Dlaczego roman_j się tak produkuje ???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 20:37
Jakieś kompleksy czy co?
    • roman_j A dlaczego nie??? :-))) 08.10.05, 23:11
      Czy moja aktywność dla odmiany u Ciebie wywołuje jakieś kompleksy? :-))
      • Gość: janek Re: A dlaczego nie??? :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 01:28
        Twoja aktywność wywołuje u mnie obrzydzenie.Masz gościu na maxa
        kompleksy.Takiedo upierdliwca ciężko spodkać,a ty jeszce upierdliwiasz na firum
        publicznym.Może mama powinna zaprowadzić cie do lekarza????
        • dlugopisem Re: A dlaczego nie??? :-))) 09.10.05, 11:39
          bo nie ma, żony........i czeka aż któraś go zauważy :-)
          • Gość: PJZ Re: A dlaczego nie??? :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 11:54
            A niech sobie chłopak pisze co chce. Można się z nim nie zgadzać ale czemu od
            razu wysuwać argumanty ad personam.
          • Gość: tchomber Re: A dlaczego nie??? :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 22:09
            tylko ktora go zechce :D
        • roman_j Re: A dlaczego nie??? :-))) 10.10.05, 22:37
          Gość portalu: janek napisał(a):

          > Twoja aktywność wywołuje u mnie obrzydzenie.

          Przyjmnij najszczersze wyrazy współczucia. Niestety, nie mogę Ci pomóc w tej
          sytuacji. :-))

          > Masz gościu na maxa kompleksy.

          Myślisz, że mogę mieć kompleksy? Hmmm. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Ale
          pewnie masz rację. Na pewno jesteś specjalistą od kompleksów. I wykrywasz je u
          ludzi tak całkowicie za darmo? To budujące. Bardzo miły człowiek z Ciebie. Na
          każdym kroku ludzie każą sobie płacić za różne usługi, a Ty mi za darmo wykryłeś
          komplksy. Dzięki. ;-))

          > Takiedo upierdliwca ciężko spodkać,

          Widzisz, jakie masz szczęście, że mnie spotkałeś. :-))

          > a ty jeszce upierdliwiasz na firum publicznym.

          Na prywatnym też. Tuz obok. :-))

          > Może mama powinna zaprowadzić cie do lekarza????

          Myślisz, że mozna to wyleczyć? Ale to pewnie będzie kosztować. Szkoda kasy.
          Chyba zamiast się pozbywać kompleksów spróbuję je polubić, skoro już wiem, że je
          mam i mieć będę. ;-))
          • Gość: janek Re: A dlaczego nie??? :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 23:28
            Przyjmnij najszczersze wyrazy współczucia. Niestety, nie mogę Ci pomóc w tej
            > sytuacji. :-))--owszem,możesz...
            > Myślisz, że mogę mieć kompleksy? Hmmm. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem.
            Ale
            > pewnie masz rację. Na pewno jesteś specjalistą od kompleksów. I wykrywasz je u
            > ludzi tak całkowicie za darmo? To budujące. Bardzo miły człowiek z Ciebie. Na
            > każdym kroku ludzie każą sobie płacić za różne usługi, a Ty mi za darmo
            wykryłe---nie trzeba być specjalistą,żeby ciebie zdiagnozowac
            > Widzisz, jakie masz szczęście, że mnie spotkałeś. :-))--raczej pecha
            > Na prywatnym też. Tuz obok. :-))--to juz prawdziwy dramat
            • roman_j Re: A dlaczego nie??? :-))) 10.10.05, 23:51
              Gość portalu: janek napisał(a):

              > > Przyjmij najszczersze wyrazy współczucia. Niestety, nie mogę Ci pomóc w tej
              > > sytuacji. :-))

              --owszem,możesz...

              Po namyśle doszedłem do wniosku, że masz rację. Mogę Ci pomóc w ten sposób, że
              mogę Ci udzielić rady, jak sobie poradzić z tym problemem. Nie jest to jedyny
              sposób rozwiązania Twojego problemu, ale jest najprostszy i wymagający od Ciebie
              najmniej wysiłku (ludzie zwykle preferują rozwiązania wymagające najmniejszego
              nakładu pracy). Oczywiście sam zdecydujesz, czy skorzystasz z mojej rady. A oto,
              co możesz zrobić.
              Załóż sobie konto na portalu. To trwa zaledwie kilka sekund. Potem wejdź do
              ustawień osobistych klikając na "Moje forum". Tam dopisz mój nick do listy
              nieprzyjaciół i zaznacz, żeby wpisy nieprzyjaciół nie były pokazywane. Po tym
              zabiegu moja aktywność, która tak desktrukcyjnie na Ciebie wpływa stanie się dla
              Ciebie niemal niewidoczna. Ograniczy się ona do znacznie mniej licznych cytatów
              moich wypowiedzi we wpisach innych forumowiczów, ale myślę, że to jakoś
              zniesiesz. ;-))

