Dodaj do ulubionych

Czy to wspólpraca na linii Kruszewski-Kolczyński?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 00:22
Najprawdopodobniej młody P. Kolczyński jest wykładowcą w Wyższej Szkole
Zawodowej im. P. Włodkowica w Płocku. Czy to zbieg okoliczności czy moze tez
też nie pisany układ pomiędzy czołowymi politykami PiS i SLD. Jak powszechnie
wiadomo kanclerzem Włodkowica jest byłym senatorem SLD -pan zBIGniew
Kruszewski. Tomasz Kolczyński to zaś pierwszy zastepcą prezydenta Płocka p.
M Milewskim. Jak wiadomo na uczelni Włodkowicu wykładają różni profesorowie,
doktorzy i "ponoć syn pierwszwego" zastępcy prezydenta Płocka, który w
niedalekiej przeszłości sam kończył te renomowaną uczelnię -P. Włodkowica.
Moim zdaniem jeśli to prawda że syn zastepcy wykłada na ww. uczelni, to jest
tu zbyt wiele wspólnych wątków, które na piersszy rzu oka niby nie mają ze
sobą wspólnego. I może w tym nic szczególnego nie ma, jeśliby nie brać pod
uwagę faktu, że dokonono np. zmiany w urzędzie miasta Płocka, dla budowy
drogi ulicy Kilńskiego (tym pionem kieruje Kolczyński), która w pierwszej
fazie miała przebiegać przez teren uczelni i jakoś tak dziwnie przez budynek
uczelni.
Inny fakt, że wojskowi nie mją jak dojechać i dojść do swojejgo WKU.
A może należałoby by sprawdzić te sprawy, bo może ja sobie piszę głupoty a to
wszystko jest np. nieprawdą? Co o tym sądzicie internauci.
Obserwuj wątek
    • Gość: M. Modzelewski Re: Czy to wspólpraca na linii Kruszewski-Kolczy IP: 80.48.4.* 10.11.05, 11:39
      Masz wiele racji. Wg mnie zaczęła sie juz podczas I-szej kadencji Rady Miasta
      Płocka. Nawet rozebrano budynek parafialny Stanisławówki. Miało być rondo. Druga
      jezdnia Kilińskiego przez tereny wojskowe do Otolińskiej. To był dobry pomysł.
      Jest w tej sprawie zamieszanych wiele postaci tzw. ważnych z Płocka. Kolczyński,
      Milewski obecny prezydent, byli radnymi. To oni zaczęli budować III
      Rzeczpospolitą- samorządową. Dziś zaczęli budować IV. Pierwszy krok już
      uczynili. Sprzedali PEC.
      A Drętkiewicz ówczesny prezydent, który o wszystkim decydował ma zostac
      wojewodą, jak wynika z informacji od internauty. Nawet się nie dziwię...


      Przepraszam, ale na więcej nie mam czasu.

      Pozdrawiam.
      • Gość: M. Modzelewski Re: Czy to wspólpraca na linii Kruszewski-Kolczy IP: 80.48.4.* 10.11.05, 17:17
        Gość portalu: GOŚĆ napisał(a):

        > Mam pytanie do p. Modzelewskiego -czy w tej I kadencji to przypadkiem radnymi
        > nie byli Milewski i Kolczyński.

        W poprzednim wpisie nie było wyraziście napisane. Kolczyński i Milewski byli
        radnymi I-szej kadencji. Ja też byłem i wiem coś nie coś na ten temat.
        Infiltracyjne ujęcie też było budowane za czasów tych panów. Więc jak mogą
        ruszyć Drętkiewicza czy też Naworskiego obecnego prezesa "Wodociągów". Na dzień
        dziesiejszy nie ma szans, aby to towarzystwo rozliczyć, biorąc np. postawę
        pracowników PEC.

