Dodaj do ulubionych

znów Piłsudskiego

IP: server* / 192.168.1.* 05.11.02, 00:47
Mieszkam niedaleko nowego hmm "bezpiecznego" (jak gdzies wyczytalam)
przejscia dla pieszych za torami. Wczoraj znow doszlo tu do stluczki. Na
moich oczach w stojacy na pasach samochod uderzyl drugi. Nie wyhamowal,
jechal za szybko - przez co ow pierwsze auto wtargnelo na pasy. Na szczescie
nikt akurat wtedy nie przechodzil!! Jakies 2 tygodnie temu, w taki wlasnie
sposob, na tym przejsciu, na zielonym swietle zostal potracony znajomy moich
rodzicow. Tak wiec czy owe przejscie jest takie bezpieczne? Raczej nie.
Nawet zielone swiatlo pieszym tego nie gwrantuje!! Dziwie sie zatem, jak
policja mogla zgodzic sie na przeniesienie go o jakies 20-30 m blizej torow?
po co byla to operacja, przeciez swiatla mozna bylo zamontowac na starych
pasach. Dodam jeszcze, ze koszmarem jest rowiez wyjazd z drogi osiedlowej na
aleje, szczegolnie - gdy chce sie dostac na 3 pas, by jechac w kierunku
centrum.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jurek Re: znów Piłsudskiego IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 05.11.02, 07:41
      masz 100% racji
      tylko debil/debile mogl wpasc na taki "genialny" pomysl
      powinien ktos wbic im mlotkiem najlepiej takim kolejowym do makowek
      ze na takich trasach buduje sie kladki
      wiem ze zaraz beda glosy ze to drogie
      wiec zapytam, ile warte jest ludzkie zycie ?
      • Gość: hevelius Re: znów Piłsudskiego IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 05.11.02, 09:13
        na temat kladek na pilsudskiego byla juz rozmowa ... bez skutku :( - miasto
        woli kupic fortepian za 800 tys. zl. niz pobudowac za te pieniadze kilka kladek
        a tym samym zwiekszyc bezpieczenstwo mieszkancow. Przypuszcam ze pieniadze te
        sa w skarbonce z napisem "kultura" a nie "bezpieczenstwo" ale ... ludzie traca
        przez to zdrowie a nawet zycie wiec moze warto by sie zastanowic...

        a co do przejscia tak blisko torow to dla mnie jest to bardzo dziwne -
        przypuscmy ze ktos jedzie alejami w strone podolszyc naprawde szybko (a to
        zdaza sie dosc czesto i tego nie zmienimy nawet najlepszymi radarami itd.),
        przejezdza przez tory prawie ze niezwalniajac i nagle zza "wzniesienia" na
        ktorym sa tory zauwaza kolejke samochodow stojacych na swiatlach? ...wtedy
        znowu na forum pojawia sie watek w stylu powyzszego... kazdemu jest przykro ale
        sytuacja i tak sie niezmienia ... ile osob musi tam zostac poszkodowanych ...
        czy nawet zginac aby wladze miasta cos z tym wreszcie ZROBILY?
        Pisze to nie tyle jako pieszy bo szczerze mowiac rzadko tamtedy chodze ale
        raczej jako kierowca, ktory nie chcialby miec nieprzyjemnosci, problemow ... a
        moze nawet czyjegos zycia na sumieniu przez glupote ludzi odpowiedzialnych za
        bezpieczenstwo w naszym miescie, bo niewierze ze tak "duzego" miasta nie stac
        na wydatek kilkuset tys. zl. , wydatek ktory moze uratowac komus zycie... :-/
        • stainless_steel_rat Re: znów Piłsudskiego 08.11.02, 08:01
          Gość portalu: hevelius napisał(a):

          > na temat kladek na pilsudskiego byla juz rozmowa ...
          bez skutku :( - miasto
          > woli kupic fortepian za 800 tys. zl. niz pobudowac za
          te pieniadze kilka kladek
          > a co do przejscia tak blisko torow to dla mnie jest to
          > bardzo dziwne - przypuscmy ze ktos jedzie alejami w
          > strone podolszyc naprawde szybko (a to zdaza sie dosc
          > czesto i tego nie zmienimy nawet najlepszymi radarami
          > itd.), przejezdza przez tory prawie ze niezwalniajac i
          > nagle zza "wzniesienia" na ktorym sa tory zauwaza
          > kolejke samochodow stojacych na swiatlach?

          I właśnie dlatego na tej drodze jest ograniczenie do
          60... Jak pewnie można było już z moich postów zauważyć
          nie jestem zwolennikiem kurczowego trzymania się
          przepisów, ale zawsze staram się jeździć tak, aby zdążyć
          zareagować na dowolne niebezpieczeństwo. I na przykład
          jadąc 80 przez tory spokojnie można wyhamować przed
          koreczkiem.
          A jeśli ktoś jest [tu wstawić dowolny epitet] i grzeje
          sporo ponad sto, to trudno się dziwić, że nie wyhamuje...

          > sytuacja i tak sie niezmienia ... ile osob musi tam
          > zostac poszkodowanych ... czy nawet zginac aby wladze
          > miasta cos z tym wreszcie ZROBILY?
          > Pisze to nie tyle jako pieszy bo szczerze mowiac rzadko
          > tamtedy chodze ale raczej jako kierowca, ktory nie
          > chcialby miec nieprzyjemnosci, problemow ... a moze
          > nawet czyjegos zycia na sumieniu przez glupote ludzi
          > odpowiedzialnych za bezpieczenstwo w naszym miescie, bo
          > niewierze ze tak "duzego" miasta nie stac na wydatek
          > kilkuset tys. zl. , wydatek ktory moze uratowac komus
          > zycie... :-/

          Jestem za budową kładek, ale póki co kładek nie ma, a
          dopóki ich nie będzie _trzeba_ jeździć tamtędy rozsądnie.
          Bo moim zdaniem zrzucanie odpowiedzialności za wypadki na
          władze miasta jest po prostu usprawiedliwianiem się a priori.
    • Gość: kwm Re: znów Piłsudskiego IP: 193.59.95.* 05.11.02, 10:09
      Przeniesienie tych pasów to plon działalności przedwyborczej lokalnego radnego.
      Intencje były dobre ale nie wszystko przemyślano do końca.
      Co do wyjazdu z osiedla to teraz trzeba mieć oczy z dwóch stron głowy.
      Często manewr nie udaje mi się i jestem zmuszony jechać prawym pasem aż do
      Zakładu Energetycznego i dalej w Wyszogrodzką.
      Samochody wypadają zza wzniesienia (tory) i w dodatku zaraz potem zmieniają pas
      na prawy, co uniemożliwia wyjazd. Chyba sytuacja bez wyjścia :((
    • Gość: cool Re: znów Piłsudskiego IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 05.11.02, 12:47
      Moze powrocic do przejazdu kolejowego z przed lat, kiedy przejechanie przez
      niego z predkoscia powyzej 5km/h konczylo sie urwaniem zawieszenia?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka