Kłopoty przedsiębiorcy z Powiatowym Urzędem Pracy

IP: 80.51.246.* 27.09.05, 20:26
a może zasiedziałe paniusie z biura tegoż urzędu niech same doświadczą
przyjemności bezrobocia , może wtedy zaczną myśleć w pracy zamiast parzyć
kawkę i piłować paznokcie. Kiedyś też sam potrzebowałem informacji- niestety
panienki nie miały ochoty rozmawiać -może to wina kierownictwa albo
wyjątkowej niekompetencji w/w panienek?
    • Gość: złośliwiec taka prawda IP: *.class147.petrotel.pl 28.09.05, 00:15
      pani kesicka chroni swoich pracownikow ale niestety prawda jest taka jak
      przedstawil owy poczatkujacy biznesmen UP to poprostu masakra bez znajmosci
      mozna czekac 100 lat na prace a jesli cos sie dowiedziec to bez kija nie podchodz
      • Gość: 30 Re: taka prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 00:43
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=66&w=25032431&v=2&s=0 o
        niekompetencji pani Kęsickiej już dawno jest na Forum GW tj. od 10 czerwca link
        powyżej. PIS zapowiada maksymalne zlikwidowanie bezrobocia. myślę że podobne
        plany ma pan Milewski też pisowski prezydent, ale nie zrobi tego z panią
        Kęsicką i jej ludźmi to pewne
        • Gość: marek To gdzie w końcu można znaleźć takie informacje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 07:23
          Ja też chciałbym zatrudnić jedną osobę - więc gdzie można znaleźć te
          informacje? Co trzeba zrobić?? Gdzie się udać? Może jest jakaś strona
          internetowa?
        • Gość: lizia Re: taka prawda IP: *.msmplock.pl 28.09.05, 07:27
          tam nigdy nie możnabyło nic załatwić, pół roku dzień w dzień tam biegałam i te
          Panie nie maiły dla mnie pracy - twierdząc, ze do mojego wyuczonego zawodu nie
          ma zapotrzebowania - a ja chciałam co kolwiek byle się gdzieś zaczepić. W
          między czasie szukałam na własną rękę. W końcu się udało. Ale nie
          polecam "POMOCY" UP
        • Gość: kiki Re: taka prawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.05, 08:21
          Pośredniak podlega pod Starostwo Powiatowe a nie pod prezytenta miasta to tak
          tylko dla twojej informacji, tzn. pod starostę Boszko (PSL) a nie pod
          Milewskiego (PiS)
          • Gość: KITAJ Re: taka prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 08:27
            bardziej kompetentni są w wojewódzkim urzędzie pracy - 1 maja - ale pozmianie
            siedziby trudniejszy jest dostęp. kiedyś gdy byli przy chopena wszyscy byli
            praktycznie na miejscu (na tym samym piętrze) teraz jest chyba trudniej, ale
            wiedzę osoby tam pracujące tj. w WUP są bardziej chętni do pomocy
          • Gość: Dzidek Pośredniak nie tylko pod Starostwo !!! IP: *.ump.pl / *.ump.pl 28.09.05, 11:20
            Nie jestem pewien czy pośredniak podlega wyłacznie pod Starospwto Powiatowe
            (czyt. obsługuje mieszkańców powiatu płockiego). Urząd Miasta Płocka równierz
            przekazuje pieniądze do PUPu. Wnioskuję że podlega równierz pod Prezydenta
            Miasta Płocka i obsługuje mieszkańców miasta Płocka (nie zapominajmy że Płock
            jest miastem na prawiach powiatu, czyli Prezydent Miasta spełnia zadania
            zarówno gminy płock i powiatu płock-miasta na prawach powiatu).

            Pozdrawiam
    • Gość: Asia Re: Kłopoty przedsiębiorcy z Powiatowym Urzędem P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 10:04
      Młody biznesmen ma całkowitą rację. Zarówno Powiatowy Urząd Zatrudnienia jak i
      Wojewódzki to jedno wielkie dno i siedlisko korupcji. Bez Lapówki nie masz co
      się tam pojawiać. Nowy rząd PiSPO powinien powinien te urzędy natychmiast
      zamknąć, a przynajmniej zredukować personel o 90%. Większość pracowników jest
      niekompetentna, arogancka i skorumpowana.
    • Gość: plock4you Re: Kłopoty przedsiębiorcy z Powiatowym Urzędem P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 12:55
      Też szukałem pracownika przez UP. Okazuje się, że nie ma bezrobocia w Płocku.
      Rynek pracy rządzi się swoimi prawami i toczy się poza UP. JUż dawno mówiłem
      żeby te urzędy rozwiązać. Zasiłki mogą wypłacać gminy. No ale co ze
      stanowiskami dla kolesi . . .
