SDPL w Płocku- co oni robią?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 20:30
W programie SDPL wiele mówi się na temat wyrównywania szans, zwłaszcza dla
dzieci i młodzieży z regionów zagrożonych biedą i patologią. Chciałbym
zapytać osoby, które są sympatykami bądź członkami partii- co robią
KONKRETNEGO, aby deklaracje te nie pozostawały tylko na papierze. Chodzi mi o
Płock i okolice, a nie działania na szczeblu wojewódzkim.
    • zwiedniety_flet Re: SDPL w Płocku- co oni robią? 23.10.05, 18:51
      Marszczą pingwina z żalu, że nigdzie się nie dostali.
    • maro581 Re: SDPL w Płocku- co oni robią? 23.03.06, 16:28
      zamiast pytać ,zrobić coś dla siebie i innych,młodzi zgłaszać się do licznych
      organizacji działających w płocku nic bez was dla was i będzie cacy
    • Gość: AGWiM Re: SDPL w Płocku- co oni robią? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 11:35
      Nic prucz oszterst na naszą LPR
      • Gość: Stanisław Re: SDPL w Płocku- co oni robią? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 19:04
        Nic prucz oszterst na naszą LPR
        witam
        Ty kolego masz chyba Giertychowską maturę bo polski to chyba oblałeś z
        ortografii " prócz oszczerstw"
    • Gość: wyrównywacz szans Re: SDPL w Płocku- co oni robią? IP: *.chello.pl 21.06.06, 01:57
      wstajemy równo o godzinie DX
      a przedtem wszyscy śnimy równe sny
      pod kranem program mycia nr 3
      Centralny Wyrównywacz nadał mi

      równe buty równe zęby nos
      równy w stronę baz produkcji krok
      równą farbą malujemy wciąż
      równe hasła wkoło: równy bądź bądź

      jeżeli jesteś ładna to już jest źle
      Centralny Wyrównywacz zmieni cię
      jeżeli jesteś gruby to musisz mieć
      przy sobie stale baloników pęk

      równe buty równe zęby nos
      równy w stronę baz produkcji krok
      równą farbą malujemy wciąż
      równe hasła wkoło: równy bądź
      równy bądź
      równy bą-bą-bą-bą-
      bą-bą-bą-bą-bą-bą-bą-bą-bądź(...)

      Nierówni myślą że to źle Równym być
      chcą ładnie pachnieć chcą być chudzi
      chcą tyć
      Centralny Wyrównywacz wskaże nam ich
      i jeszcze dzisiaj założymy im:

      równe buty równe zęby nos
      równy w stronę baz produkcji krok
      równą farbą wyrównamy ich
      równym hasłem: masz równym być!
    • Gość: ktoś spoza SDPL Re: SDPL w Płocku- co oni robią? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 20:19
      Nie jestem członkiem ani zwolennikiem SDPL-u, ale bądźmy sprawiedliwi w swych
      ocenach i krytyce. Otóż SDPL od kilku lat regularnie, naprawdę "wiernie" (czyli
      odpowiednio do zgłaszanych potrzeb, prośby, sugestii) wspomaga finansowo klasy
      dzieci autystycznych i szkołę specjalną (ZSONr7 w Płocku). Dzięki tym ludziom
      posiadamy sporo nowoczesnych urządzeń i pomocy, sprzęt audiowizualny, aparat
      cyfrowy. Szkoły nie są i nie powinny angażować się w politykę!!! SDPL pomaga
      szkole nie po to by robić sobie kampanię, bo tu wśród dzieci niepełnosprawnych
      nie szukają poparcia, a z rodzicami nie ma spotkań i żadnych rozmów o polityce.
      Wielu nawet nie wie z jakiej partii są darczyńcy, a oni proszą o dyskrecję, bo
      to co mogą ofiarować czynią naprawdę bezinteresownie, często z własnej
      inicjatywy. Radochy dzieciaków nie da się opisać - to jedyna satysfakcja jaką
      otrzymują darczyńcy z SDPL. I co, komu szczena opadła z wrażenia do parteru?
      Marzena
    • Gość: jurek383600@gazeta Re: SDPL w Płocku- co oni robią? Walczą aby przegr IP: *.c242.petrotel.pl 14.07.06, 10:24
      Aż dziw bierze, że tylu ludzi szuka szczęścia, gdy tak naprawdę to ono ich
      szuka, gdyż od nich zależy