              ---nie trzeba być specjalistą,żeby ciebie zdiagnozowac

              Nie dość, że fachowiec, to jeszcze skromny. :-)))

              > > Widzisz, jakie masz szczęście, że mnie spotkałeś. :-))

              --raczej pecha

              Widzisz, w moim słowniku nie ma słowa "pech". Jeśli ktoś dba o swoje żywotne
              interesy, to nie ma prawa znaleźć się w sytuacji, którą określa się słowami
              "miałem pecha". Jeśli ktoś mówi "miałem pecha", to ja słyszę "o czymś
              zapomniałem, musiałem czegoś nie dopilnować i uzależniłem mój sukces od łutu
              szczęścia, a ponieważ tego łutu zabrakło, więc sprawy potoczyły sie nie po mojej
              myśli". Nie powinno się swojego powodzenia uzależniać od tego, czy się będzie
              miało szczęście, bo ono jest kapryśne i nie zawsze przychodzi wtedy, kiedy go
              akurat potrzebujemy. :-)))

              > > Na prywatnym też. Tuz obok. :-))

              --to juz prawdziwy dramat

              Dramat? Ja bym to zakwalifikował raczej to do epiki. Zawartość mojego prywatnego
              forum trudno byłoby wystawić na deskach teatru. :-)))
              • Gość: janek Re: A dlaczego nie??? :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 22:50
                Przyjmij najszczersze wyrazy współczucia. Niestety, nie mogę Ci pomóc w tej
                > > sytuacji. :-))

                --owszem,możesz...

                Po namyśle doszedłem do wniosku, że masz rację. Mogę Ci pomóc w ten sposób, że
                mogę Ci udzielić rady, jak sobie poradzić z tym problemem. Nie jest to jedyny
                sposób rozwiązania Twojego problemu, ale jest najprostszy i wymagający od Ciebie
                najmniej wysiłku (ludzie zwykle preferują rozwiązania wymagające najmniejszego
                nakładu pracy). Oczywiście sam zdecydujesz, czy skorzystasz z mojej rady. A oto,
                co możesz zrobić.
                Załóż sobie konto na portalu. To trwa zaledwie kilka sekund. Potem wejdź do
                ustawień osobistych klikając na "Moje forum". Tam dopisz mój nick do listy
                nieprzyjaciół i zaznacz, żeby wpisy nieprzyjaciół nie były pokazywane. Po tym
                zabiegu moja aktywność, która tak desktrukcyjnie na Ciebie wpływa stanie się dla
                Ciebie niemal niewidoczna. Ograniczy się ona do znacznie mniej licznych cytatów
                moich wypowiedzi we wpisach innych forumowiczów, ale myślę, że to jakoś
                zniesiesz. ;-))---ja raczej myślałem o innej pomocy z twojej strony----
                ograniczenie uprawiania upierdliwiania i czepialstwa na forum
                > Widzisz, w moim słowniku nie ma słowa "pech". Jeśli ktoś dba o swoje żywotne
                > interesy, to nie ma prawa znaleźć się w sytuacji, którą określa się słowami
                > "miałem pecha". Jeśli ktoś mówi "miałem pecha", to ja słyszę "o czymś
                > zapomniałem, musiałem czegoś nie dopilnować i uzależniłem mój sukces od łutu
                > szczęścia, a ponieważ tego łutu zabrakło, więc sprawy potoczyły sie nie po
                moje
                > j
                > myśli". Nie powinno się swojego powodzenia uzależniać od tego, czy się będzie
                > miało szczęście, bo ono jest kapryśne i nie zawsze przychodzi wtedy, kiedy go
                > akurat potrzebujemy. :-)))----a moim zdaniem pech to niepowodzenia niezalezne
                od ciebie i nie ma tu związku z niedopilnowaniem czegos,czy uzależnieniem od
                łułutu szcześcia..No,chyba,że nie dopilnowałem twoich strcych,żeby cie nie
                spłodzili..
                > Dramat? Ja bym to zakwalifikował raczej to do epiki. Zawartość mojego
                prywatneg
                > o
                > forum trudno byłoby wystawić na deskach teatru. :-)))
                no,tu sie z toba zgodze..
                • roman_j Re: A dlaczego nie??? :-))) 11.10.05, 23:26
                  Gość portalu: janek napisał(a):

                  > ---ja raczej myślałem o innej pomocy z twojej strony----

                  Na inną niestety nie możesz liczyć. Masz problem, musisz sobie sam z nim
                  poradzić. Jesteś juz przecież dużym chłopcem. :-))