        Ps. Zauważyłem też, że potwierdza się informacja o awansie Drętkiewicza. Dla
        mnie będzie to super sprawa
    • Gość: Andrzej Re: Czy to wspólpraca na linii Kruszewski-Kolczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 23:30
      Fakt, że głupoty piszesz. Ale na tym forum to już norma. Jakiś debil zaczyna
      wątek od swoich przypuszczeń i domysłów i zaraz kupa dobrze poinformowanych się
      dopisuje. Strach to czytać. Najlepiej o tym, że piszesz głupoty, świadczy fakt,
      że żadnego WKU w budynku sąsiadującym z Włodkowicem od dawna już nie ma. Reszta
      Twoich sensacji jest tyle samo warta. O kamienicach na Starym Rynku wielu
      pisało już wiele. Tylko nie zadali sobie trudu, żeby sprawdzić, że zostały one
      sprzedane Towarzystwu Naukowemu Płockiemu zgodnie z uchwałami Rady Miasta
      Płocka, która dawno zobowiązywała się wspierać to Towarzystwo. Nie pisze się
      też o tym, że stan tych kamienic jest na tyle fatalny, że miastu (nawet poprzez
      znany skąd inąd ARS) nie opłaca się ich trzymać "na stanie". Mozna by tak długo
      tłumaczyć - tylko czy warto? Wystarczy hasło Kruszewski czy Włodkowic i jakieś
      niedomówienie i jest jak w PiSie: chielibyśmy dowiedzieć się, co łączy posła
      Wojciecha J. z aparatem PZPR i służbami PRL. Gnojek jesteś.
    • Gość: bolec Re: Czy to wspólpraca na linii Kruszewski-Kolczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 01:06
      Andrzej ty jesteś chyba z Włokowica? Czy ty przypadkiem się Magnuski nie
      nazywasz? CZy ty szefunia czasem nie bronisz?
      Daj na luz człowiek, bo się to co piszesz kupy nie trzyma. Wiele tu osób pisze
      prawdę, WKU zostało zlikwidowane i w jej byłym budnyku siedzi Januszczyk ze swą
      strażą ogniową a WKU przeniesiono do budynku przy Kilińskiego. To w jaki sposób
      kamienice kupiło Płockie Towarzystwo Wzajemnej adoracji to wiemy z licznych
      interpelacji i publikacji. A może należałoby najpierw zobaczyć budnynek -
      własność PTN przy ulicy Sienkiewicza wis a wis PSS,. Tam nikt go nie
      remontował, był kiedyś bank, gazeta i radio PULS potem lewicowa gazeta gdzie
      pieknie pisano o senatorze z Włodkowica.
      A teraz sprawa ulicy Kilińskiego, pan Modzelewski ma rację i należy się tej
      sprawie przyjżeć jak i wielu innym, dlaczego nie zbudowano drugiej nitki ulicy
      Kilińskiego???? A może należy sprawdzić dlaczego aktualnie Kolczyński z
      Milewskim zmienili przebieg drogi tak by Włodkowic zyskał na tym a nie
      jednostka wojskowa. Chodzi o to, że pan Magierski chciał dokupić w swoim czasie
      pusty pas zieleni od miasta i oddać miastu drogę dojazdową do budynku w którym
      znajdują się resztki lub pozostałość po jednostce wojskowej w Płocku. Dziś
      wojskowi nie mogą korzystać z drogi znajdującej się na terenie Włodkowica gdyż
      powierdziano im NIE. Rozwiązanie z Panem Magierski jest sensowne lecz cóż z
      tego kiedy jest przyjaźń droższa od wszystkiego innego?
      Ja to kupuję i wierzę. Pozdrawiam też członków Płockiego Towarzystwa Naukowego
      w wiekszości związanych z uczelnia im. P. Włodkowica. Szczególne, szczere
      wyrazy uznania dla Pana JAkuba Chojnackiego prawdziwego prezesa tej szacownej
      ponad 100 letniej organizacji.
      • Gość: TNP Re: Czy to wspólpraca na linii Kruszewski-Kolczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 09:50
        Sorry, ale nie obrażajcie członków TNP imputując, że większość z nich to
        wykładowcy czy też ludzie związani z Włodkowicem. Mam przed sobą wykaz członków
        za rok 2004, pojawiają sie tam tak zasłużone dla Płocka nazwiska jak :
        Grzybowski, Milke, Chojnacki, Korgul, Śmigielski, Stefański, Góralski. Pewnie,
        że oprócz nich są takie postacie jak Koński, Kruszewski, Waluch, ale oprócz
        nich nie znalazłem nikogo, kto wykładałby we Włodkowicu i związany byłby takimi
        związkami towarzysko- biznesowymi. Przypominam również, że gdy prezesem TNP
        został pan Z.P.K. cały stary zarząd i przewodniczący sekcji podali się do
        dymisji.
    • Gość: członek Re: Czy to wspólpraca na linii Kruszewski-Kolczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 21:41
      zgadzam się nie ożna proprzez prezesa Kruszewiego jedną miarą oceniać
      wszystkich członków stowarzyszenia. Ja uważam, że jest jeszcze wielu innych
      członklów stowarzyszenia, których pan nie wymienił a są związani z Włodkowicem
      jak chocby Panowi Dobrzeniecki, Buraczynski i wielu innych.
      Faktem jest, że rządzi tam określona grupa ludzi, należy wspomnieć w jakich
      warunkach pracę stracił zasłużony członek stowarzyszenia TNP pan Wiesław
      Kowalski dyrektor zaraz po tym jak prezesem został senator Kruszewski i wiele
      innych spraw o których wszyscy publicznie milczą a mówią w ciszy by nikt obcy
      nie syłyszał. gdyż nie można szargać imienia organizajic z ponad 100 letnią
      tradycją.
    • Gość: Zibi Re: Czy to wspólpraca na linii Kruszewski-Kolczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 01:19
      Wracając do TNP przykra jest jeszcze taka oto sprawa, iż pozycja pana
      Kruszewskiego zaczęła budować się w oparciu o jakiś chory system senioratu,
      rodem z średniowiecza. Oto bowiem oprócz pozycji politycznej i materialnej
      (Włodkowic)przyszła czas na prezesurę, bo to przecież prestiżowe stanowisko,
      samo w sobie nadające blasku osobie kierującej stowarzyszeniem. To kolejne
      środowisko, w które wprowadził chory system, a za nim swoją świtę.
      To w Płocku zreszta nagminne. Wystarczy spojrzeć na Muzeum Mazowieckie i jej
      nowego p.o. dyrektora- PSL-owskiego działacza, który o muzeologii pewnie wie
      tyle co go nauczyli na melioracji, którą skończył.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka