Gość: kad
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.09.05, 21:37
"jestem gotowa ponieść konsekwencje, zapłacić mandat." - dopiero teraz po
rozum do głowy. Musiało dojść do nieszczęścia, którego Pani jest przyczyną!.
Zwierze jest tylko zwierzęciem i nigdy nie należy mu ufać. Myśliwy zaraagował
prawidłowo, jeśli tak każdy będzie prawo przestrzegał, to wg Pani będzie
można używać ognia otwartego na stacji benzynowej. Proponuję ukarać Panią
mandatem, a Zarząd Główny Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami żeby dodatkowo
oskarżył Panią za świadome narażenie psa na niebezpieczeństwo.