                  > > Widzisz, w moim słowniku nie ma słowa "pech". Jeśli ktoś dba o swoje
                  > > żywotne interesy, to nie ma prawa znaleźć się w sytuacji, którą określa się
                  > > słowami "miałem pecha". Jeśli ktoś mówi "miałem pecha", to ja słyszę "o
                  > > czymś zapomniałem, musiałem czegoś nie dopilnować i uzależniłem mój sukces
                  > > od łutu szczęścia, a ponieważ tego łutu zabrakło, więc sprawy potoczyły sie
                  > > nie po mojej myśli". Nie powinno się swojego powodzenia uzależniać od tego,
                  > > czy się będzie miało szczęście, bo ono jest kapryśne i nie zawsze
                  > > przychodzi wtedy, kiedy go akurat potrzebujemy. :-)))
                  ----a moim zdaniem pech to niepowodzenia niezalezne od ciebie i nie ma tu
                  związku z niedopilnowaniem czegos,czy uzależnieniem od łułutu szcześcia..

                  Tak mówią tylko frajerzy, którzy nie mają odwagi spojrzeć w lustro i powiedzieć
                  sobie prawdę prosto w oczy, że coś spieprzyli. Przyczyn swojej porażki szukają
                  gdzie indziej, a "pech" to idealna wymówka. Na "pecha" nie ma rady. Nikt nie
                  jest winien (a już na pewno nie sam zainteresowany). I tak do następnego
                  "pechowego" zdarzenia. :-)))

                  > > Dramat? Ja bym to zakwalifikował raczej to do epiki. Zawartość mojego
                  > > prywatnego forum trudno byłoby wystawić na deskach teatru. :-)))
                  > no,tu sie z toba zgodze..

                  Jestem zbudowany Twoją konstruktywną postawą. :-))
    • Gość: bridge Re: Dlaczego roman_j się tak produkuje ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 22:13
      Pisz, nie przejmuj się, oni zwyczajnie zazdroszczą ci zainteresowań. Milczenie
      w sprawach publicznych jest po stokroć szkodliwe.
      • Gość: o. Re: Dlaczego roman_j się tak produkuje ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 22:16
        komuchy sie podpuszczają
        • swingers77 Roman_j się produkuje - może to hobby ??? 11.10.05, 09:21
          „Denerwować się, to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych”
          (autor nieznany)

          Nie denerwujmy sie na Romana_Jot. Po co mścić się na własnym zdrowiu?



          "Człowiek bez namiętności przestaje być człowiekiem."
          P. Holbach

          Namiętnością Romana_Jot jest m.in. forum GW (Romek - nie wiem czy się dobrze
          domyślam, jeśli nie to zweryfikuj) i w ten sposób próbuje dotrzeć do ludzi,
          wyrażic opinie, zrealizować się, zaistnieć, skomentować?? Sam nie wiem? Ale to
          że "coś robi", komentuje, podpatruje świat i chce o tym pisać i pisze (może nie
          zawsze z sensem i dobrze - ale to tylko moja opinia) w myśl powyższej sentencji
          pokazuje że jest człowiekiem. Ja osobiście Romana_Jot podziwiam. Ma "jakis
          plan" ktory jest uporządkowany i przemyślany i po prostu skrupulatnie go
          realizuje.


          Myślę, więc jestem.
          (Kartezjusz)
          Czasami myślę, czasami jestem.
          (Paul Valery)
          Myślę tam, gdzie nie jestem, zatem jestem tam, gdzie nie myślę.
          (Jacques Lacan)

          Tutaj bez komentarza.


          Est modus in rebus, surt certi denique fines quos ultra citraque nequit
          cosistere rectum.
          (Jest zawsze pewna miara, jest wszędzie granica / Która słuszności ramy
          wyraźnie wyznacza.)
          (Horacy, Satyry)

          Wydaje mi się że każdy sam sobie wyznacza granice. Ktos może sam się ogranicza
          i wie o czym i co pisać a o czym(kim) nie pisać. A sa ludzie którzy mają inne
          granice od naszych i to się albo komus podoba albo nie podoba.

          Cała nasza godność spoczywa tedy w myśli. Z niej trzeba nam się wywodzić, a nie
          z przestrzeni i czasu, których nie umielibyśmy zapełnić. Silmy się tedy dobrze
          myśleć: oto zasada moralna.
          (Blaise Pascal)

          Mądrość prawdziwa: sobą dobrze rządzić (...)
          (Adam Naruszewicz)

          Bez komentarza

          I na zakończenie:
          Nie zapominajmy! – Im wyżej się wznosimy,
          tym mniejszymi wydajemy się tym, którzy latać nie mogą.
          (F. Nietzsche)

          I co się stanie jak "ktoś" za daleko wyleci ??
          Zaśpiewamy??
          Widziałam/em Romaaaaaaana cieeeeń
          Do góóóóóry wzbił sie niczym wiatr

          Przepraszam wszystkich ze tak długi wpis ale jakos tam mi sie na serduszku
          zrobiło, że musiałem sie wypisać.
Pełna wersja