Gość: Kibic
IP: *.petrotel.bptnet.pl
14.09.02, 20:51
ZANIM ZACZNIE SIĘ ŹLE DZIAĆ...
Pragnąłbym gorąco podzielić się z czytelnikami swoimi uwagami,
które zauwarzyłem w pierwszym meczu ligowym piłkarzy ręcznych z
Zabrzem, a które potwierdziły się w meczu z Chrobrym Głogów
dotyczących poczynań trenerów.
Otórz przed rozgrywkami Ligi Mistrzów "doświadczony" Edward
Koźiński sprowadził dwóch, moim zdaniem zbędnych zawodników na
pozycję środkowego i prawo rozgrywającego(Despotowicz i Titow)
eliminując tym samym doświadczonych graczy np.:Mokrzki czy
Nowakowski! Te dwa mecze pokazały, że słono opłacani zawodnicy z
zagranicy nie będą siłą w Elitarnej Lidze! Grali słabo i bez
pomysłu a przeciwnik nie był z górnej półki (nasówa mi się
skojarzenie z niedawną aferą w piłce nożnej w Polsce gdzie
zawodnicy opłacali trenera żeby grać w meczach...)No bo jak
wyjaśnic fakt, że trójkrotny Mistrz Polski i najlepszy zawodnik
z roku 2000: Wleklak siedzi na ławce a Kożiński ciąga na boisko
Jugosłowianina. Dalej: po słabym meczu z Zabrzem w wykonaniu
Titowa szkoleniowiec na konferwencji prasowej na siłę
usprawiedliwia a nawet wręcz wychwala Ukrainca dorabiając teorie
do treści! (Wniosek: ratując oblicze zawodnika ratuje własny
stołek! czyim kosztem? pozostali zawodnicy z drużyny głupi nie
są swój rozum mają a takie postępowanie Koźińskiego dobrej
atmosfery w drużynie nie robi).
Teraz uwagi co do prowadzenia meczu z Głogowem: dobry mecz w
wykonaniu Płotczan zmienił oblicze po zmianie dobrze
dysponowanego Drobika na młodego, niedawnego juniora z nr 10,
który wszedł w skład za kontuzjowanego Zołoteńkę (co z Mokrzkim?
dlaczego nie był w składzie? pytałem, był zdrowy!). Mecz
przybrał wtedy oblicze "Wielkiej Pardubickiej".Młody zawodnik
robił błędy i rozbijał atak "nafciarzy"! (Na ogrywanie Młodzieży
jest przecież drugi skład!). Na konferencji trener zapytany o
twen manewr tłumaczył zmiane chwilowym złym samopoczuciem
Damiana...siedząc obok ławki tego dnia niczego takiego nie
słyszałem a byłem blisko. Kolejny błąd szkoleniowca, do którego
nie umie się przyznać "oj! co za wstyd Panie Edwardzie tak
kłamać" chciałoby się powiedzieć "wykręcać się sianem!". Ciekawe
co by powiedział o tym sam zawodnik gdyby słyszał powód
ściągnięcia go na ławkę? Podobną błędną zmianą było wprowadzenie
Despotowicza za Wleklaka. W dzisiejszym spotkaniu był o niebo
lepszy od zmiennika. Czyżby Pan Kożiński nie lubił zawodników,
którzy przyszli do Nas z Gdańska?...
Podsumowując: myśle, że Pan Prezes Dmoszyński powinien
zastanowić się nad fotelem pierwszego trenera zanim będzie
naprawdę źle!!!!
P.S.Swoją drogą któryś z Was Panowie dziennikarze mógłby wziąść
tę sprawę w swoje ręce. To dla dobra naszego płockiego
handballa, z którego jestesmy tacy dumni!