wisły .
Wniosek sędzia liniowy WYPACZYŁ WYNIK SPOTKANIA . Ale nawet gdyby było 2:0
dla Wisły to niezmieniłoby to mojej opinii ,że zespołowi Broniszewskiego
brakuje wytrzymałosci i szybkości . 90 minut chodzonego futbolu w pierwszym
meczu przed własną publicznością przy braku premii za remis uzyskiwany w
Płocku jest mi trudno wytłumaczyć w inny sposób. Z drugiej strony statystyki
dowodzą ,że gdyby druzyna zremisowała wszystkie mecze w ekstraklasie to ma
ogromne szanse na utrzymanie a klub w ten sposób zaoszczędziłby dużo
pieniędzy - moze to kolejny fortel naszego prezesa . Nie pozostaje nic innego
jak czekać na ruchy Dmo ,który zapowiedział że za miernotę płacić nie
będzie . Jedyny pozytywny aspekt pierwszej kolejki w Płocku to fakt,że
pierwszy zdobyty punkt został za darmo - czysty zysk . Jesli do końca
sierpnia Wisła zdobędzie 7-8 punktów to wyjdzie nad stadionem słoneczko a jak
tych punktów będzie mniej to nadejdą burzowe chmury i na parę tyłków spadnie
rzęsisty jesienny deszcz . Wolę słoneczne dni .