Wypadek Bielska/Kobylińskiego...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 17:34
Wczoraj w wieczornych godzinach przejeżdżając Bielską widziałem samochód
Straży Pożarnej, kilka radiowozów (w tym techniczny) i lekko pokiereszowaną
Toyotę Avensis. Czy ktos wie, co się stało, bo gapiów było dużo, a do tej
pory na forum nikt się nie wypowiedział na ten temat?
    • Gość: MO Re: Wypadek Bielska/Kobylińskiego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 17:39
      był wypadek
      • Gość: Robert młody koleś wjechał na pasy na czerwonym świetle IP: *.aster.pl 17.10.05, 19:56
        w dwoje ludzi, ludzie mówili, że jego tatuś to dyrektor Orlenu a wujek to
        premier Belka sprawa prawdopodobnie do wyciszenia
        • Gość: ua Re: młody koleś wjechał na pasy na czerwonym świe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 20:35
          "wjechał na pasy na czerwonym świetle "
          od swiatła nic sie nikomu nie stało
    • Gość: Gosc Re: Wypadek Bielska/Kobylińskiego... IP: *.class147.petrotel.pl 17.10.05, 20:59
      Janek ja wiem wszysto i powiem,nie jestem chytry na informacje.Bylo tak wyszedl
      facet ze studzienki kanalizacyjnej, zobaczyl samochod, wkurzyl sie bo sie
      przestraszy, wiec rzucil w kierowce wlazem, ten stracil panowanie nad
      kierownica i wszystko,.Dziwie sie ze pytasz na forum. przeciez mogles zadzwonic
      do oficera dyzyrnego policji lub strazy. A zreszta pilnuj swojej d.....py
      Glupolu
      • Gość: pytacz Re: Wypadek Bielska/Kobylińskiego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 21:11
        janek jest specjalistą od remontów płockich ulic
        a tu nagle wypadek i to na ulicy
        ulica do remontu ?
      • Gość: JanK. Re: Wypadek Bielska/Kobylińskiego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 23:46
        Gość portalu: Gosc napisał(a):

        > Janek ja wiem wszysto i powiem,nie jestem chytry na informacje.Bylo tak
        wyszedl
        >
        > facet ze studzienki kanalizacyjnej, zobaczyl samochod, wkurzyl sie bo sie
        > przestraszy, wiec rzucil w kierowce wlazem, ten stracil panowanie nad
        > kierownica i wszystko,.Dziwie sie ze pytasz na forum. przeciez mogles
        zadzwonic
        >
        > do oficera dyzyrnego policji lub strazy. A zreszta pilnuj swojej d.....py
        > Glupolu

        Zapomniałeś "głupolu" dodać, że ty byłeś tym facetem ze studzienki, bo
        doskonale widziałeś całą sytuację i streściłeś ją nam wszystkim ze szczegółami,
        jakich nawet policja nie zna...
        Że tacy kretyni chodzą po świecie...
        Zastanawia mnie tylko fakt, czego tam szukałeś po nocy?
        Tylko nie mów, że rozumu?... Bo było ciemno...
        Ale z drugiej strony takiemu kretynowi nie ma się co dziwić- świeci głupotą, to
        i widniej ma szukać...
        No chyba, że szukałeś ze świecą- to zwracam honor, za to takich jak ty nie
        trzeba szukać ze świecą- rodzą się bardzo często- wystarczy przejechać się
        ulicami miasta, popatrzyć jak jeżdża, jak parkują, itd.
        Znikaj trolu!
    • Gość: mesalka Re: Wypadek Bielska/Kobylińskiego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 21:34
      pochod pierwszomajowy?
    • Gość: Swiadek Re: Wypadek Bielska/Kobylińskiego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 22:45
      Straż pożarna wymusiła pierwszeństwo toyocie, w rezultacie toyota po ostrym
      hamowaniu wpadła w poślizg starając się uniknąć wjechania w bok straży
      pożarnej. Uciekając w ul. Bielską (zielone światło dla pieszych jak i zielone
      dla toyoty jadącej w kierunku cmentarza)niestety toyota zgarnia dwóch pieszych
      z pasów.Moim skromnym zdaniem mamy doczynienia ze współwiną toyoty jak i straży
      pożarnej. Straż pożarna - wymuszenie pierwszeństwa, toyota - zachowanie braku
      szczególnej ostrożności przy dojezdzaniu do skrzyzowania oraz prawdopodobnie
      nadmierna prędkość.
Pełna wersja