      TYLKO POMYŚL
      Czy zastanawiałeś się kiedyś od czego zależy jakość Twojego życia? Uczono nas,
      że: "Jak sobie pościelesz tak się wyśpisz", że "Bez pracy nie ma kołaczy",
      że "Jesteś kowalem swego losu" i jeszcze wielu innych mądrych rzeczy. Czemu
      więc tak niewielu ludzi jest naprawdę szczęśliwych, bogatych i cieszy się
      życiem. Nie chcę tu sugerować, że te przysłowia nie mają sensu. Wręcz
      przeciwnie, mają, ale ich sens jest bardzo głęboki. I właśnie o tej głębi sensu
      chcę trochę porozmawiać.
      Jedną z funkcji naszego umysłu jest przyswajanie informacji. Świat bez przerwy
      atakuje nas mnóstwem różnych rzeczy. Przyzwyczailiśmy się do tego i
      uodporniliśmy się na to. Wręcz doszło do tego, że jeżeli jakaś sprawa nami
      naprawdę nie wstrząśnie, często w ogóle jej nie zauważamy. Dlatego najlepiej
      sprzedawane są sensacje. Tak szkolą dziennikarzy: Znajdź sensację! Jeśli jej
      nie znajdziesz to stwórz, albo ponaciągaj fakty, żeby była. Jak tego nie
      zrobisz, tylko opiszesz prawdę, to jesteś złym dziennikarzem i szybko stracisz
      pracę. Najlepiej sprzedawane filmy, to takie, gdzie ludzie się emocjonują, bo
      się biją, strzelają, mordują i dużo seksu. Nasza emocja, to zwierzątko, które
      potrzebuje właśnie takiego pokarmu. Ale jak będziesz mu w tym folgował, to
      niedługo cały staniesz się zwierzątkiem. Czasem spotykam ludzi, którzy mówią,
      że nie lubią filmów, brutalnych, ale jak się im przyglądniesz, to z
      niecierpliwością oczekują ulubionego serialu w TV, w którym się wszyscy
      zdradzają i szantażują albo dziennika TV. Zostało udowodnione, że dzienniki
      mają gorszy wpływ na ludzką psychikę, niż najgorsze filmy, bo w podświadomości
      człowieka zawsze istnieje zrozumienie, że fikcja to fikcja, a dziennik, to
      rzeczywistość. Ale tak naprawdę, dziennik, to tylko część rzeczywistości
      odpowiednio spreparowana przez dziennikarzy. Igrzyska dla mas zamiast chleba.
      Patrzymy na świat emocjonalnie. Do percepcji i oceny świata angażujemy w
      większym stopniu emocje, niż umysł. Nasza wewnętrzna skala ocenia świat w ten
      sposób, że to jest lepsze, co bardziej nas emocjonuje, często wbrew logice i
      zdrowemu rozsądkowi. Emocja jest jak płomień, który ciągle trzeba podsycać
      nowymi wrażeniami. I na poszukiwaniu tych wrażeń koncentruje się 95% ludzi. A
      największe pieniądze robią ci, co potrafią znaleźć najlepsze paliwo dla tego
      ognia. U pozostałych 5% większą rolę odgrywa umysł niż emocje i dlatego mają
      szansę więcej w życiu osiągnąć. Emocja jest niespokojna a negatywna. Nie
      potrafi nad niczym dłużej się skupić i zamiast budować - pali i trawi wszystko,
      co dopadnie. Jeżeli chcemy w życiu zrealizować coś wartościowego, potrzeba
      spokoju i koncentracji.

      Proces realizacji jakichkolwiek zamierzeń, to długotrwała konsekwencja w
      działaniu. Im dłużej pracujesz nad jakimś projektem, tym większy sukces
      odnosisz w tej dziedzinie. Natomiast, gdy rządzi tobą emocja negatywna, to nie
      masz szansy na konsekwentne działanie. W każdej dziedzinie są dołki i górki.
      Prawdziwe osiągnięcia zawsze związane są z pokonywaniem wielu przeciwności.
      Emocja nie lubi przegrywać. Jeżeli intelekt nie weźmie steru w swoje ręce, to
      zdarza się, że emocja poczyta chwilowy upadek jako klęskę i daje za wygraną.
      Emocja jest oczywiście potrzebna, ale naszym życiem powinien sterować umysł.

      Przedstaw sobie obrazek, na którym koń ciągnie wóz i na wozie siedzi woźnica.
      Jest to symbolika naszego życia: Koń, to sfera naszych emocji, wóz to ciało
      fizyczne, a woźnica, to intelekt. Jak uważasz, kto powinien tu rządzić? -
      Oczywiście woźnica. Ale często bywa, że koń ciągnie tam gdzie chce, bo woźnica
      nie nauczył konia posłuszeństwa. Tak niestety bywa w przypadku bardzo wielu
      ludzi, że emocja, wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi, jest górą. Typowym
      przykładem jest tu palenie tytoniu, picie alkoholu, używanie narkotyków, czy
      przejadanie się. Mimo, że wielu ludzi zdaje sobie sprawę z tego, że sobie
      szkodzą, i tak to robią. Nie ma tu logicznego wytłumaczenia. Po prostu emocja.
      Koń wziął górę nad woźnicą. Robią, bo lubią.

