sluchawki 28.08.02, 08:27 I wcale nie ma tu żadnych podtekstów. Po prostu jest 7.30 rano i słucham sobie Milesa, pijąc hrbatę i mając gdzieś wszystkie stresy. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ●Werdan● Re: Someday my prince will come... IP: *.icm.edu.pl / *.petrotel.com.pl 28.08.02, 11:52 Jest 11:50 rano i słucham sobie Petruccianiego, pijąc kawke i mając gdzieś wszystkie stresy. :) A tak wogole to muzyka swietnie lagodzi wszelki stresy, zwlaszcza jazz :) Odpowiedz Link Zgłoś
sluchawki Re: Someday my prince will come... 28.08.02, 12:57 Gość portalu: ●Werdan● napisał(a): > Jest 11:50 rano i słucham sobie Petruccianiego, pijąc kawke i mając gdzieś > wszystkie stresy. :) > A tak wogole to muzyka swietnie lagodzi wszelki stresy, zwlaszcza jazz :) Niech będzie, że każda muzyka, żeby nie było snobistycznie. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MKM Gilbert O`Sullivan IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 29.08.02, 14:14 U mnie w śpiewa Gilbert O`Sullivan. Ja czuję się znakomicie. Pozdrawiam. MK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: Gilbert O`Sullivan IP: 6CHUM* / *.ssss.gouv.qc.ca 30.09.02, 21:50 A ja slucham SHAKIRY i jedyna rzecz, ktorej mi moze w tym momencie brak to maly drink :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MKM Re: Someday my prince will come... IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 09:10 9.10 na zegarze, w kompakcie płyta John Lennon & Plastic Ono Band. Słucham i pracuję, to miłe. Pozdrwiam. MK Odpowiedz Link Zgłoś