plockier
18.10.02, 10:56
Obserwuję tego typu (opisane niżej) przypadki niemal codziennie i szlag mnie
trafia.
Z kilku przyczyn. Głównie z powodu bezmyślności sprawców i brak reakcji
policji. Zdaję sobie sprawę, że na niektóre nie da się zareagować, ale co z
tymi które są powszechne i nikt nic nie robi. Czy tylko ja jestem taki
upierdliwy? Kilka najczęściej występujących przegięć:
Oklejanie szyb przez tzw. "tuningowców" ciemną folią. Ograniczają sobie
widoczność stwarzając zagrożenie nie tylko dla siebie (niestety). Kilka dni
temu przechodząc przez Królewiecką koło BGŻ zostałem prawie potrącony przez
młodego kierowcę który skręcając z 1-go Maja mnie nie zauważył. Oczywiście
miał oklejone szyby i chyba był przygłuchy (głośne umpa, umpa). Przy okazji;
czy nakładanie nasadek na rury wydechowe dające głównie głośny ryk (zwany
przez debili "soundem") jest dozwolone?
Korzystanie przez kierowców z telefonów komórkowych w czasie jazdy jest
nagminne. Za nic mają oni ustawę.
Dzisiaj zobaczyłem panią wiozącą swoje dziecko (na oko 2-3 lata) na
przednim !!! siedzeniu. Bez fotelika, rzecz jasna. Akurat przejeżdżając przez
przejście dla pieszych koło dawnego dworca PKS musiała dziecku poprawić
kołnierzyk kurtki. Razem z innymi pieszymi spieprzaliśmy w podskokach. Może
robiliśmy to ku uciesze dziecka?
Mieszkając na Jaśminowej bardzo często obserwuję kierowców wspomagających
się "browarkiem" przed jazdą. Wiadomo, że będą mieli więcej niż 0,2 promila
nawet po jednym piwie. Dwa razy zadzwoniłem na 997. Nie wiem czy coś to dało
(podawałem samochód wraz z jego tablicą rejestracyjną). Samochody odjeżdżały.
Policja nie przyjeżdżała.
Kierowcy, opanujcie się. Wsiadając do samochodu nie zmieniacie się w
średniowiecznego rycerza zakładającego zbroję. Nie wszystko wam można tak jak
jemu było wolno. Czyżby siad za kierownicą od razu zmniejszało się wasze IQ
grubo poniżej 90 pkt?
Kierowcy ogólnie chyba nie przyzwyczaili się do zmiany przepisów. Na
skrzyżowaniu Miodowa/Łukasiewicza większość jadących Miodową bez
zastanowienia skręca w prawo na czerwonym świetle. Zielonej strzałki tam nie
ma.
Podejmując się prowadzenia samochodu bierzecie odpowiedzialność nie tylko za
siebie, ale również za wszystkich których spotkacie na drodze podczas jazdy.