      • Gość: krysia Re: Kłopoty przedsiębiorcy z Powiatowym Urzędem P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.05, 13:23
        syf jest w PUP-ie tylko tak mozna okreslic , brak kompetencji, siedza same
        zdegustowane dziewczyny wszystkie po znajmosciach i nic nie robia a jak sie
        ktos spyta o prace to patrza jak na gorsza kategorie i z laska odp, pani
        Dyrektor niech pani sie wezmnie w koncu do pracy a pan Boszko niech w koncu
        wyjdzie z tego letargu i wezmnie sie ze pania K.
        • Gość: informator Re: Kłopoty przedsiębiorcy z Powiatowym Urzędem P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 14:29
          Dokładnie tak! Siedzą tam zdegustowane paniusie, które zamiast pomagac ludziom
          w znalezieniu pracy "odwalaja" tylko swoje 8 godzin.. "Prosze przyjść na
          podpisanie gotowości w listopadzie" (taki tekst usłyszałem na rejestracji w
          maju!) Szczęka mi opadła jak to usłyszałem.. pani mi kazała przyjść za prawie
          pół roku.. Na szczescie ma sie główke na karku ;) - w ciągu miesiąca
          znalazłem sobie pracę sam, bez najmniejszej pomocy PUP-u! Teraz tylko sie
          zastanawiam czy gdybym tej pracy nie znalazł, to czy przez te pół roku miłe
          panie z PUP-u by do mnie zadzwoniły z choć jedną, marną nawet ofertą ?
          Obawiam sie, ze nie...
    • Gość: ktos Re: Kłopoty przedsiębiorcy z Powiatowym Urzędem P IP: *.zep.com.pl 28.09.05, 14:37
      bo tych burakow z posredniaka powinni zwolnic zeby odczuli jak jest sie
      bezrobotnym, a nie siedza na dupach, nic nie robia i jeszcze nasmiewaja sie z
      ludzi ktorzy maja dobre checi aby kogos zatrudnic.
    • Gość: mAriusz Re: Kłopoty przedsiębiorcy z Powiatowym Urzędem P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 15:13
      Szok. Przedsiębiorca chce zatrudnić legalnie dwie osoby a w instytucji w której
      wydawałoby się że pracujące tam osoby mają pomagać bezrobotnym - w kwesti pracy
      a przedsięiorcom - w kwesti pozyskania pracowników, nie potrafią udzielić
      informacji jak zatrudnić pracownika. To czemu na stronie internetowej sklepu
      pracy ma służyć dział "strefa pracodawcy" ? (może żeby ładnie było na stronie)
      W takim wypadku mógłyby ktoś mi wytłumaczyć w jakim celu działa ta instytucja.
      Skoro informacji nie protrafią udzielać, ze znalezieniem stażu przez PUP ciężko
      nie wspominając o pracy. Może gdyby praconicy Powiatowego Urzęu Pracy byli
      zatrudniani na innych zasadach (np. jak przedstawiciele handlowi) i musieli
      by "wyrobić" określone minimum (tj. przyczyniać do zatrudnienia bezrobotnych
      poprzez pomoc w poszukiwaniu pracy, oferowanie pracy itp.) gdyż od tego
      zależało by przedłużenie umowy o prace urzędnikowi to moze wtedy skuteczność
      działania PUP by wzrosła.
      Jeszcze jedno pytanie: Ile znacie osób któzy znaleźli prace przez PUP ?
      • Gość: z refundacją Re: Kłopoty przedsiębiorcy z Powiatowym Urzędem P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 19:00
        :) ja
      • Gość: jupiter Re: Kłopoty przedsiębiorcy z Powiatowym Urzędem P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 20:38
        Mała uwaga odnośnie pośredniaka i Sklepu Pracy na Miodowej. Sklep Pracy działa
        jako uzupełnienie Powiatowego Urzędu Pracy ale jak dla mnie te 2 placówki nie
        mają ze soba nic wspólnego. W PUPie można nabawić się jedynie wrzodów na
        żołądku, podczas gdy pracownikom Sklepu (w sumie jeden pan wspomagany przez
        panie;) zależy na rzetelnej informacji i pomocy ludziom szukającym pracy.
        Dalczego między tymi 2 "urzędami" są takie róznice? Nie mam bladego pojęcia,
        ale oto dowody.