      - Czy najprzyjemniejsze owoce, to zawsze te zakazane? Czy najprzyjemniejsze
      rzeczy muszą być nielegalne, niemoralne, albo te po których się tyje i choruje?
      - Nie, ale dopóki koń steruje Twoim wozem, to niestety tak będzie.
      - Jak pozbyć się emocji?
      - Nie, konia nie należy się pozbywać, bo woźnica sam nie uciągnie wozu. Konia
      trzeba po prostu wytresować.
      Można powiedzieć, że cała tajemnica wielkich osiągnięć wielkich ludzi leży na
      tej maleńkiej nieuchwytnej granicy między emocją, a intelektem. Co przeważy?
      Jeżeli emocja, to stoczymy się po równi pochyłej do biedy ewentualnie do
      poziomu szarej przeciętności. Jeżeli umysł, to będziemy się nieustannie wspinać
      i osiągać coraz to nowe szczyty. Twój umysł jest komputerem pokładowym
      samosterującej się torpedy, która automatycznie naprowadza się na cel. Cel jaki
      obiera Twoja torpeda, jest sumą informacji i emocji jakimi karmisz codziennie
      swój mózg. Jeśli dostarczasz mu rzeczy negatywnych, Twoje życie zmierza do
      destrukcji, jeśli pozytywnych - do sukcesu. Być może nie wiesz jeszcze, co to
      jest informacja pozytywna, a co negatywna. To już musisz sam dla siebie
      określić: otóż informacja pozytywna to ta, która mówi o tym co chcesz, aby się
      działo w Twoim życiu, o tym z czego chcesz budować swoją przyszłość. I
      analogicznie informacja negatywna, to mówiąca o tym, czego nie chcesz w życiu
      doświadczać.
      Zastanów się teraz, ile czasu koncentrujesz się na rzeczach pozytywnych, a ile
      na negatywnych? Jeśli będziesz szczery w stosunku do siebie, z przykrością
      stwierdzisz, że większość czasu poświęcasz problemom. Najpierw własnym, bo
      przecież dom, dzieci, praca, mąż, żona, finanse, zdrowie......
      potem innych ludzi, bo przecież u nich nie jest lepiej, a czymś rozmawiać
      trzeba. Jak już przerobisz problemy własne i innych ludzi, czas na brudy
      świata, bo przecież wojny, wypadki, nieuczciwość na każdym kroku, gospodarka,
      ekonomia, polityka.....
      Gdy już to wszystko wprogramujesz w swój pokładowy komputer i zostanie Ci
      jeszcze trochę czasu, to najlepiej wyskoczyć do kina na jakiś horror, lub
      pożyczyć z wypożyczalni jakąś sensację, gdzie się strzelają,
      mordują
      Oczywiście możesz powiedzieć, że takie jest życie, że
      to nie Twoja wina, że nie masz wpływu......
      - Tak, na losy świata masz niewielki wpływ, natomiast masz duży wpływ na losy
      swojego świata. Każdy z nas żyje w dwóch światach: obiektywnym i subiektywnym.
      Obiektywny to ten, który stworzył Pan Bóg, a subiektywny to ten który sam
      stworzyłeś.
      Obiektywny jest wspólny dla nas wszystkich, subiektywny jest inny dla każdego.
      Na przykład: grupa ludzi idzie ulicą. Obiektywnie są na tej samej ulicy,
      postrzegają ten sam świat, natomiast wewnętrzny świat każdego z nich jest inny.
      Jeden ma pieniądze, inny nie, ten jest zdrowy, tamten chory, ktoś czuje radość
      z życia, ktoś inny jest nieszczęśliwy. Każdy podąża w innym celu.

      * Wolna wola, to możliwość decydowania o swoim subiektywnym świecie.
      • A więc podejmij decyzję: czy chcesz być człowiekiem szczęśliwym, czy
      nieszczęśliwym, bogatym, czy biednym, zdrowym czy chorym.
      * Boskich praw nie zmienisz. Ale możesz je poznać i zastosować w życiu.
      * Poznając prawo aerodynamiki możesz spowodować, że coś cięższego od powietrza
      poleci, poznając prawo sukcesu możesz zostać bogatym i szczęśliwym.
      • Odniesiesz sukces:, Kiedy umiejętność spotka się z okazją !!!
      Obecnie można spotkać tysiące okazji możliwości osiągnięcia sukcesu w każdej
      dziedzinie.
      Bo przecież Bóg nie dał człowiekowi rozumu na złość tylko po to aby z niego
      korzystał.
      Jerzy Stolarski > kierunek_sukces@op.pl<
      Tel 0607 222 809

      • Gość: Stanisław Re: SDPL w Płocku- co oni robią? Walczą aby przeg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 19:11
        hej człowieczku chcesz cały Płock nasz piękny Płock przekabacić na swą wiarę ?
        A tak nawiasem mówiąc mogliby zmienić Wam tą formułkę.Początek zawsze taki sam.
Pełna wersja