        W PUPie byłem zarejestrowany od 2000 r. i do maja bierzącego roku nie znalazłem
        pracy za pośrednictwem tego urzędu (nawet głupiego stażu czy tzw. pracy
        wakacyjnej). A bywało tak, iż byłem "stałym klientem" (przez kilka miesięcy
        chodziłem do PUPu 5 razy w tygodniu, tj. codziennie). Najbardziej żenujące w
        tym wszystkim jest to, że pracownicy pośredniaka nie kryją się ze swoim
        olewczym stosunkiem do bezrobotnych. Zamieszczane tam oferty są często
        nieaktualne, a jeśli juz zdarzy się jakaś aktualna, to dla faceta odpowiedź
        brzmi: "Przykro mi ale ta oferta jest dla kobiety" i vice versa. Ponadto raz
        byłem świadkiem (naocznym i nausznym) jak pani z pokoju nr 2 załatwiała prace
        synosiowi swojej znajomej. Bezczelnie, bez skępowania i jakiejkolwiek żenady!!!
        Ja rozumiem, że ludzie pomagają najpierw "swoim", ale żeby bez jakichkolwiek
        oporów odwalać takie numery przy zdesperowanym człowieku poszukującym pracy to
        juz chyba gruba przesada. A teraz dla porównania drugie miejsce - Sklep Pracy
        na Miodowej.
        Po pierwsze pracuje tam tylko jeden pan, który jako wsparacie ma pomoc jedej
        pani oddelegowanej z PUPu + ewentualnie pracownika, udzielającego w środy (nie
        wiem jak teraz - do tej pory tak było) informacji na temat rozwoju zawodowego
        (np. poprzez branie udziału w kursach). Po drugie - ten jeden pracownik odwala
        znacznie lepsza robote niż cały sztab malowanych lal z PUPu. Stale uaktualnia
        oferty pracy tak wiszące w Sklepie jak i na stronie tegoż (fakt, że zdarzają
        sie nieaktualne ale to już wina PUPu oraz samych firm-pracodawców, które
        zwyczajnie nie informuja o znalezieniu pracownika, a formalności załatwiaja
        przez PUP). Po trzecie - facet za darmo bez żadnego problemu drukuje CV i listy
        motywacyjne (pozdrawiam w/w pana i mam nadzieje, że nie ma mi za złe ton
        papieru który wyprodukował na moje potrzeby:) a także pomaga ludziom pisac owe
        dokumenty, jesli mają z tym problemy. Po czwarte (i ostanie - starczy
        przynudzania;) w maju tego roku dzięki Sklepowi Pracy znalazłem pracę! A jednak
        w Płocku można dostac prace bez znajomości.
        Dlatego mam rade dla bezrobotnych - jeśli mieszkacie gdzies w pobliżu Miodowej
        lub nawet macie do wyboru PUP czy tez Sklep, to doradzam to drugie miejsce (z
        ręka na sercu). Pozdrawiam wszystkich zfrustrowanych bezrobotnych i życze jak
        najszybszygo znalezienia DOBREJ pracy:) 3majcie się i nie poddawajcie
        • Gość: obserwator Re: Kłopoty przedsiębiorcy z Powiatowym Urzędem P IP: *.c157.petrotel.pl 28.09.05, 21:24
          Święta prawda, w PUP-ie na Kostrogaju olewają człowieka na maksa,natomiast gość
          z Miodowej to synonim pełnego profesjonalizmu, facet naprawdę stara sie pomóc i
          robi to z pełnym zaangażowaniem, oby więcej takich urzędników.
          • Gość: Kaia Re: Kłopoty przedsiębiorcy z Powiatowym Urzędem P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 10:10
            a ja jestem zadowolona z obsługi w urzędzie pracy na Kostrogaju, czy naprawdę
            nie znajdzie się tu ktoś kto napisze coś pozytywnego? wprawdzie nie znalazłam
            pracy, ale skorzystałam z kursu.
            • Gość: gość Re: Kłopoty przedsiębiorcy z Powiatowym Urzędem P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 14:05
              i dostałas pracę po kursie? te kursy nie są do znalezienia pracy tylko do
              odnotowania że zostałaś przekwalifikowana. urząd ma na to 1000 zł na
              bezrobotnego przekroczysz fundusz i musisz płacić ze swojej kieszeni
    • Gość: anna Re: Kłopoty przedsiębiorcy z Powiatowym Urzędem P IP: *.c151.petrotel.pl 30.09.05, 23:37
      Trudno mi wprost uwierzyc,że Pani Kęsicka nie wie o indolencji swoich
      pracownikow, a jest ona ogromna
    • Gość: Krzysztof Re: Kłopoty przedsiębiorcy z Powiatowym Urzędem P IP: *.c152.petrotel.pl 17.10.05, 08:48
      To efekt przyjmowania do pracy po znajomości. Córka P.Sierockiego-
      przewodniczącego Rady Powiatu jest v-ce szefową. Można otworzyć przy niej okno
      napewno nie wyleci, taki to z niej orzeł.
Pełna wersja